Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 25 maja 2026 09:25
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Gmina Łazy zadłużona na ponad 30 milionów

LVI Sesja Rady Miejskiej w Łazach (27 września) przyniosła, jak co miesiąc, zarówno wieści dobre, jak przystąpienie Łaz do związku “Jedźmy razem!”, który usprawni poruszanie się komunikacją miejską pomiędzy gminami, czy wygrana w konkursie Fundacji Orlen “Czuwamy! Pamiętamy!”, oraz gorsze, o których gmina nie za bardzo chce mówić - czyli o ponad 30 milionowym zadłużeniu. Kłótni również nie zabrakło. Tym razem najostrzejsza wymiana słów padła ze strony Wiesława Ludwikowskiego - sołtysa Niegowonic i Krzysztofa Furmana
Podziel się
Oceń

Zmiany w komunikacji miejskiej

Łazy przystąpiły do międzygminnego związku komunikacyjnego “Jedźmy razem!”, który od 1 września działa w powiecie myszkowskim. Tworzą go gminy powiatu myszkowskiego i starostwo z Myszkowa. Do projektu przystąpiły gminy z powiatu zawierciańskiego (choć ciekawe, że bez Zawiercia). -Obecnie trwają prace nad uruchomieniem komunikacji powiatowej. Wszystko wskazuje, według zapewnień pana starosty (Garbriel Dors- Starosta Powiatu Zawierciańskiego), że komunikacja zostanie uruchomiona od 1 stycznia. W tej chwili w każdych gminach organizowane są spotkania z firmą, która przygotowuje sieć połączeń. Zgłaszane są również postulaty dotyczące rozkładów jazdy. Zaproponowałem żeby autobusy kursowały co godzinę, regularnie. Pracujemy również nad tym żeby połączyć gminę Ogrodzieniec z nasza gminą -mówił burmistrz Łaz Maciej Kaczyński.

Łazy zadłużone, a mieszkańcy oczekują wyjaśnień

Podczas sesji radna Anna Garbarczuk zwróciła uwagę na niebezpieczny -jej zdaniem- poziom zadłużenia gminy. Na wyświetlanych slajdach przedstawiła tabelę RIO z kwotą zaciąganych przez gminę zobowiązań finansowych. -Mieszkańcy chcą wiedzieć ile mamy długów, nie ma tego na stronie Łaz -mówiła radna. Anna Garbarczuk poruszyła również kwestie uchwały sądu orzekającego RIO, w której to sąd zwrócił uwagę, że w latach 2026-2027 wskaźnik spłaty zadłużenia Łaz będzie na niebezpiecznym poziomie. Radna zastanawiała się czy gmina zdaje sobie sprawę co ten zapis oznacza. Uważa, że Łazy powinny podjąć działania aby mieć możliwość jak najszybszej spłaty zobowiązań. Ponadto twierdzi, że gmina powinna przedstawiać mieszkańcom długoterminowy plan zwiększenia dochodów przy zachowaniu obecnej skali zadłużenia.

Renata Supernak: -System oszczędnościowy został wprowadzony w gminie. Wyłączaliśmy światło od północy do 4 nad ranem. Nie dziwi nas teraz w uchwale budżetowej 170 tys. dla MOKu, 130 tys. dla biblioteki, 750 tys. na basen. No proszę państwa: albo oszczędzamy wszyscy, albo tylko na mieszkańcach się oszczędzało, wyłączając światło. Wszędzie jak nie konkursy to festiwale. Żadnych oszczędności nie było. Pod względem zadłużenia 32 mln - niezły wynik.

Skarbnik Łaz zapewniła jednak, że obecny poziom zadłużenia gminy, który obliguje gminę do trzymania w ryzach ich finansów publicznych jest spełniany. Ponadto Anna Furman mówiła o spadku udziałów gminy w podatkach. W obecnym roku gmina otrzymała bowiem mniej (o 4 mln) w porównaniu z rokiem 2022. -To jest spadek udziałów gminy w podatkach, natomiast inflacja nie spała i koszty, które ponosimy nie spadają -mówiła skarbnik miasta.

Radna Garbarczuk natomiast nie zgadza się w kwestii, że z zadłużeniem nie jest tak źle. Jak sama stwierdziła, wstydzi się wykresu pokazującego zadłużenie gminy.

Dyskusja trwała również przy okazji głosowania nad uchwałą zatwierdzającą zaciągnięcie długu w wysokości 4 mln złotych, który to jak czytamy w uzasadnieniu: “Kredyt (...) przeznacza się w wysokości 3.117.873,59 zł na sfinansowanie planowanego deficytu oraz w wysokości 882.126,41 zł na spłatę zobowiązań z lat poprzednich.”

Radne Supernak i Garbarczuk otwarcie na forum przedstawiały swoje stanowiska, że głosować za zaciągnięciem kredytu nie będą.

-Kredyt, który został przyjęty w uchwale budżetowej miał wartość 6 mln zł. Mówiliśmy wtedy, że jego wartość postaramy się zmniejszyć. Kwota kredytu, którą planujemy zaciągnąć to kwota 4 mln złotych, który mieści się we wskaźnikach, bo żeby w ogóle móc zaciągnąć kredyt musiał być on ujęty w wieloletniej prognozie finansowej i musiał spełnić wskaźniki, które są spełnione -mówiła Anna Furman, po czym sprawę kontynuowała: 

-Jeżeli chodzi o zadłużenie, które gmina posiada, to zmniejszyliśmy zadłużenie o 2,5 mln zł. W związku z zaciągnięciem kredytu mniejszego niż był planowany w uchwale budżetowej, zadłużenie nasze spadnie o kolejne 2,5 mln zł.

To stwierdzenie pani skarbnik trudno jednak uznać za prawdziwe. Kredyt będzie dopiero zaciągnięty, więc z tytułu jego zaciągnięcia zadłużenie wzrośnie. Co prawda nie o 6 tylko o 4 miliony złotych. Zgodne z logiką prawdziwe będzie stwierdzenie, że zadłużenie wzrośnie, ale o 2 mln mniej niż pierwotny plan.

-Mamy najlepsze rozwiązania i największe długi w województwie, w gminach takich jak Łazy -skomentowała radna Grzesista.

Uchwała o zaciągnięciu kredytu na 4 mln zł została podjęta większością głosów.

Do stanu finansów gminy w dalszej części sesji odniósł się burmistrz Kaczyński: -Kampanię wyborczą czas zacząć - parafrazując słynne powiedzenie. Co 4 lata opozycja gra zadłużeniem gminy.

Burmistrz zaproponował przedstawienie podobnego wykresu (na wzór przedstawionego przez radną Grzesistę) z finansów i długów gminy po zrealizowaniu budżetu. Ponadto stwierdził, że dane przedstawiane przez radną są dla niej po prostu wygodne.

Wygrana w konkursie i renowacja pomnika Generała Gabriela Taszyckiego

W tym roku już po raz szósty Fundacja Orlen ogłosiła konkurs “Czuwamy! Pamiętamy!”. Jako wygraną w programie można otrzymać granty w wysokości do 15 tys. złotych na rewitalizację ważnych dla lokalnej społeczności miejsc pamięci. Udział w tegorocznym konkursie postanowiło wziąć Stowarzyszenie Rozwoju Wsi Chruszczobród i Chruszczobród Piaski, ubiegając się o renowację pomnika Generała Gabriela Taszyckiego - uczestnika Insurekcji Kościuszkowskiej. Wygrać się udało.

-To jest skromniutki pomnik, który wyeksponowaliśmy przy kościele i sami go odnowiliśmy. Teraz pozyskaliśmy na to środki. Baliśmy się proponować górną kwotę, żeby wniosek nie został odrzucony, a okazało się że wniosek spełniał wszystkie wymogi. Dostał największą ilość punktów. Fundacja odpowiedziała, że szkoda, że wypełniliśmy wniosek, na skromniejszą kwotę -mówiła jedna z radnych.

Będzie żłobek

Maciej Kaczyński poinformował na sesji o uzyskanej przez Łazy dotacji w wysokości 1 mln 400 tys złotych na dodatkowe 35 miejsc w żłobku. Jak podaje, gmina chciała wybudować żłobek w ramach programu Maluch +, jednak nie uzyskała na ten cel dofinansowania. Dostała natomiast dofinansowanie na doposażenie i dostosowanie pomieszczeń przeznaczonych na żłobek. Obecnie gmina jest w trakcie przygotowywania projektu, który zakłada m.in. dostosowanie budynku Szkoły nr 3 do potrzeb maluchów. Prawdopodobnie żłobek zostanie otwarty w dwóch miejscach, a środki na jego modernizację i prowadzenie są już zapewnione. Liczba dzieci w placówce będzie natomiast uzależniona od powierzchni zagospodarowanego miejsca. Gmina planuje otwarcie żłobka od września przyszłego roku.

Bulwersująca sprawa?

Bo tak nazwał ją radny Krzysztof Furman. Sprawa miała miejsce w czwartek (21 września). Wtedy to zadzwonił do niego jeden z mieszkańców Niegowonic z pytaniem czemu radnego nie ma na zebraniu sołeckim. -My jako radni dostajemy z gminy sms-em, czy mailowo informacje o różnych wydarzeniach. Jak państwo sądzicie, czy w tak ważnej sprawie jak wspólne zebranie dwóch sołectw, mówimy tu o sołectwie Niegowonic i Niegowoniczek, zebranie, na którym głównie było o podziale środków z funduszy sołeckich, zebranie, którego nie było od 3 lat, zebrane po przedłużeniu wcześniej przez radnych kadencji sołtysów do pięciu lat. To czy na taki3 zebraniu nie powinienem być poinformowany przez urząd gminy Łazy? Nie mówiąc już o tym, że radny powinien być zaproszony lub chociaż poinformowany przez sołtysa o zebraniu sołeckim.

Nie dostałem żadnej informacji z gminy Łazy i od sołtysa Niegowonic, który prowadził to spotkanie -mówił radny.

W trakcie tego zebrania - jak podaje Furman - dostał od sołtysa informacje, że na tym zebraniu nie dostanie już głosu. Uważa, że nawet zachowanie burmistrza pozostawia wiele do życzenia. Kaczyński miał bowiem posłużyć się sformułowaniem: “Pan Furman wszedł na zebranie jak celebryta”.

-Tak, bo miałem zastrzeżenia, że nie zostałem poinformowany o zebraniu. Dalej pan burmistrz publicznie powiedział, że na przyszłość poprosi sołtysa, by o takich zebraniach poinformował radnego. Czym to było spowodowane? Dostałem wiele odpowiedzi od mieszkańców, lecz pozostawię to bez komentarza, niech każdy sobie sam na to odpowie -mówił radny.

Burmistrz w dalszej części sesji odpowiedział na zarzuty Krzysztofa Furmana. Kaczyński przyznał się do użycia przytoczonego wyżej przez radnego sformułowania, ale dlatego, że jego zdaniem radny zakłócał zebranie. Uwagę jak mówił burmistrz, mieli mu zwracać przybyli na spotkanie mieszkańcy wsi. 

Sołtys Niegowonic Wiesław Ludwikowski, także odniósł się do słów radnego Furmana, zaczynając od dosyć dobitnych słów: -Zostałem wywołany do odpowiedzi jako ten niesforny, ale nie zamierzam z tej mównicy kłamać, tak jak pan Furman.

Ludwikowski przypomniał zapisy statutu sołectw Niegowonice i Niegowoniczki, w którym jest zapisane, że zawiadomienie o sesjach, czy posiedzeniach wspólnych rozwieszane są minimum 7 dni przed terminem spotkania: -A to, co pan sobie myśli to jest pańska prywatna sprawa. Zauważyłem, że jest pasztet z pana strony, ale pan jest człowiekiem chorym i to z całą odpowiedzialnością mówię, chociaż nie jestem ani lekarzem ani diagnostą. Pan cierpi na przerost ego. Taka jest prawda. Ja nigdy nie zawiadamiałem ani radnego, ani żadnego mieszkańca telefonicznie czy sms-em o zebraniu. Jeżeli pan uważa, że nie powinienem tego urzędu pełnić, to dlaczego pan nie złożył wniosku o odwołanie sołtysa? 

Przewodniczący Rady Miejskiej Dariusz Tabas starał się załagodzić sytuację i wskazał, że sesja nie jest odpowiednim miejscem na tego typu dyskusję. Zalecił również mężczyznom rozwiązanie sprawy „między sobą”. 

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Wojtek 31.10.2023 13:08
o jej, jaka sensacja w Łazach ? , A gmina Poraj już od kilku lat jest zadłużona na ponad 30 mln zł i jakoś Pan redaktor o tym nie pisze, dlaczego?. Ponadto gmina Poraj ma znacznie mniejszy budżet niż Łazy,

J
Redakcja 31.10.2023 17:50
Artykuł autorstwa Michaliny Skwary dotyczył Łaz i tylko Łaz. Jest relacją z sesji Rady Miejskiej w Łazach więc trudno, aby autorka podejmowała pisząc o Łazach, kwestie Poraja.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama