Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 17 maja 2026 05:24
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

PSTRĄG KRÓLOWAŁ NA BŁONIACH

(Janów, Złoty Potok) Konkurs płukania złota, spotkanie z Ewą Wachowicz, zawody wędkarskie i festiwal jazzu tradycyjnego – to tylko niektóre z atrakcji XIII Święta Pstrąga – dwudniowej imprezy jaką 1 i 2 sierpnia zorganizowały władze gminy Janów.
Podziel się
Oceń

(Janów, Złoty Potok) Konkurs płukania złota, spotkanie z Ewą Wachowicz, zawody wędkarskie i festiwal jazzu tradycyjnego – to tylko niektóre z atrakcji XIII Święta Pstrąga – dwudniowej imprezy jaką 1 i 2 sierpnia zorganizowały władze gminy Janów.

 

Sobota była przeznaczona m.in. na naukę płukania złota. W przybrzeżnych wodach stawu „Amerykan” w Złotym Potoku uczyli tego wszystkich chętnych członkowie Polskiego Bractwa Kopaczy Złota ze Złotoryi. Dzień później brzegi stawu zapełniły się amatorami poszukiwania złota na poważnie. Nieoczekiwanie najlepszym poszukiwaczem okazał się zaledwie 9-letni Kuba Hajdas z Częstochowy. Drugie miejsce zdobyła Oliwia Stępniak z Dąbrowy Górniczej, a trzecie Ryszard Kasprzyk z Częstochowy.

 

Na złotopotockich błoniach rozegrano także zawody w rzucaniu podkową. Tu warto dodać, że podkowa znajduje się w herbie gminy Janów, zawody były zatem jak najbardziej na miejscu. W sobotę najlepiej rzucał Paweł Teperski zaś w niedzielę Jacek Tomzik.

 

W roli głównej wystąpił jednak w Złotym Potoku tytułowy pstrąg, z którego słyną okoliczne hodowle,  sięgające swą historią XIX wieku. Około 3 tysięcy porcji (po 15 złotych za sztukę) przygotowała słynąca z jego przygotowywania kuchnia restauracji w hotelu „Kmicic”.

 

- Serwujemy nasz specjał, czyli pstrąga w migdałach – tłumaczyła uwijająca się przy smażeniu ryb szefowa kuchni Danuta Pluta.

- Skąd wiem kiedy są już gotowe? Na wyczucie. Robię to już dobre 13 lat – tłumaczyła ze śmiechem pani Danuta. Pstrągi serwowane z chlebem, surówką i oczywiście obowiązkowym plasterkiem cytryny rozchodziły się jak „świeże bułeczki”. Zajadająca je ze smakiem publiczność mogła posłuchać, jak w inny sposób można przygotować tę szlachetną rybę. Tłumaczył nie byle kto, bo sama Ewa Wachowicz, Miss Polonia i wicemiss Świata z 1992 roku, prowadząca własny program kulinarny w telewizji Polsat. Przygotowywała pstrąga na trzy sposoby, choć właściwiej będzie powiedzieć, że tłumaczyła jak je przygotowywać. Przy specjalnie ustawionych na scenie: stole i kuchni uwijali się przedstawiciele czterech gmin mających w nazwach Janów (prócz gospodarza byli to panowie z Janowa Podlaskiego, Janowa Lubelskiego i Janowa w powiecie sokólskim), skwapliwie wykonujący jej polecenia.

Przygotowane porcje trafiały do publiczności zgromadzonej pod sceną.

 

Podczas takiej imprezy nie mogło zabraknąć rywalizacji wędkarzy. Na stawie „Irydion” w Złotym Potoku rozegrano w czasie „Święta Pstrąga” otwarte spławikowe zawody wędkarskie (w sobotę) oraz zawody spinningowe (w niedzielę).

 

Imprezie towarzyszył organizowany po raz pierwszy Festiwal Jazzu Tradycyjnego – „Swingujący Złoty Potok”. Wystąpiły zespoły Five O’Clock Orchestra, Swing Workshop Wojtka Kamińskiego, Jazz Band Ball Orchestra i Sincopa Jazz Band. Muzyczna uczta rozpoczęła się już w piątek, 31 lipca od jam session w pstrągarni w Złotym Potoku. W sobotę jazzu można było posłuchać na złotopotockich błoniach (imprezę zakończyło jam session w Stajni „Wiking” w Złotym Potoku), zaś w niedzielę jazzowe utwory rozbrzmiewały na rynku w Złotym Potoku. Mogli wykazać się także słuchacze. W sobotnim konkursie wiedzy o jazzie tryumfowała Katarzyna Mikulska, a w niedzielę najlepiej na pytania odpowiadał Wiktor Banek.

 

Specjalnie dla czytelników Gazety Myszkowskiej Ewa Wachowicz zdradziła trzy sposoby na pstrąga, wypróbowane w Złotym Potoku.

 

Sposób pierwszy – Pstrąg wędzony

- Jest to jedna z najprostszych metod, a dająca pyszny efekt. Trzeba tylko od zaprzyjaźnionego stolarza dostać dobrych trocin. Przez dobre trociny mam na myśli odpady drzew liściastych, których na waszym terenie nie brakuje. Na dno garnka lub patelni – muszą to być naczynia o bardzo grubym dnie, które się nie „wypalą” – sypiemy ok. 3 łyżek trocin. Trzeba rozprowadzić je równomiernie i przykryć folią aluminiową. Najlepiej zrobić dwie lub trzy warstwy tego przykrycia. Następnie folię trzeba podziurkować widelcem i dopiero na tak przygotowanym podłożu położyć posolonego do smaku  pstrąga. Trzymamy go najpierw kilkanaście minut na bardzo mocnym ogniu, tak żeby naczynie dobrze się rozgrzało. jak już będzie wydobywał się lekki dym ogień zmniejszamy lub zupełnie wyłączamy. Zostawiamy rybę na ok. 20 minut, żeby się pomalutku sama uwędziła.

 

Sposób drugi – Roladki z pstrąga

- Pstrąga trzeba wyfiletować, ale tak by została skóra, bo inaczej nam się ryba rozpadnie. Na patelni, na masełku podsmażamy cebulę, do tego dodajemy posiekany czosnek, dodajemy wcześniej sparzone, obrane ze skóry i drobno pokrojone pomidory (od 2 do 4 sztuk) – i wszystko razem dusimy, żeby powstała z tego gęsta pasta. Następnie pastą smarujemy filety z pstrąga i posypujemy całość posiekaną bazylią. Zwijamy pstrągi i związujemy. Można nicią, choć ja wiążę sparzonym porem, który jest nitkowaty i do wiązania doskonale się nadaje. Wkładamy roladki do naczynia do gotowania na parze, do wody dodajemy jeszcze ziele angielskie, liść laurowy, można też wrzucić gałązkę rozmarynu. Gotujemy na parze ok. 15 – 20 minut.

 

Sposób trzeci – Pstrąg faszerowany z grilla

- To chyba najprostszy sposób na przyrządzenie pstrąga i kto wie czy nie najsmaczniejszy. Do środka pstrąga odpowiednio doprawionego solą i pieprzem można włożyć gałązki koperku, troszkę posiekanego czosnku i plasterek cytryny. Farszem może też być natka pietruszki z posiekanym czosnkiem i cebulą. Tak przygotowaną rybę owijamy folią aluminiową i pieczemy na grillu. Pysznie smakuje z sokiem z cytryny lub z masełkiem. Dobrze też smakuje z dressingiem jogurtowym. Przygotowuję go z jednego kubka jogurtu, do którego dodaję łyżkę majonezu, dwa ząbki czosnku przeciśniętego przez praskę, dodaję soli do smaku i pęczek drobno posiekanego koperku. Jest to naprawdę świetny dodatek do ryby z grilla. Razem z Ewą Wachowicz życzymy smacznego .

Robert Bączyński

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama