Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 25 maja 2026 06:29
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

PYTACIE O RZĄDOWE WSPARCIE? PYTAJCIE O CO INNEGO

(Poraj) Wśród tematów poruszonych na posiedzeniu Rady Gminy Poraj 25 marca pojawiła się dotacja z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. Dotacja, a właściwie jej brak, bowiem Gmina Poraj po raz drugi nie otrzymała wsparcia finansowego. Na sesji kwestię tę poruszył radny Grzegorz Bojanek, a jego pytania poparła radna Jolanta Chmura. Po posiedzeniu porajskich radnych, na portalu internetowym należącym do myszkowskiego radnego, pojawił się felieton wiceprzewodniczącej Rady Powiatu Zdzisławy Polak, która odnosi się do pytań, jakie padły na sesji w Poraju.
Podziel się
Oceń

Przypomnijmy, że Rządowy Fundusz Inwestycji Lokalnych (w skrócie RFIL) to bezzwrotne wsparcie dla samorządów. W ubiegłym roku wszystkie gminy i powiaty w kraju mogły otrzymać wsparcie (jego wysokość została wyliczona przez algorytm, brano pod uwagę zamożność samorządu i liczbę mieszkańców). Aby otrzymać pieniądze, wystarczyło złożyć wniosek. Gminie Poraj przyznano wtedy ponad 570 tysięcy złotych.
Następnie ogłoszono I nabór wniosków. Tutaj mieliśmy już do czynienia z trybem konkursowym, gdzie nie wszystkie samorządy otrzymały pieniądze, o jakie wnioskowały. Poraj nie otrzymał wtedy nic.
Do końca grudnia ubiegłego roku trwał II nabór wniosków. Zasady były podobne, jak w przypadku I naboru – nie było gwarancji, że wnioski złożone przez samorząd zostaną ocenione pozytywnie. I w tym przypadku Poraj nie uzyskał dofinansowania z RFIL. Wyniki II naboru poznaliśmy pod koniec marca. Gmina ubiegała się o dofinansowanie na budowę ciągu pieszo – rowerowego przy zalewie (3 mln zł), na modernizację zbiornika wodnego w Żarkach Letnisku na cele małej retencji oraz rekreacji (2,8 mln zł) oraz na modernizację mostu przy ul. Nadrzecznej w Poraju (nieco ponad 2,7 mln zł).
Kilkukrotnie wspominał  o tym podczas marcowej sesji Rady Gminy Grzegorz Bojanek. - (…) z drugiej transzy pomocy rządowej dla samorządów Gmina Poraj otrzymała całe 0 złotych. Ja chciałbym się dowiedzieć kto personalnie – bo to ktoś podjął taką decyzję – podjął decyzję, że Gmina Poraj nie dostanie nic. Może byśmy przebudowali bardzo ważny most na Nadrzecznej, bo to było w priorytetach i może byśmy dzięki tej pomocy wybudowali w końcu basen w Żarkach Letnisko, o co wszyscy bardzo mocno tutaj walczymy. I to jest bardzo ważne pytanie – kto podjął decyzję, żeby gmina Poraj nie dostała nic? - mówił radny Bojanek w trakcie dyskusji o petycji mieszkańców ul. Leśnej.
W posiedzeniu uczestniczył Rafał Kępski – prezes PORECO, który jest też członkiem Rady Powiatu w Myszkowie. W tym samym dniu, w jakim odbywało się posiedzenie Rady Gminy Poraj (sesja rozpoczęła się o godzinie 8.00), miała się odbyć sesja powiatowa (jej początek zaplanowano na godzinę 9.30). Choć w Poraju R. Kępski uczestniczył w posiedzeniu jako szef gminnej spółki, a nie jako powiatowy radny, Grzegorz Bojanek poprosił go, by temat ten poruszył na sesji Rady Powiatu.

- Proszę zadać to pytanie na sesji, może ktoś odpowie – kto podjął decyzję, żeby w drugiej transzy pomocy dla samorządów Gmina Poraj nie dostała ani złotówki. To przecież musiała być jakaś osoba, która personalnie wydała taką decyzję. Proszę o to zapytać i dopytać. To jest ważne, żeby mieszkańcy wiedzieli, kto personalnie odpowiada za to, że dostaliśmy w drugiej transzy zero złotych i nie będzie na basen, ani na most na Nadrzecznej – mówił porajski radny Grzegorz Bojanek.
Rafał Kępski odpowiedział, że Powiat Myszkowski otrzymał 21 milionów złotych (w I naborze wniosków) i jako radnego powiatowego cieszyła go ta decyzja. Przyznał, że jako samorządowiec uważa, że podział środków powinien być sprawiedliwy dla wszystkich gmin.
- Nie wiem jaki był rozdzielnik i kto podejmował takie decyzje. Prawdopodobnie wojewoda i jego służby. Na jakiej podstawie, to już jego trzeba będzie pytać. Rozumiem was jako radnych gminnych, że to niesprawiedliwe, że jedne jednostki dostały bardzo duże kwoty, a niektóre zero złotych – mówił Rafał Kępski.

Grzegorz Bojanek dalej zastanawiał się kto personalnie za to odpowiada: - Bo to tak musi być, że ktoś tę decyzję podjął. A nawet jeśli kolektywnie, to jaki kolektyw podjął tą decyzję, żeby Gmina Poraj nie dostała nic.
Pytanie poparła radna Jolanta Chmura, którą również zainteresował ten temat: - Ja też pytałam o tę sprawę w prywatnych rozmowach. Nie uzyskałam takiej odpowiedzi. Szkoda, że nie wykorzystaliśmy tutaj jak był pan starosta, bo mogliśmy mu bezpośrednio to pytanie zadać, ale też jak najbardziej przychylam się do tego pytania. Albo może zaprośmy pana starostę, żeby jeszcze raz ten temat poruszyć, bo dla mnie też jest to bardzo bulwersująca sprawa, nie chciałabym użyć gorszego słowa.

- Jeśli mogę podpowiedzieć – macie państwo tutaj  swojego przedstawiciela (w powiecie – przyp. red.), panią radną Zdzisławę Polak, która jest radną właśnie partii rządzącej, która te pieniądze rozdysponowała na konkretne gminy. Myślę, że tutaj reprezentuje państwa w starostwie pani Zdzisława Polak i może też ją pytajcie o to. Ja dostałem wcześniej informację, że to była decyzja służb wojewody, ale myślę, że tutaj pani radna Polak powinna troszeczkę więcej wam odpowiedzieć na ten temat – proponował Rafał Kępski.

Gmina Poraj ma trzech reprezentantów w Radzie Powiatu – Annę Sochę-Korendo (PSL), Mariusza Karkochę (Koalicja Obywatelska) oraz Zdzisławę Polak (PiS). Jak rozumiemy – co zresztą w swojej wypowiedzi wskazał Rafał Kępski – wskazał on radną Polak dlatego, że to jedyna radna powiatowa z Poraja, która startowała z listy rządzącego obecnie Prawa i Sprawiedliwości.

RADNA POLAK PRZEKONUJE, ŻE NIE MA PODSTAW DO SZUKANIA WINNYCH
Blisko dwa tygodnie po porajskiej sesji, na portalu internetowym, należącym do myszkowskiego radnego opublikowany został artykuł „Felieton Zdzisławy Polak: Kilka refleksji po posiedzeniu Rady Gminy Poraj”. Wiceprzewodnicząca Rady Powiatu stwierdziła tam, że pytania, które radni (ze szczególnym wskazaniem G. Bojanka) przekazali Rafałowi Kępskiemu były czysto polityczne. Zdaniem radnej Polak, zamiast tego powinni go pytać o „sprawy istotne dla Gminy Poraj”, a jako przykład wskazuje „dlaczego są tak ogromne straty wody (ponad 40%)” (radni uczynili to podczas marcowej sesji – np. radna Chmura rozmawiała z R. Kępskim o wydobyciu i stratach wody).

Zdzisława Polak w swoim felietonie stwierdza też, że radni z Poraja mogliby jej osobiście zadać wszystkie pytania, gdyby zaprosili ją na sesję Rady Gminy (warto nadmienić, że każdy zainteresowany sam może zgłosić do Biura Rady chęć uczestnictwa w sesji). Utrudnieniem w uczestnictwie w posiedzeniach porajskich radnych dla Zdzisławy Polak ma być też termin sesji – zarówno w Poraju, jak i w Powiecie Myszkowskim sesje odbywają się w ostatni czwartek miesiąca. W swoim felietonie radna Polak prosi, by zmieniono termin kolejnych sesji w Poraju, a wtedy będzie mogła brać w nich udział (można zauważyć, że Rafał Kępski był w stanie uczestniczyć tego samego dnia zarówno w posiedzeniu Rady Gminy w Poraju, jak i nieco później w sesji Rady Powiatu; tym bardziej teraz, gdy obie sesje odbywają się zdalnie – uczestnicy łączą się np. z domów, nie trzeba poświęcać czasu na dotarcie do siedziby Urzędu Gminy lub Starostwa Powiatowego).

W przypadku pięciu ostatnich sesji zwyczajnych Rady Gminy Poraj, cztery z nich odbywały się tego samego dnia, co sesja Rady Powiatu, ale w innych godzinach (25 marca – Poraj godz. 8.00, powiat godz. 9.30; 25 lutego – Poraj godz. 14.00, powiat godz. 9.00; 26 listopada – Poraj godz. 8.00, powiat godz. 10.00; 29 października – Poraj godz. 8.00, powiat godz. 12.00). Z kolei w grudniu sesje zwołane były w innych dniach (w Poraju 22 grudnia, w powiecie 30 grudnia).
MOŻE GMINIE DOFINANSOWANIE PO PROSTU SIĘ NIE NALEŻAŁO?
Odnosząc się do najważniejszej kwestii, czyli pytania dlaczego Gmina Poraj nie otrzymała środków z RFIL, radna Polak odpowiada krótko, że nie wie. Ale dalej wskazuje potencjalne powody: w zeszłym roku Poraj otrzymał ok. 600 tys. złotych; środki otrzymywały samorządy, które posiadały fundusze na wkład własny; w Poraju wykonana została niedawno przez Powiat Myszkowski ważna inwestycja drogowa; gmina niedawno otrzymała od wojewody darowiznę w postaci kilku działek.

Na koniec Zdzisława Polak stwierdza, że bezpodstawne jest obwinianie kogokolwiek za to, że Poraj nie otrzymał rządowych środków, jak również doszukiwanie się „drugiego dna w tym rozdziale środków”. Radna dodaje, że samorządy mogą ubiegać się o różne dotacje, a więc należy zintensyfikować działania, mające na celu pozyskiwanie środków zewnętrznych, a przede wszystkim należy rozsądnie gospodarować budżetem gminy i „wydawać je przede wszystkim na inwestycje oraz remonty, a nie na bieżącą konsumpcję”. (es)


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama