Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 26 października 2026 03:29
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

MATKA ZABITEGO Z UŻYCIEM NOŻA: MAM NADZIEJĘ, ŻE SPRAWCA DOSTANIE DOŻYWOCIE

(Zawiercie) Martin Drąg miał niespełna 21 lat, gdy jego życie przerwał jeden cios nożem tętnicę udową zadany przez 47- letniego Grzegorza P. z Zawiercia. Grupa przyjaciół, w sumie, sześcioro młodych ludzi w niedzielę wieczorem 11 lipca spotkała się na Markowiźnie, popularnym wśród Zawiercian miejscu pikników, spacerów po lesie. Rozmowy, dowcipy, żarty. Młodzi ludzie dopiero wchodzący w dorosłość. Martin ze swoją dziewczyną, 19- letnią Żanetą, pełni planów na całe życie. Już mieszkali razem. On po zdaniu matury liczył na zdobycie dobrej pracy, kończył kursy specjalistyczne, zaczynał starać się o mieszkanie. Piknik zakończył się tragedią. Dźgnięty nożem w tętnicę udową Martin Drąg po sprzeczce z mężczyzną, który dosiadł się do całej grupy, zmarł po kilku minutach. 15 lipca Iza Zakrzewska, mama Martina i babcia pochowały młodego mężczyznę. Po kilku dniach od tych tragicznych wydarzeń Pani Iza zgodziła się porozmawiać z dziennikarzem Kuriera Zawierciańskiego.
Podziel się
Oceń

Iza Zakrzewska: -Martin jest synem mojej siostry, ale to ja wychowywałam go od 4 roku życia. To mój jedyny syn, bo inaczej o nim nigdy nie myślałam. Dla mnie on był wszystkim i żyłam tylko dla niego. Tej zbrodni nie mogę zrozumieć ani zaakceptować. Bo uważam, że ten mężczyzna, który na nich napadł, dokonał zbrodni. Koledzy Martina i przede wszystkim Żaneta, jego narzeczona, opowiedzieli mi co się tam stało i nasze dzieci niczym tego mężczyzny nie sprowokowały do takiego ataku.
-Może pani opowiedzieć co się tam stało? 
-Oni tam często chodzili. Bardzo dobrze znali to miejsce. Polanka, ławka. Miejsce na ognisko. Ale mój Martin nawet ognia tam nie palił. On jeszcze często, gdy szedł na spacer to śmieci z lasu wynosił. Zbierał je do plecaka. On kochał przyrodę, las, marzył, że może kiedyś zostanie leśniczym. 
-Prokuratura  potwierdzała, że mężczyzna, który ich zaczepił, mówił właśnie coś o śmieciach.
-Z tego co mi opowiadała Żanetka i reszta grupy, to ten mężczyzna podszedł spokojnie, i spytał czy mógłby się dosiąść. Nie był  na początku agresywny. Zagadywał ich, w pewnej chwili zwrócił uwagę, na śmieci obok. Tam faktycznie leży dość duża ilość  odpadów, pokażę panu zdjęcie. Grupa mojego syna powiedziała, że oni swoje odpadki zabierają, że to nie oni te śmieci tu zostawili. Wtedy ten mężczyzna zaczął być bardziej natarczywy, dziewczynom kazał zbierać te śmieci. One nawet  zaczęły to robić, może dla świętego spokoju. Wtedy ten mężczyzna zaczął się z nich wyśmiewać, że dają sobą manipulować. Zaczął je obrażać, wyzywać od głupich, naiwnych. Wtedy chłopcy stanęli w ich obronie, kazali mu sobie pójść, może nawet któryś krzyknął ostrzej. Nie chcę powtarzać. Wtedy ten mężczyzna powiedział, że „idzie po broń”. Wziął jakiś drąg i jednego z chłopców uderzył w plecy. Mojego syna też jakoś szarpnął, rozdarł mu koszulkę. Wtedy Martin, jak to opowiadała mi Żaneta, podszedł do niego, coś mówił o rozdartej koszulce, która była prezentem od dziewczyny. I wtedy ten mężczyzna, widziała to Żaneta, sięgnął po nóż i bez żadnego ostrzeżenia, nic nie mówił, tylko dźgnął Martina w udo. Po czym po prostu odszedł. Później pogotowie go jeszcze mijało na drodze, tak udało się ustalić gdzie idzie i zatrzymać. 
-Koledzy próbowali Martina reanimować
-Martin chyba w szoku, próbował jeszcze wsiąść na rower, ale za chwilę się przewrócił. Chłopcy próbowali czymś ranę zatamować, ale było to bardzo trudne. Później go też, gdy już stracił przytomność, reanimowali. Żanetka mi opowiadała, że trzymała go za ręce, mówiła: „Marcin, nie odchodź. Kocham cię”. 
Oni byli ze sobą 13 miesięcy. Równo w dzień pogrzebu 15 lipca minęło 13 miesięcy jak się poznali.   Martin mi mówił nieraz, że: Mamo, to dziewczyna mojego życia. We wszystkim się rozumieli, zgadali. Już mieszkali razem, trochę u mnie. Snuli plany, Martin już 3 razy starał się o mieszkanie komunalne. Jako chłopiec wychowywany nie przez biologiczną matkę miał na to szanse. Nie mam męża, nie mam teraz nikogo. Żyłam dla niego. Teraz dopilnuję, żeby sprawca poniósł jak najsurowszą karę. Wynajęłam adwokata (adwokat Paweł Matyja), w śledztwie i później w procesie będę oskarżycielką posiłkową. Ten mężczyzna zupełnie bez powodu, nieprowokowany,  zabił mi syna. Dla mnie to zbrodnia, i mam nadzieję, że za zbrodnię będzie sądzony. Nie wiem nawet jak się ten człowiek nazywa, ale chciałabym, żeby dostał dożywocie. 
Prokuratura ujawniła jego inicjały, podejrzewany o zabójstwo Martina to Grzegorz P. lat 47, jak się też dowiedzieliśmy miłośnik surwiwalu. Pewnie dlatego miał przy sobie nóż.
-Ja na miejscu gdzie się to stało, byłam zaraz następnego dnia rano. Ale mnie policja nie wpuściła, bo jeszcze tego noża szukali. Przyszłam później. Już nawet śladu zbrodni nie było, bo deszcz wszystko zmył. Tylko te śmieci, o które on się przyczepił zwróciły moją uwagę. Może gdyby gmina w tym miejscu sprzątała, to przecież popularne miejsce spacerów, mój syn by żył? 

Wizja na miejscu zabójstwa
W środę 21 lipca na Markowiźnie, w miejscu gdzie Martin Drąg został napadnięty  i śmiertelnie ugodzony nożem, odbyła się wizja lokalna z udziałem uczestników pikniku, przyjaciół Martina. Uczestniczyła w tym również jego dziewczyna Żaneta. 
14 lipca Sąd Rejonowy w Zawierciu przychylił się do wniosku Prokuratury Rejonowej w Zawierciu, która prowadzi śledztwo i zastosował wobec podejrzanego Grzegorza P. areszt na 3 miesiące.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
J Autor komentarza: Anna czy Ania Treść komentarza: Też moją uwagę zwróciła brzydota tej dekoracji, czy atrakcji. Kostki słomy poprzewracane, skrawki słomy leżą wszędzie. Bardzo to nieestetyczne. Swoją drogą BIG tej słomy nadużywa mocno, również we wcześniejszych dekoracjach. Też mnie to raziło, ale jak widzę, jakie wiadro pomyj na waszym FB wylewane jest na Was to się cieszę, że sama o tym nigdzie nie napisałam. Zamiast dyskutować, bo szacuję że komuś mogło się to podobać, tylko obrażanie. Myszków to stan umysłu, jak to gdzieś napisano. Pozdrawiam redakcję, Nie podpiszę się nazwiskiem, boję się hejtu. A wam współczuję Data dodania komentarza: 22.10.2026, 19:47 Źródło komentarza: Helloween w BIG Myszków. Jest straszniej niż mogliśmy sobie wyobrazić Autor komentarza: Kamila Treść komentarza: Paskudna pseudo dekoracja/kicz👎 Data dodania komentarza: 22.10.2026, 18:29 Źródło komentarza: Helloween w BIG Myszków. Jest straszniej niż mogliśmy sobie wyobrazić J Autor komentarza: Jarosław Mazanek Treść komentarza: Tak, znam te badania, choć mam wrażenie, że jest nawet gorzej. Mimo tego, uważam, że media nie powinny pisać jak dla idiotów, choć niestety wiele mediów tak właśnie tworzy artykuły. Niestety, spora część społeczeństwa myli profesjonalne media z postami na FB. Przypomina mi się mem z Jarosławem Kaczyńskim, na zdjęciu prezes PiS szepcze do kogoś: "po co inwestować w oświatę, jak ciemniakami rządzi się łatwiej". W oryginale podpis był wulgarny, więc nie cytuję Data dodania komentarza: 22.10.2026, 08:08 Źródło komentarza: RUSZYŁ PROCES PRZEWODNICZĄCEJ POWIATU. PRZYBYWA SKRUSZONYCH PRZESTĘPCÓW! Autor komentarza: TO SĄ KPINY Treść komentarza: ten wyrok to KPINY!!!! jak ma dobrych adwokatów, to ten sam sad wypuści winowajce po roku. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 20:30 Źródło komentarza: 8 LAT WIĘZIENIA DLA SPRAWCY WYPADKU W KTÓRYM ZGINĘŁA TRZYOSOBOWA RODZINA Z MYSZKOWA NA AUTOSTRADZIE A1 W 2023 ROKU Autor komentarza: Marek Treść komentarza: Panie Redaktorze badania PIAAC (Międzynarodowego Badania Umiejętności Dorosłych), w którym Polska zajęła trzecie miejsce od końca spośród 31 krajów pokazały, że prawie 40% Polaków nie potrafi czytać ze zrozumieniem, więc sam pan rozumie. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 18:55 Źródło komentarza: RUSZYŁ PROCES PRZEWODNICZĄCEJ POWIATU. PRZYBYWA SKRUSZONYCH PRZESTĘPCÓW! Autor komentarza: Halina Treść komentarza: Piękna książka! Są książki, które zachwycają nie tylko treścią, ale też samym wydaniem. Czasem już sami trzymanie takiej książki w dłoniach jest przyjemnością. Data dodania komentarza: 20.10.2026, 10:41 Źródło komentarza: Mandolina kapitana Corellego
Reklama
Reklama
Reklama