Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 17 maja 2026 05:24
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

NAGRODA TRAFIŁA „POD DĘBY”

(Leśniów) Pod honorowym patronatem Prymasa Polski i Prezydenta RP odbył się w Leśniowie IV Międzynarodowy Festiwal Muzykujących Rodzin. W międzynarodowym towarzystwie najlepsze okazały się rodziny Wilków i Kulejów z Żarek Letniska. Organizatorem imprezy był Klasztor Ojców Paulinów w Leśniowie, Burmistrz Miasta i Gminy Żarki, Miejskie Domy Kultury w Żarkach i Myszkowie oraz Gimnazjum im. Jana Pawła II w Żarkach.
Podziel się
Oceń

(Leśniów) Pod honorowym patronatem Prymasa Polski i Prezydenta RP odbył się w Leśniowie IV Międzynarodowy Festiwal Muzykujących Rodzin. W międzynarodowym towarzystwie najlepsze okazały się rodziny Wilków i Kulejów z Żarek Letniska. Organizatorem imprezy był Klasztor Ojców Paulinów w Leśniowie, Burmistrz Miasta i Gminy Żarki, Miejskie Domy Kultury w Żarkach i Myszkowie oraz Gimnazjum im. Jana Pawła II w Żarkach.

 

Pierwszy festiwal, którego celem jest według jego organizatorów ożywienie tradycji rodzinnego muzykowania oraz promocja i integracja rodzin muzykujących, odbył się w 2006 roku. W ciągu swej krótkiej historii festiwal dorobił się dobrej marki i jest doskonałą okazją do spotkań rodzin z różnych regionów Polski i wielu krajów Europy.

 

W tegorocznej edycji zaprezentowało się 10 zespołów złożonych z członków uzdolnionych muzycznie rodzin: Grupa „Pod Dębami” rodziny Wilków i Kulejów z Żarek Letniska, Rodzinna Kapela Bugajskich z Kęt, „Trąby Jerycha” rodziny Frączek i Regiewicz z Zabrza, rodzina Szymeczko z Torunia, rodzina Filipskich z Częstochowy, rodzina Sikoniów z Białego Dunajca, rodzina Karpuk z Ełku oraz goście z zagranicy: rodzina Kurtulików ze Słowacji, rodzina Saszenko z Litwy i rodzina Żych z Białorusi.

 

Podczas koncertu, jaki odbył się w sobotę, 18 lipca, każdy z zespołów przedstawił trzy utwory poświęcone rodzinie, Matce Najświętszej oraz Leśniowskiemu Sanktuarium. Nagrodę główną – profesjonalną ośmiogodzinną sesję nagraniową ufundowaną przez Radio Katowice - zdobył debiutujący w imprezie zespół „Pod Dębami”.

 

- Nazwa zespołu powstała na potrzeby festiwalu. Nasza kilkunastoosobowa familijna grupa, składająca się z członków trzech rodzin nosi nazwę „Boże rozrabiaki” i składa się głównie z dzieci, którym towarzyszą dorośli muzycy. Podczas festiwalowego występu było nas jednak tylko czworo – tłumaczy lider grupy Jan Wilk. Na scenie wystąpił obok swej córki Anny (flet, wokal), Julii Kulej (gitara, wokal) oraz Mateusza Kuleja (trąbka, wokal). Sam zagrał na bębnach i zaśpiewał. – Wykonaliśmy trzy autorskie piosenki: „O Leśniowska Pani”, „Na rozstaju” i „Matko Nieustającej Pomocy”. Byłem bardzo zaskoczony werdyktem, bo obok nas występowały zespoły na bardzo wysokim poziomie muzycznym. Wiedzieliśmy, że nasz występ podobał się publiczności, bo jej reakcje były bardzo żywiołowe, okazało się, że także jury przypadliśmy do gustu. Niemniej zaskoczenie było totalne – dodaje Jan Wilk. Teksty i muzykę pisze dla zespołu jego brat, Włodzimierz Makieła, który nie mógł jednak na festiwalu wystąpić.

 

Publiczności najbardziej przypadła do gustu Rodzinna Kapela Bugajskich, która prócz wyróżnienia widzów otrzymała także nagrodę specjalną festiwalu – „Za serce oddane Leśniowskiemu Sanktuarium”. Autorska piosenka Bugajskich (musiała być ściśle związana z Leśniowem) zdobyła drugą nagrodę. W tej kategorii zwyciężyli goście z zagranicy – rodzina Żych z Białorusi.

 

W niedzielę (19 lipca), po mszy świętej odprawionej w  intencji wszystkich zespołów występujących w festiwalu odbył się koncert laureatów. Jego specjalnym gościem była również muzykująca rodzina Golców z Milówki, czyli Golec uOrkiestra.

 

Licznie zgromadzonej publiczności zespół zaserwował niezwykle dynamiczny koncert, podczas którego można było usłyszeć popularne utwory z poprzednich płyt oraz materiał, jaki ukaże się na najnowszej płycie grupy. Niewiele było osób, które podczas wykonywanych piosenek mogły spokojnie usiedzieć na miejscach. Różnorodność  użytego instrumentarium czy prezentacje multimedialne w czasie występu sprawiły, że zrobił on na widzach ogromne wrażenie. Nic zatem dziwnego, że ponad półtoragodzinny koncert nie wystarczył widowni. Potrzebne były kilkakrotne bisy. (rb)


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama RentSTEEL  -stal pręty siatka wypalanie plazmą