Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 16 maja 2026 15:44
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Disco polo łączy pokolenia

(Myszków) Miejski Dom Kultury w Myszkowie oraz Stowarzyszenie „Podlas” Pierwszym Przeglądem Zespołów Disco Polo trafiły w dziesiątkę! W sobotę 8 września w rytm polskich przebojów disco bawili się wspólnie młodsi i starsi mieszkańcy powiatu. Teren rekreacyjny „Podlas” wypełnił się po brzegi na sześć godzin, a atrakcji, także tych pozamuzycznych nie brakowało.
Podziel się
Oceń

(Myszków) Miejski Dom Kultury w Myszkowie oraz Stowarzyszenie „Podlas” Pierwszym Przeglądem Zespołów Disco Polo trafiły w dziesiątkę! W sobotę 8 września w rytm polskich przebojów disco bawili się wspólnie młodsi i starsi mieszkańcy powiatu. Teren rekreacyjny „Podlas” wypełnił się po brzegi na sześć godzin, a atrakcji, także tych pozamuzycznych nie brakowało.

 

Spośród nadesłanych zgłoszeń organizatorzy I-go Przeglądu Zespołów Disco Polo wybrali najlepiej zapowiadające się grupy. Szansę na zaprezentowanie się szerokiej publiczności otrzymały zespoły: „Tokay” z Glinianej Góry, „Ryzyko” z Zawiercia, „Sextreme” z Ogrodzieńca, „Nenufar” z Żarek Letniska, „Duet” i „Mardis” z Myszkowa oraz „Bliza” z Brzezina.

 

- Pomysł narodził się po sobótce, którą zorganizowaliśmy w tym roku ze Stowarzyszeniem „Podlas”. Współpraca ułożyła się nam bardzo dobrze. Przenieśliśmy imprezę z Osińskiej Góry, na teren rekreacyjny „Podlas” ze względów bezpieczeństwa. Kiedy podczas sobótki puściliśmy muzykę disco polo, okazało się, że ludzie świetnie się przy niej bawią. Nie mogliśmy tej imprezy zakończyć, nawet pomimo tego, że był to poniedziałek. Widać, że ludziom ta muzyka bardzo odpowiada, a poza weselami mało jest okazji do zabawy w jej rytmach. Dlatego stwierdziliśmy, że skoro ludzie chcą potańczyć, odstresować się, to dlaczego nie. Z propozycją zorganizowania takiej zabawy wyszedł do nas także pan Piotr Węglowski, grający w zespole disco polo, ogromny propagator tej muzyki. Jego inicjatywa i reakcja publiczności z sobótki połączyła się nam w całość. Stąd właśnie cały przegląd - mówiła dyrektor Miejskiego Domu Kultury w Myszkowie Aleksandra Pindych.

 

Zasady konkursu były proste: na zainstalowanie się na scenie, zaśpiewanie oraz demontaż sprzętu, każdy z zespołów miał dokładnie 30 minut. Następnie cały występ: umiejętności, zachowanie sceniczne, a przede wszystkim reakcję publiczności oceniało jury.

 

Uczestnicy przeglądu walczyli nie tylko o sympatię publiczności, ale i nagrodę w wysokości 400 zł, ufundowaną przez Starostę Powiatu Myszkowskiego Wojciecha Piechtę.

 

Tańce, hulańce i swawole!

 

Gdy na scenę wkroczył pierwszy zespół, publika dopiero się rozluźniała. Zaczęło się od nieśmiałych przytupów nogami i kołysania. Kapela „Tokay”, znana z prowadzenia imprez weselnych, zaprezentowała covery najlepszych przebojów, także w gatunkach pop i rock. Na parkiet wyszedł tylko jeden śmiałek, któremu kroku dotrzymała Anita Garncarz z „Podlasu”. Publiczność na wspólne szaleństwo nie była jeszcze zdecydowana. Prawdziwa zabawa rozpoczęła się wraz z pojawieniem się grupy „Sextreme”. Dobrym posunięciem ze strony zespołu okazało się zaproszenie na scenę trzech młodych dziewczyn, które pokazały publice jak zabrać się do zabawy. Od tej chwili pląsali na parkiecie wszyscy: młodzi, starsi, pary, formacje, a także soliści, których sceniczny animusz pozostanie w pamięci na długo.

 

- Taka impreza powinna być co miesiąc, co tydzień nawet! Bardzo nam się podoba. Jesteśmy mile zaskoczone, a do tańca tak nas podrywa, że chyba zostaniemy do rana. Już próbowałyśmy, bo należymy do odważnych. A jak się ściemni, to dopiero będą tańce. Na razie za widno i nie ma za bardzo z kim się bawić - mówiły Danuta i Dorota, którym zabawa pod gołym niebem bardzo przypadła do gustu.

 

Towarzystwa do tańca przybywało z każdą chwilą. Dla niechętnych, albo zmęczonych atrakcji było wiele: ciepły posiłek z kuchni „Podlas”, pieczonki prosto z ogniska, a dla dzieci słodycze, kolejka elektryczna i dmuchańce. Przydały się także stałe elementy terenu: ławki, huśtawki i inne sprzęty rekreacyjne, z których przy okazji korzystano chętnie. Bez wątpienia warunki „Podlasu” przypadły do gustu całym rodzinom. Niebawem mogą jeszcze ulec poprawie - przed rozpoczęciem imprezy przedstawiciel Centrum Inicjatyw Lokalnych przekazał 10.000 zł pochodzących z odpisu 1% podatku na rzecz Stowarzyszenia „Podlas”, na zagospodarowanie terenu rekreacyjnego.

 

Najbardziej nieśmiali poderwali się do tańca dopiero po zmroku. Wówczas zabawa nabrała tempa. Publiczność zachwycił szczególnie zespół „Bliza”, który wystąpił jako ostatni. „Chciałem oddać serce, zaufać oszustce, a odeszła z takim, co ma Audi szóstkę” - śpiewali Piotr Ciskowski, Sławomir Hincke i Dariusz Retusz, późniejsi zwycięzcy przeglądu. Do Myszkowa przyjechali aż z okolic Władysławowa. Zaskoczenie było ogromne, kiedy po ogłoszeniu wyników zespół przekazał nagrodę pieniężną myszkowskiej formacji „Mardis”.

 

- Atmosfera była wspaniała, nie spodziewaliśmy się, że będzie tylu ludzi i że tutaj, w Myszkowie ludzie tak dobrze się bawią przy disco polo. Opłacało się jechać taki kawał, bo zabawa była przednia. Zespół „Mardis” pokazał się naprawdę z dobrej strony, także im chcieliśmy przekazać tę nagrodę. Życzymy im powodzenia na tej discopolowej drodze - mówił po koncercie Piotr Ciskowski z zespołu „Bliza”.

 

Roksana Tomaszewska

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama