Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 23 maja 2026 04:45
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

REWITALIZACYJNA GRA O TRON

(Myszków) W czwartek, 8 sierpnia w Miejskim Domu Kultury w Myszkowie odbył się ostatni, trzeci już etap konsultacji społecznych dotyczący rewitalizacji centrum Myszkowa. Konsultacje przeprowadzone zostały z pomocą Stowarzyszenia Architektów Polskich SARP Częstochowa, które reprezentowali Joanna Chrapońska i Hubert Wąsek wraz z zespołem Fundacji „Napraw Sobie Miasto” w składzie: Agnieszka Ościło, Ola Hantkiewicz - Lejman, Kamil Szewczyk, Wojciech Lesiak, Aleksander Krajewski. Tym razem spotkanie zorganizowane zostało w formule warsztatów, w których udział wzięli przedstawiciele różnych środowisk, grup społecznych i wiekowych naszego miasta. Takie interdyscyplinarne podejście pozwoliło uwzględnić głos wszystkich tych, którzy będą w przyszłości z tego centrum korzystać, a nie tylko jednej, najgłośniej krzyczącej, uważającej się za uprzywilejowaną, grupy przedsiębiorców. W całej dyskusji chyba najważniejszą była próba znalezienia odpowiedzi na pytanie czy chcemy centrum Myszkowa dla ludzi czy dla samochodów? Bo jeśli dla ludzi, zróbmy wszystko, by stworzyć funkcjonalną i harmonijną przestrzeń publiczną, a jeśli dla samochodów - budujmy parkingi.
Podziel się
Oceń

(Myszków) W czwartek, 8 sierpnia w Miejskim Domu Kultury w Myszkowie odbył się ostatni, trzeci już etap konsultacji społecznych dotyczący rewitalizacji centrum Myszkowa. Konsultacje przeprowadzone zostały z pomocą Stowarzyszenia Architektów Polskich SARP Częstochowa, które reprezentowali Joanna Chrapońska i Hubert Wąsek wraz z zespołem Fundacji „Napraw Sobie Miasto” w składzie: Agnieszka Ościło, Ola Hantkiewicz - Lejman, Kamil Szewczyk, Wojciech Lesiak, Aleksander Krajewski. Tym razem spotkanie zorganizowane zostało w formule warsztatów, w których udział wzięli przedstawiciele różnych środowisk, grup społecznych i wiekowych naszego miasta. Takie interdyscyplinarne podejście pozwoliło uwzględnić głos wszystkich tych, którzy będą w przyszłości z tego centrum korzystać, a nie tylko jednej, najgłośniej krzyczącej, uważającej się za uprzywilejowaną, grupy przedsiębiorców. W całej dyskusji chyba najważniejszą była próba znalezienia odpowiedzi na pytanie czy chcemy centrum Myszkowa dla ludzi czy dla samochodów? Bo jeśli dla ludzi, zróbmy wszystko, by stworzyć funkcjonalną i harmonijną przestrzeń publiczną, a jeśli dla samochodów - budujmy parkingi.


 

W czwartek, 8 sierpnia w MDK w Myszkowie odbył się kolejny, trzeci już etap konsultacji społecznych dotyczący rewitalizacji centrum Myszkowa. Pierwszy etap konsultacji miał miejsce 6 lipca br. podczas Dni Myszkowa, kiedy zorganizowano punkt konsultacyjny, gdzie mieszkańcy mieli możliwość wypowiedzenia się i przedyskutowania swoich pomysłów z przedstawicielami Fundacji Napraw Sobie Miasto oraz Stowarzyszenia Architektów Polskich SARP o/Częstochowa. Ankiety wypełniło wówczas ponad 50 osób, które pokazały jak ich zdaniem powinno zmienić się centrum miasta. Kolejnym etapem konsultacji było zorganizowane 16 lipca br. w Urzędzie Miasta, spotkanie z udziałem Rady Miasta oraz przedsiębiorców, którzy mieli w zasadzie tylko jeden pomysł na rewitalizację centrum - „Istniejący stan rzeczy jest idealny”. Przedsiębiorcy kategorycznie zaznaczyli, że nie wyobrażają sobie wyprowadzenia ruchu kołowego z centrum Myszkowa, chcą utrzymania dotychczasowych miejsc parkingowych, a nawet zwiększenia ich ilości, z kolei rewitalizację ul. Kościuszki ograniczyliby jedynie do remontu dróg i chodników. W wielkim skrócie – zróbmy sobie z centrum jeden, wielki parking. Trzecie spotkanie konsultacyjne zorganizowane zostało w formule warsztatów, w których udział wzięli przedstawiciele różnych środowisk, grup społecznych czy grup wiekowych naszego miasta – nie mogło zatem zabraknąć mieszkańców, radnych, przedsiębiorców, liderów stowarzyszeń ds. osób niepełnosprawnych, rady młodzieżowej i senioralnej, przedstawicieli ludzi kultury, organizacji pozarządowych czy przedstawicieli Urzędu Miasta. Takie interdyscyplinarne podejście pozwoliło uwzględnić w dyskusji głos wszystkich tych, którzy będą w przyszłości z tego centrum korzystać, a nie tylko jednej, najgłośniej krzyczącej, uważającej się za uprzywilejowaną, grupy przedsiębiorców.


 

ZAPROJEKTUJ SOBIE MYSZKÓW


 

Podzieleni na grupy uczestnicy warsztatów dyskutowali wokół takich tematów jak „rewitalizacja społeczna” (bezrobocie, ubóstwo, przestępczość, depopulacja, edukacja, zaangażowanie w życie publiczne i kulturalne), „transport” (korki, miejsca parkingowe, ścieżki rowerowe, system roweru miejskiego, centrum przesiadkowe), „estetyka miasta” (chaos przestrzeni, reklamy, bilbordy, szyldy, forma małej architektury, latarnie, kosze na śmieci, kostka brukowa, chodniki, rodzaje materiałów), „pod chmurką” (zieleń miejsca, drzewa, krzewy, rabatki, skwery, mała architektura, fontanny, ławki, stojaki na rowery, place zabaw, miejsca aktywności sportowej, amfiteatr, cień w mieście) oraz „pod dachem” (kawiarnia, restauracja, pub, muzeum, centrum przesiadkowe, inne budynki).


 

Najbardziej zaciekła dyskusja toczyła się jednak przy stole z ogromną mapą miasta, gdzie nieprzerwanie, przez ponad 3 godziny, trwała rewitalizacyjna gra „Zaprojektuj sobie Myszków!”. Zasady były proste, biały obszar na mapie to teren rewitalizacji, który mógł być zajęty kwadratami symbolizującymi poszczególne elementy miasta, np. droga 2-kierunkowa, szeroki chodnik z ławkami i zielenią, teren zielony, parking 3-stanowiskowy. Każda runda to jedna kadencja, podczas której uczestnik miał do wykorzystanie 8 kwadratów, lub tylko 4, jeśli zdecydował się zaingerować w planszę i przebudować już zajęte pole przeciwnika.


 

Przypomnijmy, że na tym etapie obszar rewitalizacji obejmuje dawny plac manewrowy PKS wraz z budynkiem niefunkcjonującego dworca autobusowego przy ul. 1 Maja 2, Plac Dworcowy wraz z budynkiem dworca kolejowego, ul. Kościuszki na odcinku od Placu Dworcowego do terenu przed budynkiem Urzędu Miasta wraz z pierzejami tego odcinka ulicy, teren Urzędu Miasta wraz z przedpolem, teren skweru miejskiego, zlokalizowany u zbiegu ulic: Pułaskiego, Kościuszki i Kwiatkowskiego, fragment ul. 1 Maja wraz z parkingiem, Rondem Flagi Rzeczpospolitej Polskiej oraz działką, na której znajdują się tymczasowe obiekty budowlane oraz budynek dawnej herbaciarni.


 

Uczestnicy rewitalizacyjnej gry bardzo szybko podzielili się na dwa obozy, tj. przedsiębiorców zjednoczonych pod sztandarem „ruchu kołowego i parkingów” oraz całą resztę, która miała na celu dokonać mniej lub bardziej rewolucyjnej zmiany. Fakt, że do gry przystąpili przedstawiciele różnych grup, tj. osoby które mają odmienne podejście i potrzeby względem centrum, gwarantował, że na rewitalizacyjnej mapie miasta pojawi się przynajmniej kilka ciekawych pomysłów. I faktycznie, budynek dworca autobusowego bardzo szybko zamienił się w główną siedzibę miejskiej biblioteki wraz z przestrzenią dla dzieci niepełnosprawnych, obok wyrósł park integracji oraz duży plac, gdzie można będzie realizować mniejsze i większe wydarzenia łączące lokalną społeczność. Również wokół dworca PKP pojawiła się liczna zieleń oraz miejsca, gdzie można usiąść i odpocząć. I jeśli kreowanie tej części centrum przebiegało dość spokojnie, z pewnością nie można tego samego powiedzieć o ul. Kościuszki i Placu Dworcowym, które w początkowym etapie zmienione zostały przez przedsiębiorców w parkingi – tym samym, pomysł przedsiębiorców na rewitalizację, to po prostu tej rewitalizacji nie przeprowadzać i zachować stan obecny, bo „po co zmieniać coś, co dobrze działa?”. Najczęściej i najgłośniej poruszanym argumentem uzasadniającym konieczność budowy dodatkowych miejsc parkingowych oraz głosem przeciwko jakiemukolwiek ograniczeniu ruchu samochodowego w centrum były przede wszystkim interesy właścicieli sklepów i punktów usługowych oraz nieutrudnianie życia klientom. Tylko czy dla większości klientów samochód jest niezbędnym środkiem transportu, a umiejscowienie parkingów kilka metrów dalej, nie tuż przed samym lokalem, sprawi, że wszystkie sklepy upadną? Wydaje się, że nie tutaj należy doszukiwać się problemu. Może to nie miejsca parkingowe są problemem, a po prostu oferta jaką mają do zaproponowania przedsiębiorcy nie trafia już do mieszkańców? W końcu centrum Myszkowa nie jest aż tak rozległe, a przejście z punktu A do punktu B, przy odpowiedniej adaptacji przestrzeni, chociażby budowie chodników i ustawieniu ławek, nie powinno być problemem ani dla osób starszych, ani kobiet z wózkami. Wręcz przeciwnie, stworzenie funkcjonalnego centrum, ze sprawnie działającym centrum przesiadkowym, rozwój infrastruktury rowerowej i pieszej czy aranżacja zieleni, może sprawić, że taki spacer będzie prawdziwą przyjemnością, a odpowiednie oświetlenie przyciągnie również jesienią i zimą, tworząc przestrzeń nie tylko funkcjonalną, ale przede wszystkim bezpieczną. W trakcie warsztatów zapytano przedsiębiorców ile w godzinach największego oblężenia zajętych jest w centrum miejsc parkingowych. Padła odpowiedź, że „z pewnością 400-500”. W rzeczywistości, analizy przeprowadzone przez Fundację „Napraw Sobie Miasto” pokazują, że jest ich około 130. Przechodząc o różnych godzinach przez centrum Myszkowa nie da się jednak nie zauważyć, że poza godzinami szczytu, ogromna ilość miejsc parkingowych jest zwyczajnie pusta. Jaki jest zatem sens tworzyć kolejne i marnować przestrzeń, która może zostać wykorzystana w znacznie bardziej kreatywny sposób? Do podobnych wniosków doszła część uczestników gry „Zaprojektuj sobie Myszków!” i wykorzystując możliwość przebudowy mapy, zamienili parking wzdłuż ulicy Kościuszki w deptak z zielenią i ławkami.


 

Warto zaznaczyć, że zmiany, które pojawiły się na mapie nie pokazują tego, jak centrum Myszkowa będzie ostatecznie wyglądać – pokazują jednak, podobnie jak wnioski płynące z dyskusji przy stołach tematycznych, jakie są oczekiwania mieszkańców. Dlatego też, podsumowaniem konsultacji społecznych będzie raport końcowy, który stanowić będzie załącznik do regulaminu konkursu urbanistyczno-architektonicznego. A mając realny wpływ na kierunek rozwoju centrum, warto się zastanowić czy chcemy być postrzegani jako pokolenie, które zostawiło po sobie jedynie parkingi i wyludnione centrum, czy chcemy spróbować, zaryzykować i podjąć być może niepopularne decyzje, ale za to takie, które miasto ożywią.


 

Adam Bugaj


 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama Biuro Podróży MAXIM Travel