Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
środa, 13 maja 2026 05:51
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

I Targi samochodów użytkowych i specjalnych

(Częstochowa) Przez cały dzień 15 czerwca na terenie firmy Frank-Cars w Częstochowie można było oglądać specjalistyczne zabudowy, fachowy sprzęt, podpatrywać rozwiązania jak można zamienić „zwykłego” Forda, np. terenowego Rangera czy dostawczą furgonetkę w pojazd ratowniczy, techniczny, czy ruchomy warsztat. I targi samochodów użytkowych i specjalnych były adresowane do służb ratowniczych, straży miejskich, firm budowlanych i inżynieryjnych. Przeznaczenie pojazdu oraz zabudowane na nim wyposażenie w główniej mierze decyduje o końcowej wycenie-jak zdradził nam Mateusz Rozumek Dyrektor usług posprzedażowych Frank-Cars może nawet przekroczyć kilka razy cenę pojazdu podstawowego.
Podziel się
Oceń

(Częstochowa) Przez cały dzień 15 czerwca na terenie firmy Frank-Cars w Częstochowie można było oglądać specjalistyczne zabudowy, fachowy sprzęt, podpatrywać rozwiązania jak można zamienić „zwykłego” Forda, np. terenowego Rangera czy dostawczą furgonetkę w pojazd ratowniczy, techniczny, czy ruchomy warsztat. I targi samochodów użytkowych i specjalnych były adresowane do służb ratowniczych, straży miejskich, firm budowlanych i inżynieryjnych. Przeznaczenie pojazdu oraz zabudowane na nim wyposażenie w główniej mierze decyduje o końcowej wycenie-jak zdradził nam Mateusz Rozumek Dyrektor usług posprzedażowych Frank-Cars może nawet przekroczyć kilka razy cenę pojazdu podstawowego.

-W ciągu 15 lat wykonaliśmy tysiące zabudów specjalistycznych -mówi dyr. Mateusz Rozumek- wykonujemy rocznie po kilkaset sztuk zabudów dla straży pożarnej, służb drogowych, służb ochrony środowiska, ale również zabudowy typu chłodnia, wywrotka, biuro, kontener.

Gdy pytamy o koszty zabudowy np. super wyposażonego laboratorium chemicznego na kołach, dyr. Rozumek zasłania się tajemnicą handlową: -Niestety nie mogę mówić o konkretnych przykładach. Niedawno dla straży miejskiej w Warszawie wykonywaliśmy specjalistyczne zabudowy,  stacje do badania jakości środowiska. To jeżdżące laboratorium badające wszelkie czynniki środowiskowe wokół siebie z opcją  zdalnego sterowaia   z centrali oddalonej o kilka kilometrów  (dron to wyposażenie Straży Pożarnej).

Imprezę poprowadził NORBI czyli Norbert Dudziuk, piosenkarz, prezenter radiowy. Oprócz technicznych nowinek na stoiskach firmowych, na wszystkich czekał poczęstunek, w tym degustacja win oraz piwa z Brobaru Częstochovia.

Firma Webasto pokazała tegoroczną nowość: ogrzewanie postojowe elektryczne eThermo. To ciekawa propozycja dla osób, które chcą utrzymać komfort w samochodzie, jeżeli pojazd jest parkowany w stałym miejscu. Inne urządzenie, które wzbudziło moją ciekawość to stacja ładowania samochodów elektrycznych Webasto Pure. Niewielkie urządzenie o mocy 11 i 22 KW kosztujące od 2,5- 3 tysięcy złotych pozwala nawet 6 razy szybciej naładować elektryczny samochód niż ze „zwykłego” gniazdka. Myśl za kupie samochodu elektrycznego do domu czy firmy staje się bliższa, gdy wiemy, że dodatkowo nie zrujnuje nas stacja ładowania.

Terenowiec 4x4 firma znana w świecie off-road pokazała wszelkie możliwe wyciągarki, liny, haki i oświetlenie. Marzenie każdego miłośnika wypraw po bezdrożach i rajdów terenowych.

Na stoisku Motoroli (radiotelefony) i Prezident (CB radia) zwróciło moją uwagę nowe radio CB miniaturowych rozmiarów. Stację niewiele większą niż paczka papierosów na pewno uda się dyskretnie zamontować nawet w niewielkim pojeździe.

Miłośnicy sprzętu warsztatowego i narzędzi nie przeszli obojętnie przy stoiskach WURTH WAECO. Najprościej będzie , napisać, że te firmy są w stanie nas wyposażyć we wszelkie narzędzia, śrubki, przewody i urządzenia.

Targi odwiedziły dziesiątki firm, jednostek straży, specjalistów ochrony środowiska.  Impreza organizowana była po raz pierwszy i adresowana tylko do fachowców. Za rok, może Frank-Cars zdecyduje się otworzyć również na hobbystów i czy po prostu miłośników techniki.

Jarosław Mazanek


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomekTreść komentarza: Widzę w komentarzach że jakaś zorganizowana akcja w obronie niszczyciela przyrody. Kto sponsoruje?Data dodania komentarza: 6.05.2026, 05:29Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!
Reklama
Reklama
Reklama