Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 16 maja 2026 16:41
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

DOM KULTURY ŻYJE NA NOWO

(Żarki) 23 marca odbyła się uroczystość oddania odnowionego Miejsko – Gminnego Domu Kultury do użytku. Historyczny budynek dawnej synagogi, remontowany w latach 2009 - 2011, to teraz chluba Żarek i świetny przykład połączenia z jednej strony miejsca rozmaitej aktywności kulturalnej, a z drugiej minimuzem, ku pamięci żareckich Żydów, którzy przed II wojną światową stanowili 60% mieszkańców Żarek.
Podziel się
Oceń

Budynek Domu Kultury ma ponad 140 letnią tradycję. W latach 1870 – 1939 był synagogą, i służył wyłącznie społeczności żydowskiej. Burzliwy okres II wojny światowej; mimo ogromnych zniszczeń w centrum Żarek, budynek przetrwał. Po wojnie przestał być synagogą, został odremontowany i rozbudowany na potrzeby Domu Kultury. Następne lata powoli popadał w ruinę, jednak, dzięki funduszom unijnym dostał szansę na „drugie życie”:- Staraniem władz gminy i miłośników Żarek, w latach 2009 – 2011 budynek został odremontowany. Myślę, że ten budynek oraz tablica pamiątkowa, którą za chwilę odsłonimy, będzie symbolem współistnienia i hołdem, oddanym Żydom żareckim – mówił na uroczystości Klemens Podlejski, burmistrz Żarek. Następnie pamiątkową tablicę, poświęconą pamięci Żydów żareckich odsłonili: Rabin Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Katowicach Joshua Ellis, Przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Katowicach Włodzimierz Kac, Wicemarszałek Województwa Śląskiego Mariusz Kleszczewski oraz Klemens Podlejski. Gościem specjalnym uroczystości był Eli Zborowski, żarczanin, obecnie mieszkaniec Stanów Zjednoczonych, prezes Międzynarodowego Towarzystwa Yad Vashem i wiceprezes Światowej Federacji Żydów Polskich, uratowany przed zagładą przez rodzinę Płaczków z Żarek. - Drodzy rodacy, mieszkańcy Żarek i okolic. Dziękuję wam serdecznie, za to, co zrobiliście, że upamiętniliście ten dom kultury, w mieście, gdzie Żydzi mieszkali, tworzyli, pracowali. Ja sam jestem dzieckiem, urodzonym tutaj z dziada pradziada. Byłem szczęśliwym dzieckiem, tu się początkowo uczyłem. Dobrze, że honorujecie takie miejsca, gdzie ludzie mieszkali przez wieki wieków, a my dożyliśmy do czasów, że możemy zobaczyć ten odnowiony budynek – mówił wyraźnie wzruszony – Eli Zborowski. Naczelny Rabin Polski  Michael Schudrich dziękował z kolei za pamięć o tym, iż kiedyś dom kultury był synagogą: – To jest symbol pamięci. Cieszę się, że ta inwestycja dobiegła końca. Mam nadzieję, że będzie tu miejsce, gdzie będzie się można pomodlić. Dziękuję za szlak żydowski, który tutaj jest i opiekę nad cmentarzem. Dzisiaj byliśmy z Elim na cmentarzu, to jest piękny dowód pamięci – stwierdził M. Schudrich.

 

REMONT DOMU KULTURY ZA 5 MLN

 

Autorem projektu modernizacji był architekt Tomasz Ulman. Ściana szczytowa od strony zachodniej została odremontowana tak, jak w 1939 roku. Jednocześnie, wymieniony został dach, zainstalowana nowa stolarka okienna, instalacje. Pojawiły się nowe sale tematyczne. Jedynym dyskusyjnym elementem projektu jest jaskrawy, wszechobecny w środku i na zewnątrz żółty kolor. Niebagatelne wrażenie z pewnością robi nocne oświetlenie elewacji. Wokół obiektu powstały miejsca parkingowe, zieleńce, wkrótce ma powstać plac zabaw dla dzieci. Koszt modernizacji wyniósł 5 mln zł, z czego 85% to dofinansowanie z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego 2007 – 2013. - Bez tych pieniędzy, gmina nie byłaby w stanie przeprowadzić tych prac i wiele innych inwestycji, także drobniejszych. Dzięki nim, gmina jest atrakcyjna. Dziękuję Marszałkowi Kleszczewskiemu, za pomoc przy realizacji projektu i środki. Myślę, że ten piękny budynek będzie służył nam i kolejnym pokoleniom i będziemy z niego korzystać również w imię wspólnej pamięci – stwierdził Klemens Podlejski. Mariusz Kleszczewski wspominał swoją przygodę taneczną w żareckim DK: – Eli Zborowski mówił, że spędził w Żarkach szczęśliwe dzieciństwo. Podobnie ja. Pamiętam, jak tańczyłem na deskach w zespole folklorystycznym w tym Domu Kultury. Ten budynek to wzorowy przykład działania środków unijnych. Mamy tutaj połączenie programu subregionalnego z programem konkursowym. Okazało się, że połączenie tych środków działa idealnie. Cieszę się, że rewitalizacja Domu Kultury  zachowała i tradycję i historię tego miejsca. Życzę, żeby te mury tętniły życiem i były świadkami ważnych wydarzeń kulturalnych, bo każda złotówka wydana na kulturę zwraca się po wielokroć – stwierdził wicemarszałek Mariusz Kleszczewski. Podziękowania złożyła dyrektor placówki:- Dziękuję wszystkim, którzy byli zaangażowani w ten projekt, zwłaszcza burmistrzowi Podlejskiemu – dziękowała dyrektor MGOK, Magdalena Brzegowska. Gośćmi uroczystości byli posłowie na Sejm, Marek Balt, i Artur Brymora oraz senator RP Jarosław Lasecki:- Nasza historia powinna być reprezentowana w kulturze regionu i społeczności lokalnych. Ta historia jest wielokrotnie bolesna, ale wierzę, że w tym ośrodku kultury będzie kontynuowana – mówił Marek Balt. Poseł Artur Brymora, wychowywał się w Żarkach: - Nasze życie jako młodych ludzi odbywało się między trzema punktami: dom kultury, klasztor i basen. Pamiętam ten dom kultury, jego formę i wygląd. Zawsze z dużym zainteresowaniem podglądaliśmy, co tutaj się dzieje. Efekt dzisiejszego dnia jest wynikiem pracy i współpracy różnych szczebli samorządu, ale samorząd gminny i wyższego rzędu stanął na wysokości zadania. Mamy tutaj najlepszy przykład, jak należy pielęgnować i szanować wzajemny szacunek międzykulturowy. Inni mogą się tego od państwa uczyć – stwierdził Artur Bramora. Odnowa DK odbywała się w dwóch etapach: 1 etap realizowała firma TedPol z Zawiercia, 2 etap zaś Pol-Rem z Myszkowa.

 

Swoje miejsce urodzenia wspominał starosta myszkowski: - Ja się też tu urodziłem, tu była słynna porodówka, gdzie przyszedłem na świat. Pamiętam ten dom kultury, nawet tutaj było wesele jednego z moich kuzynów. Od tego czasu Żarki zdecydowanie się zmieniły. Kiedyś miasteczko o ścisłej zabudowie, w tej chwili jest miastem europejskim. Gratuluję odwagi, że korzystamy z tego, że jesteśmy Europejczykami. Idealnie połączono to, co się tutaj dzieje z tym, co kiedyś się działo – mówił Wojciech Picheta. Na mównicy zobaczyliśmy także świeżo upieczonego przewodniczącego Rady Miejskiej w Żarkach, Andrzeja Jakóbczaka: - Zawsze pytaliśmy, kiedy to miejsce odżyje. W przeciągu 5 lat, Dom Kultury został odremontowany. Dziś serce naszych Żarek dostało nowe życie - mówił Jakóbczak. Chwilę po tych słowach, samorządowcy przecięli uroczyście biało-czerwoną wstęgę, oficjalnie otwierając inwestycję, byli to: przewodnicząca Rady Miejskiej w latach 2006-2012 Stanisława Nowak, Andrzej Jakóbczak, Magdalena Brzegowska, Tomasz Ulman, Mariusz Kleszczewski i Klemens Podlejski. Świetnym akcentem i strzałem w dziesiątkę organizatorów było zaproszenie, grającego tzw. muzykę klezmerską, kieleckiego zespołu Hopkele pod przewodnictwem Urszuli Anny Zdanowicz, na co dzień aktorki teatralnej, która rozdawała publiczności tuż przed koncertem…precle.

Marcin Bareła

 

 

Sprostowanie:

W relacji z uroczystości otwarcia Domu Kultury w Żarkach (GM z 30.03.12) w artykule „Dom kultury żyje na nowo” wkradł się błąd w pisowni nazwiska Posła RP z Ruchu Palikota pana Artura Bramory. Za pomyłkę przepraszamy.

Redakcja


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama