Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 25 maja 2026 14:23
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

SAMOCHODOWE PEREŁKI ZNÓW ZAGOŚCIŁY W LETNISKU

(Żarki Letnisko) W trzeci weekend września w Żarkach Letnisku znów zrobiło się tłoczno od zabytkowych samochodów. To właśnie tu, kolejny już raz, miał swoją bazę 6 Fotorajd, organizowany przez Częstochowski Ruch Klasyków. Przez cały weekend właściciele samochodów retro ścigali się z czasem, popisywali się swoimi umiejętnościami oraz możliwościami swych pojazdów, a przy okazji poznawali piękne okolice Jury Krakowsko-Częstochowskiej i gminy Poraj.
Podziel się
Oceń

(Żarki Letnisko) W trzeci weekend września w Żarkach Letnisku znów zrobiło się tłoczno od zabytkowych samochodów. To właśnie tu, kolejny już raz, miał swoją bazę 6 Fotorajd, organizowany przez Częstochowski Ruch Klasyków. Przez cały weekend właściciele samochodów retro ścigali się z czasem, popisywali się swoimi umiejętnościami oraz możliwościami swych pojazdów, a przy okazji poznawali piękne okolice Jury Krakowsko-Częstochowskiej i gminy Poraj.

 

6 FOTORAJD - edycja specjalna Częstochowskiego Ruchu Klasyków, czyli inicjatywy zrzeszającej właścicieli zabytkowych pojazdów, to impreza, która już na stałe wpisała się w kalendarz powakacyjnych wydarzeń motoryzacyjnych w naszym regionie. Jest sprawdzianem możliwości zabytkowych aut, umiejętności ich kierowców i pilotów, a także wspaniałą okazją do bliższego poznania uroków Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Tradycyjnie już bazą rajdu był Hotel Kinga w Żarkach Letnisku, gdzie mieścił się także start oraz meta wyścigu.

 

Impreza odbyła się pod honorowym patronatem Wójta Gminy Poraj Łukasza Stachery, który ufundował Nagrodę Specjalną w kategorii „Najładniejsze Auto”. Do startu w tegorocznej imprezie zgłosiło się ponad 60 załóg z wielu regionów Polski. Najodważniejsza przyjechała aż z… Sopotu. Wystartować mógł każdy posiadacz samochodu wyprodukowanego do 1992 r. lub młodszego, ale posiadającego unikatowy lub kolekcjonerski charakter. Wśród zgłoszonych do udziału w imprezie samochodów pojawiły się m.in. takie „motoryzacyjne perełki” jak Saab V4, IFA F8, Porsche 911 i 944S czy Nissan Laurel. Nie brakowało Fiatów 126p i 125p, Polonezów, Wartburgów, Zastav, Mercedesów, Volkswagenów czy Renault. Do rajdu przystąpił także jeden motocyklista, na jednośladzie z bocznym wózkiem i jemu chyba najbardziej dała się we znaki kapryśna pogoda towarzysząca wyścigowi.

 

Pierwszego dnia imprezy jej uczestnicy mieli do pokonania wyznaczoną, ponad dwustukilometrową trasę, biegnącą przez Jurę Krakowsko-Częstochowską. Podczas jej pokonywania musieli odpowiadać na rozmaite pytania, rozwiązywać zagadki, mierzyć się z konkursowymi zadaniami, przechodzić próby sportowe, które pozwalały ocenić technikę ich jazdy. Uczestnicy musieli także odnajdywać drogi i obiekty z wręczonych im na starcie zdjęć. Za źle udzieloną odpowiedź załogi otrzymywały punkty karne. Okazało się, że były to zadania bardzo trudne, bo nie było załogi, która przeszłaby bezbłędnie przez „sito eliminacji”.

 

Dodajmy jeszcze, że załogi musiały także fotografować swoje pojazdy w wybranych plenerach Jury, jako dokumentację przebiegu trasy. Zadaniem specjalnym było pokonanie fragmentu trasy umiejscowionej na wałach Zbiornika Porajskiego, gdzie zawodnicy musieli właściwie dopasować tablice rejestracje do poszczególnych krajów. Jedynie sześć załóg dobrze rozwiązało tą zagadkę, co potwierdza, jak różnie i dziwnie wyglądają „blachy” w innych krajach. Drugiego dnia odbył się konkurs z wiedzy motoryzacyjnej, w którym ochotnicy musieli zmierzyć się z ponad stu różnymi pytaniami, o bardzo zróżnicowanej tematyce. Po nim podsumowano wyniki tegorocznego rajdu. Prócz nagród głównych rozdano także tytuły w poszczególnych – czasami o dziwnie brzmiących nazwach – kategoriach. Była zatem nagroda dla „Starego Dziada” (za najstarsze auto), dla „Pani Rajdu”, nagroda Fair Play, tytuł „Powsinogi”, nagroda „A to Pech”, przydzielono nawet „Korek Wstydu”. Warto w tym miejscu wspomnieć, że nikt nie wrócił z rajdu z pustymi rękami, wszyscy jego uczestnicy otrzymali pamiątkową statuetkę za udział, w formie połowy tłoka. Nagroda specjalna Wójta Gminy Poraj dla Najładniejszego Auta Rajdu powędrowała do właściciela SAAB-a V4. Ten nie krył dumy ale i zdziwienia, bo jak przyznał, „jeszcze nigdy nie wygrał takiej nagrody”. Trzeba jednak przyznać, że jego auto, nawet w deszczu, prezentowało się dostojnie i elegancko. (rb)


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama