Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 17 maja 2026 01:49
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

KOMUNIKACYJNY CHAOS PODWÓJNEGO ROCZNIKA

(Koziegłowy) Rozpoczął się rok szkolny i zaczęły się problemy z dojazdem uczniów, z mniejszych, gorzej skomunikowanych miejscowości, do szkół średnich. Do naszej redakcji trafił list rodziców uczniów z Koziegłów, którzy zaznaczają, że przez ciągle odwoływane połączenia oraz rozkład, który nie jest skorelowany z planami zajęć – przede wszystkim z uwagi na dwuzmianowość zajęć – ich dzieci mają znaczne trudności nie tylko z dostaniem się na czas do częstochowskich szkół, ale również z drogą powrotną. PKS tłumaczy się brakami kadrowymi, a co za tym idzie, połączeniem kilku kursów, obiecując jednocześnie, że od 13 września sytuacja ma ulec znacznej poprawie.
Podziel się
Oceń

(Koziegłowy) Rozpoczął się rok szkolny i zaczęły się problemy z dojazdem uczniów, z mniejszych, gorzej skomunikowanych miejscowości, do szkół średnich. Do naszej redakcji trafił list rodziców uczniów z Koziegłów, którzy zaznaczają, że przez ciągle odwoływane połączenia oraz rozkład, który nie jest skorelowany z planami zajęć – przede wszystkim z uwagi na dwuzmianowość zajęć – ich dzieci mają znaczne trudności nie tylko z dostaniem się na czas do częstochowskich szkół, ale również z drogą powrotną. PKS tłumaczy się brakami kadrowymi, a co za tym idzie, połączeniem kilku kursów, obiecując jednocześnie, że od 13 września sytuacja ma ulec znacznej poprawie.


 

Treść listu rodziców publikujemy poniżej:


 

„Szanowny Panie redaktorze, mieszkańcy Koziegłów oraz okolicznych miejscowości (powiatu myszkowskiego i częstochowskiego) od początku roku szkolnego mają problem z dojazdem do szkoły. PKS Częstochowa pomimo sprzedanych biletów miesięcznych ciągle odwołuje liczne kursy, ostatnio kilkukrotnie nie przyjechał autobus o 6:50 do Częstochowy (jak dzieci mają zdążyć na 8 do szkoły, skoro kolejny autobus do Cze-wy wyjeżdża po 8). Kolejnym minusem jest brak autobusu powrotnego po 15:45 (o 15:45 jest ostatni powrotny) i ciągle odwoływany autobus powrotny o 14:50. Jak w trybie dwuzmianowym młodzież ma wrócić do domu kończąc lekcje o 17:00? Rodzice muszą je odbierać z dworca PKP w Poraju. Po co było kupować bilety miesięczne skoro młodzież jest zmuszona wracać do Poraja, a potem samochodem do Koziegłów.


 

Tymczasem PKS CZĘSTOCHOWA organizuje konkurs na logo firmy, którego jest sponsorem. Połączeń nie realizuje, bo tłumaczy się brakiem pieniędzy. Jak to możliwe skoro ma pieniądze na konkurs oraz planowaną przebudowę dworca?


 

Pomimo licznych naszych interwencji oraz władz miasta nic się nie udało ugrać, dzieci już kolejny tydzień nie będą mogły realizować obowiązku szkolnego z winy PKS-u (muszą zwalniać się wcześniej z lekcji). Prosimy o pomoc, Rodzice.”


 

Rodzice o zaistniałej sytuacji związanej z problemami dowozu dzieci do szkół, poinformowali również Burmistrza Gminy i Miasta Koziegłowy.


 

- 4 września odbyło się w Koziegłowach spotkanie z rodzicami uczniów mające na celu wypracowanie stanowiska w tej sprawie i rozwiązanie problemu. Wynikiem spotkania było sporządzenie pisma rodziców do spółki PKS Częstochowa z żądaniem właściwego realizowania zadań związanych z transportem. Burmistrz pisemnie poparł stanowisko rodziców. Pismo zostało złożone 5 września w siedzibie PKS-u w Częstochowie. Czekamy na wyjaśnienia i stanowisko przewoźnika w tej sprawie oraz zobowiązanie się firmy do zapewnienia uczniom dojazdu do Częstochowy zgodnie z rozkładem jazdy autobusów PKS – mówi mgr inż. Katarzyna Zychowicz, Dyrektor Zespołu Ekonomiczno-Administracyjnego Gminy i Miasta Koziegłowy.


 

O odpowiedź poprosiliśmy przedstawicieli Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej Częstochowa w Częstochowie S.A.


 

- Ze względu na braki kadrowe zostaliśmy zmuszeni do połączenia 2 kursów: relacji Mzyki - Częstochowa z 6:40 został do dnia 13.09 połączony z kursem Osiny - Częstochowa z 6:50. Autobus ze względu na wydłużoną trasę ma opóźniony przyjazd do Osin, jednakże kursuje codziennie od 04.09.2019 r. Pierwsze dni września rzeczywiście nie były obsłużone przez wyżej wymienione braki kadrowe za co bardzo przepraszamy. Od 13.09 sytuacja ma się polepszyć, a kurs relacji 14:50 z Częstochowy ma być obsługiwany – informuje Kamila Zawisza, Specjalista ds. Marketingu PKS Częstochowa.


 

Z zapewnień PKS-u wynika, że od piątku sytuacja ma ulec znacznej poprawie. Czy tak będzie w rzeczywistości? Na pewno to sprawdzimy. (AB)


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama