Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 14 maja 2026 05:09
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

DRUGIE ŻYCIE SZKLANYCH BUTELEK

Jak pokazują statystyki, co roku wyrzucamy na śmietnik prawie 110 mln zwrotnych butelek po piwie, a przecież butelka zwrotna to najbardziej przyjazne dla środowiska opakowanie, w jakim dostępne jest piwo - może być użyta nawet do 25 razy, a czas jej życia trwa nawet do 5 lat. Dlaczego zatem nie oddajemy ich do sklepu? Jak pokazują badania przeprowadzone na zlecenie Grupy Żywiec największą barierą konsumentów przy oddawaniu butelek jest paragon. Warto przy tym również wiedzieć, że obowiązek przyjęcia butelek i zwrot kaucji to dwie różne rzeczy.
Podziel się
Oceń

Jak pokazują statystyki, co roku wyrzucamy na śmietnik prawie 110 mln zwrotnych butelek po piwie, a przecież butelka zwrotna to najbardziej przyjazne dla środowiska opakowanie, w jakim dostępne jest piwo - może być użyta nawet do 25 razy, a czas jej życia trwa nawet do 5 lat. Dlaczego zatem nie oddajemy ich do sklepu? Jak pokazują badania przeprowadzone na zlecenie Grupy Żywiec największą barierą konsumentów przy oddawaniu butelek jest paragon. Warto przy tym również wiedzieć, że obowiązek przyjęcia butelek i zwrot kaucji to dwie różne rzeczy.


 

Teoretycznie zwrot butelki powinien być niezwykle prostą sprawą. Idziemy do sklepu, oddajemy butelkę, odbieramy kaucję – zazwyczaj w kwocie od 30 do 50 groszy – i chcąc nie chcąc, przyczyniamy się do dbania o środowisko. Teoretycznie, bo rzeczywistość pokazuje, że jednym z głównych problemów jest wymaganie sprzedawców, aby klienci okazywali paragony potwierdzające zakup piwa w butelkach zwrotnych. Co ciekawe, istotnym powodem, dla którego nie oddajemy butelek jest również to, że dla wielu – o dziwo - kojarzy się to negatywnie, z czymś kłopotliwym, wręcz wstydliwym.


 

CO O PRZYJĘCIU BUTELEK MÓWIĄ PRZEPISY?


 

Przepisy ustawy z 13 czerwca 2013 r. o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi (Dz.U. poz. 888 ze zm.) nie nakładają na przedsiębiorców obowiązku przyjmowania odpadów opakowaniowych po produktach, których nie mają w swojej ofercie. Tym samym sprzedawca może odmówić przyjęcia poszczególnych rodzajów butelek, tłumacząc to tym, że nie posiada ich w sprzedaży. I tak, jest to jak najbardziej zgodne z prawem. Art. 44 stanowi, że przedsiębiorca prowadzący jednostkę handlu detalicznego o powierzchni handlowej powyżej 2000 m2 jest obowiązany prowadzić na własny koszt selektywne zbieranie odpadów opakowaniowych po produktach w opakowaniach, które znajdują się w ofercie handlowej tej jednostki. Tym samym, butelki po produktach występujących w swojej ofercie, obowiązkowo zobowiązane są przyjmować większe sklepy. Tymczasem te mniejsze, zgodnie z art. 42 wspomnianej powyżej ustawy, zobowiązane są jedynie do przekazania informacji m.in. o dostępnym systemie zwrotu, co najmniej przez wywieszenie takiej informacji w miejscu sprzedaży. Zatem w przypadku mniejszych sklepów, to od ich właścicieli zależy, czy będą przyjmowali butelki zwrotne czy też nie.


 

A KAUCJA?


 

Inną kwestią jest zwrot pobranej kaucji. Klient, chcąc uzyskać zwrot uprzednio pobranej kaucji powinien wykazać, że do jej pobrania rzeczywiście doszło. Zatem sprzedawca może zażądać dowodu, tj. okazania paragonu, na którym pobranie kaucji zostało odnotowane. W sytuacji pobrania kaucji za opakowanie, sklep zobligowany jest do jej zwrócenia. Da przykładu, Regulamin przyjmowania butelek zwrotnych w marketach Kaufland mówi w §3 „(...) Informacja o tym, czy dany napój sprzedawany jest w kaucjowanej butelce, w tym wysokość pobieranej przez Kaufland kaucji, zamieszczona jest na etykiecie cenowej, znajdującej się przy danym artykule” oraz §4 „W Sklepach odbierane są butelki zwrotne po napojach, przy sprzedaży których Kaufland pobierał kiedykolwiek kaucje. (...) W zamian za oddaną butelkę Klient otrzyma Bon o wartości nominalnej odpowiadającej kwocie kaucji, która pobierana jest przez Kaufland przy sprzedaży napojów w tego rodzaju butelkach zwrotnych.”


 

Do ostatniej, znaczącej podwyżki ceny kaucji za butelki zwrotne doszło w lutym 2017 roku, kiedy producent takich marek jak Żywiec, Heineken, EB, Warki czy Tatr podniósł cenę kaucji z 0,35 do 0,50 zł. Niedługo później tym śladem poszły inne piwowarskie koncerny: Kampania Piwowarska (Tyskie, Lech, Żubr) i grupa Carlsberg (Okocim, Kasztelan, Harnaś, Piast).


 

SZKLANA EKOLOGIA


 

Od 1 sierpnia 2019 do 31 sierpnia 2020 roku Grupa Żywiec prowadzić będzie akcje „Daj butelce drugie Życie” Jej głównym celem jest umożliwienie zwrotu butelek bez konieczności posiadania paragonu, stanowiącego największą barierę dla klientów. Dlatego też, partnerzy akcji zdecydowali się przyjąć butelki zwrotne wybranych marek bez konieczności udowodnienia, że butelki pochodzą z ich sklepu za 0,35 zł. Różnica 0,15 zł pomiędzy pełną wartością kaucji, a sugerowaną ceną za którą sklep odbierze butelki bez paragonu, trafia do sklepu. Stanowi ona zachętę dla sklepu oraz pokrycie kosztów związanych z koniecznością sortowania lub zabezpieczenia dodatkowej powierzchni.


 

Z kolei Kampania Piwowarska otworzyła 9 sierpnia w Poznaniu pilotażowy punkt, w którym – również bez paragonu - można oddać butelkę zwrotną każdego producenta i otrzymać za nią kaucję od 30 do 50 gr. Za butelki marek należących do Kompanii Piwowarskiej firma zwróci w takim wypadku 50 gr/szt. kaucji, natomiast w przypadku butelek pozostałych producentów – kaucję w wysokości 30 gr/szt.


 

Według szacunków, gdyby przestać produkować szklane butelki zwrotne, powstałoby rocznie niemal 600 tys. ton dodatkowych odpadów, które huty musiałyby przerabiać, pracując bez przerwy, przez dwa lata. Dziwi zatem, dlaczego to właśnie głównie półlitrowe butelki po piwie są dziś podstawowym opakowaniem, za który pobiera się kaucje. Butelki po winie czy wódce nie są poddawane kaucji, a przecież pijemy niemałe ilości tych trunków. (AB)


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomekTreść komentarza: Widzę w komentarzach że jakaś zorganizowana akcja w obronie niszczyciela przyrody. Kto sponsoruje?Data dodania komentarza: 6.05.2026, 05:29Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!
Reklama
Reklama
Reklama