Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 16 maja 2026 15:43
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

ODSŁONA DRUGA

(Myszków) Plan na FSU był prosty: połączenie miejskiej przestrzeni, muzyki z blokowisk i fotografii. Niecodzienne spotkanie ze sztuką Miejski Dom Kultury zorganizował we współpracy z lokalnym zespołem hip-hopowym Szereg Słów. W sobotę 1 września ulice Myszkowa pulsowały w rytm hip-hopu. Młodzież słuchała muzyki, wykładów o kulturze i oglądała popisy taneczne b-boyów. Miasto tętniło życiem. W niedzielę jakby zamarło.  Zainteresowanie sztuką i kuglarzami było niewielkie.      
Podziel się
Oceń

(Myszków) Plan na FSU był prosty: połączenie miejskiej przestrzeni, muzyki z blokowisk i fotografii. Niecodzienne spotkanie ze sztuką Miejski Dom Kultury zorganizował we współpracy z lokalnym zespołem hip-hopowym Szereg Słów. W sobotę 1 września ulice Myszkowa pulsowały w rytm hip-hopu. Młodzież słuchała muzyki, wykładów o kulturze i oglądała popisy taneczne b-boyów. Miasto tętniło życiem. W niedzielę jakby zamarło.  Zainteresowanie sztuką i kuglarzami było niewielkie.

 

Akt pierwszy – muzyka ulicy

 

Sobotni dzień festiwalu poświęcony był kulturze hip-hop, na którą składają się cztery elementy. DJ-ing zaprezentował DJ Big-W, czyli Wojtek Kowalewski. „Otworzył” FSU opowieścią o tym, jaki kultura hip-hop może mieć wpływ życie. Podstawy do prowadzenia wykładu miał spore, choćby z racji prezesowania Polskiemu Stowarzyszeniu Kultury Hip-Hop. Jest także liderem Zulu Nation w Polsce. Było o narkotykach w jego życiu, o gangsterce, postrzałach i o tym, że nie warto... Wojtas przestrzegał młodzież przed popełnianiem błędów. Namawiał do wartościowego życia. - To człowiek, który kładzie duży nacisk na wiedzę i na to, żeby hip-hop, jako kultura był postrzegany w pozytywnym świetle. Ludzie, którzy ją tworzą malują, tańczą, rapują i przycinają płyty vinylowe. To są cztery elementy które łączą ludzi w jedno One Love! – wyjaśnia powód zaproszenia DJ-a Big-W na festiwal Sypek z Szeregu Słów.

 

B-boingiem zachwycili tłum Street Dance’rzy z Myszkowa, Częstochowy i Radomska. W przerwach między profesjonalistami występowali lokalni adepci Breakdance’u. W pokazach umiejętności nie przeszkodził nawet padający deszcz. Lenteksową „scenę” szybko udało się przywrócić do użyteczności, a publiczność mogła podziwiać taneczne style.

 

Graffit – trzeci składnik hip-hopowej mieszanki - był nieco skromniejszy niż w roku ubiegłym. Przypomnijmy, że podczas pierwszego FSU graficiarze z całego Śląska ozdobili myszkowskie przejście podziemne. Do dziś, przechodząc na drugą stronę miasta, możemy oglądać ich prace. Podczas drugiej edycji FSU graficiarze musieli ograniczyć się do płotu przy boisku Szkoły Podstawowej nr 3.

 

O przygotowaniach i najważniejszym z elementów kultury HH – MC-ingu rozmawiamy ze współorganizatorami – Szeregiem Słów: Sypkiem, Pablem i Zamulaczem.

 

Szereg Słów: - Na przygotowanie imprezy mieliśmy jakiś miesiąc, to naprawdę mało czasu. Mówimy oczywiście o pierwszym dniu FSU, bo w drugi nie mieliśmy wkładu... Działać zaczęliśmy już w dniu dogadania się z dyrektor MDK Aleksandrą Pindych. Każdy z nas dostał jakieś zadanie. Kilka maili, telefonów i impreza nabierała rumieńców.

 

Gazeta Myszkowska: - Wydawało się, że Festiwal Sztuki Ulicy za sprawą pogody nie odbędzie się… na ulicy.

 

Szereg Słów: - To prawda. W dniu imprezy byliśmy strasznie napięci. Deszcz nie chciał odpuścić dlatego złapaliśmy trochę poślizgu w harmonogramie, w dodatku dwóch artystów nie dotarło na koncert. Byliśmy przygotowani na taką sytuację i w pewnym momencie porzuciliśmy plan i zaczęliśmy go układać w głowie. Wszystko się udało, publiczność dopisała. Impreza zakończyła się z bardzo pozytywnie.
GM: - W jaki sposób dobieraliście artystów?

 

Sz. Sz.: - Przede wszystkim chcieliśmy pokazać myszkowską scenę hip-hopową, która naprawdę rośnie w siłę. Gwiazdami wieczoru mieli być DJ Big-W, o którym wcześniej wspominaliśmy oraz Vixen. Dlaczego on? Ponieważ jest to pozytywna postać. Jego teksty są bogate w pozytywny przekaz i szczerość. Wystarczy posłuchać jednego kawałka, żeby stwierdzić, że jego teksty są dojrzałe i niosą pozytywne przesłanie, czyli wszystko, co powinno być w hip-hopie. Z Myszkowa zaprosiliśmy naszych znajomych, z którymi utrzymujemy stały kontakt m.in. Doxena, Tripa i Łysego (BTW SQUAD) oraz Krysika, Pawelo i Zuziego. Reszta gości to Incydent z Zawiercia oraz WU z Sosnowca, kiedyś znany jako Wu2.

 

DJ Big-W o FSU: - Zostałem poproszony przez chłopaków z Szeregu Słów o przybycie na FSU. Powiem szczerze, że nie miałem czasu i chciałem odmówić. Przyjrzałem się „im” bliżej i gdy zobaczyłem, że działają, rozwijają się - stwierdziłem, że muszę pomóc. Pojawiam się wszędzie tam, gdzie jest inicjatywa i chęć propagowania kultury hip-hop, więc jak nie przyjechać do Myszkowa! Podoba mi się FSU, pojawili się różni ludzie, jest sporo dzieci. To w nich drzemie potencjał. Zajmuję się edukacją młodych, chcę im wpoić, że hip-hop to nie narkotyki i przemoc. To pozytywne wartości, prawdziwe życie, muzyka. Widzę tu grono mądrych ludzi, którzy coś z kultury hip-hop wynoszą. Na pochwałę zasługuje też dyrektor ośrodka kultury za to, że zdecydowała się na współpracę z młodzieżą i propagowanie hip-hopu. 

 

Akt drugi – sztuka miasta

 

Impreza niedzielna odbyła się pod hasłem „Sztuka przestrzeni miejskiej”. Spacerujący myszkowskimi ulicami mieli okazję zetknąć się z kulturą, bowiem tego dnia artyści ze swoim talentem i sztalugami wyszli im na przeciw. Podziwiać można było również plenerową wystawę zdjęć autorstwa lokalnych fotografików, którzy udostępnili swoje prace. Tematyka: miasto w tle. Zobaczyliśmy zdjęcia m.in.: Anny Paterek, Mateusza Ochockiego, Marty Lebiockiej, Karola Nemsia, Marii Kowalskiej, Karola Kubary. Po godzinie 18 na parkingu przed MDK odbył się spektakl plenerowy „Kuglarze”, w wykonaniu aktorów teatru Gry i Ludzie.

 

Już za rok trzecia odsłona FSU, czym zaskoczą nas organizatorzy? Dobrej zabawy możemy być pewni.

 

Katarzyna Kieras

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama