Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 17 maja 2026 05:24
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

PUSTYNIA ICH NIE POKONAŁA

(Siedlec) Ponad stu zawodników stanęło 8 sierpnia br. na starcie I Ogólnopolskiego Biegu „Pustynna 10”. To jak na razie jedyny bieg w naszym kraju, gdzie trasę zmagań wytyczono wśród pustynnych piasków. Zdaniem jego pomysłodawców i organizatorów, to prawdopodobnie najtrudniejsza dla biegaczy trasa w Polsce.
Podziel się
Oceń

(Siedlec) Ponad stu zawodników stanęło 8 sierpnia br. na starcie I Ogólnopolskiego Biegu „Pustynna 10”. To jak na razie jedyny bieg w naszym kraju, gdzie trasę zmagań wytyczono wśród pustynnych piasków. Zdaniem jego pomysłodawców i organizatorów, to prawdopodobnie najtrudniejsza dla biegaczy trasa w Polsce.

 

- Bieg powstał spontanicznie, na jego przygotowanie mieliśmy tylko miesiąc, dlatego w tym miejscu składamy szczególne podziękowania dla wójta gminy Janów Adama Markowskiego za nieocenioną pomoc w jego realizacji – tłumaczy Łukasz Maletz, prezes częstochowskiego stowarzyszenia „Miasto Sportu”, które zorganizowało imprezę.

 

Trasę biegu wyznaczono na terenach tzw. Pustyni Siedleckiej. To bardzo trudny teren dla biegaczy, gdzie nawierzchnią jest sypki piach, wiele jest trudnych podbiegów na wzniesienia i brak jest miejsc dających cień uczestnikom rywalizującym w palącym słońcu.

 

- Uważam, że będzie to najtrudniejszy bieg w Polsce – mówi Magdalena Raczyńska, dyrektor imprezy. I raczej wie co mówi, skoro sama zaliczyła już 15 maratonów, 8 tzw. 24 godzinnych biegów „Ultra” i organizowany w Bieszczadach na 75 kilometrowej trasie bieg, nazywany sugestywnie „Rzeźnikiem”.

 

Na trasie mogli sprawdzić się wszyscy. Na kilometrowej trasie walczyli np. uczestnicy biegu rodzinnego. Tu ramię w ramię biegały z rodzicami nawet trzyletnie dzieci. Wiele z nich kończyło co prawda rywalizację na ramionach ojców, ale i tak satysfakcja z pokonania dystansu była ogromna.

 

- Przyjechaliśmy tu dziś na spacer na rowerach i wystartowaliśmy – wyjaśniał po biegu odpoczywający w okolicach Janowa Mariusz Białas z Bielska Białej, który pokonał kilometrową pętlę razem z synem Maksymilianem (11 lat) i córkami: Julią (7 lat) i Oliwią (3 lata). Liczną grupą wystartowała także rodzina Binięda z Bielska Białej, gdzie trzon drużyny stanowił tata Sebastian oraz synowie: 7-letni Jakub i 4-letni Filip.

 

Z doskonałym wynikiem (7 m. 16 sek.) zameldowała się na mecie rodzina Śpiewak z Krakowa w składzie: mama Małgorzata, tata Sławomir oraz ich dzieci: 3-letni Jeremiasz i 8-letnia Aleksandra. Co warto podkreślić ,w tej kategorii walczono jedynie o specjalne certyfikaty świadczące o pokonaniu trasy, tym bardziej należą się duże brawa dla rodzin za udział.

 

Biegi główne rozegrano na dystansie 5 i 10 kilometrów. Wystartowali w nich m.in. Piotr Rutkowski - uczestnik Maratonu Piasków na Saharze oraz Małgorzata Tlałka-Długosz - narciarka alpejska, dwukrotna uczestniczka Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Miał być również generał Roman Polko, nabawił się jednak kontuzji przed imprezą i ostatecznie do Siedlca nie przyjechał. O randze imprezy świadczył również udział w niej medalistek Mistrzostw Polski w maratonie: Janiny Malskiej (mistrzyni z 2005 r.) i Ewy Brych – Pająk (brązowa medalistka tegorocznych Mistrzostw Polski).

 

Szczególną uwagę budzili na starcie Piotr i Jan Uciechowscy, którzy w odróżnieniu od innych zawodników na linii startu zameldowali się w …kolejarskich mundurach i pantoflach na nogach. Okazało się, że pan Piotr pokonał w tym stroju wiele kilometrów, także podczas biegów 24-godzinnych i rozgrywanych na dystansie 100 kilometrów. Swoje bogate doświadczenie wykorzystał w Siedlcu, gdzie po wspaniałej walce zajął drugie miejsce.

 

Na wielkie brawa zasłużyli także najstarsi uczestnicy biegu: 70-letni Edward Kurek z Katowic, 71-letni Mieczysław Tomalski z gminy Janów oraz 64-letnia Maria Pawińska z Warszawy. Sporo braw zebrał również Łukasz Aksamit, który przyjechał do Siedlca rywalizować na dystansie 10 kilometrów z Katowic …na rowerze. Najlepsi z biegaczy otrzymali nagrody ufundowane przez ESPN Classic.

 

Ta znakomicie przygotowana impreza ma szansę na stałe zagościć w kalendarzu imprez sportowych przeznaczonych dla fanów biegania i dobrej zabawy w rodzinnej atmosferze.

 

Kolejna „Pustynna 10” już za rok – 9 sierpnia.

 

Poniżej wyniki rywalizacji:

 

5 km - mężczyźni

1 miejsce: Dawid Stwora – Bielsko Biała (KMP Bielsko Biała) – 27,18

2 miejsce: Robert Czech – Kraków (AZS AWF Kraków Masters) – 27,46

3 miejsce: Andrzej Grezel – Wancerzów (Meta Lubliniec) – 30,51

4 miejsce: Michał Głuszek – Gogolin – 31,49

5 miejsce: Włodzimierz Rajczyk – Żarki Letnisko (ULKS Podkowa Janów) – 34,20

6 miejsce: Sebastian Miller – Śmiertny Dąb (ULKS Podkowa Janów) – 34,41

7 miejsce: Paweł Hałupka – Kalinów – 35,51

8 miejsce: Grzegorz Dors – (ULKS Podkowa Janów) – 36,43 (9 na mecie)

9 miejsce: Janusz Kochman – Olesno (KPP Olesno) – 36,45 (10 na mecie)

10 miejsce: Andrzej Bochniak – Opole – 36,59 (11 na mecie)

 

5 km – kobiety

1 miejsce: Weronika Lamch (ULKS Podkowa Janów) – 36,40 (8 miejsce na mecie) 

2 miejsce: Marta Sochacka – Gdańsk (KB CASTELLANUS) – 37,26 (13)

3 miejsce: Dorota Kubisz – Lubliniec (WKB Meta Lubliniec) – 37,44 (14)

4 miejsce: Katarzyna Wernik – Wodzisław Śląski (Forma Wodzisław Śl.) – 38,09 (16)

5 miejsce: Marzenna Salomon – Poręba – 38,15 (17)

6 miejsce: Barbara Gąsienica – Józkowy – Zakopane (TG Sokół Zakopane) – 40,15 (20)

7 miejsce: Małgorzata Tlałka – Długosz – Zakopane (TG Sokół Zakopane) – 40,49 (21)

8 miejsce: Karolina Alberti – Warszawa – 41,46 (24)

9 miejsce: Monika Michniewska – Zakopane (TG Sokół Zakopane) – 45,04 (27)

10 miejsce: Anna Janik – Kraków – 47,16 (30)

 

10 km – mężczyźni

1 miejsce: Piotr Koń – Dęba (GLKS Falków) – 51,07

2 miejsce: Piotr Uciechowski – Opole (OZPR PKP Opole/LZS Tarchalanka) – 53,06

3 miejsce: Rafał Jagielski – Poraj (AZS Uniwersytet Śląski) – 53,17

4 miejsce: Piotr Sawicki – Warszawa (9 Dywersyjna) – 53,21

5 miejsce: Piotr Rybiński – Tomaszów – 56,16

6 miejsce: Marcin Wróbel – Katowice (KB Galeria) – 58,15

7 miejsce: Tomasz Kubisz – Lubliniec (WKB Meta Lubliniec) – 59,00 ( 8 na mecie)

8 miejsce: Krzysztof Szechlecki – Sosnowiec (Deka) – 59,07 (9 na mecie)

9 miejsce: Bartosz Matczak – Warszawa (ENTRE.PL Team) – 59,34 (10 na mecie)

10 miejsce: Jarosław Kwieciak – Dabrowa Górnicza (GB Dąbrowa Górnicza) – 1.00,13 (11)

 

10 km – kobiety

1 miejsce: Ewa Brych – Pająk – Częstochowa (Budowlani) – 58,19 (7 miejsce na mecie)

2 miejsce: Janina Malska – Bolesław – 1.01,13 (14)

3 miejsce: Aleksandra Jachimczyk – Chrzanów – 1.06,03 (21)

4 miejsce: Aleksandra Niwińska – Chojnów – 1.09,02 (27)

5 miejsce: Monika Bielińska – Przyszowice (M & A) – 1.17,07 (56)

6 miejsce: Joanna Katan – Mysłowice (Truchtacz Mysłowice) – 1.17,47 (60)

7 miejsce: Magdalena Łubian – Otwock – 1.22,43 (67)

8 miejsce: Patrycja Wiśniewska – Wilcza Góra – 1.26,40 (71)

9 miejsce: Iwona Łubian – Otwock – 1.37,49 (74)

Robert Bączyński

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama