Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
środa, 13 maja 2026 07:59
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

15-latka potwierdza w zeznaniach: KSIĄDZ UPRAWIAŁ ZE MNĄ SEKS

(Myszków, Koniecpol) Dzisiaj dziewiętnastoletnia młoda kobieta, w trakcie popełnienia przestępstwa, które przypisuje się księdzu z parafii w Koniecpolu dziewczynka niespełna lat 15 potwierdziła w zeznaniach, że ksiądz jednej z koniecpolskich parafii uprawiał z nią regularnie seks. Śledztwo w tej sprawie, po zawiadomieniu złożonym przez Delegata Biskupa Kieleckiego ds. Obrony Dzieci i Młodzieży prowadzi Prokuratura Rejonowa w Myszkowie. Jak stwierdza Prokurator Rejonowy Dariusz Bereza, poszkodowana złożyła zeznania, potwierdziła okoliczności przestępstwa. Jeżeli wiarygodność jej zeznań potwierdzi biegły psycholog, prokuratura zamierza księdzu postawić zarzuty karne. Dotychczas śledztwo było prowadzone „w sprawie”.
Podziel się
Oceń

Okoliczności zawiadomienia Kurii Kieleckiej potwierdzali nam wcześniej rzecznik Prok. Okręgowej Tomasz Ozimek i prokuratura prowadząca śledztwo. Pisaliśmy o tym w artykule z 19 lipca „KSIĄDZ MIAŁ UPRAWIAĆ SEKS Z DZIEWCZYNKĄ- KIELECKA KURIA ZAWIADOMIŁA PROKURATURĘ!”. Do seksu księdza z nieletnią miało dochodzić w latach 2013-14 w jednej z parafii w Koniecpolu. Już w 2016 roku inny ksiądz zgłosił to swoim przełożonym.


 

Prok. Dariusz Bereza: -Pokrzywdzona została przesłuchana w obecności psychologa, potwierdziła wszystkie okoliczności przestępstwa. Zeznała, że było to seks regularny, wielokrotny. Otrzymaliśmy kilka dni temu opinię psychologiczną. W opinii biegłego psychologa zeznania kobiety są spójne, prawdziwe, wiarygodne. W opinii prokuratury mamy pełny materiał dowodowy do postawienia zarzutów.


 

Pytamy, czy podejrzewany ksiądz, wtedy z Koniecpola, był już przesłuchiwany: -Nie, zostanie wezwany wtedy, jeżeli zapadnie decyzja o postawieniu mu zarzutów- mówi prok. Bereza.


 

Jak się dowiedzieliśmy, choć to Kuria Kielecka, jej delegat ds. Obrony Dzieci i Młodzieży złożył w tym roku zawiadomienie do prokuratury, są trudności z uzyskaniem dokumentów z toczącego się w roku 2016 postępowania kanonicznego. Prokuratura zwróciła się o te dokumenty do Kurii, dostała odpowiedź, że zostały przekazane do Kongregacji ds. Wiary w Watykanie. Śledczych interesuje m. in. to, jak zakończyło się postępowanie kanoniczne. Wiemy, że ksiądz z Koniecpola, któremu zarzuca się seks z nieletnią poniżej 15 roku życia, był wydalony ze stanu kapłańskiego, złożył rekurs od tej decyzji (coś jak zażalenie, apelacja). W efekcie organy Kościoła Katolickiego zmieniły decyzję o wydaleniu ze stanu kapłańskiego, na zawieszenie i zakaz pracy z młodzieżą do 3 lat. Ten zakaz mija księdzu w roku 2020.


 

Prokuratura chciałaby wiedzieć, czy i gdzie obecnie pracuje ksiądz, ale Kuria nie udzieliła takich informacji. Wiemy tyle, że przebywa w miejscu zamieszkania, którym jest mała wioska na kielecczyźnie.


 

Przełożeni księdza odpowiedzą karnie?


 

Inny wątek tej sprawy dotyczy odpowiedzialności hierarchów Kościoła za to, że tak późno, dopiero kilka lat od przestępstwa Kuria Kielecka zdecydowała się zawiadomić prokuraturę. Przełożeni księdza dowiedzieli się od innego wikarego o sprawie w roku 2016. Wg naszych informacji wikary pytał swoich przełożonych, czy ma zawiadomić organy ścigania. Miał jednak otrzymać odpowiedź z Kurii, że „my się tym zajmiemy”. Już od 2014 roku obowiązuje przepis, zmodyfikowany w roku 2017, nakładający obowiązek, że osoba, która wie o obcowaniu płciowym z osobą poniżej 15 roku życia (sam czyn zagrożony karą od 2 do 12 lat pozbawienia wolności) sama podlega odpowiedzialności karnej, jeżeli mając wiedzę o takim przestępstwie, nie zgłosi tego odpowiednim służbom. Kuria Kielecka czekała 4 lata!


 

Myszkowska prokuratura nie wyklucza prowadzenia dochodzenia również w tym kierunku, kto z hierarchów Kurii Kieleckiej może odpowiadać za to, że zawiadomienie zostało złożone po 4 latach, czy ktoś celowo lub przez zaniedbanie ukrywał fakt popełniania przestępstw przez księdza z parafii w Koniecpolu. (JotM)


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomekTreść komentarza: Widzę w komentarzach że jakaś zorganizowana akcja w obronie niszczyciela przyrody. Kto sponsoruje?Data dodania komentarza: 6.05.2026, 05:29Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!
Reklama
Reklama
Reklama