Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 29 maja 2026 16:37
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

DZIENNIKARZ UNIEWINNIONY

(Częstochowa) Lekarz Maciej Chylak przegrał w dwóch instancjach proces, jaki sam wytoczył z oskarżenia prywatnego dziennikarzowi Gazety Myszkowskiej Katarzynie Kieras o zniesławienie. 1 września Sąd Okręgowy w Częstochowie utrzymał w mocy zaskarżony przez lekarza wyrok Sądu Rejonowego i uniewinnił dziennikarkę Gazety Myszkowskiej.        
Podziel się
Oceń

(Częstochowa) Lekarz Maciej Chylak przegrał w dwóch instancjach proces, jaki sam wytoczył z oskarżenia prywatnego dziennikarzowi Gazety Myszkowskiej Katarzynie Kieras o zniesławienie. 1 września Sąd Okręgowy w Częstochowie utrzymał w mocy zaskarżony przez lekarza wyrok Sądu Rejonowego i uniewinnił dziennikarkę Gazety Myszkowskiej.

 

Dyżurujący w myszkowskim szpitalu lekarz Maciej Chylak oskarżył dziennikarkę Gazety Myszkowskiej Katarzynę Kieras o to, że w styczniu 2013r. w Myszkowie w artykule „Z udarem odesłana do domu” zamieszczonym w Gazecie Myszkowskiej nr 1 z 2013 roku miała pomówić Macieja Chylaka o nieudzielenie pomocy osobie przywiezionej na Izbę Przyjęć Szpitala Powiatowego w Myszkowie. A pomówienia miały poniżyć go w opinii publicznej jako lekarza medycyny, jak również miała narazić „pokrzywdzonego” na utratę zaufania związanego z wykonywaną przez niego funkcją ordynatora oddziału wewnętrznego Szpitala Specjalistycznego im. Sz. Starkiewicza w Dąbrowie Górniczej. Proces toczył się przed Sądem Rejonowym w Myszkowie od stycznia 2013 roku. Przesłuchiwanych było wielu świadków - chora, która dostała udaru, a której to Maciej Chylak nie udzielił odpowiedniej pomocy, jej rodzina, dyrektor myszkowskiego szpitala Jacek Kret oraz lekarze z zawierciańskiej lecznicy, do której kobieta ostatecznie trafiła. W maju 2015 roku przewodząca w procesie sędzia Magdalena Mastaj uniewinniła oskarżoną Katarzynę Kieras, szeroko uzasadniając ogłoszony wyrok. Maciej Chylak od wyroku się odwołał. Rozprawa apelacyjna odbyła się 1 września w Sądzie Okręgowym w Częstochowie. Przewodniczący składowi trzech sędziów, sędzia Bogusław Zając w całości utrzymał wyrok Sądu Rejonowego w Myszkowie w mocy, uniewinniając dziennikarkę. Wyrok jest prawomocny.

 

- Zarówno Sąd Rejonowy w Myszkowie, jak i Sad Okręgowy w Częstochowie, bardzo sprawnie przeprowadzili postępowanie i wnikliwie przeanalizowali wszystkie aspekty sprawy. Należy zgodzić się z sądami, że Katarzyna Kieras nie popełniła zarzuconego jej czynu. Jej rzetelność i skrupulatność w pracy dziennikarskiej oraz działanie w obronie uzasadnionego społecznie interesu sprawiają, że nie może być mowy o przypisaniu odpowiedzialności za popełnienie przestępstwa – skomentował mec. Marcin Szymonek, reprezentujący dziennikarkę. (kk, JotM)

 

Nasz komentarz:

 

To wyrok ważny nie tylko dla nas dziennikarzy, ale także dla pacjentów i rodzin, którzy są przez lekarzy traktowani po macoszemu, albo piszcząc wprost: źle. Przez dwa lata miałam okazję spotykać się na sali sądowej z Maciejem Chylakiem. Nie miałam do czynienia – na szczęście – z Maciejem Chylakiem jako lekarzem, więc nie wiem jak odnosi się do pacjentów. Znam jego zachowanie z relacji chorych i ich rodzin, którzy zgłaszali się do naszej redakcji, a także słyszałam o nim sporo od personelu SP ZOZ Myszków. Wiele ciekawych opinii można też przeczytać na portalu www.rankinglekarzy.pl po wpisaniu jego imienia i nazwiska. Po wielomiesięcznej obserwacji Macieja Chylaka w sądzie mogę śmiało powiedzieć, że przemawia przez niego buta i pogarda. Tę pogardę zauważyli też uczestnicy postępowania sądowego. Opisane przez nas w artykule zdarzenia określone zostały bzdurami. Sugerowano, że to co dolegało kobiecie, to nie był udar, a jedynie - objawiający się podobnie - przemijający atak niedokrwienny mózgu (TIA). To nie było TIA, to był udar. A nawet gdyby kobieta doznała przemijającego ataku niedokrwiennego mózgu, to lekarz Maciej Chylak miał obowiązek pozostawić ją na obserwacji lub odesłać do odpowiedniej lecznicy. Czego Maciej Chylak nie zrobił. Rodzina nie złożyła na lekarza skargi. Jak podkreślali - ze strachu. I wcale ich reakcja nie była dziwna. Bo skoro za pierwszym razem potraktowano kobietę tak źle, to jak mogła być potraktowana po wniesieniu na lekarza skargi? – to normalne obawy, dlatego odpowiedzialność za wszystko wzięliśmy na nasze barki. Proces z mocy prawa, a więc również uzasadnienie wyroku w tej sprawie - był wyłączony z jawności, co uniemożliwiało jego relacjonowanie. Nie możemy więc cytować zeznań świadków czy przedstawiać szczegółów rozpraw. W sądzie opisaliśmy całą sytuację oraz to jak krok po kroku zbieraliśmy materiał do artykułu. Wszystko to, czego się dowiedzieliśmy niewątpliwie nadawało się na skargę, ale doskonale rozumiemy obawy rodziny. Poza tym ile z tych złożonych skarg kończy się wyciągnięciem przed dyrektora konsekwencji od kolegi-lekarza? Ile skarg rodziny z dziwnych powodów wycofują? Za tydzień opiszemy przypadek, jak lekarka dyżurująca w pogotowiu myszkowskiego szpitala zaginęła w budynku. Tak, to nie żart – zaginęła i przez nią karetka nie wyjechała na czas. Bo nie tylko opuściła stanowisko pracy, ale także nie odbierała telefonu. Podobno miała w tym czasie odbywać spotkanie z innym lekarzem. Człowiek, do którego wzywano pomoc, zmarł. Jakie konsekwencje wyciągnął od koleżanki-lekarki dyrektor Jacek Kret? Prawdopodobnie lekarka ma zakaz dyżurowania. A człowiek nie żyje… Ile jeszcze takich przypadków musimy nagłośnić, by dyrektor zauważył problem? Z wielką przyjemnością będziemy pisać o myszkowskiej lecznicy pozytywnie, ale niech nam pan - panie dyrektorze Krecie - da ku temu powody!

 

Katarzyna Kieras

 


Napisz komentarz

Komentarze

Marian 27.07.2022 18:53
Artykuł odnośnie Macieja Chylaka w punkt. Przyjmuje on teraz w Medicover. Na forum w Medicover piszą, że jeśli jesteś chory i przyjmuje Pan Chylak to lepiej poczekaj kilka dni na innego lekarza. Nie rozumiem jak oni mogli zatrudnić takiego pseudo lekarza

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Tomek Treść komentarza: A wystarczyło przed zapłaceniem otworzyć paczkę w obecności kuriera i odmówić przyjęcia. Nie trzeba by było chodzić na policję. Data dodania komentarza: 28.05.2026, 17:23 Źródło komentarza: Zamiast garniturów- oszuści wysłali śmieci Autor komentarza: uczeń podstawówki Treść komentarza: 21/36 to nawet nie połowa , bo to około 58% grona nauczycielskiego. Czyli dla jasności 42% NIE PODPISAŁO TEJ PETYCJI... CIEKAWE DLACZEGO..??? A te 58% to nie JEST niemal całe grono nawet nie stanowi ono 2/3 . PROSTE PRAWDA..???!!!. Nie widzę też protestu Rady Rodziców- DLACZEGO. Przecież odbył się tam konkurs, a tam rodzice też głosowali. W dodatki nie podano szczegółowych wyników tego konkursu...DLACZEGO? O coś tu cuchnie. PROSTE PRAWDA. Data dodania komentarza: 27.05.2026, 18:11 Źródło komentarza: BĘDZIE GORĄCO. SZKOŁA W PILICY BRONI DYREKTORA Autor komentarza: M Treść komentarza: Naprawdę czepianie się rodziny dyrektora to już ostatni argument, jakiego można się chwycić? Jego żona pracowała w tej szkole jeszcze zanim został dyrektorem. Córka również nie dostała pracy „za nazwisko” — ukończyła odpowiednie studia, zdobyła kwalifikacje i została zatrudniona jak każdy normalny, uczciwy człowiek. Nikogo nie wygryzła i nie zajęła miejsca bez kompetencji. A to, że cała rodzina angażuje się w życie szkoły, powinno być raczej powodem do szacunku niż ataków. Widać ich poświęcenie, zaangażowanie i serce wkładane w to miejsce. Nie robią tego dla dodatkowych pieniędzy, tylko z pasji i chęci tworzenia lepszej szkoły. Dla nich ta szkoła to nie tylko praca — to część życia. Data dodania komentarza: 27.05.2026, 15:23 Źródło komentarza: BĘDZIE GORĄCO. SZKOŁA W PILICY BRONI DYREKTORA Autor komentarza: myszkowianin Treść komentarza: ciekawe Data dodania komentarza: 27.05.2026, 14:16 Źródło komentarza: Same znane nazwiska. Sprawa idzie do sądu? Prokuratura informuje że kończy to śledztwo! Autor komentarza: Włodek Treść komentarza: A dyrektor Sobota jest uczciwy zatrudniając żonę co mogła by być już na emeryturze.? No i oczywiście córeczkę? Zmuszają rodziców uczniów do składania podpisów na liście poparcia dla dyrektora. Data dodania komentarza: 27.05.2026, 13:03 Źródło komentarza: BĘDZIE GORĄCO. SZKOŁA W PILICY BRONI DYREKTORA Autor komentarza: zenek 111 Treść komentarza: SAMOMEBEL 1981- A co to było? Worek trocin i butelka kleju. Meblościnke poskładaj sobie sam. Jaka dziwna analogia w XXI wieku Data dodania komentarza: 27.05.2026, 10:39 Źródło komentarza: KRUS w trosce o kobiece piersi: UCZYMY SAMOBADANIA!
Reklama
Reklama
Reklama