Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 25 maja 2026 13:30
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

TRAGEDIA NA PRZEJEŹDZIE KOLEJOWYM

(Masłońskie) W czwartek 7 czerwca na przejeździe kolejowym w Masłońskim zginał 19-letni mieszkaniec tej miejscowości, Paweł J. Chłopak nie dostrzegł na czas nadjeżdżającego z dużą prędkością od strony Myszkowa pociągu Intercity. Uderzony przez pędzący skład, w wyniku odniesionych obrażeń młody mężczyzna poniósł śmierć na miejscu. Policjanci z Myszkowa wyjaśniają okoliczności tego tragicznego wypadku.
Podziel się
Oceń

(Masłońskie) W czwartek 7 czerwca na przejeździe kolejowym w Masłońskim zginał 19-letni mieszkaniec tej miejscowości, Paweł J. Chłopak nie dostrzegł na czas nadjeżdżającego z dużą prędkością od strony Myszkowa pociągu Intercity. Uderzony przez pędzący skład, w wyniku odniesionych obrażeń młody mężczyzna poniósł śmierć na miejscu. Policjanci z Myszkowa wyjaśniają okoliczności tego tragicznego wypadku.
 

- Do zdarzenia doszło w czwartek 7 czerwca tuż po godzinie 7.00, na szlaku kolejowym w Masłońskim. Jak wynika ze wstępnych ustaleń policjantów, 19-latek został potrącony przez pociąg Intercity relacji Bielsko-Biała - Białystok. Nastolatek na skutek odniesionych obrażeń poniósł śmierć na miejscu – mówi starszy aspirant Barbara Poznańska, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Myszkowie. Okoliczności tragedii jasno wskazują, że doszło do nieszczęśliwego wypadku. Paweł J. usiłował dostać się na jeden z peronów. Od strony Częstochowy nadjeżdżał skład towarowy, chłopak czekał zatem aż ten minie przejazd. Pociąg zasłonił widoczność od strony Myszkowa, dodatkowo powodowany przez niego hałas spowodował prawdopodobnie, że nie było słychać sygnałów nadjeżdżającego składu pospiesznego. Kiedy ostatni wagon minął przejazd, chłopak ruszył. Niestety tuż przed pociąg Intercity „Zamenhof”. Siła uderzenia była tak duża, że Pawła J. odrzuciło kilka metrów na peron. Niestety, na pomoc dla niego było już za późno. – Śmierć Pawła wywołała w naszej szkole, zarówno wśród dzieci i nauczycieli, duże poruszenie, smutek a nawet łzy. Znaliśmy go, bo to nasz były uczeń. Może nie należał do prymusów, ale był zawsze pomocny, uprzejmy. Często nas odwiedzał, widziałam go i rozmawiałam z nim nawet niedawno. Cieszył się, że dobrze mu się wiedzie w szkole zawodowej, opowiadał mi, że robi prawo jazdy, poznał miłą dziewczynę. Życie stało przed nim otworem, miał plany. To straszna tragedia – mówi jedna z nauczycielek ze Szkoły Podstawowej w Żarkach Letnisku. – Za kilka dni miał odebrać świadectwo z promocją do następnej klasy. Niestety, już tego nie zrobi, a my będziemy uczestniczyć w jego pogrzebie – dodaje nauczycielka z Zespołu Szkół nr 1 w Myszkowie gdzie do niedawna uczył się Paweł J.

 

TO KOLEJNY TAKI DRAMAT

 

Do podobnej tragedii doszło na początku roku w Poraju. W połowie stycznia, na stacji PKP w Poraju pod kołami pociągu towarowego zginał 17-latek przechodzący przez tory kolejowe. Przechodząc oznakowanym przejściem albo nie zauważył nadjeżdżającego składu, albo sądził, że zdąży na czas pokonać torowisko. Niestety, uderzony przez lokomotywę nastolatek na skutek odniesionych obrażeń poniósł śmierć na miejscu. Oby do podobnych tragedii już nigdy nie doszło. (rb)


 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama