Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 17 maja 2026 05:29
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

DLA KAŻDEGO COŚ DOBREGO

(Żarki) Choć nie było wielkich nazwisk z pierwszych stron gazet, to jednak Dni Żarek (28-29 czerwca br.) – zwłaszcza w niedzielę – należały do udanych. Słoneczna pogoda i wiele atrakcji dla małych i dużych sprawiły, że impreza zakończyła się sukcesem.
Podziel się
Oceń

(Żarki) Choć nie było wielkich nazwisk z pierwszych stron gazet, to jednak Dni Żarek (28-29 czerwca br.) – zwłaszcza w niedzielę – należały do udanych. Słoneczna pogoda i wiele atrakcji dla małych i dużych sprawiły, że impreza zakończyła się sukcesem.

 

- W trakcie XIX Dni Żarek zgromadziła się bardzo duża publiczność, z czego jesteśmy bardzo zadowoleni. Sprawdziło się również nasze założenie, według którego sobota to dzień dla nieco młodszej części widowni - dyskoteka i gwiazda muzyki dance D-BOMB, a niedziela to czas zarezerwowany dla całej rodziny – były programy dla dzieci i koncert Piotra Szczepanika – mówi Magdalena Brzegowska, dyrektor Miejsko – Gminnego Ośrodka Kultury w Żarkach.

 

Święto miasta rozpoczęło się w sobotę, od parady clawnów i smoka na żareckim targowisku. Przebierańcy częstowali słodkościami kupujących i organizowali zabawy dla dzieci na jarmarku. Później impreza przeniosła się do żareckiego amfiteatru w lasku przy ul. Steinkellera. Tam na scenie jako pierwsi zaprezentowali się lokalni artyści: „Lira” z Żarek, kapela „Ani – Ani” z Żarek, „Wysoczanki” z Wysokiej Lelowskiej, „Ostrówiolinek” z Ostrowa, kapela „Sami Swoi” z Czatachowy. Wieczorem scena należała do młodszych wykonawców. Najpierw zatańczył zespół „Iksal” z Czatachowy, a później dla publiczności zagrali młodzi muzycy z zespołu „Za Pięć Dwunasta”. Gwiazdą wieczoru był w tym roku zespół D-BOMB, grający muzykę dance. Ich występ tak rozkręcił publiczność, że ta chętnie bawiła się później na dyskotece, która trwała do godz. 2.30.

 

Drugi dzień imprezy rozpoczął się również folklorystycznym akcentem. Na scenie zagościły kolejne lokalne zespoły. Najpierw „Carmen” z Przybynowa, a później „Kłos” z Jaworznika zaprosili wszystkich do ludowej biesiady. Później w romantyczny nastrój wprowadziły liryczne piosenki w wykonaniu Wiesławy Pośpiech i Jana Gryzika. W między czasie najmłodsi bawili się podczas interaktywnego spektaklu „Maja i Gucio”. Tuż przed gwiazdą wieczoru wystąpiła utalentowana wokalnie Weroniki Będkowskiej, a po niej Piotr Szczepanik – gwiazda już nie pierwszej młodości. Choć artysta już nie jest w życiowej formie, to jego koncert zgromadził bardzo liczną publiczność. Dni Żarek zakończył występ Patrycji Wajs i tancerzy oraz zabawa taneczna z zespołem BABILON, którey widownia zmusiła do kilkunastu bisów. Zakończenie imprezy nastąpiło o północy.

 

Podczas imprezy były wydawane karty uczestnictwa. Jak powiedzieli nam organizatorzy, rozchodziły się one jak przysłowiowe ciepłe bułeczki. Nic dziwnego, ponieważ na zwycięzców czekały atrakcyjne nagrody, jak choćby telefon cyfrowego Polsatu i żelazko Tefal, ufundowane przez „Gazetę Myszkowską”.

 

Na przyszłoroczne, jubileuszowe XX Dni Żarek zaprosił burmistrz Klemens Podlejski, który podzielił się również dobrymi wieściami z Urzędu Marszałkowskiego. Na przebudowę pobliskiego stadionu sportowego udało się uzyskać blisko 2 mln zł dofinansowania z Unii Europejskiej.

 

NA SPORTOWO

Dni Żarek to nie tylko bogaty program artystyczny, ale również sportowa rywalizacja. W niedzielę (28 czerwca) odbyły się zawody wędkarskie o Puchar Burmistrza Miasta i Gminy Żarki. Wędkarze rozpoczęli zmagania wcześnie rano na stawie u p. Musiała. Najlepszy okazał się Waldemar Brodziński, który złowił 7 karpi. Drugie miejsce wywalczył Leszek Starczewski, a trzecie Stanisław Mostowy.

 

O pozostałych imprezach sportowych, będących częścią Dni Żarek, piszemy w osobnych artykułach. (AK)


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama