Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 25 maja 2026 14:38
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

RADNY PIS-u PODRABIAŁ PODPISY! ALE MANDATU NIE STRACI

(gm. Poraj, Żarki Letnisko) Tomasz Klimek jest radnym  Rady Gminy Poraj z Żarek Letniska. Na początku 2015 roku był jedną z osób organizujących w Żarkach Letnisku akcję zbierania podpisów pod petycją sprzeciwu przekształcenia leśnych działek  przy ul. Porajskiej i Prostej w działki budowlane. Taki wniosek złożyło szereg właścicieli gruntów, w tym również były mieszkaniec Żarek Letnisko, od wielu lat mieszkający w Kanadzie Dionizy Oleksiak. Dzisiaj okazuje się, że wiele podpisów pod wtedy złożoną petycją zostało sfałszowanych. Wobec 6 osób oskarżonych o fałszowanie podpisów Sąd Rejonowy w Myszkowie zastosował jednak warunkowe umorzenie postępowania, wyznaczając podejrzanym okresy próby od roku do 3 lat. Właśnie radny Klimek musi być „grzeczny” najdłużej, bo przez 3 lata, w czasie których nie wolno mu popełnić żadnego przestępstwa. Musi też zapłacić 3000 zł na cel społeczny. Plan Zagospodarowania dla Żarek Letnisko do dzisiaj nie został uchwalony.
Podziel się
Oceń

(gm. Poraj, Żarki Letnisko) Tomasz Klimek jest radnym  Rady Gminy Poraj z Żarek Letniska. Na początku 2015 roku był jedną z osób organizujących w Żarkach Letnisku akcję zbierania podpisów pod petycją sprzeciwu przekształcenia leśnych działek  przy ul. Porajskiej i Prostej w działki budowlane. Taki wniosek złożyło szereg właścicieli gruntów, w tym również były mieszkaniec Żarek Letnisko, od wielu lat mieszkający w Kanadzie Dionizy Oleksiak. Dzisiaj okazuje się, że wiele podpisów pod wtedy złożoną petycją zostało sfałszowanych. Wobec 6 osób oskarżonych o fałszowanie podpisów Sąd Rejonowy w Myszkowie zastosował jednak warunkowe umorzenie postępowania, wyznaczając podejrzanym okresy próby od roku do 3 lat. Właśnie radny Klimek musi być „grzeczny” najdłużej, bo przez 3 lata, w czasie których nie wolno mu popełnić żadnego przestępstwa. Musi też zapłacić 3000 zł na cel społeczny. Plan Zagospodarowania dla Żarek Letnisko do dzisiaj nie został uchwalony.

 

Warunkowe umorzenie to dla radnego PiS bardzo korzystne rozwiązanie. Nie straci mandatu, chyba że dobrowolnie się go zrzeknie. Nie poniesie innej kary, poza nałożoną przez Sąd obowiązkiem zapłaty 3000 zł na cel społeczny i kosztów procesu. Oczywiście pozostaje jeszcze kwestia wstydu i ludzkiej przyzwoitości. Bo czy można mieć zaufanie do radnego, który aby zaszkodzić innej osobie nie ma oporów sięgać po oszustwo, który podrabia podpisy? 27 lutego 2017 sędzia Sądu Rejonowego w Myszkowie Marek Zachariasz wydał wyrok wobec 6 oskarżonych, umarzając warunkowo postępowanie wobec wszystkich oskarżonych. Najwięcej podrobionych podpisów ma na koncie właśnie radny z Żarek Letniska, który na petycji podpisał się za ojca, siostrę, szwagra, siostrzeńca i trzech znajomych. Robienie fałszywek odbywało się w kwietniu 2015. A petycja z podpisami mieszkańców, rzekomo sprzeciwiających się zmianom w planie zagospodarowania przestrzennego, trafiła do Urzędu Gminy w Poraju i Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego. Prace nad planem przeciągają się. Do dzisiaj nie został uchwalony.

 

Podrabianie podpisów, w celu użycia ich jako autentyczny, zagrożone jest karą więzienia aż do 5 lat. Sąd, wydając wyrok umarzający postępowanie karne musiał mieć pewność, że wina oskarżonych nie budzi wątpliwości, a jednocześnie społeczna szkodliwość czynu oskarżonych jest znikoma. Tu można spekulować, bo skutkiem działania radnego i innych osób.

 

Radna Zdzisława Polak: nic nie wiedziałam o fałszerstwie

 

Radna Zdzisława Polak znana jest  z tego, że o pracy gminy Poraj i wójta Stachery wypowiada się wyłącznie krytyczne. Była zaangażowana w utrącenie sprawy powiększenia zabudowy w Żarkach Letnisku. Jak przyznaje złożyła podpis pod petycją:

 

Organizowała pani akcję sprzeciwu przeciwko inwestycji pana Oleksiaka. Mówiła pani o sprzeciwie mieszkańców na sesjach rady gminy. Teraz wiemy, że podpisy były sfałszowane. Kto wymyślił to oszustwo?

 

Zdzisława Polak: - Nie wiedziałam o tym fałszowaniu podpisów, ani tej akcji zbierania nie organizowałam. Krążyły listy, ta akcja poza tym nie przyniosła efektów, my chcieliśmy, aby pozostała strefa zabudowy 70 m od drogi, wysłaliśmy pisma do gminy i do Urzędu Marszałkowskiego, ale to nic nie dało. Uchwała obowiązuje. Wiem, że Tomek Klimek podpisał się na liście jako radny, ja też, rada sołecka, Tow. Przyjaciół Żarek Letniska. Te dodatkowe podpisy nie były nawet potrzebne.  Dopuszczony jest do zabudowy cały teren, uchwała obowiązuje nadal. Rada się z tej uchwały nie wycofała, nic nie wskóraliśmy tym pismem. Ja osobiście nie zbierałam tych podpisów, porozdzielane były te listy.

 

- Trochę głupio wyszło. Zbierano podpisy, część okazała się sfałszowana.

 

- Uważam, że ludzie tymi podpisami nic nie zmienili, nie naraziliśmy zainteresowanych na żadne szkody, żadne straty.

 

- Tyle osób fałszowało podpisy i nikt o tym nie wiedział?

 

- Fałszowanie podpisów to przestępstwo. Ale w tej sprawie nikt, kto podpisywał nie odniósł korzyści.

 

Pani nie wiedziała o tym fałszowaniu podpisów?

 

- To skąd! Absolutnie!

 

W śledztwie ok. 90 osób zeznawało na policji w Zawierciu, potwierdzając czy sami podpisywali listy  sprzeciwu, czy zrobił to za nich ktoś inny. Zostało udowodnione, że 6 osób spreparowało sporą część podpisów podpisując się za znajomych, członków rodziny. Plan Zagospodarowania Przestrzennego dla Żarek Letniska nie został do dzisiaj ustalony i przyjęty. Obowiązuje jedynie uchwała o przystąpieniu do studium planu. Uchwała, o której mówi radna Polak, że jej „utrącenie” okazało się nieskuteczne. Jest jeden skutek: radny Klimek i kilka osób zostało przyłapanych na fałszerstwie podpisów.

 

Radny zrezygnuje z mandatu? Nie!

 

Tomasza Klimka z PiS-u zapytaliśmy, czy w związku z tą kompromitującą sprawą zamierza przeprosić zainteresowanych, czy złożyć mandat radnego.

 

- Zamierza pan posypać głowę popiołem  i złożyć mandat radnego?

 

- Ja posypałem głowę popiołem, w tych instytucjach, gdzie trzeba.

 

- W sensie, w sądzie? Przyznając się do popełnienia czynu? Ale dla mieszkańców Żarek Letnisko większe znaczenie może mieć to, że ich radny jest oszustem. Podpisywał się pan za innych.

 

- Ale to byli członkowie rodziny…

 

- Próbował pan zablokować zmiany w planie zagospodarowania przestrzennego sięgając po oszustwo. Popełnione zostało przestępstwo, na szkodę tych osób, które zmiany planu chciały. Najbardziej poszkodowanym może się czuć pan Oleksiak, który występował o zmiany w planie w największym obszarze. Może mieszkańcom, którzy wnioskowali o zmiany w planie, a przynajmniej panu Oleksiakowi należą się od pana przeprosiny?

 

- Panie redaktorze, chętnie o tym porozmawiam, ale nie przez telefon. Spotkajmy się.

 

Radny Tomasz Klimek przyjął zaproszenie do redakcji na 15.00 9 maja. Ale dwie godziny przed spotkaniem zadzwonił, że nie może się spotkać. Może w przyszłym tygodniu. Zaznaczyliśmy, że publikację artykułu szykujemy na piątek.

 

Oleksiak: oczekuję, że radny PiS zrezygnuje z mandatu

 

-Czy wyrok potwierdzający, że radny Tomasz Klimek fałszował podpisy oraz 5 innych osób. Jakie to ma dla pana znaczenie? Radny Klimek nie musi rezygnować z mandatu, ale czy nie powinien? Od 30 lat mieszka pan w Kanadzie. Co by się stało w Kanadzie, gdyby radny tak się skompromitował?

 

- Dla mnie ta sprawa ma  takie znaczenie, że udało się wykazać, że duża część podpisów była nieprawdziwa. Podobna sytuacja w Kanadzie skończyłaby się na pewno tym, że radny zrezygnowałby z mandatu, z takiej funkcji społecznej.

 

-Ale radny Tomasz Klimek ma jedynie zapłacić 3000 zł na cel społeczny, a postępowanie warunkowo umorzono. Nie ma obowiązku z mandatu rezygnować. Spytałem, czy nie powinien chociaż pana i innych mieszkańców przeprosić? Odpowiedział, że on już się pokajał w sądzie. Czy to wystarczające?

 

-Dla mnie niewystarczające. Powinien zrezygnować z mandatu.

 

-Można będzie zaufać radnemu, który fałszuje podpisy?

 

-Absolutnie nie.

 

Tomasz Klimek jest członkiem PiS-u. Pytamy więc Danutę Służałek (w gminie Poraj szefową struktur partii) czy radny - fałszerz podpisów to dla partii jest jakiś problem? Jakie konsekwencje PiS wyciągnie wobec radnego co fałszował podpisy. Dzwoniliśmy do radnej (Danuta Służałek-Jaworska jest radną powiatową z PiS-u), wysłaliśmy pytania na jej służbowy adres. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Będziemy pytać dalej.

 

Za tydzień dłuższy wywiad z Dionizym Oleksiakiem o planowanej inwestycji w Żarkach Letnisku. Odsłonimy też kulisy sprawy fałszowania podpisów, kto za tym stał i czy inwestycja faktycznie - jak pisała radna Zdzisława Polak miałaby oznaczać wycinkę tysięcy 100-letnich drzew.

 

Jarosław Mazanek


Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaRentSTEEL  -stal pręty siatka wypalanie plazmą
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama