Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 25 maja 2026 14:30
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

NA REMONT TRZEBA BĘDZIE POCZEKAĆ

(gm. Poraj, gm. Koziegłowy) Droga łączącą Kuźnicę Folwark w gminie Poraj z Nową Kuźnicą w gminie Koziegłowy nigdy nie była remontowana, choć powstała na początku lat 90-tych XX wieku. Teraz kiedy remont jest koniecznością, okazuje się, że trzeba będzie na niego poczekać. Ile? Nikt nie jest w stanie wyjaśnić, bo wbrew pozorom teren ten jednak nie jest własnością Gminy Koziegłowy.
Podziel się
Oceń

(gm. Poraj, gm. Koziegłowy) Droga łączącą Kuźnicę Folwark w gminie Poraj z Nową Kuźnicą w gminie Koziegłowy nigdy nie była remontowana, choć powstała na początku lat 90-tych XX wieku. Teraz kiedy remont jest koniecznością, okazuje się, że trzeba będzie na niego poczekać. Ile? Nikt nie jest w stanie wyjaśnić, bo wbrew pozorom teren ten jednak nie jest własnością Gminy Koziegłowy.

 

- Ta droga nie widziała w ogóle remontu. Asfalt był tam kładziony na początku lat 90-tych. Ta droga łączy naszą gminę Poraj z gminą Koziegłowy. Tam korzenie drzew spowodowały, że asfalt jest spękany i bardzo nierówny. Droga można powiedzieć jest już całkowicie zniszczona. W wielu miejscach korzenie uniosły asfalt na kilka centymetrów do góry. Ja sobie zdaję sprawę, że ona bardziej służy mieszkańcom naszej gminy, niż gminy Koziegłowy, ale kiedyś remont trzeba zrobić. Mamy nową drogę w Kuźnicy Starej aż do mostku, jest nowa droga w Nowej Kuźnicy i w Miłości, a ten krótki fragment został pominięty. Może by wójt wystąpił do burmistrza Koziegłów o remont tej drogi – apelowała do wójta Łukasza Stachery radna Teresa Ociepka, podczas obrad 27 kwietnia.

 

Wójt zapewnił radną, że z burmistrzem Jackiem Ślęczką porozmawia.

 

Ale my jeszcze tego samego dnia zapytaliśmy burmistrza Koziegłów, czy wyremontuje zapomniany kilkusetmetrowy fragment drogi? Okazuje się, że zadanie nie należy do łatwych. – Pamiętam, jak ta droga była robiona, faktycznie tam nie było remontu, ale muszę sprawdzić stan prawny tego terenu – tłumaczył burmistrza Jacek Ślęczka.

 

W dokumentach droga nie jest własnością Gminy i Miasta Koziegłowy. - Droga publiczna nr ew. 3019 położona w Gminie Koziegłowy nie stanowi własności Gminy i Miasta Koziegłowy. Figuruje w ewidencji gruntów jako droga będąca we władaniu Prezydium Powiatowej Rady Narodowej - Powiatowy Zarząd Dróg Lokalnych. Gmina i Miasto Koziegłowy przystąpiła do uregulowania stanu prawnego drogi. Dopiero po jego uregulowaniu będzie możliwe, w miarę posiadanych środków finansowych, wykonanie remontu drogi – wyjaśnia Violetta Solarczyk, kierownik Referatu Gospodarki Komunalnej UG i M Koziegłów.

 

Mimo, że to ważny szlak łączący obie gminy, jakoś poszczególni włodarze stanem prawnym tego fragmentu terenu się nie interesowali. Dopiero pytanie radnej Ociepki rozwiało wszelkie marzenia o szybkim remoncie. Pozostaje mieć nadzieję, że mimo wszystko mieszkańcy doczekają się równej nawierzchni, nim droga będzie całkowicie nieprzejezdna.

 

Ewelina Kurzak

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama