Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 25 maja 2026 09:19
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

RADNY LEŃ? RADNI ZAPYTALI O NIEOBECNOŚCI SWOICH KOLEGÓW

(Poraj) Na początku stycznia radni Rady Gminy Poraj Ewa Masłoń i Grzegorz Bojanek skierowali do Urzędu Gminy zapytanie dotyczące uczestnictwa radnych w sesjach i komisjach w 2020 roku. Jak dowiadujemy się z odpowiedzi na zapytanie radnych, w ubiegłym roku odbyło się 9 sesji Rady Gminy oraz 21 posiedzeń komisji. W odpowiedzi Urzędu Gminy uwagę zwraca niska frekwencja jednego z radnych. Jak wyjaśniał, przyczyną były sprawy rodzinne i nie oznacza to zamiaru rezygnacji z funkcji radnego.
Podziel się
Oceń

Na wszystkich sesjach obecni byli radni Łukasz Boroń, Marcin Makuch, Bartosz Rajczyk, Sylwester Sawicki oraz Dagmara Superson-Kosztyła. 1 lub 2 nieobecności mieli Łukasz Adamczyk, Grzegorz Bojanek, Barbara Caban, Jolanta Chmura, Krzysztof Klimek, Leszek Lach oraz Andrzej Tkacz. Na 6 z 9 sesjach byli obecni Ewa Masłoń oraz Waldemar Sitek. Wśród znakomitej większości radnych utrzymuje się wysoka frekwencja na sesjach, a różnice pomiędzy poszczególnymi radnymi nie wydają się znaczące. Należy pamiętać o tym, że każdemu może zdarzyć się nieobecność z powodów zawodowych, rodzinnych, z powodu choroby lub wizyty u lekarza.
Naszym zdaniem na uwagę zasługuje tutaj radny Patryk Frendowski, który w zeszłym roku nie uczestniczył nawet w połowie sesji. Był obecny na 3 (z 9) posiedzeniach. W porównaniu z resztą radnych jest to niska frekwencja.
Sytuacja wygląda tak samo w przypadku posiedzeń komisji. W ciągu całego roku posiedzenia komisji odbyły się 21 razy. Najczęściej w komisjach uczestniczyli radni Łukasz Boroń, Barbara Caban i Dagmara Superson-Kosztyła (17/18 obecności), Grzegorz Bojanek, Jolanta Chmura, Krzysztof Klimek, Leszek Lach, Marcin Makuch, Ewa Masłoń, Bartosz Rajczyk, Waldemar Sitek oraz Andrzej Tkacz (10-13 posiedzeń). W 9 posiedzeniach komisji uczestniczyli radni Łukasz Adamczyk i Sylwester Sawicki. Tutaj ponownie radny Patryk Frendowski wyróżnia się negatywnie na tle swoich koleżanek i kolegów – uczestniczył w zaledwie 2 z 21 posiedzeń komisji.
Łącznie sesji i komisji w roku 2020 było 30. Liczba obecności radnych na wszystkich posiedzeniach waha się od 16 do 26. Ale nie w przypadku P. Frendowskiego, który uczestniczył w zaledwie 5 posiedzeniach (z 30) w ciągu całego roku.
Regulamin Rady Gminy Poraj (będący załącznikiem do przyjętego w listopadzie 2018r. Statutu Gminy Poraj) określa organizację wewnętrzną i tryb działania Rady Gminy, np. obowiązki radnego, w jakiej formie składa się interpelacje i zapytania, czy też regulacje dotyczące sesji.
Zgodnie z Regulaminem, radny jest obowiązany brać udział w pracach Rady Gminy i jej Komisji oraz innych zespołów lub podmiotów, do których został wybrany lub desygnowany. W razie niemożności uczestniczenia w sesji lub posiedzeniu Komisji, Radny powinien przed ich odbyciem, usprawiedliwić swoją nieobecność. W przypadkach szczególnie uzasadnionych dopuszcza się usprawiedliwienie po odbyciu sesji, bądź posiedzeniu Komisji, w terminie nie przekraczającym 7 dni od posiedzenia. Usprawiedliwienia winny być złożone odpowiednio Przewodniczącemu Rady Gminy, bądź Przewodniczącemu Komisji.
Radnemu przysługuje miesięczna ryczałtowa dieta w wysokości 800zł. Każdy radny ma prawo do 3 usprawiedliwionych nieobecności w ciągu roku na sesji lub komisji, której jest członkiem. Dieta jest obniżana o 25% za czwartą i następną nieobecność.
Zapytanie w tej sprawie skierowaliśmy do radnego Frendowskiego. Chcieliśmy się dowiedzieć ile razy usprawiedliwiał swoje ubiegłoroczne nieobecności, czym były one spowodowane i czy w roku bieżącym możliwe jest, że nadal będzie rzadko brał udział w sesjach i komisjach. Pytaliśmy również, czy niską frekwencję radnego można odczytywać jako zamiar rezygnacji z mandatu radnego.
Jak odpowiedział nam radny Patryk Frendowski, zawsze informował o swojej nieobecności. Nadmienił, że statystyki podane przez Urząd Gminy są poprawne, ale jest członkiem tylko jednej komisji (Skarg, Wniosków i Petycji), która zbiera się rzadziej niż pozostałe.
- Praca radnego to nie tylko sesje i komisje. Jeśli spojrzy Pani na wykaz interpelacji i wniosków radnych z rok 2020 to zauważy Pani, że złożyłem ich 11 na ogólną liczbę 17 złożonych przez wszystkich radnych. Do tego dochodzą wnioski, oraz interpelacje i zapytania uznane za wnioski, i w związku z tym nie uwzględnione w powyższym spisie. A takich pism również sporo złożyłem – przekazał nam radny Patryk Frendowski.
Dodał również, że jego nieobecności w ubiegłym roku wynikały z bardzo ważnych względów rodzinnych i że w roku 2021 zamierza uczestniczyć w posiedzeniach w normalnym wymiarze. Zapewnił też, że nie zamierza rezygnować z bycia radnym.
Na uwagę zasługuje wspomniana przez radnego częstotliwość zwoływania posiedzeń poszczególnych komisji, jak również członkostwo w nich radnych. Są 4 komisje – skarg, wniosków i petycji; ds. budżetu oraz gospodarki komunalnej i inwestycji; ds. oświaty, kultury, zdrowia i spraw społecznych; rewizyjna. Spośród 14 radnych (przewodniczący rady nie może być członkiem komisji) dokładnie połowa jest zapisana do jednej komisji (sześciu radnych należy do dwóch komisji, jedna radna jest członkinią trzech komisji). Nie tylko więc radny Frendowski jest członkiem jednej komisji. W dodatku w identycznej sytuacji są radni Łukasz Adamczyk i Grzegorz Bojanek, którzy obecnie też należą tylko do komisji skarg, wniosków i petycji. Jednak w ubiegłym roku uczestniczyli oni odpowiednio w dziewięciu i trzynastu posiedzeniach komisji, radny Frendowski- w dwóch.
Przewodniczący Sylwester Sawicki (który nie może być członkiem żadnej komisji) uczestniczył w dziewięciu posiedzeniach. Oprócz posiedzeń poszczególnych komisji, są też posiedzenia wspólne, których w ubiegłym roku było siedem. Inni radni, którzy też należą tylko do jednej komisji, uczestniczyli w ubiegłym roku nawet w kilkunastu posiedzeniach.
A czym tak właściwie są komisje? 
Składają się z radnych, którzy pomiędzy sesjami spotykają się i omawiają różne kwestie – np. analizują kontrole przeprowadzane w Urzędzie Gminy, analizują materiały sesyjne – omawiają projekty uchwał, które będą głosowane podczas sesji, analizują projekt budżetu gminy, zasięgają informacji o sytuacji w szkołach i wynikach nauczania, omawiają planowane inwestycje itd. Spraw, którymi zajmują się komisje przez cały rok jest wiele, trudno wymienić je wszystkie. Więc udział radnych w tych posiedzeniach jest istotny, bo nie tylko poszerza wiedzę radnych (którzy mogą podczas komisji zadawać pytania pracownikom UG), ale jest też wyrazem ich zainteresowania sprawami gminy, jak również projektami uchwał, nad którymi rada głosuje podczas sesji.
Radni składają interpelacje i zapytania. Interpelacje dotyczyć mają spraw o istotnym znaczeniu dla Gminy, z kolei zapytania dotyczą aktualnych problemów. Zapytania radni kierują też wtedy, gdy chcą uzyskać jakąś informację.
Tutaj radny Frendowski bez wątpienia wiedzie prym wśród radnych – w roku 2020 P. Frendowski złożył 11 zapytań (jedno z nich razem z radnym Leszkiem Lachem). O co pytał radny? Czy gmina ma strategię obrotu nieruchomościami, czy gmina ma strategię rozwoju turystycznego, na jakim etapie jest realizacja niektórych uchwał, czy gmina ma obowiązek dbać o porządek na brzegach Warty, gdzie na terenie gminy są nadajniki z technologią 5G, czy gmina wspiera lokalnych przedsiębiorców (w zw. z obostrzeniami i pandemią), czy odnotowano mniejsze wpływy do budżetu gminy z udziału w podatku PIT i CIT, czy kontrolowany jest stan Alei Lipowej i czy gmina planuje rewitalizację tego terenu, dlaczego ogłoszenie o naborze na stanowisko kierownika GOPS-u było opublikowane w innej zakładce w Biuletynie Informacji Publicznej, czy rów na ul. Kolejowej jest monitorowany, czyszczony, czy może być pogłębiony i czy należy do gminy, czy place zabaw w Poraju są monitorowane oraz czy są czyszczone i naprawiane.
W bieżącym roku radny Frendowski skierował już dwa zapytania – dotyczyły one tematów poruszonych już poprzednio przez radnego, tj. rowu przy ul. Kolejowej i wpływów z podatków.
Radny zapytuje, otrzymuje informacje, a co się z tym dzieje dalej? Na to pytanie mógłby już odpowiedzieć tylko radny. Czy dzięki wysłanym zapytaniom podjęto jakieś działania, zmieniło się coś w gminie, zrobiono coś na rzecz mieszkańców?
Liczba interpelacji i zapytań też nie może być oceną pracy radnego. Jedna osoba wyśle kilkadziesiąt zapytań, z których nie wyniknie absolutnie nic, podczas gdy inna osoba zamiast wysyłać do urzędu pisma, wykonuje telefon do odpowiedniego urzędnika lub instytucji, gdy trzeba interweniować. Pytania zadawane są również na sesjach, na niektóre można uzyskać odpowiedź od razu. Co więc się liczy? Efekt i skuteczność. O tym najwięcej mogliby mówić sami radni, a ocenę ich działań pozostawiamy mieszkańcom.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama