Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 16 maja 2026 16:38
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

LETNISKO FOLKLOREM BOGATE

(Żarki Letnisko) Przez dwa dni (6 i 7 sierpnia) w Żarkach Letnisku ponad trzydzieści zespołów ludowych tańczyło i śpiewało, przypominając zapomniane dziś wiejskie zwyczaje i obrzędy. Była to prawdziwa uczta folkloru z całej Polski – jednym słowem Jurajska Folkloriada, którą zorganizowano w tym miejscu już po raz piąty.
Podziel się
Oceń

(Żarki Letnisko) Przez dwa dni (6 i 7 sierpnia) w Żarkach Letnisku ponad trzydzieści zespołów ludowych tańczyło i śpiewało, przypominając zapomniane dziś wiejskie zwyczaje i obrzędy. Była to prawdziwa uczta folkloru z całej Polski – jednym słowem Jurajska Folkloriada, którą zorganizowano w tym miejscu już po raz piąty.


To kolejna po Festiwalu Kapel Biesiadnych impreza, która do Żarek Letniska ściąga setki mieszkańców całego powiatu i turystów z wielu stron Polski. Tym razem przez dwa dni licznie zgromadzona publiczność oklaskiwała popisy kapel i zespołów folklorystycznych. - Misją i przesłaniem tego przedsięwzięcia jest ukazanie dziedzictwa kulturowego terenu północnej Jury i nie tylko. Na tym małym zakątku naszej ziemi są żywe i autentyczne tradycje wpisane w koloryt kulturowy, przekazywany z pokolenia na pokolenie - mówi pomysłodawczyni imprezy, Renata Garleja z Gminnego Ośrodka Kultury w Poraju, który był organizatorem Folkloriady. Impreza nie mogłaby dojść do skutku bez wsparca Starostwa Powiatowego w Myszkowie, licznych sponsorów oraz społeczności Żarek Letniska i miejscowych strażaków ochotników.


W czasie gdy zespoły walczyły o laury na deskach żareckiego amfiteatru, na przylegającym do niego terenie cały czas odbywały się targi sztuki ludowej i prezentacje kuchni regionalnych. Ze swoją ofertą prezentowały się m.in. licznie stoiska piekarnicze czy z miodem, w tym także i pitnym.

Na scenie swój folklor prezentowały głównie zespoły ze Śląska i Zagłębia, nie zabrakło jednak i reprezentantów Kujaw czy Mazowsza. Gościem specjalnym imprezy był węgierski zespół folklorystyczny „Dinomdanom”, który bawił żarecką publiczność przez dwa dni. Jury w składzie: Grażyna Toborowicz (choreograf, muzyk), Barbara Drozd (etnomuzykolog) i Elżbieta Miszczyńska (etnograf) nie miało łatwego zadania. Oceniając występy brano pod uwagę m.in. dobór repertuaru – zgodny z regionem zespołu, piękny śpiew i dobrą dykcję (w tym pamięciowe opanowanie tekstu), śpiew a capella, autentyczność stroju oraz ogólny wyraz artystyczny. W kategorii zespołów śpiewaczych pierwsze miejsce przepadło dla Zespołu Śpiewaczego z Boguszyc. Drugim podzieliły się wspólnie Zespół Śpiewaczy „Radojewiczanie” z Radojewic i Zespół Śpiewaczy „Lututowianie” z Lututowa. Na najniższym stopniu podium stanęły także dwa zespoły: „Wrzos” z Ryczowa Kolonii i „Ryczowianki” z Ryczowa. Wyróżnienie w tej kategorii trafiło do „Malw” z Poraja i Zespołu „Wspomnienie” ze Starych Bylin. W kategorii zespołów obrzędowych najlepiej zdaniem jurorów zaprezentowali się członkowie Zespołu Obrzędowego „Sami swoi” z Twardej. Wśród zespołów tanecznych główny laur imprezy trafił do Dziecięcego Zespołu Pieśni i Tańca ”Iskierki” z Brzeszczy. Z drugiego miejsca cieszyli się „Bobrowiczanie” z Bobrownik a z trzeciego Zespół Pieśni i Tańca „Leśnianie” z Kamiennej Góry. Wyróżnienie w tej kategorii trafiło do Zespołu Tanecznego „Janowianie” z Janowa. Spośród rywalizujących kapel największe uznanie jurorów zdobyli muzycy Kapeli Ludowej „Olek i Przyjaciele” z Zawiercia. Nagrodzeni zostali także członkowie Kapeli Ludowej „Lututowianie” z Lututowa i Kapeli Regionalnej „Mierzęcice” z Mierzęcic, za zajęte wspólne drugie miejsce, oraz Kapela „Leśnianie” z Kamiennej Góry za zajęcie miejsca trzeciego.


Nagrody trafiły także do uczestników konkursu rękodzieła artystycznego. Fundowali je m.in. przedstawiciele władz parlamentarnych i samorządowych. Wśród wyróżnionych w ten sposób znalazła się m.in. Marta Raźniewska z Poraja, której obraz „Legenda o Białej Damie” tak przypadł do gustu Małgorzacie Handzlik, Posłance do Parlamentu Europejskiego, że w nagrodę ufundowała dla autorki wyjazd do Brukseli. Swoje nagrody wręczyli też m.in. parlamentarzyści: Jadwiga Wiśniewska (dla Jolanty Czernek z Zawiercia za „Maki na szlaku”), Izabela Leszczyna (dla Barbary Toffel z Krakowa za „Bieżnik frywolitkowy”), Halina Rozpondek (dla Anny Krzanik z Krakowa za „Madonnę z Dzieciątkiem”) oraz Grzegorz Sztolcman (dla Wioletty Bogdanów z Poraja za „Kotka jurajskiego”). Mariuszowi Kleszczewskiemu, wicemarszałkowi województwa śląskiego spodobała się rzeźba „Anioł” Renaty Banaś z Częstochowy a staroście Wojciechowi Pichecie praca Mariana Pikuły z Myszkowa, który w drewnie wyrzeźbił „Myśliwego z zającem”. W tym przypadku przeważyły zapewne łowieckie pasje starosty, który sam poluje. Nagrody wręczyli także gospodarze terenu. Wójt Łukasz Stachera nagrodził Bogusławę Katolik z Rogoźnika za „Jajko wielkanocne”, Renata Garleja z porajskiego GOK- u Ewelinę Kustrę z Masłońskiego za „Jurajskie senne marzenia” i Wiesławę Pośpiech z Kępiny za „Skrzypaczkę” a Towarzystwo Przyjaciół Żarek Letniska Zygmunta Makucha z Poraja za obraz „Kacze Błota”


V Folkloriadę Jurajską „Starodawne i bliskie czasy” zorganizował Gminny Ośrodek Kultury w Poraju pod patronatem wójta Łukasza Stachery i Starostwa Powiatowego w Myszkowie. Patronat medialny nad imprezą objęła Gazeta Myszkowska.

Robert Bączyński



Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama