Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 16 maja 2026 15:47
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

PSTRĄG W ROLI GŁÓWNEJ

(Złoty Potok, Janów) Zawody wędkarskie, pokazy kulinarne, liczne konkursy i koncerty, to tylko niektóre z atrakcji XVI Święta Pstrąga, które odbyło się 4 i 5 sierpnia na terenie Złotego Potoku. Każdego roku imprezę uświetnia gość specjalny, który na oczach widzów przygotowuje danie z pstrąga. Tym razem Jurę odwiedził Grek Theofilos Vafidis – znany głównie z programu „Europa da się lubić” gastronom i restaurator.
Podziel się
Oceń

(Złoty Potok, Janów) Zawody wędkarskie, pokazy kulinarne, liczne konkursy i koncerty, to tylko niektóre z atrakcji XVI Święta Pstrąga, które odbyło się 4 i 5 sierpnia na terenie Złotego Potoku. Każdego roku imprezę uświetnia gość specjalny, który na oczach widzów przygotowuje danie z pstrąga. Tym razem Jurę odwiedził Grek Theofilos Vafidis – znany głównie z programu „Europa da się lubić” gastronom i restaurator.

 

Złotopotocką imprezę rozpoczęły zawody wędkarskie oraz pokaz kulinarny Theofilosa Vafidisa. Gość zyskał sympatię publiczności dzięki swojej otwartości i dużemu poczuciu humoru. W gotowanie zaangażował także widzów. Pokaz obserwowało kilkadziesiąt osób, a szczęśliwcy mogli skosztować pstrąga w migdałach, który wyszedł spod ręki mistrza. Jedynym mankamentem okazał się brak miejsc do siedzenia, bo chcąc oglądać prezentację, widzowie musieli stać. - Kojarzę tego pana z telewizji i chętnie zostałabym do końca i popatrzyła, ale niestety nogi odmawiają trochę posłuszeństwa. Szkoda, że organizatorzy nie zadbali o jakieś krzesełka albo ławki pod sceną, żeby każdy mógł sobie spokojnie usiąść i popatrzeć – komentuje starsza pani.

 

Niedziela upłynęła głównie pod znakiem konkursów i koncertów. Dla niektórych dzień rozpoczął się już o 6 rano, kolejnym starciem wędkarskim. Konkurs na nalewkę, rzut podkową, konkurs kulinarny zorganizowany przez hotel „Kmicic” i pstrąg przygotowany na 17 sposobów, to tylko niektóre z atrakcji, w których mogli uczestniczyć goście tegorocznego Święta Pstrąga. Dla najmłodszych spektakl Świniopas - Andersen na wesoło, który cieszył się dużym zainteresowaniem. Miłośnicy muzyki mieli okazję posłuchać zespołów Janowianie, The Neverender oraz Extazy.

 

Święto Pstrąga jak co roku przyciągnęło tłumy przyjezdnych. - Byliśmy zaskoczeni frekwencją. Szczególnie w niedzielę. Od wczesnych godzin popołudniowych zawitały do nas tłumy -mówi Anna Tarczyńska, dyrektorka Gminnego Ośrodka Kultury, Sportu i Turystyki w Janowie. Również panie ze stoisk sprzedających świeżo pieczonego pstrąga, nie narzekały na brak pracy. -Ludzi jest z godziny na godzinę coraz więcej. Co roku przygotowujemy 10 tys. pstrągów, czyli około 2 ton. Tak jest i w tym roku i sądząc po zainteresowaniu, raczej nic nie zostanie – mówią.

 

Tegoroczna uroczystość przyciągnęła w przybliżeniu: 3 tys. osób pierwszego i 5 tys. drugiego dnia.

 

Każdego roku do Złotego Potoku na Święto Pstrąga przyjeżdżają goście nie tylko z okolic, ale również z bardziej odległych miejsc Polski. Jedni są „stałymi bywalcami” letniej imprezy, inni odwiedzają nasze strony po raz pierwszy: - Jesteśmy co prawda z Częstochowy, ale na Święcie Pstrąga nigdy wcześniej nie byliśmy. Przyjechaliśmy głównie dzięki znajomym, którzy jeżdżą już od kilku lat i zawsze sobie chwalą. Jeśli tylko czas i zdrowie pozwoli, to na pewno wrócimy tu za rok  – śmieje się para sympatycznych seniorów.

 

Aleksandra Dróżdż

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama