Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 25 maja 2026 11:17
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

JAK PISOWSKA TELEWIZJA ZROBIŁA Z ŻAREK LETNISKA ZAPADŁĄ DZIURĘ

(Żarki Letnisko) Rządowa telewizja, niesłusznie nazywana „publiczną” opublikowała reportaż z Żarek Letniska, które rzekomo chcą się odłączyć od gminy Poraj. W reportażu jeden starszy mieszkaniec Ż-L z rowerem narzeka, że „sklepy gorzej niż za komuny wyglądają”. W tle wypowiedź reporterki TVP, stwierdzenie, że „miejscowość, która kiedyś tętniła życiem, powoli umiera”. O tym, że sołectwo Żarki Letnisko „już dawno powinno tak postąpić” czyli odłączyć się od gminy Poraj wypowiada się do kamery TVP radna powiatowa z PiS Zdzisława Polak, obok stoi druga radna, tyle że gminna Jolanta Chmura. Obie przestawiają swoją miejscowość jako zaniedbaną, w której nic się nie dzieje, więc „trzeba się odłączyć”. Jedyna wątpliwość pań radnych to jak się odłączyć, to gdzie przyłączyć? Do Myszkowa, Żarek czy Koziegłów? Radna Zdzisława Polak proponuje Koziegłowy, ponieważ z Koziegłowami wspólnie mamy oczyszczalnię ścieków. To oczyszczalnia wybudowana na terenie Ż-Letniska jeszcze w poprzedniej kadencji z finansowym udziałem gminy Koziegłowy. To prawda. Prawdą jest też to, że burmistrz Koziegłów nie potrafił na czas wybudować swojego kolektora do oczyszczalni, dopiero od niedawna od strony Lgoty Górnej coś z gminy Koziegłowy płynie. Choć niewiele, bo w Koziegłowach przez… 17 lat burmistrz Jacek Ślęczka nie popisał się jeśli chodzi o budowę kanalizacji. Jedyna skanalizowana wieś w gminie Koziegłowy to Postęp, gdzie ścieki płyną do oczyszczalni w firmie Jurajska. Ani jednego metra kanalizacji Ślęczka nie wybudował przez 17 lat w Koziegłowach, Koziegłówkach, Gęzynie, Gniazdowie… Prościej byłoby napisać, że nigdzie poza Postępem. Ale radna Polak woli Koziegłowy od Poraja.
Podziel się
Oceń

(Żarki Letnisko) Rządowa telewizja, niesłusznie nazywana „publiczną” opublikowała reportaż z Żarek Letniska, które rzekomo chcą się odłączyć od gminy Poraj. W reportażu jeden starszy mieszkaniec Ż-L z rowerem narzeka, że „sklepy gorzej niż za komuny wyglądają”. W tle wypowiedź reporterki TVP, stwierdzenie, że „miejscowość, która kiedyś tętniła życiem, powoli umiera”. O tym, że sołectwo Żarki Letnisko „już dawno powinno tak postąpić” czyli odłączyć się od gminy Poraj wypowiada się do kamery TVP radna powiatowa z PiS Zdzisława Polak, obok stoi druga radna, tyle że gminna Jolanta Chmura. Obie przestawiają swoją miejscowość jako zaniedbaną, w której nic się nie dzieje, więc „trzeba się odłączyć”. Jedyna wątpliwość pań radnych to jak się odłączyć, to gdzie przyłączyć? Do Myszkowa, Żarek czy Koziegłów? Radna Zdzisława Polak proponuje Koziegłowy, ponieważ z Koziegłowami wspólnie mamy oczyszczalnię ścieków. To oczyszczalnia wybudowana na terenie Ż-Letniska jeszcze w poprzedniej kadencji z finansowym udziałem gminy Koziegłowy. To prawda. Prawdą jest też to, że burmistrz Koziegłów nie potrafił na czas wybudować swojego kolektora do oczyszczalni, dopiero od niedawna od strony Lgoty Górnej coś z gminy Koziegłowy płynie. Choć niewiele, bo w Koziegłowach przez… 17 lat burmistrz Jacek Ślęczka nie popisał się jeśli chodzi o budowę kanalizacji. Jedyna skanalizowana wieś w gminie Koziegłowy to Postęp, gdzie ścieki płyną do oczyszczalni w firmie Jurajska. Ani jednego metra kanalizacji Ślęczka nie wybudował przez 17 lat w Koziegłowach, Koziegłówkach, Gęzynie, Gniazdowie… Prościej byłoby napisać, że nigdzie poza Postępem. Ale radna Polak woli Koziegłowy od Poraja.


 

Materiał TVP 3 przedstawia Żarki Letnisko jako miejscowość zaniedbaną. Pokazano walące się sklepy. To prawda, nie wyglądają okazale, ale z tyłu właściciel buduje nowe. Basen faktycznie jest problemem, a nie nowym. Od lat toczy się dyskusja nad jego przyszłością, w ubiegłym sezonie faktycznie był zakaz kąpieli, gdyż gmina -co wydaje się słusznym działaniem- wydała zakaz, nie mogąc odpowiadać za ewentualne wypadki. Bo beton pokruszony, utrzymanie ratownika kosztowne. Mówiła o tym w obszernym wywiadzie dla Gazety Myszkowskiej wójt K. Kaźmierczak na początku roku. TVP 3 mówiąc o miejscowości która umiera mówi po prostu nieprawdę. Pokazano stary sklep, ale już nie nowe przedszkole i żłobek. Wystarczyło przejechać się po kilku ulicach, żeby zobaczyć ile powstaje w Żarkach Letnisku nowych domów, często okazałych willi. Żarki Letnisko uchodzą za bardzo atrakcyjne miejsce do życia. Określenie o umierającej miejscowości to właśnie fake news, powielany przez rządową, czy wręcz pisowską telewizję za radną Polak.


 

Wójt gminy Poraj Katarzyna Kaźmierczak dla TVP3 wydała krótkie oświadczenie przeczytane na antenie: „Na ogólną liczbę 2145 osób uprawnionych do głosowania w sołectwie Żarki Letnisko wniosek radnej Polak, który był przedmiotem porządku obrad zebrania poparło 19 osób, przy 23 osobach obecnych na sali. W ocenie wójt gminy Poraj grupa ta nie jest reprezentatywna a sam wniosek wydaje się absurdalny”.


 

Pisane zapewne z konieczności w pośpiechu oświadczenie zawiera jeden poważny błąd, raczej niezawiniony. Pani wójt odnosi się w nim do zebrania wiejskiego z 22.01.2020, które w porządku obrad miało mieć punkt dotyczący wniosku o rozpoczęcie procedury odłączenia się sołectwa od gminy Poraj. Przeczytaliśmy protokół, było inaczej, zacytujmy: „sołtys wyraził zaniepokojenie o rozwój Żarek Letniska spowodowany małym dofinansowaniem przez Urząd Gminy. Może gdybyśmy byli w innej gminie byłoby lepiej”. Luźna uwaga sołtysa została zakwalifikowana przez Zdzisławę Polak jako wniosek.” Zebranie w którym początkowo brało udział 40 osób, po chwili prawie połowa uczestników opuściła. W protokole znalazł się zapis, że „wywiązała się ostra dyskusja pomiędzy radnymi Chmura i Klimek w wyniku czego salę opuściło 17 osób. Jak widać, zainteresowania „odłączeniem się od Poraja” nie było nawet na zebraniu, do którego dopisano, naszym zdaniem w wyniku manipulacji, uchwałę popierającą odłączenie się od gminy Poraj. Wniosek radnej Polak (już nie sołtysa, który rzekomo miałby sugerować, że „może w innej gminie byłoby lepiej” poparło 19 osób, 3 przeciw, 1 się wstrzymała. Rada Sołecka przesłała do gminy protokół 30 stycznia, z wyraźnym komentarzem: „głosowanie uchwał, a w szczególności uchwały ujętej w punkcie 1 (nasz komentarz: uchwały „Letnisko-Exit”) odbyło się przy udziale 23 osób, które – w przypadku początkowej frekwencji wynoszącej 40 osób, a nadto w odniesieniu do około 2000 liczby stałych mieszkańców -nie stanowią grupy reprezentatywnej dla mieszkańców Żarek Letniska.”


 

To nasza własna ocena, którą wyrażam jako dziennikarz, ale też mieszkaniec Żarek Letniska, że w całej sprawie radnej Polak chodzi wyłącznie o wywołanie awantury. Ale to sytuacja bardzo szkodliwa dla Żarek Letniska, o które tak wydają się troszczyć radne Polak – stara polityczna wyjadaczka, i nowa radna Chmura, sprawiająca wrażenie osoby typu „ojej, co ja tu robię?” Rzucają wymyślony problem, usłużna względem PiS telewizja przyjeżdża i kręci tendencyjny materiał o upadających Żarkach Letnisko i mieszkańcach którzy „chcą się odłączyć”. Nie jestem uprawniony do wymieniania nazwisk, ale TV-PiS miało sporo pecha. Nie udało im się nikogo namówić na wypowiedź, jako to się źle żyje w Żarkach Letnisku. Jedna kobieta pognała ich, mówiąc, że w pisowską telewizją nie będzie rozmawiać, zagadnięta druga, powiedziała, że nic nie wie o pomyśle odłączenia się od gminy Poraj, że to jakaś bzdura. Ale chyba nie pasowało do tezy, został chętny do rozmowy staruszek wspominający komunę. Nawet w internecie, pod linkiem do materiału TVP3 o rzekomym niezadowoleniu mieszkańców, dyskusja jakaś mizerna. Ledwie 3 komentarze, w tym jeden niezawodnej radnej Zdzisławy Polak. Ale zacznijmy od innego. Pisze „Lukasz Wo: Poraj i Żarki Letnisko to 2 miejscowości o dużym możliwym do wykorzystania potencjale turystycznym. Żarki Letnisko mogą zaprzepaścić tę szansę bezpowrotnie dołączając się do Myszkowa który niedługo (jeśli nie już) wszyscy w Polsce będą kojarzyć ze smogiem…” Niestety Żarki Letnisko też można kojarzyć ze smogiem. Wyniki pomiarów pyłu PM2,5 i PM 10 zwykle niewiele odbiegają od tych z Myszkowa. Pamiętam piątek, chyba dwa tygodnie temu, gdy poziom byłu PM 2,5 w Żarkach Letnisku w godzinach 18-19:00 przekraczał normę 25 mikrogramów/m3 o 1700%, przekraczając 400 mikrogramów!


 

To może do Koziegłów jak chce radna Polak? „Też bym proponowała Gminę Żarki, bo mamy wspólną nazwę albo Koziegłowy, bo mamy wspólną inwestycję Oczyszczalnie Ścieków, która stoi na terenie Żarek Letniska, a ścieki przyjmuje z Gminy Koziegłowy. Gmina Poraj wykonała zaledwie 30 przyłączy z Żarek Letniska do naszej oczyszczalni. Oczyszczalnia już 6 lat czeka na kolejne przyłącza i nic . Ile lat jeszcze Żarki Letnisko będą czekać na kanalizację? -pisze radna. Jakie sukcesy w kanalizacji gminy osiągają Koziegłowy, już pisaliśmy wyżej. W tym tempie co przez ostatnie 17 lat, mieszkańcy gminy Koziegłowy i za 100 lat nie będą mieć kanalizacji. Jedyna kanalizacja jest w Rzeniszowie, wybudowana zanim Jacek Ślędzka został burmistrzem. Później doprowadził do zlicytowania oczyszczalni, upadku spółki wodnej w której gmina była najważniejszym członkiem. Powstała kanalizacja w Postępie, choć bardziej na niej zależało spółdzielni Jurajska, której oczyszczalnia ścieków miała zbyt mało ścieków biologicznych. W późniejszym okresie firma odrzuciła możliwość podłączania Lgoty, stąd pomysł spuszczania ścieków do budowanej oczyszczani w Żarkach Letnisku. Ale wraz z wybudowaniem tej oczyszczalni gmina Koziegłowy miała mieć gotowy kolektor i kanalizację w Lgocie. Kolektor powstał z kilkuletnim opóźnieniem, kanalizacji w Lgocie dalej nie ma. Gdzie więc radna Polak widzi korzyści z włączenia się do gminy Koziegłowy? To może Żarki? Samorząd Żarek z burmistrzem Klemensem Podlejskim od lat zbiera zasłużenie pozytywne oceny z zakresu „gospodarność”, jednak nie jest to gmina pozbawiona problemów. Żarki są słabsze ekonomicznie niż gmina Poraj, nie mają przemysłu, problemy ze smogiem jeszcze większe niż Myszków, gdy spojrzeć na wyniki czujników na Airly. Nie udało nam się porozmawiać przed publikacją artykułu z burmistrzem Podlejskim, co sądzi o takim pomyśle. Mamy nadzieję, że udzieli nam wywiadu do kolejnego wydania.


 

Pomysł radnej Zdzisławy Polak odłączenia się sołectwa Żarki Letnisko do gminy Poraj wydaje się być jej wyłączną awanturą, chętnie podchwyconą przez służalczą wobec polityków PiS TVP3. Pomysł niepoparty żadnymi chęciami istotnej grupy mieszkańców, faktycznymi problemami. Pomysł po prostu prymitywny i głupi.


 

Oczywiście nie jest tak, że Żarki Letnisko nie mają żadnych problemów, czy marzeń rozwojowych. O planach pozyskania środków na modernizację basenu pytaliśmy w wywiadzie wójt K. Kaźmierczak (GM nr 1/20). To duża inwestycja wartości kilku milionów złotych. Na rozbudowę kanalizacji potrzeba kolejnych milionów i też jestem (już jako mieszkaniec) nieco rozczarowany, że tempo tej inwestycji nie jest szalone, że kanalizacja na razie nie przekroczy linii torów, dochodząc choćby do szkoły i przedszkola. Trudno, gmina z powodu wcześniejszych inwestycji, choć bardzo potrzebnych jest nadmiernie zadłużona, realizuje program naprawczy, na szczęście z powodzeniem. Radna Polak wywołując taką awanturę powinna nieco się zastanowić, czy skala manipulacji, jakiej próbowała dokonać, nie jest dla niej tak kompromitująca, że czas byłby się z życia publicznego wycofać.


 

Jarosław Mazanek


 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama