Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 18 maja 2026 05:26
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

MAREK PLURA O PRZYSZŁOŚCI I WYZWANIACH STOJĄCYCH PRZED UE

(Zawiercie) 13 maja w Zawierciu odbyło się spotkanie wyborcze z Markiem Plurą – posłem VIII kadencji Parlamentu Europejskiego, członkiem grupy Chrześcijańskich Demokratów (EPP), wcześniej Posłem na Sejm VI oraz VII kadencji. Wśród przybyłych na spotkanie mieszkańców Zawiercia obecni byli również m. in. Beata Małecka-Libera Poseł na Sejm RP, Jarosław Kleszczewski Radny Powiatu Zawierciańskiego, Paweł Kaziród Radny Miasta Zawiercie oraz Marek Węgrzynowicz Dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Myszkowie. Europoseł Plura poruszył kwestie związane z codziennym życiem osób niepełnosprawnych, problem coraz bardziej starzejącego się społeczeństwa europejskiego i wynikających z tego faktu wyzwaniach, kwestie postrzegania Polaków w Unii oraz jej przyszłości.
Podziel się
Oceń

(Zawiercie) 13 maja w Zawierciu odbyło się spotkanie wyborcze z Markiem Plurą – posłem VIII kadencji Parlamentu Europejskiego, członkiem grupy Chrześcijańskich Demokratów (EPP), wcześniej Posłem na Sejm VI oraz VII kadencji. Wśród przybyłych na spotkanie mieszkańców Zawiercia obecni byli również m. in. Beata Małecka-Libera Poseł na Sejm RP, Jarosław Kleszczewski Radny Powiatu Zawierciańskiego, Paweł Kaziród Radny Miasta Zawiercie oraz Marek Węgrzynowicz Dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Myszkowie. Europoseł Plura poruszył kwestie związane z codziennym życiem osób niepełnosprawnych, problem coraz bardziej starzejącego się społeczeństwa europejskiego i wynikających z tego faktu wyzwaniach, kwestie postrzegania Polaków w Unii oraz jej przyszłości.


 

Marek Plura swoje wystąpienie rozpoczął od krótkiego przedstawienia głównych zagadnień, którymi zajmował się w trakcie kończącej się VIII kadencji Parlamentu Europejskiego. Europoseł był członkiem Komisji Zatrudnienia i Spraw Społecznych oraz Komisji Transportu i Turystyki. W tej pierwszej, poruszał takie tematy jak poprawa sytuacji ludzi młodych na rynku pracy, wspieranie rodzin w łączeniu życia zawodowego i rodzinnego, czy poprawa jakości funkcjonowania osób niepełnosprawnych. Z kolei w Komisji Transportu i Turystyki zajmował się m.in. dostępnością, prawami pasażerów, w tym prawami niepełnosprawnych użytkowników kolei, ale także promocją turystyki, również tej wyspecjalizowanej, industrialnej i senioralnej.


 

- Zakres prac komisji, czasami, na szczęście się na siebie nakładał. Takim przykładem tej części wspólnej jest przyjęta niedawno zmiana w dyrektywie o pasażerach kolei. Znalazły się w niej zapisy niezwykle ważne dla wszystkich pasażerów, np. regulujące odszkodowania w przypadku opóźnień czy możliwości przewożenia rowerów. Najbardziej ze zmian ucieszą się ci, którym do tej pory ciężko jest podróżować z powodu niepełnosprawności. Wprowadzony zostanie obowiązek, by wszystkie większe dworce, tj. takie, które obsługują więcej niż 10 tys. pasażerów rocznie, dostępne były dla osób z niepełnosprawnościami. I chodzi tu nie tylko o architekturę, ale również o odpowiednie przygotowanie obsługi pasażerskiej na dworcu, w kasach biletowych. Pracownicy kolei, mający bezpośredni kontakt z pasażerami, będą musieli być odpowiednio przeszkoleni, by rozumieć potrzeby pasażerów z niepełnosprawnościami. Chodzi na przykład o to, by osoby głuchonieme również mogły być skutecznie poinformowane za pomocą języka migowego. Chodzi też wreszcie o to, aby na peron przyjeżdżały odpowiednio dostosowane pociągi. Dzisiaj mamy taką sytuację, nie tylko w Polsce, ale i znaczącej większości krajów UE, że gdybym chciał podróżować pociągiem, to muszę to zgłosić 48 godzin wcześniej przed podróżą, żeby ewentualnie mieć nadzieję na jakąś pomoc. Jednak niestety na ogół to nic nie daje. Ani od tego mojego zgłoszenia dworzec nie staje się bardziej dostępny, ani pociąg nie przyjeżdża dostosowany. W nowych regulacjach będziemy po prostu przychodzić i jechać. Nareszcie! W ten właśnie sposób, przez unijne prawo, możemy wpływać na ten obszar polityki społecznej, który dotyczy osób z niepełnosprawnością. Inny przykład to dyrektywa o dostępności towarów i usług, tzw. Accesibility Act. Dzięki tej dyrektywie wiele produktów i usług, takich jak bankomaty, biletomaty, usługi bankowe, e-booki, smartfony itp. będzie musiało być dostępnych dla osób z różnymi typami niepełnosprawności. Oznacza to również, że urządzenia te będą bardziej przyjazne, również dla osób starszych – mówił Marek Plura.


 

Europoseł jako jeden z priorytetów przyjętych do realizacji na nową perspektywę unijną 2020-2030 wskazał zagadnienie Europy bez barier, tj. Unii dostępnej dla wszystkich. Zaznaczył również konieczność wspierania działań budujących samodzielność osób niepełnosprawnych oraz deinstytucjonalizację pomocy.


 

- I właśnie ta samodzielność, deinstytucjonalizacja, ma głęboki sens, bo oznacza odchodzenie od pomocy polegającej na skupianiu ludzi, którym udziela się wsparcia w jakichś instytucjach czy ośrodkach, w kierunku pomocy, która ma pozwolić by osoby niepełnosprawne żyły w swoim naturalnym środowisku. By niepełnosprawni żyli samodzielnie, pracowali, a nie żyli z zasiłku. Żeby się mogli uczyć, rozwijać. To właśnie jedno z zadań przyjętych do realizacji na nową perspektywę finansową, wspieranie samodzielnego życia, rozwoju, dostępu do właściwej edukacji, pracy oraz do uczestnictwa społecznego – komentował Marek Plura.


 

W trakcie spotkania poruszone zostało również zagadnienie osób starszych i konieczność wspierania aktywnego życia seniora.


 

SENIOR CORAZ WAŻNIEJSZY OBYWATEL UE


 

- Wszyscy chcemy, aby to dłuższe życie, nie oznaczało życia coraz gorszego. A do tego potrzeba po pierwsze odpowiedniej służby zdrowia, najpierw profilaktyki, później wsparcia medycznego. Mam nadzieję, że te dwa kierunki będą wspierane na nieco wyższym poziomie niż do tej pory – mówił Marek Plura. - To co niedawno stało się nie tylko zapisem, ale i faktem w obszarze wspierania medycznego, co mnie naprawdę bardzo cieszy, to jest uruchomienie sieci referencyjnych. Chodzi o to, że mamy bardzo wiele chorób rzadkich. One dotyczą czasem kilkudziesięciu, kilkuset osób w danym państwie. By leczenie było skuteczne, a czasem w ogóle możliwe, powstało kilkanaście sieci, ośrodków, miejsc wyspecjalizowanych w konkretnych obszarach – kontynuował europoseł, który wspierał europejskie badania nad chorobami rzadkimi oraz schorzeniami neurologicznymi takimi jak choroba Alzheimera, Parkinsona czy stwardnienie rozsiane.


 

CZEGO UCZY NAS BREXIT


 

Zdaniem posła, Brexit wyraźnie pokazał, że Unia powinna lepiej zadbać bezpośrednio o swoich obywateli, o ich codzienne potrzeby.


 

- Niektórym może się wydawać, że unia to jakaś wyimaginowana wspólnota, zwłaszcza, jeśli nie widzimy na co dzień efektów i korzyści z uczestnictwa. My w Polsce ciągle jesteśmy świadomi, zwłaszcza moje pokolenie, jak ogromny postęp udało się dokonać przez ostatnie 15 lat, no ale tam gdzie autostrady, mosty czy boiska funkcjonują od 30 lat, czyli jeszcze zanim powstała Unia w jej obecnym kształcie, to wsparcie jest mniej widoczne. Żeby Unia mogła przetrwać, koniecznie musi podejmować więcej takich społecznych realizacji. Już nie wystarcza fakt, że nie ma granic. To oczywistość. Trzeba szukać czegoś nowego, a tym czymś nowym może być na co dzień odczuwalne wsparcie, m.in. kwestie zdrowotne czy aktywizacji, również w późniejszym wieku. Unia musi być bliższa obywatelom, by każdy wiedział po co jest w Unii – informuje Marek Plura.


 

Z sali padło także pytanie o postrzeganie Polaków w Unii.


 

- Jesteśmy po tylu apelach, odezwach, deklaracjach, że już chyba wszyscy się przyzwyczaili, że w Polsce się łamie Konstytucję, niszczy system sądowy, podkopuje podstawy demokracji. Oczywiście, cztery lata temu to były pytania, co się stało w Polsce? Byliśmy postrzegani jako kraj, który przy rozsądnej gospodarce uniknął kryzysu, zielona wyspa, pokazywano nas jako przykład dla innych krajów, które razem z nami weszły do Unii z epoki socjalizmu. Kiedy próbowałem tłumaczyć, na czym ta zmiana polega, to na ogół była podobna reakcja, że u nas jest to samo, co na Węgrzech ta „węgierska choroba”. Dziś, patrzę na to trochę z perspektywy innych krajów europejskich. Po pierwszym okresie karmienia narodu działaniami prosocjalnymi, przychodzi kryzys - komentował Marek Plura.


 

Zdaniem posła w najbliższym czasie konieczne będzie również przyjęcie euro.


 

- Tu nawet nie chodzi o pieniądze, tylko o to, że wszyscy muszą dbać o wartość tego pieniądza. Kraje, które mają euro, muszą robić wszystko, żeby dbać o jego stabilność. Euro to bezpieczeństwo. Na pewno jest czas przejściowy, niekoniecznie łatwy, miły i przyjemny, kiedy trzeba to wdrożyć, ale trzeba się do tego przygotowywać, bo w przeciwnym razie za kilka lat może powstać podwójna Unia Europejska - o wprowadzeniu wspólnej waluty mówił Marek Plura. - Euro to waluta, która tak naprawdę nie zależy od sytuacji w jednym kraju, ale od tego, że mają na nią wpływ wszyscy. Dlatego, gdy ktoś zawala coś u siebie, pomaga mu się, ale jednocześnie zmusza do wewnętrznej reformy – kontynuował europoseł odnosząc się do kwestii kryzysu w Grecji i sposobie, w jaki został rozwiązany.


 

Praca posła Marka Plury w Parlamencie Europejskim została wysoko doceniona - otrzymał on tytuł Najlepszego Europosła w dziedzinie Zatrudnienia, Polityki Społecznej i Regionalnej.


 

Adam Bugaj


 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama Biuro Podróży MAXIM Travel