Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 16 maja 2026 15:50
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Dożynki w ogniu

(Niegowa) Dla mieszkańców Niegowy sposób na spędzenie niedzielnego popołudnia 26 sierpnia mógł być tylko jeden. Dożynki w nowym, gminnym amfiteatrze. Ciekawość tegorocznych obchodów święta plonów była wielka, bo i kontrowersji w związku z nowymi okolicznościami miejsca było niemało. W ubiegłym tygodniu w artykule „W niedzielę dożynki. Polecamy oglądanie śmieci” krytykowaliśmy Urząd Gminy Niegowa, że obok stadionu i nowego amfiteatru od kilku lat gmina podrzuca śmieci na prywatną działkę, a właściciel nie może doprosić się posprzątania posesji. Podziałało. Przed niedzielnymi dożynkami ¾ śmieci gmina zdążyła uprzątnąć. Pojawiło się też ogrodzenie oddzielające działkę od obiektów gminy. Ciekawą atrakcją niegowskich dożynek były słomiane rzeźby, wykonane przez panie z KGW w Niegowie, ustawione w kilku miejscach Niegowy. Niestety część z kukieł, np. tą przestawiającą koguta, wandale podpalili.
Podziel się
Oceń

(Niegowa) Dla mieszkańców Niegowy sposób na spędzenie niedzielnego popołudnia 26 sierpnia mógł być tylko jeden. Dożynki w nowym, gminnym amfiteatrze. Ciekawość tegorocznych obchodów święta plonów była wielka, bo i kontrowersji w związku z nowymi okolicznościami miejsca było niemało. W ubiegłym tygodniu w artykule „W niedzielę dożynki. Polecamy oglądanie śmieci” krytykowaliśmy Urząd Gminy Niegowa, że obok stadionu i nowego amfiteatru od kilku lat gmina podrzuca śmieci na prywatną działkę, a właściciel nie może doprosić się posprzątania posesji. Podziałało. Przed niedzielnymi dożynkami ¾ śmieci gmina zdążyła uprzątnąć. Pojawiło się też ogrodzenie oddzielające działkę od obiektów gminy. Ciekawą atrakcją niegowskich dożynek były słomiane rzeźby, wykonane przez panie z KGW w Niegowie, ustawione w kilku miejscach Niegowy. Niestety część z kukieł, np. tą przestawiającą koguta, wandale podpalili.

 

Po raz pierwszy niegowskie dożynki gmina zorganizowała w amfiteatrze wybudowanym z tyłu stadionu przy ul. Sportowej. Nowa inwestycja gminy została oddana do użytku na kilka dni przed samą uroczystością. Nie byliśmy więc pewni, jak sprawdzi się w trakcie obchodów. Wątpliwości budziło bezpieczeństwo obiektu, który nie ma dopuszczenia do organizacji imprez masowych (powyżej 1000 uczestników) Wg. niektórych obserwatorów na dożynkach w Niegowie gości mogło być dużo więcej. Jedyny dojazd do amfiteatru biegnie przez chodnik, nazywany oficjalnie drogą dojazdową. Podczas dożynek chodnik zapełnił się pieszymi, a samochody, quady i motory dojeżdżały „na dziko” pod amfiteatr przez ścieżkę rowerową nad stadionem. W efekcie, nieutwardzony teren wokół amfiteatru został skutecznie rozjechany oponami pojazdów.

 

Sam amfiteatr prezentuje się dobrze, ale  teren wokół amfiteatru pozostawia wiele do życzenia. Publiczność odniosła podobne wrażenie: - Przyjechaliśmy na dożynki kibicować żonom, bo śpiewają tu z Kołem Gospodyń Wiejskich. Pogoda ładna, nowy amfiteatr ładny, wójt się postarał, ale przed amfiteatrem to już jest mniej ładnie - ocenił uczestnik dożynek.

 

- Głosy co do amfiteatru są podzielone. Przede wszystkim niektórzy uważali, że powinien być ustawiony w drugą stronę, ale tam nie ma terenu pod zabudowę. Ogólnie jest bardzo ładny. Myślę, że jak będą ławki, posieje się trawę i zagospodaruje całą tę przestrzeń wokół, to będziemy się cieszyć tym miejscem nie jeden raz - podsumowuje działania Emilia Będkowska, sołtys Niegowy.

 

W ostatnim numerze GM (nr 34), w artykule „W niedzielę dożynki. Polecamy oglądanie śmieci”, zastanawialiśmy się nad kwestią bezpieczeństwa całego obiektu. Okazuje się, że słusznie. Impreza dożynkowa w Niegowie zakończyła się spaleniem „na stosie” ozdób pieczołowicie przygotowywanych przez panie z KGW Niegowa. Straż interweniowała dwukrotnie, po godzinie pierwszej i po drugiej w nocy. Ogień nie zajął żadnego z sąsiadujących obiektów, prócz świerku przy ul. Bankowej.

