Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 25 maja 2026 13:04
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

JEST WYROK ZA KLEPNIĘCIE DZIECKA W POŚLADEK

(Myszków) Przed Sądem Rejonowym w Myszkowie zapadł wyrok w sprawie 41-letniego dziś Szymona C., oskarżonego o napastowanie 9-letniej dziewczynki, którą w 2016 roku w „Biedronce” w Poraju klepnął w pośladek i otarł się o nią. Mężczyzna nie przyznawał się do winy, choć co innego pokazywało nagranie ze sklepowego monitoringu zabezpieczone po zdarzeniu przez policjantów. Sąd skazał Szymona C. na karę 6 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności oraz 1 roku ograniczenia wolności, zobowiązując go do wykonywania nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin miesięcznie. Sąd zakazał także oskarżonemu kontaktów z pokrzywdzoną dziewczynką oraz zbliżania się do niej przez najbliższe 8 lat.
Podziel się
Oceń

(Myszków) Przed Sądem Rejonowym w Myszkowie zapadł wyrok w sprawie 41-letniego dziś Szymona C., oskarżonego o napastowanie 9-letniej dziewczynki, którą w 2016 roku w „Biedronce” w Poraju klepnął w pośladek i otarł się o nią. Mężczyzna nie przyznawał się do winy, choć co innego pokazywało nagranie ze sklepowego monitoringu zabezpieczone po zdarzeniu przez policjantów. Sąd skazał Szymona C. na karę 6 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności oraz 1 roku ograniczenia wolności, zobowiązując go do wykonywania nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin miesięcznie. Sąd zakazał także oskarżonemu kontaktów z pokrzywdzoną dziewczynką oraz zbliżania się do niej przez najbliższe 8 lat.


 

Do zdarzenia, które swój dalszy ciąg znalazło w Sądzie Rejonowym w Myszkowie, doszło w czerwcu 2016 roku, w piątkowe popołudnie w „Biedronce” w Poraju. - 9-letnia dziewczynka przebywając w sklepie, została uderzona przez nieznanego mężczyznę w pośladek. Dziecko uciekło do domu i powiadomiło mamę. O wszystkim rodzina zaalarmowała stróżów prawa, którzy od razu zajęli się tą sprawą. Śledczy zabezpieczyli monitoring oraz przesłuchiwali świadków. Dzięki temu, że sprawa została nagłośniona przez media ogólnopolskie oraz portale społecznościowe, jeden z internautów przyczynił się do ustalenia danych tego mężczyzny – relacjonowała kilka dni po zdarzeniu Barbara Poznańska, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Myszkowie. Warto dodać, że z rozpaczliwym apelem o pomoc w ustaleniu danych mężczyzny, który skrzywdził jej dziecko, zwróciła się za pośrednictwem Facebooka matka dziewczynki, publikując na swoim profilu jego zdjęcie – kadr z kamery w sklepie, która go zarejestrowała. Szymon C. został zatrzymany w swoim domu. 30 marca 2017 roku usłyszał w Sądzie Rejonowym w Myszkowie odczytano w jego obecności akt oskarżenia. Prokuratura zarzucała Szymonowi C. dopuszczenie się innej czynności seksualnej wobec 9-letniej wówczas dziewczynki. Mężczyzna, który nie był wcześniej karany, nie przyznawał się do winy, choć przeciwko niemu przemawiało nagranie zarejestrowane przez sklepową kamerę. - Na podstawie odtworzonego monitoringu sklepowego ustalono, że pokrzywdzona wspólnie z bratem dokonywała zakupów, szukając towarów na półkach. W pewnym momencie pojawił się mężczyzna, który wyjął prawą rękę z kieszeni spodni i wykonał ruch w okolice swojego krocza. Następnie mężczyzna szybko zbliżył się do dziewczynki, otarł się o nią okolicami krocza i klepnął w pośladek. Z analizy materiału wizyjnego nie wynika, aby mężczyzna szukał towarów na półkach. Podjęte czynności śledcze pozwoliły na ustalenie sprawcy czynu, którym okazał się 39-letni (w momencie dopuszczenia się czynu – przyp. red.) Szymon C. Prokurator zarządził jego zatrzymanie oraz przedstawił mu zarzut dopuszczenia się innej czynności seksualnej wobec 9-letniej dziewczynki, polegającej na ocieraniu się i klepnięciu w pośladek. Przesłuchany w charakterze podejrzanego Szymon C. nie przyznał się do zarzucanego mu przestępstwa i wyjaśnił, że 17 czerwca br. przebywał na zakupach w sklepie w Poraju, ale nie przypomina sobie, aby podążał wtedy za dziećmi i obserwował je. Ponadto podejrzany stwierdził, że przez przypadek mógł dotknąć jakieś dziecko, lecz nie zrobił tego w sposób zamierzony. Wobec Szymona C. prokurator zastosował środki zapobiegawcze w postaci dozoru Policji, połączonego z zakazem kontaktowania się z pokrzywdzoną oraz poręczenia majątkowego w kwocie 5 tysięcy złotych. Oskarżony nie był w przeszłości karany – opowiada rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Częstochowie, prokurator Tomasz Ozimek.


 

Niedawno w opisywanej sprawie (toczyła się z wyłączeniem jawności) zapadł wyrok. Sąd Rejonowy w Myszkowie uznał Szymona C. winnym zarzucanego mu czynu i skazał go na karę 6 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności oraz 1 roku ograniczenia wolności, zobowiązując go do wykonywania nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin miesięcznie. Ponadto sąd zakazał oskarżonemu kontaktów z pokrzywdzoną oraz zbliżania się do pokrzywdzonej na okres 8 lat. - Wymierzona przez sąd kara jest zgodna z wnioskami, jakie w tej sprawie prokurator złożył w mowie końcowej – dodaje rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Częstochowie, prokurator Tomasz Ozimek.


 

Robert Bączyński


 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama