Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 16 maja 2026 16:43
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

SUKCES DRUGIEGO MYSZKOWSKIEGO MUSICALU

(Myszków) W miniony weekend na deskach Miejskiego Domu Kultury w Myszkowie odbył się spektakl muzyczny „Żółwik, Beczka i Piąteczka”. Młodzi  wykonawcy zagrali go trzy razy, przy pełnej publiczności. Bilety na przedstawienia rozeszły się w mgnieniu oka, a całość zwieńczyły gromkie brawa publiczności.
Podziel się
Oceń

(Myszków) W miniony weekend na deskach Miejskiego Domu Kultury w Myszkowie odbył się spektakl muzyczny „Żółwik, Beczka i Piąteczka”. Młodzi  wykonawcy zagrali go trzy razy, przy pełnej publiczności. Bilety na przedstawienia rozeszły się w mgnieniu oka, a całość zwieńczyły gromkie brawa publiczności.

 

W piątek 27 kwietnia miał swoją premierę spektakl przygotowany przez myszkowską młodzież „Żółwik, Beczka i Piąteczka”, który zakończył się ogromnym sukcesem. Przedstawienie trwało ponad dwie i pół godziny. Jego zwieńczeniem były długie i w pełni zasłużone brawa na stojąco dla aktorów, muzyków, tancerzy i twórców widowiska: Katarzyny Miklas, Tomasza Wójcika i Sebastiana Rucińskiego. Trudno wymienić aktorów, którzy wyróżniali się na scenie, bo było ich wielu. Młodzi podopieczni Katarzyny Miklas stworzyli niezwykle barwne i zabawne postacie. Szczególnie efektowne były trzy sceny. Pierwsza na statku pirackim do aranżacji muzycznej, złożonej z fragmentów kompozycji Hansa Zimmera, rozpisanej na nietuzinkowy, głównie gitarowy skład Młodzieżowej Orkiestry Muzyki Rozrywkowej naszego MDK. Kolejna, podwodna u Posejdona, z efektami świetlnymi, a wcześniej z muzyką Strausa (polka Trish Trash) również w gitarowej wersji. I oczywiście zapierająca dech w piersiach scena miłosna, kiedy Zeniu oświadcza się Pomyłce i wszystko dobrze się kończy. Tutaj na wyróżnienie zasłużył sobie jedyny męski głos w chórze, Kamila Gaćka. Najefektowniejszy z trzech przedstawień był spektakl niedzielny. Podczas Zielonego Show, aktorzy sami dołożyli kilka śmiesznych fragmentów, których nie było w scenariuszu. Na drugi bis orkiestra zagrała jeszcze „Accidentally in Love” z ubiegłorocznego Shreka. Po opuszczeniu kurtyny długo jeszcze słychać było radość w ekipie występujących. W musicalu „Żółwik, Beczka i Piąteczka” wystąpiło łącznie 180 młodych artystów. To przedsięwzięcie kosztowało wszystkich na pewno sporo pracy, ale dało - jak było widać - nie mniej radości. - Tego typu przedsięwzięcia mają zasadniczą rolę w krzewieniu kultury w naszym mieście i nie tylko. Jestem pewien, że praca, jaką wkładamy w młodych ludzi jest inwestycją, która zwróci się nam wszystkim z nawiązką. Dla mnie osobiście najważniejsze jest odnajdywanie w młodych ludziach zamiłowania do muzyki i uwrażliwiania ich na to, co wartościowe. Mam nadzieję, że to właśnie osiągamy. W dzisiejszym świecie, pełnym głupoty i zawiści to bardzo ważne. Dziwi mnie fakt, iż nakłady finansowe na tego typu działalność są tak niskie. Musimy pamiętać, że tworzenie kultury to nie jest wbijanie gwoździ! Bez znaczenia są dla mnie opinie wiecznie narzekających i niespełnionych osób, które tylko czekają, aż podwinie nam się noga, a wynajdywanie problemów to ich specjalność. Na szczęście nie robimy tego dla nich, ale dla młodzieży. Już teraz cieszy nas widok dzieciaków, którzy potrafią czerpać radość z ciężkiej pracy, bo taką niewątpliwie wykonali. Dzisiaj szczery płacz jednego z moich uczniów z powodu zakończenia prac nad spektaklem utwierdził mnie w przekonaniu, że to nie koniec naszej działalności, lecz dopiero początek – podsumował Tomasz Wójcik. Dyrektor MDK, Aleksandra Pindych podkreśla, że widowisko miało autorski charakter: - Scenariusz przedstawienia, napisany przez Katarzynę Miklas był całkowicie autorski. Wszystko było nowe i nieprzewidywalne dla widza. Wielowątkowość historii sprawiła, że w ciągu blisko 3 godzin trwania spektaklu nie było czasu na nudę. Wspólnymi siłami Miejskiego Domu Kultury i Małej Akademii Gitary udało się skompletować lepszy sprzęt nagłośnieniowy. Trzy dni grania musicalu przy sali każdorazowo wypełnionej po brzegi, owacje na stojąco, to dla nas wyznaczniki jego sukcesu. Przy spektaklu pracował cały zastęp ludzi, zajmujących się techniką, scenografią, promocją - bardzo im wszystkim dziękuję za zaangażowanie. Gorące podziękowania również dla sponsorów, którzy zawsze chętnie pomagają w organizacji kulturalnych wydarzeń w naszym mieście oraz dla patronów medialnych za ogromną pomoc w promocji imprezy. Dziękujemy również rodzicom, którzy przyprowadzają swoje pociechy na zajęcia, często kilka razy w tygodniu. Wielkie brawa należą się również publiczności, która bardzo żywo reaguje na to, co się dzieje na scenie, nie zawodzi nas i tłumnie pojawia się na wydarzeniach przez nas organizowanych. „Żółwik, Beczka i Piąteczka” odniósł sukces, to bardzo ważne dla nas wszystkich, ale równie ważne jest to, że młodzi muzycy, aktorzy, tancerze wspaniale się przy tym bawili i przekazali swoją energię publiczności, bo tak naprawdę przede wszystkim o dobrą zabawę w tych spektaklach chodzi. To nie pierwsze, ale i nie ostatnie tego rodzaju przedsięwzięcie! – zapewnia Aleksandra Pindych.

 

Pełna Obsada:

 

Grupa teatralna „Spontan”:

 

Bartłomiej Wilczak, Kinga Jaskuła, Edyta Brzezicka, Marek Gocyła, Dominik Różewicz, Monika Gruszka, Bartosz Ociepka, Natalia Struzik, Celestyna Kos, Ewa Szlęzak, Wiktoria Leszczyk, Ewa Kleszczewska, Karol Ćwik, Martyna Bogacz, Bartosz Pasek, Michał Kokoszka, Mateusz Kokoszka, Ola Nowakowska, Kinga Kowalczyk, Michalina Bańska, Natasza Szymankiewicz, Wiktoria Wysocka, Angelika Muś, Alicja Muś, Olga Kułach, Emilia Kułach, Michalina Jeziorska, Anna Mordalska, Adrian Malinowski, Karolina Szafranek, Karolina Kaczmarczyk, Kinga Kołodziejczyk, Konrad Liszczyk, Michał Musialik, Adrianna Błaszczyk, Paulina Zielińska, Zuzanna Pala, Mateusz Rosik, Ewa Struzik, Łukasz Musialik, Oliwier Wcisło, Katarzyna Cesarz, Julia Celeban i Kuba Brenczewski.

 

Młodzieżowa Orkiestra Muzyki Rozrywkowej MDK pod kierownictwem Sebastiana Rucińskiego i Tomasza Wójcika:

 

Wokal: Kinga Kondas, Kinga Skowron, Kamil Gaciek, Karolina Nowak, Aleksandra Kalina
Instrumenty klawiszowe: Aleksandra Mroskowiak, Wojciech Pala, Jan Zalega
Gitary: Maks Zalega, Kamil Garski, Ewelina Mazanek, Patryk Rutkowski, Kosma Kosydar, Natalia Kasznia, Justyna Garncarek, Ewa Kamińska, Klaudia Łysiak, Maciej Brymora, Bartek Maszczyk, Patryk Kapkowski, Jakub Masłoń, Dominika Jarzyńska.

 

Gitary basowe: Filip Wójcik, Michał Papaj

 

Instrumenty perkusyjne: Agata Szulc, Oskar Nowak

 

Taniec: Formacja Tańca Estradowego „Pokusa”, Światła: Mariusz Kaczmarczyk, Techniczni: Piotr Jeziorek, Marek Seweryn, Charakteryzacja: Kinga Kondas Osobista garderobiana 44 aktorów: Małgorzata Struzik.Nagłośnienie: Sebastian Ruciński, Tomasz Wójcik. Montaż filmowy: Sebastian Ruciński. Scenariusz, reżyseria, choreografia: Katarzyna Miklas.

 

Sponsorzy:

 

Międzypowiatowy Bank Spółdzielczy w Myszkowie, Biuro Podróży Golden Travel, Ośrodek Wypoczynkowy „Orle Gniazdo”, Zakład Wodociągów i Kanalizacji w Myszkowie,Sklep z odzieżą „Lolo”, Pracownia sukien ślubnych „Antra”, Piekarnia „Brel”, Green Salon&Spa, Pizzeria Capri, NZOZ Przychodnia Specjalistyczna ORTODENT, Sklep z ekskluzywną odzieżą EMILY, Kiarbar Seven, Solarium Studio Perfect.

 

Sebastian Ruciński,

(foto MB)


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama