Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 17 maja 2026 04:17
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

CHWAŁA BOHATEROM SPOD DĘBOWCA

(Dębowiec, gmina Poraj) Dziś o wydarzeniach z września 1939 roku przypomina w Dębowcu zbiorowa mogiła. 70 lat temu w tej właśnie miejscowości 74 Górnośląski Pułk Piechoty pod dowództwem majora Kazimierza Rybickiego stoczył bohaterską walkę w obronie kraju z przeważającymi siłami wroga. W okrągłą rocznicę tych wydarzeń społeczność wsi, rodziny poległych spotkali się pod mogiłą, aby oddać hołd poległym żołnierzom.
Podziel się
Oceń

(Dębowiec, gmina Poraj) Dziś o wydarzeniach z września 1939 roku przypomina w Dębowcu zbiorowa mogiła. 70 lat temu w tej właśnie miejscowości 74 Górnośląski Pułk Piechoty pod dowództwem majora Kazimierza Rybickiego stoczył bohaterską walkę w obronie kraju z przeważającymi siłami wroga. W okrągłą rocznicę tych wydarzeń społeczność wsi, rodziny poległych spotkali się pod mogiłą, aby oddać hołd poległym żołnierzom.

 

Dębowiec, 3 września 1939 roku. Wycofujące się oddziały 7 Dywizji Piechoty z reduty częstochowskiej starły się z oddziałami niemieckimi. Idący w osłonie prawego skrzyła dywizji II batalionu 74 Górnośląskiego Pułki Piechoty, pod dowództwem majora Kazimierza Rybickiego, po nocnym marszu wkroczył do wsi Dębowiec. Do podchodzącej pod wzgórze kościelne straży przedniej batalionu został otwarty ogień z broni maszynowej. Dowódca major Rybicki wydał rozkaz ataku na wzgórze, na którym znajdowali się niemieccy żołnierze. Pomimo dzielnej walki, polscy żołnierze ulegli przewadze wroga, który okrążył wieś od południa i zaatakował ich od tyłu. W tej sytuacji dowódca rozkazał odwrót w kierunku lasów (od strony Biskupic). Na polu bitwy pozostały ciała 39 zabitych polskich żołnierzy, których następnie pochowano w zbiorowej mogile. Walki trwały jeszcze we wsi przez pewien czas.

 

Pamięć o polskich żołnierzach 74 Górnośląskiego Pułki Piechoty jest w Dębowcu wciąż żywa. Od lat we wsi odbywa się uroczysta msza w intencji poległych w każdą pierwszą niedzielę września. W tym roku z racji okrągłej rocznicy wybuchu II wojny światowej władze gminy postanowiły, aby uroczystości patriotyczne odbyły się przy pomniku w Dębowcu. Na obchody licznie przybyli mieszkańcy wsi, kombatanci, rodziny poległych, strażacy i młodzież.

 

Podczas apelu poległych major Cezary Kubiak z Wojskowej Komendy w Częstochowie wezwał do apelu wszystkich bohaterów walk o niepodległość, w tym także żołnierzy 74 Górnośląskiego Pułku Piechoty 7 Dywizji Piechoty: kpt. Bogumiła Grodzickiego, kpr. Jana Domańskiego, szer. Jana Maciąga, szer. Stanisława Maciążka, szer. Leona Dumacha, kan. Stanisława Stępniewskiego, kas. Stanisława Drabika oraz pozostałych żołnierzy 74 pułku spoczywających w tej mogile.

 

- Zwracam się do Was, potomni, nie zapomnijcie nigdy tych, którzy ginęli, oddając swe życie za Wolną Polskę. Niech rozsiane po całej Polsce i świecie znane i bezimienne mogiły żołnierzy Rzeczpospolitej będą świadectwem dziedzictwa tradycji i czynów ojców naszych oraz naszej pamięci i tożsamości – powiedział mjr Cezary Kubiak.

 

Podczas uroczystości przy pomniku odbyła się także msza św. w intencji poległych żołnierzy, którą wspólnie celebrowali: ks. Jan Lisiecki – proboszcz z Choronia, ks. Zdzisław Zgrzebny – proboszcz z Poraja i ks. gen. Stanisław Rozpondek. Była salwa honorowa, płomienne przemówienia, wieńce składane pod pomnikiem. O część artystyczną zadbali: zespół „Eskadra” z Myszkowa, orkiestra dęta z Choronia oraz uczniowie z chorońskiej podstawówki (pod opieką Lidii Królak) i gimnazjaliści z Poraja (pod opieką Haliny Masłoń).

 

Warto wspomnieć, że podczas uroczystości Związek Kombatantów Rzeczpospolitej Polskiej i Byłych Więźniów Politycznych odznaczył 4 kombatantów, którzy szczególnie zasłużyli się w opiece nad grobami poległych żołnierzy. Krzyż Zasługi otrzymali: Stanisław Jurczyk, Władysław Rajczyk, Józef Matynia, Janina Derejczyk. (AK)


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama