Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 29 czerwca 2026 11:55
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

W POŻARZE STRACILI CAŁY DOBYTEK

(Myszków) Rodzina Eweliny Pali z ulicy Dworskiej straciła w pożarze cały dobytek. Ogień wybuchł w nocy soboty na niedzielę (6/7 maja), w łazience znajdującej się na poddaszu budynku Poddasze zajmowała Ewelina z córką Kingą i partnerem Łukaszem. Poszkodowani przebywają w szpitalu. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Niestety po zakończonym leczeniu nie mają gdzie wrócić, bo mieszkanie doszczętnie spłonęło, a dach zawali się do środka. Z doraźną pomocą ruszyli sąsiedzi oraz nauczyciele i rodzice uczniów ze Szkoły Podstawowej nr 3, gdzie uczęszcza Kinga. Jednak na ten moment rodzinie przede wszystkim potrzebne jest mieszkanie.
Podziel się
Oceń

(Myszków) Rodzina Eweliny Pali z ulicy Dworskiej straciła w pożarze cały dobytek. Ogień wybuchł w nocy soboty na niedzielę (6/7 maja), w łazience znajdującej się na poddaszu budynku Poddasze zajmowała Ewelina z córką Kingą i partnerem Łukaszem. Poszkodowani przebywają w szpitalu. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Niestety po zakończonym leczeniu nie mają gdzie wrócić, bo mieszkanie doszczętnie spłonęło, a dach zawali się do środka. Z doraźną pomocą ruszyli sąsiedzi oraz nauczyciele i rodzice uczniów ze Szkoły Podstawowej nr 3, gdzie uczęszcza Kinga. Jednak na ten moment rodzinie przede wszystkim potrzebne jest mieszkanie.

 

- Przebudziłam się w nocy, usłyszałam strzelanie za ścianą. Otworzyłam drzwi od pokoju i zobaczyłam ogień. Sama wezwałam straż. Łukasz wybił okno w pokoju, przez które później wydostali nas strażacy. Na górze mieliśmy tylko pokój, kuchnię i łazienkę. Na dole mieszkał brat z narzeczoną. Na poddaszu szykowaliśmy osobny pokój dla córki. Mieszkanie jest całkowicie zniszczone, nic się nie uratowało. Dach wpadł do środka. Dom nie był ubezpieczony. To jest stary dom, budowali go jeszcze dziadkowie, ma około 70 lat. Nie wiemy na razie, czy można poddasze odbudować. Łukasz jest bardzo mocno poparzony od pasa w górę. Przez kilka miesięcy nie wróci do pracy. Ja nie pracuję, wychowywałam córkę – opowiada Ewelina Pala.

 

W momencie wybuchu pożaru w budynku przebywało sześć osób. Trzy osoby, które znajdowały się na parterze opuściły dom samodzielnie, jeszcze przed przybyciem strażaków. - Drogi ewakuacyjne dla osób znajdujących się na poddaszu zostały odcięte przez rozprzestrzeniony pożar. Osoby uwięzione na poddaszu budynku zostały ewakuowane przez okno sypialni przy użyciu drabiny. W wyniku zdarzenia poszkodowane zostały dwie osoby dorosłe i dziecko, którym udzielono kwalifikowanej pierwszej pomocy i przekazano będącemu na miejscu ZRM. Odłączono napięcie w skrzynce elektrycznej budynku oraz podano dwa prądy wody w natarciu, jeden prąd wody od wnętrza budynku oraz drugi prąd wody z drabiny przystawnej na palące się poddasze. Z budynku wyniesiono butle 11 kg propan butan, którą schładzano prądem wody, a następnie umieszczono w oczku wodnym znajdującym się na posesji. Pożar dogaszono, a pomieszczenia w budynku oddymiono i przewietrzono. Pogotowie Energetyczne, które przybyło na miejsce zdarzenia odłączyło przyłącze elektryczne do budynku. Bezpośredni dojazd do miejsca zdarzenia był niemożliwy ze względu na podmokły oraz wąski wjazd drogi prowadzącej na teren posesji – relacjonuje wydarzenia kpt. Mariusz Szczepański, rzecznik prasowy KP PSP w Myszkowie.

 

SĄSIEDZI POSPIESZYLI Z POMOCĄ

 

Tragedia, która dotknęła rodzinę spowodowała natychmiastową reakcję bliższych i dalszych sąsiadów. – Mieszkam niedaleko tej rodziny. Moje dziecko chodzi do klasy z Kingą, więc od razu pomyślałam, aby zaapelować o pomoc w szkole. Dziewczynka bowiem potrzebuje ubrań, książek, wszelkich przyborów szkolnych czy plecaka. Odzew był natychmiastowy. Rodzice zaczęli przynosić do szkoły wszystko, co rodzinie mogłoby się przydać. Jednak na ten moment rodzina najbardziej potrzebuje dachu nad głową, a z tego co wiem wyremontowanie poddasza raczej nie będzie możliwe. Zwróciliśmy się też o pomoc do burmistrza – mówi Beata Rabczuk.

 

We wtorek (9 maja) sąsiedzi spotkali się z burmistrzem Włodzimierzem Żakiem, który zaoferował pomoc rodzinie w postaci dwóch mieszkań socjalnych – do wyboru. Jednak każde z tych mieszkań wymaga generalnego remontu, a to wiąże się z dość sporymi wydatkami. Poza tym pozostają jeszcze koszty utrzymania mieszkania. Partner Eweliny przez najbliższe miesiące na pewno do pracy nie wróci, zapewne będzie też konieczne kosztowne leczenie. Rodzina została bez środków do życia, a to nie ułatwia decyzji. – Po wyjściu ze szpitala zamieszkamy z córką u mojej mamy na Nowej Wsi. Ale tam jest tylko jeden pokój i kuchnia. Mama śpi w kuchni, a w pokoju moi bracia. Nie możemy tam długo pozostać. To rozwiązanie chwilowe. Łukasz na razie musi zostać w szpitalu ze względu na liczne poparzenia. Sytuacja jest dla nas bardzo trudna, trudno mi o tym mówić – mówi Ewelina. Niewątpliwe poszkodowanym będzie potrzebna dalsza pomoc, ale na razie rodzina nawet nie ma, gdzie składować przekazanych darów. Do tematu na pewno wrócimy.

 

Ewelina Kurzak


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Anty KOPI$ Treść komentarza: Nasz ukochany kraj właśnie przerżnął proces w międzynarodowym arbitrażu z Pfizerem mamu mu wypłacić kwotę 5,6 miliarda , plus 170 milionów za proces sądowy. Kwota ta wystarczyła by na natychmiastowe oddłużenie wszystkich polskich szpitali, oraz na bajońskie pensje lekarzy na następnych kilkanaście lat. CZUWAJ !!!! Data dodania komentarza: 19.06.2026, 18:07 Źródło komentarza: BYŁ STAROSTĄ, BYŁ DYREKTOREM. SZPITAL PADA ZA DYREKTORA DORSA Autor komentarza: Tomek Treść komentarza: Teraz to znajdą ale w Afryce. W naszym regionie wszystkie zakłady metalurgiczne i szkoły dawno temu zlikwidowano. No chyba że zgłoszą się magistry po dziwacznych nikomu niepotrzebnych studiach. Data dodania komentarza: 10.06.2026, 17:01 Źródło komentarza: AXA Stenman Poland Sp. z o.o. Zawiercie poszukuje pracowników w zawodzie Szlifierz/Odlewnik Autor komentarza: Zaciekawiony Treść komentarza: Szok szok 😣 czekam na ciąg dalszy … Data dodania komentarza: 4.06.2026, 21:54 Źródło komentarza: Lekarze Wojciech P. i Beata J-B. Razem 7 oskarżonych. Akt oskarżenia w sądzie! J Autor komentarza: Redakcja Treść komentarza: Nie odpowiadamy za to, co pisze Gazeta Wyborcza. Data dodania komentarza: 3.06.2026, 23:17 Źródło komentarza: Lekarze Wojciech P. i Beata J-B. Razem 7 oskarżonych. Akt oskarżenia w sądzie! Autor komentarza: Myszkowska LEWICA Treść komentarza: Niedawno kolega mi pokazał stare numery GW. W których redaktor naczelny opiewał osiągnięcia i super uczciwość, oraz nieskazitelność ducha Wojciech P. oraz też skazanego malwersanta , również byłego starostę Mariana W. Odkryłem też że ta lewacka dziś gazeta opluwała LEWICĘ jak tylko się dało, a nawet jeszcze gorzej. Ot taka prawda dziejowa. NIE MA TO JAK GUMOWY KRĘGOSŁUP. Data dodania komentarza: 3.06.2026, 17:56 Źródło komentarza: Lekarze Wojciech P. i Beata J-B. Razem 7 oskarżonych. Akt oskarżenia w sądzie! Autor komentarza: Rodzic Treść komentarza: Również tak uważam jak M Data dodania komentarza: 1.06.2026, 16:38 Źródło komentarza: BĘDZIE GORĄCO. SZKOŁA W PILICY BRONI DYREKTORA
Reklama
Reklama
Reklama