Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 14 maja 2026 16:58
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

KOSZ NA PSIE KUPY ZA 3000?

(Myszków) Na 10 pojemników na psie kupy i 15 koszy ulicznych Urząd Miasta Myszkowa wyda 32 tysiące. 30 tysięcy ma kosztować 25 stojaków na rowery „z logo miasta”. 5000 zł miasto wydało na… 5000 ulotek, na których tłumaczy mieszkańcom jak prawidłowo palić w piecach „kopciuchach”. Wychodzi po złotówce za ulotkę. Nie tylko my zastawiamy się, czy te wydatki miasta nie są absurdalnie wysokie. Pojemnik na psie kupy można kupić za 200 zł, „wypasiony” za 400-600 zł. Dlaczego płacimy po 3200 zł? -pytał podczas sesji Rady Miasta Myszkowa radny Tomasz Załęcki z PiS. Czy to prawda, że wszystkie 3 zlecenia wykonuje dla miasta jedna i ta sama firma Carce? -pytał radny. Odpowiedź burmistrza Włodzimierza Żaka była wymijająca: skoro firma wygrywająca każde zlecenie nazywa się tak samo, to pewnie „ta sama firma”.
Podziel się
Oceń

(Myszków) Na 10 pojemników na psie kupy i 15 koszy ulicznych Urząd Miasta Myszkowa wyda 32 tysiące. 30 tysięcy ma kosztować 25 stojaków na rowery „z logo miasta”. 5000 zł miasto wydało na… 5000 ulotek, na których tłumaczy mieszkańcom jak prawidłowo palić w piecach „kopciuchach”. Wychodzi po złotówce za ulotkę. Nie tylko my zastawiamy się, czy te wydatki miasta nie są absurdalnie wysokie. Pojemnik na psie kupy można kupić za 200 zł, „wypasiony” za 400-600 zł. Dlaczego płacimy po 3200 zł? -pytał podczas sesji Rady Miasta Myszkowa radny Tomasz Załęcki z PiS. Czy to prawda, że wszystkie 3 zlecenia wykonuje dla miasta jedna i ta sama firma Carce? -pytał radny. Odpowiedź burmistrza Włodzimierza Żaka była wymijająca: skoro firma wygrywająca każde zlecenie nazywa się tak samo, to pewnie „ta sama firma”.


 

Na sesji Rady Miasta Myszkowa 6 lutego pytania do burmistrza o kosze na psie kupy, ulotki „jak palić w piecu” po złotówce za sztukę i chyba rekordowo drogie stojaki na rowery były na pewno jednymi z ciekawszych. -Czy to prawda, że wszystkie te zlecenia wykonuje ta sama firma? -pytał radny Tomasz Załęcki.


 

Sprawdzamy w Biuletynie Informacji Publicznej Miasta Myszkowa. Rzeczywiście. Carte s.c. Katarzyna Urbańska i Bartosz Urbański z Myszkowa oferuje ustawienie koszy na kupy i stojaków na rowery mniej więcej za tyle ile chce na to wydać myszkowski urząd. A mało nie jest. 32. 533 zł. Wioletta Dworaczyk, naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska UM Myszków na sesji potwierdza, że „mniej więcej tyle” urząd przewidział na zakup tych koszy i pojemników. Prostuje jednak pytanie-stwierdzenie radnego Załęckiego, że nie jest to cena za 10 szt. pojemników na psie odchody, gdyż zlecenie obejmuje też 15 szt. betonowych koszy ulicznych na śmieci. Średnio wychodzi po 1300 nie 3200 zł, ale patrząc na specyfikację zamówienia: kąt daszku, ile ma wystawać, sposób lakierowania, obróbka cmc, to raczej „kosz na kupy z podajnikiem wydaje się w zapytaniu urzędu przedmiotem o wiele droższym. Oferta 32,5 tys. za całość nie rozdziela ile miasto zapłaci za betonowy kosz na odpadki, ile za pojemnik na psie odchody. Być może nikt inny nie jest w stanie wykonać koszy i pojemników taniej, przy tak skomplikowanych wymaganiach technicznych. Nie tylko radny Załęcki był zaskoczony, że musimy mieć tak drogie pojemniki i kosze. Czy na pewno za pojemnik na psie kupy miasto musi wydawać po około 2 tysiące? Podobne można kupić za 600 złotych, tańsze za 200 zł.


 

25 stojaków na rowery za 30 tysięcy? Cena też wydaje się luksusowa. I to zlecenie dla Urzędu Miasta Myszkowa realizuje firma Carte sc. Podobnie za radnym Załęckim powtarzamy pytanie, czy stojaki na rowery muszą być tak drogie? Burmistrz Włodzimierz Żak tłumaczył w odpowiedzi, że stojaki (podobnie jak wcześniej kosze i pojemniki na psie kupy) są droższe (naszym zdaniem koszmarnie drogie), ponieważ są opracowane zgodnie z koncepcją estetyki miasta, z logo, z „porządnych materiałów”. Ponownie poparła burmistrza w jego tłumaczeniu naczelnik Wioletta Dworaczyk z ochrony środowiska. Nie zarzucamy ani burmistrzowi, ani pracownikom urzędu zmowy z wykonawcą, jednak sytuacja w jakiej znalazły się finanse miasta wydaje się być dla tych ostatnich niekorzystna. Urząd Miasta Myszkowa opracował tak dokładnie specyfikację zamówienia: jaki ma być kosz, z jakich materiałów (elementy drewna), pod jakim kątem daszek nad pojemnikiem na psie kupy, że nikt poza firmą Carte sc. wydaje się nie być zainteresowany dostarczaniem dla Urzędu Miasta ulotek z dziurką, stojaków na rowery i koszy na psie kupy. Dla porównania: wydawca Gazety Myszkowskiej kilka lat temu zamontował przed wejściem do redakcji Gazety Myszkowskiej 2 stojaki na rowery. Naszym zdaniem całkiem solidne, ze stali nierdzewnej. Wytrzymały próbę czasu, stan ciągle idealny. Można przypiąć rower, czy usiąść jak na trzepaku, odwiedzając Kebab na dole. Koszt wraz z montażem nie przekroczył 750 zł za dwa, wychodzi po 350 zł/sztuka. Miasto zapłaci 1200 zł/ sztuka, ale za to z wyciętym w stali nierdzewnym logo o mieście, które rozwija/zwija* (niepotrzebne skreślić) możliwości. I bez kosztów montażu!


 

Miasto uczy palić… w kopciuchach


 

Mieszkańcy Myszkowa pamiętają zapewne kompromitację miasta z ustawieniem telebimu na Placu Dworcowym. Urządzenie, jego utrzymanie przez kilka lat kosztowało już setki tysięcy złotych. A telebim najpierw był samowolą budowlaną, co potwierdził nadzór budowlany, więc służby burmistrza Żaka musiały urządzenie wstydliwe rozbierać. Gdy już stanął legalnie, często był zepsuty. Miało być kino letnie, oprawa koncertów na Dni Myszkowa. Podczas ostatnich z 2019 roku telebim na Dni Myszkowa…. zdemontowano. Ale pamiętamy też jak telebim ciągle wyświetlał poradnik jak… palić w piecu. Czy przypadkiem walka ze smogiem nie powinna polegać na likwidacji kopciuchów, a nie poradnikach „jak kopcić efektywnie?” Okazuje się, że poradnik kopcenia w kopciuchu to nie jedyne osiągnięcie Urzędu Miasta Myszkowa na walkę ze smogiem. 5000 zł miasto wydało na ulotkę-zawieszkę (np. na drzwiczki od kopciucha) z instrukcją, ładnie wydrukowaną, na grubym papierze z treścią: jak w kopciuchu ładnie kopcić! Koszt 5000 zł, 1 zł za ulotkę. Ulotki o tej samej treści, bez eleganckiej dziurki to koszt w zamówieniu internetowym… 300 zł. Tylko po co w ogóle coś takiego drukować? Naszym zdaniem w sprawie ulotek ewidentnie ktoś w Urzędzie Miasta Myszkowa „odleciał”. Niestety, za nasze pieniądze.


 

Jarosław Mazanek


 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama