Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
wtorek, 24 marca 2026 10:09
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

CO DOLEGA SARNOM W CZATACHOWIE?

(Czatachowa) W Czatachowie w gminie Żarki dziwnie zachowują się sarny. Jedną z nich znalazł w piątek 2 marca na polu mieszkaniec wsi, Henryk Lech. Zwierzę było umierające, zostało uśpione, a następnie przekazane przez lekarzy weterynarii do badań na obecność wścieklizny. Okazało się jednak, że sarna nie była chora. Nie zmienia to faktu, że zwierzęta w Czatachowie padają jak muchy, a te zdrowe zachowują się dziwnie – podchodzą do ludzi jak małe, domowe pieski.
Podziel się
Oceń

(Czatachowa) W Czatachowie w gminie Żarki dziwnie zachowują się sarny. Jedną z nich znalazł w piątek 2 marca na polu mieszkaniec wsi, Henryk Lech. Zwierzę było umierające, zostało uśpione, a następnie przekazane przez lekarzy weterynarii do badań na obecność wścieklizny. Okazało się jednak, że sarna nie była chora. Nie zmienia to faktu, że zwierzęta w Czatachowie padają jak muchy, a te zdrowe zachowują się dziwnie – podchodzą do ludzi jak małe, domowe pieski.

 

Wycieńczoną, młodą sarenkę znalazł w piątek 2 marca, na polu w Czatachowie mieszkaniec, Henryk Lech: - Sarna leżała żywa, chciałem ją spłoszyć, ona się nie podnosiła w ogóle, zebrała się na chwilę, ale upadła. Zgłosiłem na posterunek Policji, oni podali numer do kogoś. Zadzwoniłem, mówiąc, że mam domowe zwierzęta, a tu dużo saren leży, skór, sierści, że jest jakaś choroba. Przyjechał posterunek z Żarek, weterynarz. Ta sarna żyła, ale pan Maciej Grabowski zadzwonił do koła łowieckiego, że jest bardzo słaba, pytając co z nią zrobić. Ktoś z koła nakazał mu ją uśpić, więc tak zrobiono. Następnie zwierzę zostało zabrane na badania – mówi Henryk Lech, mieszkaniec Czatachowy. Na miejscu był Maciej Grabowski, weterynarz z Żarek: - Zwierzę nie było w stanie utrzymać równowagi, miało rany szarpane na całym ciele, także rozległe obrażenia głowy. Stan sarny był na tyle ciężki, że zdecydowaliśmy o uśpieniu. Przekazaliśmy następnie głowę zwierzęcia do badań – mówi Maciej Grabowski. Co ciekawe, kolejną dziwnie zachowującą się sarnę zauważyliśmy w Czatachowie dwa dni później, w niedzielę, 4 marca. Zwierzę nie unikało ludzi, podchodziło do domów. Sami zbliżyliśmy się do sarenki na mniej niż 2 metry. Ta spokojnie skubała trawę, nie zwracając na nas uwagi. Następnie sarenka położyła się w krzakach, głowę opuszczając w dół, jakby kompletnie wycieńczona. Na miejsce przybył Powiatowy Lekarz Weterynarii, Adam Sroka, jednak po godzinnych poszukiwaniach zwierzęcia już nie było na miejscu. Tymczasem we wtorek, 6 marca poznaliśmy wyniki badań sarny, znalezionej na polu przez pana Henryka. Zwierzę było zdrowe: - Chcieliśmy uspokoić mieszkańców Czatachowy i gminy Żarki – nie stwierdziliśmy u sarny wścieklizny, ani żadnej innej choroby – mówi Adam Sroka, Powiatowy Lekarz Weterynarii. Sprawa jest jednak o tyle poważna, że wścieklizna pojawiała się już na tym terenie w przeszłości: - Tutaj wcześniej wścieklizna panowała. Kiedyś pewne małżeństwo wygłaskało sarnę. Okazało się, że sarna była wściekła i musieli zgłosić się na leczenie. W konsekwencji musieli przyjmować bolesne zastrzyki – mówi H. Lech. O dziwnym zachowaniu saren w Czatachowie mówi nam także weterynarz Maciej Grabowski: - Jeżeli dzikie zwierzę podchodzi do ludzi, jest to jeden z objawów wścieklizny, ponieważ nawet gdy ktoś w domu przez jakiś czas przetrzymuje sarnę, ta po wypuszczeniu powinna nadal unikać ludzi, gdyż instynkt samozachowawczy tych zwierząt jest bardzo silny. Nie ma co jednak siać paniki, tymbardziej, że zbadaliśmy jedną sarnę i nic nie stwierdziliśmy. Sprawdzamy każdy przypadek, gdzie zachodzą podejrzenia wścieklizny. Jeżeli tylko młoda sarna, która pojawiła się w niedzielę znowu zostanie zauważona, złapiemy ją i zbadamy pod kątem obecności chorób, w tym wścieklizny – mówi Maciej Grabowski. Tymczasem Henryk Lech jest pewnien, że zwierzętom coś dolega: - Gadzina choruje, bo jest pełno skór i sierści po polach. W tym roku chorują sarny, wcześniej było dużo chorych zajęcy. Weterynarze mówią, że to nie choroba, tylko tutejsze psy gonią sarny i je gryzą. Ja mówię: tak, nasze kundle na pewno dogonią sarnę. Ja jestem pewien, że coś im jest, więc boimy się o nasze zwierzęta. Mamy tu i krowy i owce, kozy. Dzika gadzina ma uciekać a nie podchodzić do ludzi, to nie jest normalne – podsumowuje Henryk Lech. Wścieklizna pojawiła się w ubiegłym roku m. inn. na terenie powiatu zawierciańskiego. Chorobę roznosiły lisy, czego efektem była akcja rozprzestrzeniania samolotami specjalnych szczepionek na terenie całego województwa śląskiego.

 

Marcin Bareła

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: CzytelniczkaTreść komentarza: Powinni takie osoby skazywać na więzienie i duże kary finansowe oraz zakaz hodowli zwierzątData dodania komentarza: 24.03.2026, 10:07Źródło komentarza: BIŁ METALOWYM PRĘTEM CIELNĄ KROWĘ. W OBORE BYŁY WCIEŃCZONE KROWY, A ZA OBORĄ TRUCHŁA CIELĄT. TO OBOK NASAutor komentarza: CzytelnikTreść komentarza: Muszę kupić tą książkę chętnie poczytam 👍Data dodania komentarza: 24.03.2026, 09:50Źródło komentarza: Opus Dei. Brudne pieniądze, handel ludźmi i skrajnie prawicowa organizacja kościelnaAutor komentarza: Czytelnik ubawionyTreść komentarza: Biedne krówki. Ale to zupełnie jak ci z bandy Epsteina. Oni też bili nieletnie kobiety, a nawet gotowali i jedli je żywcem. Jenak USA to państwo prawa i dlatego wszyscy są i ostatecznie będą całkowicie bezkarni: https://www.youtube.com/watch?v=_U9-obBSJrc . Za to w naszym kraju prawo już całkowicie zezwierzęcało i za takie wyczyny na krowach idzie się do pierdla. Powtórzmy - Za krowy nie ludzi. W dodatku lewacka pani profesor Magdalena Środa już publicznie postuluje prawa obywatelskie dla zwierząt domowych. A w takiej Hiszpanii niecały rok temu upadł (tylko 3 głosami) pomysł by zalegalizować małżeństwa ludzi i zwierząt. Ale i tego należy się u nas ostatecznie spodziewać , bo prac nad tym projektem w UE nie zaprzestano.Data dodania komentarza: 21.03.2026, 15:18Źródło komentarza: BIŁ METALOWYM PRĘTEM CIELNĄ KROWĘ. W OBORE BYŁY WCIEŃCZONE KROWY, A ZA OBORĄ TRUCHŁA CIELĄT. TO OBOK NASAutor komentarza: CzytelnikTreść komentarza: No to może pogadajmy o lewackich osiągnięciach: Lista Epsteina" To FIKCJA. Dlaczego NIKT Się Jej Nie Boi. - https://www.youtube.com/watch?v=_U9-obBSJrc. A wiec lewackie Demokratyczne amerykańskie prokuratory i sady już dawno załatwili tym bandytom i ludożercom dzieci absolutną wolność oraz nietykalność. A wszytko zgodnie z literą prawa. PS. A co z aferą podkarpacką zorganizowaną w Polsce przez banderowską mafię w jej burdelach...???? Tylko grzecznie pytam szanowną Redakcje. Co ? Cisza?, ani jednego tekstu u was nie dostrzegłem. Ciekawe dlaczego...????Data dodania komentarza: 19.03.2026, 11:00Źródło komentarza: Opus Dei. Brudne pieniądze, handel ludźmi i skrajnie prawicowa organizacja kościelnaAutor komentarza: Brudna, śmierdząca Jura zapraszamy !Treść komentarza: Większość mieszkańców Jury kocha swój smog . I nie przeszkadza im, że truje. 😂 brud też nie przeszkadza :(Data dodania komentarza: 15.03.2026, 10:43Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?Autor komentarza: Brać się za miotłyTreść komentarza: Jaki przykład dajemy młodym ludziom! Czego ich uczymy, że brud na ulicach to nie problem. Czy nasze gminy naprawę są takie biedne, że nie mają na miotły? Wstyd rządzący wstyd. A zimą jak nie ma śniegu to nie można na bieżąco sprzątać? Zresztą od kilku tygodniu już śniegu nie ma to na co czekać!!!!😤Data dodania komentarza: 14.03.2026, 08:51Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?
Reklama
Reklama
Reklama Biuro Podróży MAXIM Travel