 

Zabawa z tradycją w tle

 

Obecność na gminnych dożynkach jest obowiązkowa niezależnie od okoliczności, więc publika zgromadziła się tłumnie. - Przyjeżdżamy z okolicy co roku, jesteśmy wierni rolniczej tradycji. Trzeba oddać Bogu chwałę za plony, rolnikom za zbiory i gminie za organizację - mówił pan Tomasz z Myszkowa. Zaproszonych gości także było wielu. Pojawili się m.in.: wicemarszałek województwa śląskiego Mariusz Kleszczewski, starosta powiatu myszkowskiego Wojciech Picheta, przewodniczący rady powiatu myszkowskiego Marian Szczerbak, burmistrz Żarek Klemens Podlejski, burmistrz Myszkowa Włodzimierz Żak. „Mając na dożynkach powiatowe władze, szepniemy by Niegowę mieli na uwadze” - wyśpiewały korzystając z okazji panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Niegowie.

 

Uroczysty przemarsz korowodu dożynkowego pod amfiteatr rozpoczął oficjalną część obchodów dożynkowych. Tradycyjnie była msza święta, po niej uroczyste powitanie zgromadzonych gości, przekazanie wieńców oraz dzielenie się chlebem. Z okazji dożynek wyróżniono najbardziej zasłużonych dla gminy rolników, a także ogłoszono wyniki konkursu na „Najpiękniejszą zagrodę”, w którym zwyciężyli państwo Anna i Eugeniusz Luboń z Dąbrowna.

 

- Dożynki to jeden z najpiękniejszych dni w roku dla każdego rolnika. Były obchodzone na naszej ziemi już w XVI wieku, kiedy rozwinęła się gospodarka folwarczno-pańszczyźniana. Wówczas urządzali je dla żniwiarzy właściciele majątków ziemskich. Była to zabawa, poczęstunek i tańce (…). Na przestrzeni wieków obrzędy dożynkowe zmieniły swój charakter (…) ale pozostawały świętem rolniczego stanu, stając się jednocześnie uroczystością religijną i dziękczynieniem składanym bogu za plony i szczęśliwy przebieg żniw – nawiązywał do tradycji wójt gminy Niegowa Krzysztof Motyl.

 

W części artystycznej zaprezentowały się zespoły śpiewacze. Koła Gospodyń Wiejskich z Niegowy, Niegówki, Gorzkowa Starego, Łutowca, Postaszowic, Trzebniowa, Gorzkowa Nowego, Zagórza, Tomiszowic, Mzurowa, Bliżyc, Dąbrowna i Sokolnik zawładnęły scenom na dobre dwie godziny.  Nie wszystkie zespoły miały okazję zaprezentować się oficjalnym gościom. Po części występów wójt gminy zaprosił gości na poczęstunek do budynku klubowego. Choć „klubowym”, chyba powinniśmy przestać go nazywać. Po raz pierwszy w historii niegowskiego sportu Jura Niegowa nie wystąpi w rozgrywkach ligowych.

 

Panie z Koła Gospodyń Wiejskich z Niegowy zabłysnęły największą pomysłowością. Ku pozytywnemu zaskoczeniu wszystkich ustroiły kilka miejsc dojazdowych do amfiteatru słomianymi ozdobami (tymi samymi, które na koniec dożynek spalono) - W zrobienie dekoracji zaangażowani byli rolnicy, którzy przywozili nam snopki, wszystkie nasze koleżanki z KGW i młodzież, która sama zaproponowała pomoc, czym byłyśmy bardzo mile zaskoczone. Jest kot, kogut (który spłonął), są świnki i kosz z plonami. Jest to spora niespodzianka dla władz gminy, bo zrobiłyśmy to bez żadnej konsultacji. Chciałyśmy Niegowę odświętnie udekorować z okazji dożynek. Włożyłyśmy w to trochę wyobraźni i sporo wysiłku. Siedziałyśmy wieczorami, czasem do nawet do pierwszej w nocy, bo w ciągu dnia to każda z nas ma swoje obowiązki. W efekcie wszyscy są zadowoleni, tylko mężowie nam w trakcie przygotowań obiecywali, że jak w końcu wrócimy do domu to drzwi będą zamknięte - śmiały się wspominając wspólne prace panie z Koła Gospodyń Wiejskich z Niegowy, pod przewodnictwem Elżbiety Baryły.

 

W części artystycznej zaprezentowały kilka chwytliwych kawałków; do znanych melodii samodzielnie ułożyły słowa: „Nasi urzędnicy tęgie głowy mają, gdy do nich idziemy, to nas odsyłają” - rozbawiły zebraną publiczność i samych przedstawicieli władzy jedną z przyśpiewek. Swoje zrobiła także Polska Biesiada Kabaretowa, wprawiając publiczność w fantastyczne humory przed występem gwiazdy wieczoru. Zespół Toples był z pewnością atrakcjom numer jeden dla młodzieży. W takt szalonych rytmów disco polo, tańcując i przytupując, bawiono się aż do północy.

 

Roksana Tomaszewska

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama