Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 18 maja 2026 07:57
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

NA REMONT SKRZYŻOWANIA DRÓG WOJEWÓDZKICH MOŻE BRAKNĄĆ PIENIĘDZY

(Żarki) We wtorek 29 października podczas sesji Rady Miejskiej w Żarkach burmistrz Klemens Podlejski poruszył kilka bieżących tematów, dotyczących m.in. inwestycji drogowych oraz dalszego rozwoju Osiedla 600-lecia. Pod znakiem zapytania stoi ewentualny remont skrzyżowania DW 789 i 792. Urząd Marszałkowski nie ma pieniędzy na nowe zadania i inwestycje, co oznacza, że koszt remontu musiałaby w większej części wziąć na siebie gmina. A w tej chwili nie wiadomo, czy Żarkom uda się wygospodarować w przyszłorocznym budżecie pieniądze na remont dróg, które są w zarządzie województwa.
Podziel się
Oceń

(Żarki) We wtorek 29 października podczas sesji Rady Miejskiej w Żarkach burmistrz Klemens Podlejski poruszył kilka bieżących tematów, dotyczących m.in. inwestycji drogowych oraz dalszego rozwoju Osiedla 600-lecia. Pod znakiem zapytania stoi ewentualny remont skrzyżowania DW 789 i 792. Urząd Marszałkowski nie ma pieniędzy na nowe zadania i inwestycje, co oznacza, że koszt remontu musiałaby w większej części wziąć na siebie gmina. A w tej chwili nie wiadomo, czy Żarkom uda się wygospodarować w przyszłorocznym budżecie pieniądze na remont dróg, które są w zarządzie województwa.


 

W sprawozdaniu z pracy w okresie międzysesyjnym burmistrz Żarek Klemens Podlejski mówił między innymi o posiedzeniu Zarządu Śląskiego Związku Gmin i Powiatów, które odbyło się na początku października. Podczas tego spotkania samorządowcy rozmawiali np. o kondycji polskiej służby zdrowia. Jak mówił burmistrz Podlejski, poruszono kwestię braków kadrowych w szpitalach i niewystarczającego finansowania systemu opieki zdrowotnej. W Bielsku-Białej samorządowcy dyskutowali również o zwierzynie leśnej. Dzikie zwierzęta wolno żyjące pojawiają się w miastach i podchodzą do zabudowań, mieszkańcy skarżą się np. na dziki ryjące posesje. Mierzą się z tym również gminy powiatu myszkowskiego. Klemens Podlejski mówił, że jest wiele interwencji dotyczących saren, borsuków, dzików. Np. gdy dochodzi do wypadku z udziałem zwierzęcia, gmina interweniuje. Ponosi koszty utylizacji martwych zwierząt, choć zgodnie z prawem nie jest to obowiązek gminy. Dodał przy tym, że w przypadku wypadków drogowych z udziałem zwierząt, gmina stara się reagować, choć takie interwencje zdarzają się na drogach, którymi nie zarządza gmina – np. wojewódzkich, czy powiatowych. Burmistrz Podlejski mówił podczas sesji, że wolno żyjąca zwierzyna należy do Skarbu Państwa. Kłopot ze zwierzyną leśną dotyka wiele samorządów, dlatego Śląski Związek Gmin i Powiatów opracował propozycje zmian w prawie, które miałyby przyczynić się do rozwiązania tych problematycznych kwestii.


 

SZANSA NA REMONT JEST, ALE CZY ZNAJDĄ SIĘ PIENIĄDZE?


 

W połowie października burmistrz rozmawiał z Marszałkiem Województwa Jakubem Chełstowskim na temat remontu skrzyżowań dwóch dróg wojewódzkich 789 i 792. Chodzi o skrzyżowanie w rejonie ulic Strażackiej, Piłsudskiego, Ofiar Katynia i Targowej. Jak mówił K. Podlejski, szansa na wykonanie remontu jest. Ale jest też pewien problem, który stawia pod znakiem zapytania ewentualne prace. Póki co nie wiadomo, czy Żarki będą mogły wygospodarować w przyszłorocznym budżecie pieniądze na ten remont. Jak wyjaśniał podczas sesji burmistrz, Urząd Marszałkowski poinformował, że nie ma środków na nowe inwestycje i zadania. To oznacza, że sfinansowanie prac spadłoby na gminę. Klemens Podlejski zwrócił uwagę, że drogi wojewódzkie nie podlegają gminie. Żarki mają swoje drogi, o które gmina powinna dbać w pierwszej kolejności.


 

DWIE FIRMY ZAINTERESOWANE PRACAMI PRZY WIERZBOWEJ


 

Na początku października otwarto oferty w przetargu na rewitalizację obszaru rekreacji przy ul. Wierzbowej. Zgłosiło się dwóch oferentów – firma TECHBUD z Opola z ceną 6,8 mln złotych oraz MARMADEX z Myszkowa, której cena wynosi niespełna 3,1 mln zł. Żarki na to zadanie zamierzają przeznaczyć nieco ponad 2,6 miliona złotych. Postępowanie nie zostało jeszcze rozstrzygnięte. W ramach tej inwestycji miałaby zostać m.in. przebudowana niecka basenu, zagospodarowane tereny przyległe oraz wybudowany parking.


 

Zakończono budowę placów zabaw w Czatachowie, Wysokiej Lelowskiej i Kotowicach. Wszystkie trzy zadania były dofinansowane ze środków Urzędu Marszałkowskiego w ramach konkursu „Inicjatywa Sołecka”. Pojawiły się nowe karuzele, huśtawki i inne urządzenia do zabawy dla najmłodszych, ławki oraz kosze na śmieci.


 

PRACE NA OSIEDLU 600-LECIA IMPULSEM DO ROZWOJU GMINY


 

Podczas październikowej sesji Klemens Podlejski mówił również o pracach na Osiedlu 600-lecia. Wykonywana jest kanalizacja deszczowa i sanitarna, wodociągi, budowane są drogi. Jak mówił burmistrz, na tym osiedlu jest ok. 16 ha dopuszczonych do zabudowy. Gmina ma zamiar uzbroić teren, dzięki czemu powstanie ok. 160 działek budowlanych do zagospodarowania i zamieszkania. To drugi przypadek w Żarkach, gdy gmina uzbraja tak duży teren. - Jednocześnie chcę poinformować, że Tauron kończy dokumentację na zasilanie tych działek w energię elektryczną. Działki będą uzbrojone, będzie zbudowana droga. Myślę, że duże zainteresowanie Osiedlem 600-lecia będzie impulsem do rozwoju Żarek – mówił burmistrz Klemens Podlejski.


 

MIKOŁAJKOWA POMOC DLA KRESOWIAKÓW


 

W tym roku Żarki po raz pierwszy przyłączyły się do akcji pn. „Mikołaj z Polakami na Kresach”. Na terenie placówek oświatowych prowadzona jest zbiórka artykułów szkolnych, zabawek i słodyczy. Trafią one do Polaków mieszkających na Wileńszczyźnie, Białorusi i Ukrainie. Zbiórka trwa do 13 listopada.


 

Akcję prowadzi Towarzystwo Patriotyczne „Kresy”, które ma swoją siedzibę w Częstochowie. Dzięki jego działalności dzieci i młodzież z takich krajów jak Litwa, Białoruś, Ukraina i Łotwa przyjeżdżają do Polski na wakacje. (es)


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama