Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 25 maja 2026 08:22
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

14 DO 1 DLA WÓJT KAŹMIERCZAK

(Poraj) Przed tygodniem Rada Gminy Poraj 14 głosami „za” udzieliła wójt Katarzynie Kaźmierczak wotum zaufania. Podobnie przebiegło głosowanie nad udzieleniem wójt absolutorium z tytułu wykonania budżetu za rok ubiegły.
14 DO 1 DLA WÓJT KAŹMIERCZAK
Wójt Katarzyna Kaźmierczak
Podziel się
Oceń

Podczas sesji Rady Gminy w Poraju, która odbyła się 17 czerwca, radni 14 głosami „za” udzielili wójt Katarzynie Kaźmierczak wotum zaufania. Przeciw głosował tylko radny Leszek Lach. Przed głosowaniem wywiązała się krótka dyskusja, w trakcie której radni zgodnie chwalili przygotowany przez porajskich urzędników raport o stanie gminy za ubiegły rok. Wójt Kaźmierczak określiła rok 2020 rokiem wielkiej próby, którą wszyscy zdawali tydzień po tygodniu, miesiąc po miesiącu. Ubiegły rok upłynął pod znakiem COVID-19. W gminie Poraj był to też czas intensywnych prac drogowych, prowadzonych w kilku miejscach przez powiat i województwo. Trwają też prace związane z kanalizacją w Żarkach Letnisko. Ubiegły rok był też ostatnim rokiem realizacji programu postępowania naprawczego. Ze względu na pandemię w Urzędzie Gminy wprowadzono ograniczenia w obsłudze interesantów, jednak nie stanowiło to przeszkody w załatwianiu spraw mieszkańców. Jak mówiła wójt Kaźmierczak, dbano o politykę informacyjną i publikowano na bieżąco najważniejsze informacje zarówno na oficjalnej stronie internetowej gminy, jak również na portalu Facebook. Wójt mówiła również o rządowej pomocy dla samorządów, odnosząc się krótko do dwukrotnego odrzucenia wniosków złożonych przez gminę do Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych.
- W tym trudnym czasie skorzystaliśmy z każdej dostępnej formy pomocy rządowej dystrybuowanej przez urząd wojewódzki i też urząd marszałkowski, czy też bezpośrednio przez władze centralne. Myślę, że trzeba zwrócić uwagę na to o co aplikowaliśmy, a więc przede wszystkim o wszystkie środki zabezpieczające, środki dezynfekujące, laptopy dla uczniów do szkół. W ramach dwóch programów laptopów przybyło w tym czasie nam około 50 i one u nas już zostaną. Otrzymaliśmy pomoc w ramach tarczy antykryzysowej w kwocie 570 tysięcy. Musieliśmy zgodzić się z kryteriami, które przy pierwszych środkach były udostępnione, jawne i z pokorą pochyliliśmy głowę, ponieważ jako gmina, która nie miała zaplanowanych z wiadomych względów inwestycji musieliśmy przyjąć stosunkowo niewielką kwotę. No niestety jeśli chodzi o kolejne formy pomocy w ramach RFIL, kryteria nie były oczywiste, nie były tak do końca jawne. Uznaliśmy, że priorytetem są trzy inwestycje, które moglibyśmy zrealizować, które powinny być zrealizowane, których nie zrealizujemy bez środków zewnętrznych, ale jak państwo doskonale wiecie nie staliśmy się beneficjentami tej pomocy – mówiła podczas sesji absolutoryjnej wójt Katarzyna Kaźmierczak.
W sferze gminnych finansów dużym problemem pozostaje oświata, do której w ubiegłym roku gmina musiała dołożyć 6 milionów złotych, by utrzymać zatrudnienie w szkołach i przedszkolach na dotychczasowym poziomie. 
Wójt mówiła również o istocie współpracy w samorządzie: - (…) bardzo dużą wagę przykładam do współpracy i współdziałania na każdym polu. Mieliśmy wiele inicjatyw oddolnych, które żeśmy podtrzymywali, w które wchodziliśmy, jak choćby zaoferowana przez mieszkańców pomoc przy remontach dróg gruntowych. Takim modelowym przykładem tej współpracy, który sobie bardzo cenię jest współpraca z Towarzystwem Przyjaciół Żarek Letniska, która po wyborze nowego zarządu można powiedzieć, że rozkwitła i bardzo sobie cenię ten kontakt, bardzo sobie cenię te spotkania, bo one dowodzą właśnie tego, że współpraca, współdziałanie przynosi zdecydowanie lepsze efekty niż praca solowa.
Wśród radnych jako pierwszy głos zabrał Grzegorz Bojanek. Przytoczył statystki zgonów, które wykazały wzrost – w 2018 zmarło 140 osób, a w 2020 już 178. Liczba mieszkańców zmniejszyła się do 10772 osób w roku 2020. Podobnie jak wcześniej wójt Kaźmierczak, radny Bojanek mówił o  zmianach, jakie pandemia wywołała w codziennym życiu wielu z nas – radni obradowali zdalnie, urząd pozostawał zamknięty, a uczniowie uczyli się zdalnie. Przy okazji ostrzegał przed utratą czujności.
- Trzeba wspomnieć tutaj o dzieciach i nauczycielach w naszej gminie. Prawie rok czasu przed komputerami nie mógł pozostać bez wpływu na młodych ludzi, ale pamiętajmy, że nauczyciele też borykają się z podobnymi problemami związanymi z długotrwałą izolacją. Na szczęście przed nami chwile wytchnienia. Nie traćmy jednak czujności, bo jak widać w wielu krajach europejskich wariant delta, ten wariant indyjski się szerzy, a jedynie zaszczepienie podwójną dawką daje przeciwko niemu ochronę, pamiętajmy o tym żebyśmy jesienią nie musieli powtarzać smutnych sytuacji z wiosny tego roku – mówił radny Grzegorz Bojanek.
Odnosząc się do zakończonego w ubiegłym roku programu postępowania naprawczego, mówił o pracach zmierzających do konsolidacji gminnego długu, co pozwolić ma na ubieganie się o kredyty bankowe. - I to z pewnością jest bardzo dobra wiadomość dla mieszkańców, bo jak tylko pojawią się środki unijne, to będziemy mogli spokojnie postarać się o nie i o kredyt na wkład własny. Musimy jednak pamiętać o tym, by wybierać takie projekty, które potencjalnie będą mogły potem dawać gminie zysk. (…) niewątpliwie inwestycją dającą przychody do budżetu gminy poprzez zwiększony ruch turystyczny byłby remonty basenu w Żarkach Letnisku. Wszyscy dobrze wiemy, że inwestycja ta musi być wykonana dokładnie i kompleksowo, bez półśrodków i przeznaczania na ten cel niewielkich kwot mija się z celem. Nie można przecież rozpocząć prac i później zostawić ich na kolejny rok bez finansowania, albo stosować słomy jako filtra wody z rzeki Czarki. Musimy powalczyć o wysoki, europejski standard higieniczny. Dlatego powinniśmy pozyskać od razu pełną kwotę – mówił radny Bojanek.
Nawiązał w ten sposób do Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych, z którego gmina Poraj dwukrotnie nie uzyskała dofinansowania. Jeden z wniosków dotyczył właśnie basenu w Żarkach Letnisku. - Kompletnie nie ma znaczenia merytoryka wniosków, gdyż właściwie nie były znane kryteria według jakich RFIL przyznawał środki. Czy to nie jest tak, że jak nie ma jasnych i czytelnych kryteriów, to nie wiadomo jak napisać dobry wniosek? Natomiast gminy, w których obecna władza nie ma poparcia, takiego finansowania prawie wcale nie otrzymały. Przepaść finansowania na jednego mieszkańca jest ogromna i warto spojrzeć do wspomnianego raportu, który można znaleźć na stronie Fundacji Batorego. Najbardziej jednak smuci to, że i w naszej gminie są wyborcy Prawa i Sprawiedliwości. (…) dlaczego więc oni też zostali w ten swoisty sposób potraktowani przez rządzących? Tego nie potrafię zrozumieć – mówił Grzegorz Bojanek, sugerując, że wsparcie w ramach RFIL dostawały samorządy sprzyjające Prawu i Sprawiedliwości.
W swoim wystąpieniu radny poruszył też kwestię podwyżek opłat za śmieci. Tłumaczył, że to nie radni są za to odpowiedzialni, a wysokie koszty, jakie ponoszą mieszkańcy są wynikiem tzw. ustawy śmieciowej. Bez jej zmiany nie będzie szans na zmniejszenie opłat.
Radny Leszek Lach, pozostając w temacie pandemii mówił o liczbie wykonanych szczepień w gminie. Jak mówił, nie wspomniano o tym w raporcie, a gminny ośrodek zdrowia „przespał” początek szczepień. Mieszkańcy skarżyli się na pracę gminnej przychodni i na to, że wiele osób musiało szczepić się poza gminą.
