Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
środa, 1 kwietnia 2026 17:02
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

NA STRAŻACKIEJ ZAKAZ NIE PRZETRWAŁ

(Myszków) Mieszkańców fragmentu ulicy Strażackiej, od ulicy Polnej do ulicy Pożarowej zbulwersował zakaz zatrzymywania się, jaki ustanowiono na wniosek jednego z mieszkańców. Po ich protestach miasto wycofało się ze swojej decyzji i znaki zakazu zdjęto. Mieszkańcy odetchnęli, ale problem zatrzymywania się na całej długości ulicy Strażackiej pozostał.
Podziel się
Oceń

(Myszków) Mieszkańców fragmentu ulicy Strażackiej, od ulicy Polnej do ulicy Pożarowej zbulwersował zakaz zatrzymywania się, jaki ustanowiono na wniosek jednego z mieszkańców. Po ich protestach miasto wycofało się ze swojej decyzji i znaki zakazu zdjęto. Mieszkańcy odetchnęli, ale problem zatrzymywania się na całej długości ulicy Strażackiej pozostał.

 

Znaki zabraniające zatrzymywania się na wąskim odcinku ulicy Strażackiej pomiędzy ulicą Polną a Pożarową zbulwersowały jej mieszkańców. – My i tak tam na stałe samochodów nie parkujemy. Ale żeby nawet na chwilę nie można się było zatrzymać przed własnym domem? Jeśli za chwilę np. będę jechał do sklepu to mam wjeżdżać na podwórko? Wiemy, że tu jest wąsko, ale dlaczego właśnie teraz to zaczęło komuś przeszkadzać, a wcześniej nie przeszkadzało, np. jak powstawało to nowe osiedle? Wtedy nie było problemu, a teraz dopiero się zrobił? Myśmy ustępowali swoich placów żeby drogę zrobić, a teraz nam się nawet na chwilę zatrzymać nie wolno? – denerwowali się mieszkańcy, którzy informowali naszą redakcję o zakazie zatrzymywania się. Grupa mieszkańców „skrzyknęła się” i udała się na rozmowę do burmistrza. Niedługo po niej miasto wycofało się ze swojej decyzji. Zakaz przetrwał kilka tygodni. - Tam była taka sytuacja, że na wniosek jednego mieszkańca postawiliśmy znaki, potem część mieszkańców mówiła, że nie jest to do końca dobre rozwiązanie. Zrobiliśmy spotkanie z radnymi, mieszkańcami, Policją, Powiatowym Zarządem Dróg. Skierowaliśmy nową propozycję organizacji ruchu polegającą na innym uregulowaniu i zdjęciu tych znaków (zakazu zatrzymywania się – przyp. red). Dostaliśmy wstępną opinię z PZD, dostaliśmy niezwykle „ostrożnościową” opinię, pełną obaw, ze strony policji i po tym ogłosiliśmy że zmieniamy organizację ruchu – tłumaczył na jednej z ostatnich sesji Rady Miasta Myszkowa burmistrz Włodzimierz Żak, odpowiadając radnej Halinie Skorek – Kawce, dlaczego demontaż znaków przeciągał się w czasie.

 

Zapytana o opinię policji w tej sprawie rzecznik prasowy KPP w Myszkowie odpowiedziała, że była ona negatywna. - Do Komendy Powiatowej Policji w Myszkowie wpłynęło pismo z Urzędu Miasta w Myszkowie z  wnioskiem o opinię w sprawie zmiany organizacji ruchu tj. o umieszczenie znaku zakazu zatrzymywania na ulicy Strażackiej w Myszkowie, pomiędzy ulicą Polną, a Pożarową. Funkcjonariusze z Wydziału Ruchu Drogowego dokonali lustracji ulicy Strażackiej, w wyniku której potwierdzili zasadność wprowadzenia takiego oznakowania. Policjanci wzięli pod uwagę geometrię tego odcinka drogi, takie rozwiązanie niewątpliwie wpływałoby na poprawę bezpieczeństwa w tym rejonie. Po dokładnym przeanalizowaniu tego zagadnienia Komendant Powiatowy Policji w Myszkowie pozytywnie zaopiniował przedmiotowy wniosek kierując się tym, że parkowanie w tym miejscu po obu stronach drogi znacznie obniża poziom bezpieczeństwa nie tylko pieszych, ale wszystkich uczestników ruchu drogowego. W dniu 1 lutego do Komendy Powiatowej Policji w Myszkowie wpłynął projekt zmiany organizacji w ruchu ww. odcinka, polegający na usunięciu znaków zatrzymywania się i prośba o zaopiniowanie go przez organ Policji. Dodaję, że w dniu  22 lutego br. w tym miejscu miał miejsce wypadek drogowy z udziałem rowerzystki. Ranna kobieta potrącona przez osobówkę trafiła do szpitala. To dowód na to, że wskazany odcinek drogi jest miejscem zagrożonym w ruchu drogowym. Zdaniem Policji taka zmiana organizacji ruchu negatywnie wpływa na bezpieczeństwo mieszkańców - stąd negatywnie zaopiniowano projekt – wyjaśnia starszy aspirant Barbara Poznańska.

 

Póki co ulica Strażacka jest „wąskim gardłem” na komunikacyjnej mapie Myszkowa. I na to także zwracali uwagę mieszkańcy odcinka od Polnej do Pożarowej. - Nam postawiono znaki zakazu zatrzymywania się, a gorsza sytuacja - i to od lat -  panuje na odcinku Strażackiej - od Kwiatkowskiego do Polnej. Tam zakazu zatrzymywania się nie ma, choć parkujące auta zastawiają cały pas jezdni, i to na długim odcinku. Dwa samochody się tam nie miną. I co? – mówili nam mieszkańcy.

 

Gazeta Myszkowska już kilka lat temu proponowała, by kosztem wycięcia kilku drzew i wzdłuż tamtejszych bloków wygospodarować pas ziemi z przeznaczeniem na miejsca parkingowe. Naszym zdaniem miało by to znaczny wpływ na poprawę bezpieczeństwa ruchu na newralgicznym odcinku. Od burmistrza usłyszeliśmy wtedy, że miasto rozpatrzy tę propozycję, choć miało to być odwleczone w czasie. Upłynęło kilka lat, do tej pory nic się nie zmieniło.

 

Robert Bączyński

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: RenataTreść komentarza: Jedynie 20 lat za takie BESTIALSTWO ??? SKANDALICZNY WYROK!Data dodania komentarza: 31.03.2026, 16:44Źródło komentarza: 20 LAT WIĘZIENIA ZA ZABÓJSTWO KSIĘDZA W KŁOBUCKU. PROKURATOR CHCIAŁ DOŻYWOCIAAutor komentarza: SąsiadkaTreść komentarza: Znam tą rodzinę mieszkam niedaleko tej patologi pomimo zgłoszeń powinni dawno ratować zwierzęta mało tego dzieci są tam jeszcze w tej patologi gdzie opieka społeczna na skargi sąsiadów jak córki przyjeżdżają z dziećmi piją i nogi rozkładają na widoku dzieci nikt nie reagujeData dodania komentarza: 27.03.2026, 22:48Źródło komentarza: BIŁ METALOWYM PRĘTEM CIELNĄ KROWĘ. W OBORZE BYŁY WYCIEŃCZONE KROWY, A ZA OBORĄ TRUCHŁA CIELĄT. TO OBOK NASAutor komentarza: KobietaTreść komentarza: Proszę sobie nie drwić z tej dziewczyny, która była w depresji. Kobieta została zgwałcona najpierw przez swojego chłopaka a następnie doszło do zbiorowego gwałtu. Sprawców nie złapano. Po gwałcie zbiorowym załamała się i próbowała popełnić samobójstwo, które doprowadziło do sparaliżowania. Dwa lata walczyła o możliwość eutanazji. Nie jestem zwolenniczką eutanazji ale też nie będę oceniać jej. Nie drwij człowieku.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 20:06Źródło komentarza: ORGANISTA ZATRZYMANY NA WNIOSEK PROKURATURY!Autor komentarza: Smog zabija ludziTreść komentarza: Są dofinansowania i rodzina też może pomóc w finansowaniu starszej osobie z niską emeryturą a nie tylko czekać po spadek. Nawet łatwiej jej będzie obsłużyć nowy piec. Jeżeli starsza osoba jest sama nie ma spadkobierców to co innego. Smog zabija.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 19:48Źródło komentarza: 24 mieszkańców kontra 12 kopciuchów. Jeśli postępowania potwierdzą naruszenie przepisów uchwały antysmogowej, właściciele będe musieli wymienić pieceAutor komentarza: TomekTreść komentarza: Zabrakło jednej istotnej informacji. Sądził paleo czy neosędzia bo taki cyrk ostatnio bardzo modny w tzw. wymiarze sprawiedliwości.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 14:29Źródło komentarza: 20 LAT WIĘZIENIA ZA ZABÓJSTWO KSIĘDZA W KŁOBUCKU. PROKURATOR CHCIAŁ DOŻYWOCIAAutor komentarza: rozumnaTreść komentarza: Nie można posądzać kogoś jak nie ma dowodów w sprawie. A może dzieci sobie zmyśliły i teraz niewinna osoba ma spierniczone życieData dodania komentarza: 27.03.2026, 13:24Źródło komentarza: ORGANISTA ZATRZYMANY NA WNIOSEK PROKURATURY!
Reklama
Reklama
Reklama