Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 13 lutego 2026 02:55
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

POD MEŁCHOWEM PONOWNIE STARLI SIĘ POWSTAŃCY Z MOSKALAMI

(Mełchów) Jeden z wątków powstania styczniowego prowadzi do Mełchowa – małej wsi w gminie Lelów. Tutaj, we wrześniu 1863 roku, zaciętą walkę z siłami zaborcy rosyjskiego stoczył powstańczy oddział pułkownika Zygmunta Chmieleńskiego. O tych wydarzeniach do dziś przypomina pomnik poległych bohaterów 1863 roku. Aby pamięć o nich nie zginęła, Lelowskie Towarzystwo Historyczno – Kulturalne z Gminnym Ośrodkiem Kultury od kilku lat organizuje właśnie tutaj obchody rocznicowe. W tym roku pod zbiorową mogiłą powstańców hołd poległym oddali (26 września br.) mieszkańcy gminy Lelów i przedstawiciele Węgier. Na mełchowskiej ziemi ginęli również węgierscy żołnierze.
Podziel się
Oceń

(Mełchów) Jeden z wątków powstania styczniowego prowadzi do Mełchowa – małej wsi w gminie Lelów. Tutaj, we wrześniu 1863 roku, zaciętą walkę z siłami zaborcy rosyjskiego stoczył powstańczy oddział pułkownika Zygmunta Chmieleńskiego. O tych wydarzeniach do dziś przypomina pomnik poległych bohaterów 1863 roku. Aby pamięć o nich nie zginęła, Lelowskie Towarzystwo Historyczno – Kulturalne z Gminnym Ośrodkiem Kultury od kilku lat organizuje właśnie tutaj obchody rocznicowe. W tym roku pod zbiorową mogiłą powstańców hołd poległym oddali (26 września br.) mieszkańcy gminy Lelów i przedstawiciele Węgier. Na mełchowskiej ziemi ginęli również węgierscy żołnierze.

 

O bitwie powstania styczniowego przypomina krzyż poległych, a od tego roku również tablice pamiątkowe, które zostały wmurowane dzięki staraniom Lelowskiego Towarzystwa Historyczno – Kulturalnego, władz gminy Lelów, a także dzięki wsparciu finansowemu Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Tablice są poświęcone powstańcom i oficerom oddziału płk Zygmunta Chmieleńskiego, którzy życie za ojczyznę oddali w bitwie pod Mełchowem oraz Adamowi Chmielowskiemu (późniejszemu św. bratu Albertowi), który tu właśnie stracił nogę. Jedna z tablic jest poświęcona pamięci węgierskiego rotmistrza huzarów kpt Alberta Esterhazego ps. „Otto”. Została ona ufundowana przez Muzeum Historii Wojskowości w Budapeszcie przy wsparciu Ambasady Republiki Węgierskiej w Polsce.

 

O wydarzeniach, które miały tu miejsce 146 lat temu przypomnieli podczas uroczystości wiceprezesi lelowskiego towarzystwa: Mirosław Skrzypczyk i Zbigniew Bryła. Wczesną jesienią 1863 roku oddział powstańczy pod dowództwem Zygmunta Chmieleńskiego dotarł w okolice Drochlina. Podczas odpoczynku (podczas którego miała zostać przeprowadzona reorganizacja szeregów) powstańcy zostali zaatakowani przez oddział rosyjski liczący ponad 1000 żołnierzy i zmuszeni do odwrotu spod Mełchowa.

 

- Przebieg samej bitwy z 30 września 1863 roku – podobnie jak przebieg innych starć w postaniu styczniowym – był dla strony polskiej niekorzystny. Słabo uzbrojeni powstańcy ulegli liczniejszemu i lepiej uzbrojonemu przeciwnikowi. Na nic zdały się rozpaczliwe starania podejmowane przez polskich dowódców kierujących piechotą i kawalerią. Dla ponad 100 osób walczących w polskich szeregach, w tym także dla węgierskiego kapitana Alberta Esterchazego, Mełchów stał się ostatnim etapem niepodległościowego zrywu – powiedział Zbigniew Bryła.

 

Warto dodać, że wśród rannych i pozostawionych na polu bitwy był także Adam Chmielowski – późniejszy św. brat Albert. Rozrywający się granat uszkodził mu trwale lewą nogę, którą w niedługim czasie amputował mu rosyjski lekarz wojskowy. Szczęśliwie, pomimo kalectwa, A. Chmielowski znalazł w sobie siłę do dalszego działania, musiał jednak wyjechać z podporządkowanego zaborcy kraju. Czas spędzony na emigracji pozwolił mu rozwinąć talent artystyczny, a kolejne lata dopomogły w poszukiwaniach sensu życia, które ostatecznie w całości poświęcił wspieraniu ludzi ubogich i odrzuconych.

 

Te wydarzenia do dziś w swojej pamięci starają się przechować mieszkańcy gminy Lelów. Podczas tegorocznych obchodów licznie uczestniczyli w mszy św. w kaplicy w Mełchowie, a następnie w uroczystościach pod pomnikiem. W ich trakcie złożono kwiaty i odsłonięto pamiątkowe tablice, które poświęcił ks. Henryk Młynarczyk – proboszcz lelowskiej parafii. O wydarzeniach z 1863 r. i postaciach z nimi związanych opowiadał Robert Osiński – dowódca grupy rekonstrukcyjnej „Pułk Żuawów Śmierci”.

 

Wśród zaproszonych gości znaleźli się m.in.: senator Czesław Ryszka, dr Imre Molnar – radca polityczny ambasady Republiki Węgierskiej w Polsce, wójt Lelowa Jerzy Szydłowski, Lajosz Horvath – dyrektora Muzeum Historii Wojskowości w Budapeszcie, Janosz Gelenczyr – dyrektor Centrum Kultury w Loeve (gmina partnerska dla Lelowa), siostry albertynki z Lelowa, Poraja, Krakowa i Rząski.

 

W tym roku – podobnie, jak w latach ubiegłych – na polach mełchowskich można było zobaczyć rekonstrukcję bitwy powstańczej. Obok Pułku Żuawów Śmierci z Buska Zdroju, którym dowodził Robert Osiński, wystąpiła grupa rekonstrukcyjna z Radomia, która wcieliła się w 26 pułk Mohylewskiego. Oprócz wystrzałów z broni i armat zgromadzeni mogli podziwiać również pokaz kawalerii. Konie na użytek historycznego spektaklu użyczyli: Ryszard Sosnowski z zajazdu „Amazonka” z Zawady Pilickiej oraz Joanna Winczakiewicz, właścicielka agrogospodarstwa „Bantamka” z Rokitna.

Aleksandra Kubas

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: AleksandraTreść komentarza: Dziękujemy dla nas to też była frajdaData dodania komentarza: 12.02.2026, 20:23Źródło komentarza: Chłopcy z ZS1... wykupili wszystkie pączki!Autor komentarza: HalinaTreść komentarza: Fajna młodzież 👍Data dodania komentarza: 12.02.2026, 18:26Źródło komentarza: Chłopcy z ZS1... wykupili wszystkie pączki! J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Zdjęcia wyłącznie poseł J.W., naszym zdaniem profil tylko udaje prowadzony przez "wyborców i sympatyków", faktycznie jest prowadzony -tak uważamy- przez posłankę J.W. czy jej asystentów. Niestety profil nie ujawnia danych kontaktowych ani administratora.Data dodania komentarza: 12.02.2026, 16:03Źródło komentarza: NIE WIERZCIE POLITYKOM! PĄCZKI TUCZĄ!Autor komentarza: Czytellnik1990Treść komentarza: Co za wstyd! Przecież to nie jest profil europosłanki, tylko profil jej sympatyków. Szkoda, że w imię "rzetelności" dziennikarskiej nikt tego nie sprawdził. Żenada!Data dodania komentarza: 12.02.2026, 13:31Źródło komentarza: NIE WIERZCIE POLITYKOM! PĄCZKI TUCZĄ!Autor komentarza: TomekTreść komentarza: Jak się napisze kilka słów prawdy to komentarz zablokowany. Skąd mu to znamy?Data dodania komentarza: 11.02.2026, 00:38Źródło komentarza: UWAGA. GWAŁTOWNY WZROST ZAHOROWAŃ NA GRYPĘ W WOJEWÓDZTWIE ŚLĄSKIM. 22 OSOBY ZMARŁY. DUŻO PRZYPADKÓW ZACHOROWAŃ W MYSZKOWIE I ZAWIERCIUAutor komentarza: Dorota WatołaTreść komentarza: To dotyczyło Starego Testamentu. Skoro Syn Boży przyjął Ciało dludzkie stał się widzialny. To dlaczego nie możemy malować Jego podobizny ? Dużo łatwiej się skupić na danym wydarzeniu zbawczym, rozważać i modlić się . Nie do papierka ale do Boga który zawsze żyje choć jest niewidzialny a papierek przypomina mi o Jego obecności.Data dodania komentarza: 4.02.2026, 16:04Źródło komentarza: Sekta czy nowy Kościół z Czatachowy? Ruszył proces o eksmisję księdza Daniela Galusa, który nazwał się Prorokiem
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama