Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 30 marca 2026 14:22
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

FANTASY W KLIMATACH DALEKIEGO WSCHODU

(Czatachowa) Raashtram – próżno tej krainy szukać na jakiejkolwiek mapie świata. Istnieje głównie w zbiorowej wyobraźni uczestników Flambergu, konwentu terenowych gier fabularnych. Co roku czatachowskie lasy i ruiny zamku Ostrężnik imitują tę niezwykłą i magiczną krainę, w której można spotkać wojowników, kapłanów, elfów, krasnoludów i cały szereg nietuzinkowych postaci.
Podziel się
Oceń

(Czatachowa) Raashtram – próżno tej krainy szukać na jakiejkolwiek mapie świata. Istnieje głównie w zbiorowej wyobraźni uczestników Flambergu, konwentu terenowych gier fabularnych. Co roku czatachowskie lasy i ruiny zamku Ostrężnik imitują tę niezwykłą i magiczną krainę, w której można spotkać wojowników, kapłanów, elfów, krasnoludów i cały szereg nietuzinkowych postaci.

 

Flamberg to spotkanie miłośników fantasy, którzy biorą udział w fabularyzowanych grach fantasy. Nie są oni tylko biernymi widzami, ale współtworzą całą imprezę. Podobnie jak aktorzy w teatrze, odgrywają przez siebie wymyślone role i na jej potrzeby przygotowują odpowiednie kostiumy. Jeżeli chcą brać udział w interakcjach bitewnych, dodatkowo powinni być wyposażeni w bezpieczną broń, która spełnia określone przez organizatorów standardy. - To są już specjalistyczne wyroby o rdzeniu z włókna węglowego, a z zewnątrz zmiękczane bardzo mocno pianką i zabezpieczone warstwą silikonową, która chroni przed zniszczeniem się broni – mówi Michał Sadyś z Wrocławia, jeden z organizatorów.

 

Twórcy konwentu na potrzeby gry wymyślili magiczną krainę Raashtram. W odróżnieniu od innych wyimaginowanych światów, temu daleko do mitologii staroangielskiej czy słowiańskiej. Trudno go porównać do jakiejkolwiek powieści czy filmu, bo Raashtram nigdzie nie został zilustrowany. - Gdybyśmy ten świat mieli przedstawić laikowi, można byłoby go porównać do Indii. Nie jest to bezpośrednie przełożenie, ale jest to minimalne zaczerpnięcie z tamtego klimatu – mówi Michał Sadyś.

 

Świat Raasthramu to głównie świat ludzi, chodź i tu można spotkać elfy i krasnoludy. Społeczeństwo jest tu zhierarchizowane. Mamy tu cztery kasty. Prym wiedzie szlachta, czyli kshatrija, wspierana przez mędrców – braminów. Kolejna grupa to sindra – tworzą ją kupcy i rzemieślnicy. Niżej w tej hierarchii znajdują się wjasja, czyli rolnicy i hodowcy. Poza marginesem społecznym znajdują się pariasi - pozbawieni kasty, barbarzyńcy czy nie-ludzie. Twórcy gry dodatkowo wymyślili całą kosmologię. Nie tylko powołali do życia pięć bóstw, które rządzą światem, ale także stworzyli obrzędy religijne. Jeden z nich poznaliśmy na cmentarzu raashtramskim.- Ciała zmarłych są palone, aby nie mogli później wstać z grobu. Magia na to pozwala, ale nigdy nie jest to pozytywny aspekt. Po rytuale spalenia zwłok wstążeczki z imionami zmarłych wiesza się na świętym drzewie, aby można było oddawać zmarłym cześć. Ja obecnie wypisuję wstęgę dla kogoś, kto był moim ukochanym – mówi Kasia Mróz z Łodzi, która w świecie Flambergu jest kandydatką na kapłankę Kalyany, bogini życia i śmierci.

 

JAK SIĘ W TO GRA?

Na Flambergu stosowana jest „drużynowa” organizacja gry. Gracze zgłaszają do udziału w konwencie całe drużyny (maksimum osiem osób). Owe drużyny na terenie gry mogą realizować swoje cele, mogą wykorzystywać innych, mogą sami być wykorzystywani do wykonywania zadań, mogą w końcu (i powinni) po prostu grać i dobrze się bawić. Każdej drużynie towarzyszy Duch Opiekuńczy, „mistrz gry”, który czuwa nad przestrzeganiem zasad gry, rozsądza spory, nadzoruje przebieg walk i wprowadza opisy tam, gdzie scenariusz to nakazuje.

 

Zadania, jakie mają gracze, są bardzo różne. Od dokonywania zemsty, ratowania innych z potrzasku, po bardziej... prozaiczne. Jedna z napotkanych przez nas szlachcianek miała dość zaskakującą misję do wykonania. – Musimy zrobić pewien naszyjnik, który nasza pani niefrasobliwie podarowała swojemu kochankowi, a jej mąż chce ją zobaczyć w tej właśnie biżuterii – mówi Matylda Tysler z Warszawy, pracująca w dziale logistyki jednej z większych firm.

 

Drugim rodzajem graczy są NPC (non player character). Są to postacie w znacznym stopniu wyreżyserowane przez autorów scenariusza, tworzące tło zabawy dla drużyn. Są więc to zarówno napotykani wrogowie, sprzymierzeńcy, postacie drugoplanowe jak i statyści, np. karczmarze, których spotkaliśmy w trakcie naszej wędrówki.

 

- W grze prowadzę loterię w karczmie i jestem tutaj pomocnikiem. Ja wraz z karczmarzem i karczmarką jesteśmy NPC-ami, czyli graczami, którzy innym mają umilać grę. Mamy dla nich zadania do wykonania takie jak: przyniesienie nam do karczmy drwa lub wody ze źródełka albo wyjaśnienie sprawy morderstwa, pomoc rannemu czy też rozbrojenie szaleńca, który morduje na traktach – mówi Łukasz Główczak z Chęcin, student elektroniki i telekomunikacji.

 

Na terenie gry znajdują się lokacje – elementy scenografii budowane przez twórców gry, np. karczma, kuźnia, cmentarz, a czasami nawet całe wioski. Podczas gry gościliśmy w kilku takich lokacjach, m.in. w namiocie kupca bławatnego Kamala.

 

- Mój bohater przybył na te ziemie, aby doznać wizji, co zrobić ze swoim majątkiem, ponieważ jest on bezdzietny. Usłyszał, że znajduje się tutaj miejsce mocy, w którym może doznać objawienia. W wyniku wizji stwierdził, że każdą czwartą część swojego majątku przekaże przedstawicielowi jednej z czterech kast, które występują w Raashtram – mówi Mariusz Zawadzki, student informatyki z Krakowa - Każda z kast, starającą się o majątek, ma zadania do wykonania. Dla przykładu wajsja mają rozpoznać ziarna zbóż, sindra mają po wadze mieszka, stwierdzić, ile się w nim znajduje monet. Dla kshatrija jest to wykonanie zadania na terenie gry, a dla braminów są to m.in. pytania z historii Raashtram.

 

DZIELĄ WSPÓLNIE PASJĘ

Kto gra na Flambergu?- Są tu prawnicy, administratorzy, informatycy, fizycy, archeolodzy i historycy sztuki. Łączy je to, że na co dzień interesują się fantastyką – mówi Monika Kokot z Katowic, prawnik - To nie jest rzecz, którą zajmują się podczas jednego wydarzenia w ciągu roku, ale którą przygotowuje się podczas całego roku.

 

Udział w takich konwentach jak Flamberg jest bardzo kuszący z wielu powodów. Po pierwsze to świetna zabawa, w której za pomocą tylko własnej wyobraźni i finezji można szarą codzienność zamienić na coś ekstremalnie odmiennego. – Myślę, że to, że tu jestem, wynika z faktu, że każdy z nas poszukuje innego świata potrzebuje się oderwać od rzeczywistości. Osoby, które tutaj przyjeżdżają, charakteryzują się przede wszystkim dużą wyobraźnią i chęcią poszukiwania czegoś nowego w życiu – mówi Kasia Mróz, studentka psychologii.

 

Po drugie: to ludzie. - Łączy nas nie tylko to, że biegamy po lesie przebrani, traktujemy się jak rodzina. Widzimy się raz w roku, a mamy wrażenie, że się widziało ich zaledwie wczoraj – mówi Matylda Tysler.

Aleksandra Kubas

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: SąsiadkaTreść komentarza: Znam tą rodzinę mieszkam niedaleko tej patologi pomimo zgłoszeń powinni dawno ratować zwierzęta mało tego dzieci są tam jeszcze w tej patologi gdzie opieka społeczna na skargi sąsiadów jak córki przyjeżdżają z dziećmi piją i nogi rozkładają na widoku dzieci nikt nie reagujeData dodania komentarza: 27.03.2026, 22:48Źródło komentarza: BIŁ METALOWYM PRĘTEM CIELNĄ KROWĘ. W OBORZE BYŁY WYCIEŃCZONE KROWY, A ZA OBORĄ TRUCHŁA CIELĄT. TO OBOK NASAutor komentarza: KobietaTreść komentarza: Proszę sobie nie drwić z tej dziewczyny, która była w depresji. Kobieta została zgwałcona najpierw przez swojego chłopaka a następnie doszło do zbiorowego gwałtu. Sprawców nie złapano. Po gwałcie zbiorowym załamała się i próbowała popełnić samobójstwo, które doprowadziło do sparaliżowania. Dwa lata walczyła o możliwość eutanazji. Nie jestem zwolenniczką eutanazji ale też nie będę oceniać jej. Nie drwij człowieku.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 20:06Źródło komentarza: ORGANISTA ZATRZYMANY NA WNIOSEK PROKURATURY!Autor komentarza: Smog zabija ludziTreść komentarza: Są dofinansowania i rodzina też może pomóc w finansowaniu starszej osobie z niską emeryturą a nie tylko czekać po spadek. Nawet łatwiej jej będzie obsłużyć nowy piec. Jeżeli starsza osoba jest sama nie ma spadkobierców to co innego. Smog zabija.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 19:48Źródło komentarza: 24 mieszkańców kontra 12 kopciuchów. Jeśli postępowania potwierdzą naruszenie przepisów uchwały antysmogowej, właściciele będe musieli wymienić pieceAutor komentarza: TomekTreść komentarza: Zabrakło jednej istotnej informacji. Sądził paleo czy neosędzia bo taki cyrk ostatnio bardzo modny w tzw. wymiarze sprawiedliwości.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 14:29Źródło komentarza: 20 LAT WIĘZIENIA ZA ZABÓJSTWO KSIĘDZA W KŁOBUCKU. PROKURATOR CHCIAŁ DOŻYWOCIAAutor komentarza: rozumnaTreść komentarza: Nie można posądzać kogoś jak nie ma dowodów w sprawie. A może dzieci sobie zmyśliły i teraz niewinna osoba ma spierniczone życieData dodania komentarza: 27.03.2026, 13:24Źródło komentarza: ORGANISTA ZATRZYMANY NA WNIOSEK PROKURATURY!Autor komentarza: TomekTreść komentarza: Mam nadzieje ze taki nakaz wymiany ogrzewania jest równoznaczny ze sfinansowaniem tej operacji przez władze. Jak ktoś ma głodową emeryturę (a takich jest większość) to już widzę jak pędzi po kredyt by być trendy. Najpierw godne dochody a potem nakazy i zakazy!Data dodania komentarza: 27.03.2026, 09:02Źródło komentarza: 24 mieszkańców kontra 12 kopciuchów. Jeśli postępowania potwierdzą naruszenie przepisów uchwały antysmogowej, właściciele będe musieli wymienić piece
Reklama
Reklama
Reklama