- Poza tym widać w stosunku rok do roku 2019 2020, że ok. 100 osób zniknęło z danych liczbowych pacjentów. Można powiedzieć, że pewnie zmarli, ale to nie do końca jest prawda, gdyż masa ludzi było bardzo zniesmaczonych podejściem, zachowaniem się niektórych pracowników, którzy przyjmowali telefony. Ja tu nie mam zamiaru siebie podawać jako przykład, ale w pewnym momencie też się zdenerwowałem, że mimo mojego wieku byli już inni szczepieni ja nie, więc zadzwoniłem na numer do Warszawy i tam w ciągu tygodnia znalazłem termin. Faktem jest, że kilkadziesiąt kilometrów stąd, ale nie musiałem nikogo prosić. Wydaje mi się, że to o czym od początku mówię, to kuleje ta nasza służba zdrowia tutaj i nic nie pomoże. To, że ktoś napisze raport o kontroli, że jest wszystko dobrze, no niestety nie jest dobrze i potwierdzają to ludzie, którzy odchodzą, którzy mówią w jakich warunkach są przyjmowani w sąsiednich placówkach. Rozumiem, że pracuje się z ludźmi takimi jacy są, ale jakaś empatia do pacjenta musi być, nie można skakać ze słowami, które nie przystoją osobom przyjmującym telefony – mówił radny Leszek Lach.
Krzysztof Klimek skupił się z kolei na niskim finansowaniu prac drogowych. W 2018 roku gmina przeznaczyła na ten cel prawie 2 mln złotych, w 2019 niespełna 840 tysięcy złotych, a w 2020 roku niecałe 730 tys. zł.
- Infrastruktura drogowa się rozpada widzimy, a my na ten cel zamiast dokładać więcej pieniążków, my tych pieniążków ujmujemy. Infrastruktura drogowa w gminie Poraj jest katastroficzna, a wręcz tragedia, bo (…) u nas w Żarkach Letnisko proszę państwa jest tragedia z drogami. Widziałem, że jest projekt złożony na ulicę Zieloną, bardzo się cieszę, zobaczymy tą realizację, ale tam mieszkańcy już nie mieli jak dojechać do domu. Tak samo jest z ulicą Ogrodową (…). W raporcie bardzo ładne jest zdanie, że każdego roku władze samorządowe starają się o pozyskanie dodatkowych środków na remonty i modernizację dróg, a także we własnym zakresie przeprowadzają naprawy i zapewniają bieżące ich utrzymanie. Zdanie bardzo piękne, ale z raportu wynika, że jako na naprawę i budowę dróg nie było żadnego wniosku. No w raporcie ja nie znalazłem żadnego wniosku złożonego odnośnie naprawy dróg i budowy dróg – mówił podczas sesji radny Krzysztof Klimek.

Dalej mówił też, że w ubiegłym roku gmina złożyła 8 wniosków o środki zewnętrzne, z czego 3 nie zostały pozytywnie ocenione (chodzi tutaj o wnioski do RFIL, o których wcześniej wspominali wójt Kaźmierczak i radny Bojanek). - No nie otrzymaliśmy dofinansowania, nie wiem dlaczego. Ja już na komisji budżetowej właśnie podnosiłem ten temat, co się dzieje, dlaczego te wnioski nie otrzymują dofinansowania. Tu by trzeba było dokładnie się temu przyjrzeć, może dopytać te osoby, które przydzielają dlaczego, bo to jest tak ważny basen, jest można powiedzieć historyczny i nie dostajemy dofinansowania. Naprawdę tutaj trzeba dogłębnie się pochylić co się z tym dzieje – oceniał radny Klimek. Wójt Kaźmierczak nie chciała rozwijać ponownie tego tematu, który omawiany był już kilkukrotnie, bo „musielibyśmy się znowu denerwować”.
Radny Marcin Makuch wspomniał o budowie kanalizacji w Żarkach Letnisku, która kosztować miała ponad 4 miliony złotych, ale ostatecznie po przetargu koszt inwestycji jest niższy o ponad 2 mln złotych. Zdaniem radnego informacja taka powinna znaleźć się w raporcie o stanie gminy.
O złej sytuacji demograficznej mówił radny Bartosz Rajczyk, który zachęcał, by mieszkańcy zwiększali liczebność dzieci w swoich domach. Radny z optymizmem patrzy w przyszłość i apelował, by skupić się na współpracy. - Zwracam uwagę na to, że skończył się program naprawczy i teraz są szansę na lepsze jutro. To, co było już nie wróci i musimy o tym zapomnieć. No szkoda, ale tak jest i tego nie zmienimy. Zachęcam nas wszystkich do większej, bardziej zmobilizowanej wspólnej pracy, bo razem możemy dużo więcej osiągnąć jak przeciwko i uważam, że jesteśmy fajną, zgraną drużyną. Mnie coraz lepiej się pracuje z państwem i mam nadzieję, że nasze sołectwa, w których jesteśmy jakoby gospodarzami i przedstawicielami naszych wyborców coraz lepiej je rozumiemy i coraz bardziej znamy ich potrzeby, poprzez co możemy bardziej pomagać – mówił radny Bartosz Rajczyk.
Jako ostatnia głos w dyskusji zabrała radna Dagmara Superson-Kosztyła. Jak mówiła, widać kolosalną różnicę na plus jeśli chodzi o gminne finanse, porównując koniec poprzedniej kadencji i stan obecny. Mówiła również o konieczności szczepień i niebezpieczeństwie wystąpienia czwartej fali zachorowań jesienią. - (…) niestety słychać informacje, że jesienią przyjdzie kolejna fala i będzie kolejne zamykanie. Moglibyśmy tego uniknąć, gdyby 80% społeczeństwa było zaszczepionego, do tego nam daleko (…). Chciałabym, żebyśmy się skupili na tej kwestii, żebyśmy tą końcówkę pandemii jeszcze wytrzymali, jeszcze do tej mety dobili, żebyśmy się skupili dalej na szczepieniach, na tym, żeby zachęcać ludzi – mówiła radna Superson-Kosztyła.
Odnosząc się do niskiego przyrostu naturalnego, radna wspominała, że w obliczu pandemii wiele kobiet nie decyduje się na zajście w ciąże z obawy o ewentualne skutki zachorowania na COVID-19.

Wójt Katarzyna Kaźmierczak otrzymała wotum zaufania przy 14 głosach „za”( Ł. Adamczyk, G. Bojanek, Ł. Boroń, B. Caban, J. Chmura, P. Frendowski, K. Klimek, M. Makuch, E. Masłoń, B. Rajczyk, S. Sawicki, W. Sitek, D. Superson-Kosztyła, A. Tkacz) i 1 głosie „przeciw” (L. Lach).
Następnie radni głosowali nad udzieleniem wójt absolutorium z tytułu wykonania budżetu za rok 2020. W dyskusji głos zabrał radny Waldemar Sitek, który wyjaśniał z jakich powodów nie będzie głosował „za”. Jak mówił, należności wymagalne wzrosły, podobnie jak koszty związane z gospodarką odpadami komunalnymi. Wspomniał również o konieczności zwrócenia uwagi przez urząd na ściągalność podatków. Radny Sitek radził też zachować ostrożność w przypadku zaciągania kredytów.
- Jeżeli weźmiemy kredyt, weźmiemy pożyczkę, wszyscy mieszkańcy będą musieli spłacić ten kredyt, bo gmina będzie spłacać to z dochodów własnych. Dochodów własnych w ubiegłym roku mieliśmy 2,5 miliona, z czego 1,5 mln to dochody z podatków PIT. W przyszłym roku czeka nas kwota wolna od podatku w wysokości 30 tys,; jeśli to wejdzie nie będziemy w stanie uzyskać 1,5 mln przychodu z tego tytułu. Na dzień dzisiejszy stanowi to 60% przychodów własnych gminy, to bardzo ważny punkt z punktu widzenia dochodów, więc mowa o restrukturyzacji zadłużenia moim zdaniem w tym momencie jest dosyć ryzykowna. Powinniśmy co najmniej zaczekać do końca roku jak to się rozwinie, cała ta sytuacja, żebyśmy mogli w bardziej pewnym środowisku i z większą ilością danych podejmować te decyzje – mówił radny Waldemar Sitek.
Tłumaczył, że od samego początku był konsekwentny i nie zgadzał się z ubiegłorocznym budżetem. Miał do niego zastrzeżenia, choć przyznał, że dostrzega również plusy.
Radni podjęli uchwałę ws. udzielenia absolutorium 13 głosami „za”, przy 2 głosach „przeciw” (L. Lach, W. Sitek).
Poparcie 14 radnych to jak dotąd „najlepszy wynik” wójt Katarzyny Kaźmierczak. W 2019 roku uzyskała wotum zaufania 11 głosami „za” przy 4 „przeciw”, a rok później 10 głosami „za” przy 1 głosie „przeciw” (1 radny wstrzymał się od głosu, 3 było nieobecnych).
 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama