Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 8 stycznia 2026 13:30
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

W SPRAWIE ROWÓW NIC SIĘ NIE ZMIENIŁO

(Gniazdów, gm. Koziegłowy) Na naszych łamach poruszyliśmy kiedyś sprawę rowów przy ul. Dzielnej w Gniazdowie. Jeden z mieszkańców tej ulicy skarży się, że część rowów została zasypana przez niektórych mieszkańców, którzy w dodatku podłączyli wyloty swoich szamb do rowu. Sprawa niczym piłka ping-pongowa odbija się od mieszkańca do gminy, od gminy do mieszkańca. Kwestia dotycząca rowów trafiała już do Zakładu Usług Komunalnych, Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, Śląskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego, Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie, Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, jak również Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Częstochowie. W gruncie rzeczy w tej sprawie od trzech lat nic się nie zmieniło. Gmina twierdzi, że mieszkaniec nie ma żadnych dowodów na poparcie swoich tez, a oględziny miejsca przez urzędników nie potwierdzają wersji mieszkańca. Gmina umarza więc postępowania, a mieszkaniec wszystkie je zaskarża. I tak można bez końca.
Podziel się
Oceń

(Gniazdów, gm. Koziegłowy) Na naszych łamach poruszyliśmy kiedyś sprawę rowów przy ul. Dzielnej w Gniazdowie. Jeden z mieszkańców tej ulicy skarży się, że część rowów została zasypana przez niektórych mieszkańców, którzy w dodatku podłączyli wyloty swoich szamb do rowu. Sprawa niczym piłka ping-pongowa odbija się od mieszkańca do gminy, od gminy do mieszkańca. Kwestia dotycząca rowów trafiała już do Zakładu Usług Komunalnych, Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, Śląskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego, Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie, Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, jak również Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Częstochowie. W gruncie rzeczy w tej sprawie od trzech lat nic się nie zmieniło. Gmina twierdzi, że mieszkaniec nie ma żadnych dowodów na poparcie swoich tez, a oględziny miejsca przez urzędników nie potwierdzają wersji mieszkańca. Gmina umarza więc postępowania, a mieszkaniec wszystkie je zaskarża. I tak można bez końca.


 

W listopadzie 2016 roku mieszkaniec wnioskował do burmistrza Koziegłów o udrożnienie i odkopanie rowów. Jak twierdzi mężczyzna, rów po jednej stronie został zasypany, gdy budowano wodociąg, po drugiej zaś mieli go zasypać sami mieszkańcy. Twierdzi, że sąsiedzi podłączyli odpływy szamb do zasypanych rowów i wskazuje konkretne nazwiska. Mieszkaniec skarży się również na szerokość ul. Dzielnej, która jego zdaniem nie jest zgodna z tym, co widnieje na mapach sytuacyjnych.


 

Kierownicy Referatu Gospodarki Komunalnej i Zespołu Usług Komunalnych wybrali się na ul. Dzielną i stwierdzili między innymi, że po lewej stronie ulicy część rowów jest zakryta i są one drożne, nie stwierdzono, aby były tam zasypane rowy. Pomiędzy urzędnikami i mieszkańcem dalej toczyła się wymiana licznej korespondencji. Gmina informowała, że wybudowanie nowych rowów wymaga dokumentacji i pozwoleń oraz zabezpieczenia środków w budżecie gminy. Mieszkaniec stwierdzał dalej, że rowy nie były czyszczone od 30 lat, a sąsiedzi je zasypali. Dalej mężczyzna wniósł o wszczęcie postępowania administracyjnego w tym czasie. Burmistrz odmówił. Mieszkaniec złożył zażalenie do Kolegium Odwoławczego, które w kwietniu 2017 roku utrzymało zaskarżone postanowienie w mocy. Na to mieszkaniec wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, który uchylił decyzję burmistrza. W związku z tym gmina ponownie rozpatrzyła sprawę, dokonując w grudniu 2017 oględzin nieruchomości. Skarżący mieszkaniec twierdził, że jego budynek podmaka z powodu braku kanalizacji i zasypanych rowów i wnioskował o budowę kanalizacji. Inni mieszkańcy twierdzili natomiast, że rowy zostały przykryte wiele lat temu i zarurowane, a rury są drożne. Obaj mężczyźni zaprzeczyli, aby mieli wypuszczać ścieki do rowów. Dyrektor ZUK zapewniał, że od 2002 roku stan rowów nie był zmieniany. Podkreślił również, że spadek jezdni jest jednostronny na stronę przeciwną od posesji skarżącego, więc nie jest możliwe aby woda zalewała jego dom. Skarżący mieszkaniec niezmiennie stoi na stanowisku, że rowy zasypano, rury w rowach są niedrożne, a mieszkańcy po drugiej stronie ulicy mają podłączone wyloty szamb do rowu.


 

Burmistrz umorzył postępowanie ws. odkopania rowu wzdłuż ulicy, argumentując, że postępowanie jest bezprzedmiotowe. Mieszkaniec oczywiście odwołał się od tej decyzji. W kwietniu 2018 r. SKO w Częstochowie uchyliło decyzję burmistrza i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia. Gmina przekazała wniosek mieszkańca do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Myszkowie, a ten przesłał go dalej do Zakładu Usług Komunalnych w Koziegłowach.


 

Po dalszym przerzucaniu sprawy (co trafiło również do NSA w Warszawie, który miał rozstrzygnąć spór kompetencyjny), ostatecznie na początku sierpnia br. gmina umorzyła postępowanie ws. odkopania rowów (jako argument wskazano np. brak dowodów potwierdzających tezy skarżącego i przeczące im zeznania innych świadków). Mieszkaniec po raz kolejny odwołał się od decyzji gminy. Stwierdził przy tym, że nie przeprowadzono w tej sprawie żadnych czynności i powtórzył m.in. zarzut, że sąsiedzi mają podłączone szamba do rowu.


 

SKO w Częstochowie na początku września uchyliło decyzję gminy i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia.


 

Z jednej strony urzędnicy np. nie uzupełnili materiału dowodowego i nie wyjaśnili stanu faktycznego. W aktach brakowało dokumentów, które potwierdzałyby stan faktyczny, który ustalili urzędnicy. W rozstrzygnięciach gminy brakuje nowych dowodów. SKO uznało, że rozstrzygnięcie tej sprawy wymaga przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego w znacznej części.


 

Choć minęło już trochę czasu, a sprawa przechodziła przez liczne instytucje, w zasadzie nic się nie zmieniło. Mieszkaniec ma swoje racje, których nie zmienia, ani nie popiera konkretnymi dowodami, a gmina ma swoje. Na każde kolejne rozstrzygnięcie gminne mieszkaniec będzie składał skargi. Słabością decyzji gminnych jest z kolei to, że występują w nich braki (na które uwagę wyraźnie zwraca SKO w Częstochowie).


 

Wydaje się, że ten spór jeszcze będzie się trochę toczył. Aby go ostatecznie zakończyć obie strony – zarówno skarżący się mieszkaniec, jak i gmina – powinny bardzo dokładnie i skrupulatnie prześwietlić sprawę, na każdą swoją tezę zebrać i udokumentować dowody ją popierające. Przydatne mogłoby być również dokładne sprawdzenie o jakie przepisy prawa się opierają wydając decyzję lub żądając pewnych działań. Bez tego wymiana korespondencji i skarżenie kolejnych decyzji może nie mieć końca. Jest to czasochłonne, a przy tym chyba bezcelowe, bo niczego nie zmienia. (es) Foto: archiwum prywatne mieszkańca


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: JasiuTreść komentarza: I ZNÓW MYSZKOWSKIEMU BURMISTRZOWI WRAZ Z WALECZNĄ EKIPĄ ZAPOMNIAŁO SIĘ KUPIĆ PIACH, SÓL I ZATRUDNIĆ PIASKARKI. PEWNIE NA WIOSNĘ SPECA PANA BURMISTRZA OGŁOSZĄ PRZETARG NA PIACH I SÓL, A W LIPCU ZROBIĄ KASTING NA KIEROWCE PIASKARKI. Nie ma to jak być GENIUSZEM- PRAWDA...?????Data dodania komentarza: 8.01.2026, 12:55Źródło komentarza: MLECZARNIA UPADŁA BO „WSZYSCY KRADLI”?Autor komentarza: MarjanTreść komentarza: "Świetnie wkomponowana" jest studzienka teletechniczna pod drzewem widoczna na zdjęciach 20-21. Komuś chyba zabrakło wyobraźni... 🙄Data dodania komentarza: 7.01.2026, 11:55Źródło komentarza: MYSZKÓW. ZOBACZ JAKIE SĄ EFEKTY REWITALIZACJI CENTRUM MIASTA PO ROKU PRAC. ZDJĘCIAAutor komentarza: DoktorTreść komentarza: Trzeba być kompletnym i.... rantem, aby podawac nazwy leków jakie zażyła nastolatka. Inni maja wzór. MatołyData dodania komentarza: 6.01.2026, 11:55Źródło komentarza: WYPIŁA „KOKTAJL ŚMIERCI”. 21 LATKA NIE ŻYJE. NIEJASNA ROLA JEJ PARTNERAAutor komentarza: KoleśTreść komentarza: No fajnie. Nie wiedziałem że Redakcja GM jest takim fanem PRL-u. Ale w końcu czym za młodu nasiąknie tym na starość trąci. Ale do rzeczy. Ten rozwój o którym piszecie miał miejsce za Gierka. Potem już było znacznie gorzej. A do 35 lat od kiedy KGHM się sprywatyzowało, to załoga tego koncernu zmalała kilkukrotnie. I nie jest to wynikiem nowych technologii, a jedynie ograniczeniem produkcji.Chociaż popyt w epoce elektroniko i fotowoltaiki jest gigantyczny. Warto też zobaczyć co w tym miasteczku wyprawia się np z oświatą zawodową. Można powiedzieć że to piramidalna katastrofa. Jeszcze ciekawiej jest ze służbą zdrowia. Proponuję również Redakcji pooglądać sesje tego miasteczka. Włos na głowie staje dęba. Całej Redakcji i czytelnikom dobrej zabawy życzę na sesjach tego grajdoła na wymarciu.Data dodania komentarza: 6.01.2026, 01:09Źródło komentarza: MYSZKÓW PRZED WAŻNĄ DECYZJĄ O ROZWOJU NA 100 LAT: lekcja z Lubina szansą dla nasAutor komentarza: Stary pamietliwyTreść komentarza: Proponuje poszukać coś o firmie CUPRUM zarejestrowanej w Warszawie. No i jeszcze zobaczyć firmę o tej samej nazwie w Kanadzie w której KGHM zainwestował miliardy i nie dostał koncesji górniczej od rządu kanady. Warto też poszukać jakie i kiedy i gdzie (bo to jest skandal) koncesje wydobywcze dostała ta firma Warszawska. Ile akcji KGHM-u ma jeszcze dziś Polska? O kiedy one tak drastycznie stopniały. I ostatecznie te fajowe zdjęcia dodać do archiwum, bo to już tylko historia. Chociaż o tym jakoś wszyscy zapomnieli , a było całkiem niedawno bardzo głośno.Data dodania komentarza: 5.01.2026, 23:19Źródło komentarza: MYSZKÓW PRZED WAŻNĄ DECYZJĄ O ROZWOJU NA 100 LAT: lekcja z Lubina szansą dla nasAutor komentarza: Mieszkanie te miastaTreść komentarza: Mam pytanie- KTO I KIEDY WYBUDOWAŁ TEN BUDYNEK? KTO ODKUPIŁ TEREN POD TYM BUDYNKIEM, KTÓRY WCZEŚNIEJ SAM SPRZEDAŁ O ILE DOBRZE PAMIĘTAM ZA 10 RAZY MNIEJSZĄ SUMĘ? No kto to wszystko uczynił.Data dodania komentarza: 5.01.2026, 10:20Źródło komentarza: NOWA SZKOŁA PODSTAWOWA FUNDACJI „ELEMENTARZ” ROZPOCZĘŁA DZIAŁALNOŚĆ W MYSZKOWIE
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama