Majówka: pełno ludzi niektóre gastronomie otwarte

  • 02.05.2020, 19:32 (aktualizacja 02.05.2020, 21:50)
  • Jarosław Mazanek
Majówka: pełno ludzi niektóre gastronomie otwarte
(Złoty Potok, gm. Janów) Wolno wejść do lasu i parku. Nawet bez maseczki na twarzy. Staw „Amerykan” z bogatą ofertą gastronomiczną, piękna dolina Wiercicy w gminie Janów to podczas corocznej majówki gwarantowana miejscówka, że będzie „tłumnie, tłoczno, że palca między drzewa nie wciśniesz”. Jak wygląda Majówka 2020 w tym z jednych z najpopularniejszych miejsc na Jurze? Część gastronomii czynna, można coś zamówić do zjedzenia i do picia „na wynos”. Nie można jeszcze korzystać ze stolików. Działa popularny Bar Ostrężnik (na wynos). Przy samym stawie Amerykan czynne 2/3 z punków gastronomicznych. Piwo (z butelki) i inne napoje, kilka grilli. Przedsiębiorcy choć nie załamują rąk, to też nie tryskają optymizmem.

-Ludzi, jak pan widzi, jest sporo, choć do Majówki z poprzednich lat się to nie umywa. Staramy się coś zarobić, bo czynsz za teren płacimy do Gminy Janów za cały rok, choć wiadomo, że tu zarabiamy tylko w sezonie. A teraz, przez epidemię, to pierwszy weekend, kiedy próbujemy coś zarobić. A gmina Janów każe nam płacić czynsz normalnie, żadnych ulg -mówi właściciel jednego z czynnych barów z jedzeniem.

-Próbujemy coś zarobić -mówi właściciel kolejnej gastronomii- ale zapowiadano deszczową majówkę, ludzie przyjechali, choć nie tak tłumnie. Niech pan pokaże na zdjęciu, że stoliki mamy wyłączone, odgrodzone taśmą, Bo nam wolno tylko na wynos sprzedawać. Dobrze chociaż, że w lesie ludzie nie muszą w maseczkach chodzić, bo jeszcze baliby się tę kiełbasę z rusztu kupić, i zjeść jak na pikniku, z obawy, że mandat dostaną.

-Gdyby powiedziano tydzień przed Majówką, że gastronomia na wolnym powietrzu może pracować normalnie, byłoby więcej turystów, a tak, my do końca nie wiemy jak pracować, turyści też nie wiedzą dokładnie co wolno, a co nie -mówi kolejny barman.

W tym momencie nieco speszona turystka pyta, czy można skorzystać z toalety. Można! Bo właściwie bar niby czynny, a stoliki zamknięte. Można zamówić coś smacznego z grilla, jest i tradycyjny w Złotym Potoku pstrąg, jest kiełbaska. Ale żeby zjeść, trzeba odejść nad brzeg stawu, czy do lasu. Przy stoliku, jak człowiek, zjeść nie wolno.

 

Czy więc jechać na Majówkę! Zdecydowanie tak!

Wszyscy jesteśmy spragnieni przyrody, lasu, łąk. Jazdy na rowerze czy spacerów. Dolina Wiercicy była więc w sobotę 2 maja odwiedzana przez setki osób. Nieśmiało, ale coraz chętniej turyści zaczęli też korzystać z miejscowej gastronomii. Niedziela 3 Maja Święto Konstytucji zapowiada się bardziej deszczowo, ale komu nie straszne parę kropli, na pewno nie będzie żałował odwiedzając czy to Złoty Potok, dolinę Wiercicy, czy może zamki Mirów i Bobolice. (JotM)

Jarosław Mazanek

Zdjęcia (21)

Podpięte galerie zdjęć:

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu gazetamyszkowska.pl. MyszPress s.c. z siedzibą w Myszkowie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Longer
Longer 04.05.2020, 13:30
Antoni Kosiba -
Zgadzam się, jednak trudno na dłuższą metę ograniczać działalność gastronomii i możliwość korzystania przez ludzi z rekreacji na świeżym powietrzu, mimo to spora część osób ma wszelkie regulacje w nosie. Przecież możliwe jest zakup dań na wynos, a następnie skonsumowanie ich w miejscu ustronnym z zachowaniem zasad higieny.
Antoni Kosiba
Antoni Kosiba 04.05.2020, 11:39
Niektórzy ludzie to dno dna, niczego nie rozumieją! Dopóki ciężko nie zachorują na COVID-19 dopóty będą ignorować zagrożenie, nie będą nosić masek ochronnych i nie zachowają bezpiecznej odległości od siebie!

Pozostałe