Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 29 marca 2026 18:06
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

„ANIOŁ” W PORAJU

(Poraj) Miłośnicy srebrnego ekranu z gminy Poraj mogą jak dotąd czuć się w pełni usatysfakcjonowani i niecierpliwie oczekiwać dalszego ciągu. Po Bronisławie Wrocławskim, w ramach cyklicznych spotkań „Wokół filmu” do porajskiego kina „Bajka” na spotkanie z publicznością przyjechał Krzysztof Globisz. Po rozmowie z aktorem wyświetlony został „Krótki film o zabijaniu”, piąta część słynnego „Dekalogu” Krzysztofa Kieślowskiego, w którym Krzysztof Globisz zagrał jedną z głównych ról.
Podziel się
Oceń

(Poraj) Miłośnicy srebrnego ekranu z gminy Poraj mogą jak dotąd czuć się w pełni usatysfakcjonowani i niecierpliwie oczekiwać dalszego ciągu. Po Bronisławie Wrocławskim, w ramach cyklicznych spotkań „Wokół filmu” do porajskiego kina „Bajka” na spotkanie z publicznością przyjechał Krzysztof Globisz. Po rozmowie z aktorem wyświetlony został „Krótki film o zabijaniu”, piąta część słynnego „Dekalogu” Krzysztofa Kieślowskiego, w którym Krzysztof Globisz zagrał jedną z głównych ról.

 

- Nasz gość to jeden z najwybitniejszych polskich aktorów, zdobywca licznych nagród za dokonania teatralne, ceniony za występy na małym i dużym ekranie. Szeroka publiczność kojarzy go przede wszystkim z roli Anioła Giordano w filmach „Anioł w Krakowie” i „Zakochany Anioł”, a także z udziału w takich serialach jak „Oficer”, „Odwróceni”, czy „Egzamin z życia” – przybliżała sylwetkę Krzysztofa Globisza studentka IV roku łódzkiej „filmówki” Magdalena Wróbel, która przejęła rolę gospodyni wieczoru i poprowadziła rozmowę z aktorem. Krzysztof Globisz z olbrzymim dystansem do siebie i poczuciem humoru opowiadał publiczności o swoich związkach z teatrem i kinem, które jak stwierdził, są dla niego „pewnym sposobem wyznania wiary”. Nawet kiedy komuś z widzów zadzwonił telefon, Globisz poradził mu… żeby odebrał. – Ja bym odebrał, bo może z Hollywood by w tym czasie do mnie dzwonili – żartował.

 

WPADKI? WIELE RAZY!

 

W ten sposób Globisz odpowiadał na pytanie, czy zdarzało mu się nie być zadowolonym z własnego występu na scenie. – Odwracając sytuację mógłbym powiedzieć, że o wiele mniej było sytuacji, że schodząc myślałem : „dziś było naprawdę dobrze”. Kiedyś Zbigniew Cybulski grając w teatrze jakąś sztukę, po około 20 minutach gry przerwał i zwrócił się do publiczności: „Przepraszam, źle mi się jakoś zaczęło. Zacznijmy jeszcze raz, dobrze?” Tak na szczęście w swojej karierze nie miałem. Aktor nie ukrywał, że dziś adepci szkół teatralnych i filmowych mają gorzej niż to było w początkach jego kariery. On sam po ukończeniu szkoły otrzymał od razu dwie świetne propozycje - z Teatru we Wrocławiu oraz Teatru Starego w Krakowie, sceniczny debiut teatralny zaliczył w „Hamlecie” u Wajdy, a w wieku 26 lat został …pedagogiem kształcącym przyszłych aktorów. – My chcieliśmy szybko kończyć szkołę, wiedzieliśmy, że czeka nas dużo roboty. Dziś studenci kończąc edukację czują takie brzemię, że nie ma dla nich pracy. I tak jest. Dziś trudno znaleźć im pracę etatową – mówił Krzysztof Globisz.

 

BANKIETY PO HAMLECIE

 

Aktor w swych wypowiedziach chętnie wracał do przeszłości, podkreślając, że obecnie coraz częściej brak mu w teatrze zespołu. – Dziś często spektakle przypominają formę kontraktu. Aktor przyjedzie, zagra, nawet nie ma czasu poczuć teatru. I dlatego coraz częściej brakuje mi w teatrze zespołu. Kiedy rozpoczynałem przygodę z Teatrem Starym w Krakowie nikt po spektaklu nie wychodził długo z teatru. Długo się przebieraliśmy, coś tam nalewaliśmy …Był powód by posiedzieć. Była rozmowa, spotkanie, zastanawialiśmy się wspólnie co poszło nie tak, co było w porządku. Kiedy graliśmy u Wajdy „czwartego” Hamleta, bo on zrobił cztery adaptacje, to był on o tyle dziwny, że Hamleta zagrała kobieta, Teresa Budzisz Krzyżanowska. I wymyśliliśmy, a było nas wtedy 8 czy 9 osób, że po każdym spektaklu ktoś, zgodnie z alfabetem, będzie wystawiał bankiet. Ale nie w takim prawdziwym tego słowa znaczeniu. Po prostu: kanapki, fistaszki, wino, co kto miał, co przyniósł ze sobą. Tych „Hamletów” było około stu, mogę więc śmiało powiedzieć, że odbyło się też co najmniej 90 bankietów – wspominał Krzysztof Globisz.

 

ŻONĘ WZIĄŁEM SOBIE „Z PROSTA”

 

Główny bohater spotkania nie stronił także od opowieści, w jaki sposób łączy życie zawodowe z prywatnym. Nie ukrywał, że jego pierwsze małżeństwo rozpadło się, ale do dziś pozostaje z byłą żoną w przyjaźni. – Ona też była aktorką. Sądzę, że na nasze rozstanie miała wpływ zazdrość o sukces drugiego, choć czasami w takich sytuacjach nawet tego sobie nie uświadamiamy. Pojawił się pewien rodzaj frustracji, podskórne niedogadanie. Ja pracowałem dużo, ona też pracowała, choć zdecydowanie mniej. Ale jest do tej pory moją przyjaciółką. Po rozpadzie pierwszego małżeństwa, mówiąc po Wyspiańskiemu, „wziąłem sobie żonę z prosta”. Jest najlepszą kobietą mojego życia. Nie jest aktorką, może dlatego nie mam kłopotów z funkcjonowaniem w domu. Wracam tam odpocząć – opowiadał Globisz, a rozmawiającej z nim młodszej koleżance po fachu poradził: - Nie żeń się z aktorem.

 

„PODNOSI SIĘ NIE TYLKO CIŚNIENIE”

 

Na pytanie, czy w dalszym ciągu wychodząc na scenę odczuwa tremę, Krzysztof Globisz stwierdził, że nie tylko jemu w takich sytuacjach podnosi się ciśnienie i… nie tylko. – Jeden z moich kolegów, państwo go znają więc nie zdradzę nazwiska, miał kiedyś założony na jakiś czas holter, monitorujący pracę jego serca. Kiedy poszedł do kardiologa i ten obejrzał zapis badania, usłyszał pytanie co robił przez kilka dni między 19.00 a 22.00. „Byłem w teatrze” – odpowiadał mój kolega. No dobrze, ale pan zawsze w tym czasie miał stan przedzawałowy!

 

BĘDZIE CZĘŚĆ TRZECIA?

 

Pytania aktorowi zadawała także publiczność. Wśród nich, czy zostanie nakręcona trzecia część „przygód” Anioła Giordano. – Niedawno zakończyłem kręcenie filmu, który nosi roboczy tytuł „Wszystkie kobiety Mateusza”. Mateuszem będę ja. Ja jeszcze  tego filmunie widziałem, ale też zgodnie z umową z reżyserem niewiele mogę na jego temat mówić. Ale właśnie ten film jest dla mnie jakby tą trzecią częścią. Jest ten sam scenarzysta co przy poprzednich obrazach i ten sam reżyser. Oni nie chcą tego tak traktować, ale ja tak go traktuję. Jest jeszcze jeden powód. Scenariusz do tego filmu powstał na podstawie książki pt. „Aniołek”. Napisała ją Beata Pawlik, młoda dziennikarka, to była jej pierwsza książka. Zaniosła ją do wydawnictwa do druku i pojechała na wyspę Bali. I tam, jako jedyna Polka, zginęła w zamachu terrorystycznym podczas wybuchu bomby. Zostały po niej tylko buty. Sami Państwo ocenicie czy będzie to trzecia część.

 

Robert Bączyński

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: SąsiadkaTreść komentarza: Znam tą rodzinę mieszkam niedaleko tej patologi pomimo zgłoszeń powinni dawno ratować zwierzęta mało tego dzieci są tam jeszcze w tej patologi gdzie opieka społeczna na skargi sąsiadów jak córki przyjeżdżają z dziećmi piją i nogi rozkładają na widoku dzieci nikt nie reagujeData dodania komentarza: 27.03.2026, 22:48Źródło komentarza: BIŁ METALOWYM PRĘTEM CIELNĄ KROWĘ. W OBORZE BYŁY WYCIEŃCZONE KROWY, A ZA OBORĄ TRUCHŁA CIELĄT. TO OBOK NASAutor komentarza: KobietaTreść komentarza: Proszę sobie nie drwić z tej dziewczyny, która była w depresji. Kobieta została zgwałcona najpierw przez swojego chłopaka a następnie doszło do zbiorowego gwałtu. Sprawców nie złapano. Po gwałcie zbiorowym załamała się i próbowała popełnić samobójstwo, które doprowadziło do sparaliżowania. Dwa lata walczyła o możliwość eutanazji. Nie jestem zwolenniczką eutanazji ale też nie będę oceniać jej. Nie drwij człowieku.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 20:06Źródło komentarza: ORGANISTA ZATRZYMANY NA WNIOSEK PROKURATURY!Autor komentarza: Smog zabija ludziTreść komentarza: Są dofinansowania i rodzina też może pomóc w finansowaniu starszej osobie z niską emeryturą a nie tylko czekać po spadek. Nawet łatwiej jej będzie obsłużyć nowy piec. Jeżeli starsza osoba jest sama nie ma spadkobierców to co innego. Smog zabija.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 19:48Źródło komentarza: 24 mieszkańców kontra 12 kopciuchów. Jeśli postępowania potwierdzą naruszenie przepisów uchwały antysmogowej, właściciele będe musieli wymienić pieceAutor komentarza: TomekTreść komentarza: Zabrakło jednej istotnej informacji. Sądził paleo czy neosędzia bo taki cyrk ostatnio bardzo modny w tzw. wymiarze sprawiedliwości.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 14:29Źródło komentarza: 20 LAT WIĘZIENIA ZA ZABÓJSTWO KSIĘDZA W KŁOBUCKU. PROKURATOR CHCIAŁ DOŻYWOCIAAutor komentarza: rozumnaTreść komentarza: Nie można posądzać kogoś jak nie ma dowodów w sprawie. A może dzieci sobie zmyśliły i teraz niewinna osoba ma spierniczone życieData dodania komentarza: 27.03.2026, 13:24Źródło komentarza: ORGANISTA ZATRZYMANY NA WNIOSEK PROKURATURY!Autor komentarza: TomekTreść komentarza: Mam nadzieje ze taki nakaz wymiany ogrzewania jest równoznaczny ze sfinansowaniem tej operacji przez władze. Jak ktoś ma głodową emeryturę (a takich jest większość) to już widzę jak pędzi po kredyt by być trendy. Najpierw godne dochody a potem nakazy i zakazy!Data dodania komentarza: 27.03.2026, 09:02Źródło komentarza: 24 mieszkańców kontra 12 kopciuchów. Jeśli postępowania potwierdzą naruszenie przepisów uchwały antysmogowej, właściciele będe musieli wymienić piece
Reklama
Reklama
Reklama RentSTEEL  -stal pręty siatka wypalanie plazmą