Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
wtorek, 19 maja 2026 22:30
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

NIE WIADOMO GDZIE,  KIEDY?  MIESZKAŃCY GMINY ZASKOCZENI POMYSŁAMI RZĄDU

Plany Centralnego Portu Komunikacyjnego w powiecie zawierciańskim: (powiat zawierciański) Nowe linie kolejowe, których powstanie planowane jest w związku z realizacją Centralnego Portu Komunikacyjnego wzbudzają ciekawość, ale i zaniepokojenie mieszkańców praktycznie w całej Polsce. Zaprezentowane na mapach warianty możliwego przebiegu nowych linii kolejowych budzą liczne wątpliwości, a nawet protesty. Nie wiadomo gdzie dokładnie przebiegać miałaby nowa linia i czy nie okaże się to kłopotliwe dla mieszkańców takich gmin jak np. Ogrodzieniec i Kroczyce. Nie wiadomo też kiedy inwestycje kolejowe miałyby dojść do skutku. Jak informuje Centralny Port Komunikacyjny, niekonkretne jeszcze plany sięgają nawet 2040 roku.
Podziel się
Oceń

(powiat zawierciański) Nowe linie kolejowe, których powstanie planowane jest w związku z realizacją Centralnego Portu Komunikacyjnego wzbudzają ciekawość, ale i zaniepokojenie mieszkańców praktycznie w całej Polsce. Zaprezentowane na mapach warianty możliwego przebiegu nowych linii kolejowych budzą liczne wątpliwości, a nawet protesty. Nie wiadomo gdzie dokładnie przebiegać miałaby nowa linia i czy nie okaże się to kłopotliwe dla mieszkańców takich gmin jak np. Ogrodzieniec i Kroczyce. Nie wiadomo też kiedy inwestycje kolejowe miałyby dojść do skutku. Jak informuje Centralny Port Komunikacyjny, niekonkretne jeszcze plany sięgają nawet 2040 roku.
Planowany Centralny Port Komunikacyjny ma być węzłem przesiadkowym między Warszawą i Łodzią. Ma zintegrować transport lotniczy, kolejowy i drogowy. Ok. 37 kilometrów na zachód od stolicy powstać ma Port Lotniczy Solidarność. Przy porcie lotniczym planuje się węzeł kolejowy. Jazda pociągiem po nowych lub zmodernizowanych trasach ma umożliwić przejazd między stolicą i największymi miastami kraju w nie więcej niż 2,5 godziny.
Program CPK zakład budowę 1600 km nowych linii kolejowych, które z 10 kierunków mają prowadzić do Portu Lotniczego Solidarność i do Warszawy. - Każda z 10 kolejowych „szprych”, prowadzących do CPK, składać się będzie z nowych odcinków sieci oraz z wyremontowanych lub zmodernizowanych fragmentów istniejącej infrastruktury. Na potrzeby budowy tego kolejowego systemu doszło do podziału zadań inwestycyjnych między spółki CPK i PKP PLK – czytamy na stronie internetowej CPK.
Najbliższe w czasie planowane inwestycje to 140 nowych linii, głownie na trasie łączącej Warszawę z CPK i Łodzią. Reszta inwestycji kolejowych zaplanowana jest do 2040 roku.

LINIE DUŻYCH PRĘDKOŚCI W POWIECIE ZAWIERCIAŃSKIM
W naszym województwie zbudowanych ma zostać 100 kilometrów nowych linii kolejowych, z czego jako priorytetowe wskazuje się dwie linie dużych prędkości. Pierwsza z nich to linia nr 111, która ma być przedłużeniem Centralnej Magistrali Kolejowej oraz linia nr 113 Katowice – Kraków. Linie te połączyć się mają w Węźle Małopolsko-Śląskim i stworzyć nowy układ szybkich połączeń między Katowicami, Krakowem, Centralnym Portem Komunikacyjnym, Warszawą. - W zamierzeniu projektantów, będzie to uzupełnienie intensywnie użytkowanych linii łączących Górny Śląsk z Małopolską i Mazowszem. Dzięki temu pociągi dalekobieżne jadące przez WMŚ i Katowice skrócą czas przejazdu, a do stolicy Górnego Śląska będzie mogło dotrzeć więcej pociągów niż obecnie – czytamy w komunikacie CPK. 
Już wiadomo, że pomysły rządu wywołują np. sprzeciw Krakowa, którego samorząd dostrzegł niezgodność na razie iluzorycznych propozycji rządowych z tym co Kraków już buduje. Ale podobnie jest w wielu dużych i małych miastach, a nawet wioskach. Ich mieszkańcy obawiają się, że planowane linie oznaczają wysiedlenia, albo tory tuż za płotem. 
Korzyści z projektów rządu:
Dzięki Węzłowi Małopolsko-Śląskiemu przejazd z Katowic do Krakowa może potrwać 35 minut. Jednym z zamierzeń jest też zmniejszenie ruchu drogowego.
Nie tylko linie 111 i 113 są planowane w województwie śląskim. Nowa linia ma też połączyć Chybie, Jastrzębie Zdrój i czeski Bogumin, co z kolei ma umożliwić szybkie połączenie między Katowicami i Ostrawą.
Od 10 lutego do 10 marca na stronie konsultacje.cpk.pl prowadzone były konsultacje społeczne, w których wszyscy zainteresowani mogli zgłaszać uwagi do przedstawionych planów linii kolejowych i tras drogowych.

ORIENTACYJNE LINIE PRZEBIEGAJĄ PRZY OGRODZIEŃCU, KROCZYCACH I PILICY
Na mapach załączonych do Strategicznego Studium Lokalizacyjnego Inwestycji Centralnego Portu Komunikacyjnego, które przedstawiają przebieg korytarza kolejowego w naszym rejonie, zaprezentowano kilka wariantów orientacyjnego przebiegu nowych linii kolejowych. Przez miejscowości naszego powiatu poprowadzono trzy z czterech wariantów. Proponowane linie mogłyby przebiegać obok takich miejscowości jak: Przyłubsko, Siamoszyce, Fugasówka, Rokitno Szlacheckie (wariant pomarańczowy); Siemięrzyce, Kroczyce, Zawiercie, Rokitno Szlacheckie, Niegowoniczki (wariant jasnoniebieski); Pradła, Mokrus, Giebło, Kocikowa, Ryczów (wariant zielony). To wynika z bardziej szczegółowych map przebiegu korytarza kolejowego. Z kolei na mapie ukazującej całe województwo śląskie zaznaczono tylko największe miasta, a więc bez Zawiercia. Zastosowano różną legendę na mapach, co może nastręczać pewnych trudności w odnalezieniu linii zaznaczonych na jednej mapie z tym, co widnieje na drugiej mapie.

NIEWIADOMA NA DALEKIM HORYZONCIE CZASOWYM
Póki co wszystko jest orientacyjne, konsultowane, a dla mieszkańców projekty CPK  są po prostu  wielką niewiadomą i budzą obawy. Inwestycje kolejowe planowane nawet do 2040 roku to bardzo odległy horyzont. Po przejrzeniu informacji zawartych na stronie CPK trudno nam powiedzieć kiedy ewentualnie miałaby dojść do skutku budowa nowych linii na terenie naszego powiatu.
O ile same plany i zamierzenia rozwijają przed nami imponującą wizję wspaniałego portu lotniczego oraz rozwój linii kolejowej i drogowej w całym kraju, odmieniając na lepsze krajowy transport, o tyle w chwili obecnej wydaje się to aż zbyt piękne, by było możliwe. Wszyscy chcielibyśmy, by taka wizja stała się rzeczywistością. Ale – niestety, jest pewne ale. Wytyczony horyzont czasowy jest bardzo odległy. Co wybudujemy w 20 lat? Ile trudności może w tym czasie pojawić się na drodze tych inwestycji? Jakie zmiany na rynku pracy, w branży kolejowej, w gospodarce? Trudno to przewidzieć i możliwe, że równie trudno tworzyć plany infrastrukturalne wybiegające dwie dekady do przodu. Innym problemem, który już zaczyna się pojawiać na etapie konsultacji społecznych jest proponowany przebieg nowych linii kolejowych. Mieszkańcy obawiają się nowych linii kolejowych, ich przebiegu przez miejsca zurbanizowane i zamieszkane. Obawiają się również, czy inwestycje kolejowe nie zmuszą ich do przesiedleń. Mikołów, Konstantynów Łódzki, Weliszew to przykłady miejsc w Polsce, w których zaprezentowany orientacyjny przebieg nowych linii kolejowych wzbudzają emocje i niepewność mieszkańców.
Edyta Superson


Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaRentSTEEL  -stal pręty siatka wypalanie plazmą
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama