Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 16 maja 2026 16:40
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

MEKSYK W ŻARKACH

(Żarki) Mariachi Los Amigos byli ozdobą 4 Festiwalu Muzyki i Tańca „Na Klepisku”, tradycyjnie odbywającego się obok zabytkowych Stodół w Żarkach. Meksykanie zaprezentowali klasyki gatunku latynoamerykańskiego oraz słynny motyw z filmu „Desperado”. Mimo chłodu i deszczu publiczność dopisała.  
Podziel się
Oceń

(Żarki) Mariachi Los Amigos byli ozdobą 4 Festiwalu Muzyki i Tańca „Na Klepisku”, tradycyjnie odbywającego się obok zabytkowych Stodół w Żarkach. Meksykanie zaprezentowali klasyki gatunku latynoamerykańskiego oraz słynny motyw z filmu „Desperado”. Mimo chłodu i deszczu publiczność dopisała.

 

Tegoroczny festiwal „Na Klepisku”, miał zdecydowanie meksykański charakter. Obok popisów tanecznych i występów muzyków Los Amigos, można było spróbować meksykańskich, które ugotował Paweł Antas - szef kuchni restauracji EM w Koziegłowach, wiceprezes Polskiej Akademii Sztuki Kulinarnej, Laureat nagrody Eurokucharz 2011, uczestnik wielu konkursów kulinarnych: - Nakarmiłem prezydentów, premierów, ministrów, całą śmietankę aktorską, możnych tego świata, którzy liczą się w Polsce. Podejmowałem na obiedzie Aleksandra Kwaśniewskiego czy św. pamięci Lecha Kaczyńskiego z małżonką. Tam specjalnością była gęś na słodko, podawana z sosem żydowskim i kawior żydowski. Generalnie wszystkim smakowało, co ugotowałem, nie miałem negatywnych komentarzy, czy wpisów internetowych. Do tej pory robiłem kuchnię żydowską, którą można spotkać tutaj w regionie, często goszczę w Lelowie z okazji święta Ciulimu – Czulentu – przyznał Paweł Antas, który w Żarkach przyrządził dwie meksykańskie potrawy: bigos meksykański Chili Con Carne, który ze względu na składniki (mięso mielone, warzywa, chili) przypomina smakiem farsz spaghetti bolonese na ostro. Oczywiście w środku mamy fasolę – symbol kuchni meksykańskiej. Druga z potraw, ugotowana przez Pawła Antasa – Guacamola to podawany na zimno rodzaj meksykańskiego sosu na bazie awokado, limonki i warzyw. Podaje się go zazwyczaj z tortillą, w Żarkach zaś Guacamole podawano z bagietką. Obok Pawła, wystąpił syn, Jarosław Antas, który z arbuzów i melonów wyrzeźbił prawdziwe dzieła sztuki: motyle, kwiaty. Młodszy z Antasów jest członkiem Polskiej Akademii Sztuki Kulinarnej, zdobywcą Młodzieżowego Mistrza Kuchni Śląskiej w roku 2009, uczestnikiem wielu konkursów kulinarnych profesjonalnych i młodzieżowych.

 

CAPOEIRA I PINATA

 

Po części kulinarnej przyszła pora na część artystyczną, którą otworzył popis grupy De Capoeira Camangula – myszkowskiej formacji łączącej rytualny taniec (chociaż Paweł Rosikoń zastrzegał, że Capoeira tańcem nie jest) z technikami wschodnich sztuk walki. Zawodnicy myszkowskiej sekcji dali pokaz, w którym wykonane z półobrotu kopnięcia i zamachy przeplatają się z afrykańskim tańcem i akrobatycznymi saltami w powietrzu. Mimo, że jest sztuką walki, Capoeira pozbawiona jest agresji. Nawet, jeśli zawodnicy „wymieniają” ciosy, robią to łagodnie, płynnie i z uśmiechem na ustach. Każdy prezentuje to, co najlepiej potrafi a wszystkich łączy głęboka przyjaźń: - Capoeira została stworzona w XVIII i XIX wieku przez niewolników w Brazylii. Stała się dla nich sposobem na manifestowanie odrębności kulturowej, sposobem rozrywki, zabawy pozwalającej zapomnieć o codziennej niedoli. Capoeira rozwija się w Polsce, jest kilkadziesiąt sekcji w kraju, coraz więcej osób wstępuje w nasze szeregi. Jeżeli ktoś szuka czegoś, by rozwijać się w różnych kierunkach – Capoeira jest bardzo dobrą formą ruchową. Naszą dewizą jest otwartość. Nie nastawiamy się, że ktoś jest lepszy, każdy jest mile widziany – zapewnia Paweł Rosikoń. Treningi grupy odbywają się w każdy czwartek i piątek w Zespole Szkół nr 3 w Myszkowie w godzinach 18.00 – 19.30. By się zapisać, wystarczy dobra wola i trochę wolnego czasu. Przed zabytkowymi stodołami zaprezentowali się także młodzi, utalentowani zawodnicy LKS Zieloni Żarki, prezentując żonglerkę z piłkami i inne ewolucje, w tym zatrzymanie piłki po podbiciu na karku. Pokaz zaprezentowali: Dominik Fiutek, Krzysztof Czerwik i Daniel Niepiekło: Na miejscu był trener Zielonych: - Tych sztuczek można się nauczyć tylko w klubie LKS Zieloni Żarki, zapraszamy wszystkie chętne dzieci do naszego klubu, treningi odbywają się w poniedziałek o godzinie 11.00 i w przypadku sekcji trampkarzy starszych i juniorów o 16.00. Zapraszamy i już widać, że są efekty naszej ciężkiej pracy – zapraszał ciągle świeżo upieczony prezes Zielonych, Marcin Nowak. Niedawno klub zgłosił do Śląskiego Związku Piłki Nożnej w Katowicach chęć przystąpienia do rozgrywek w IV lidze za drużynę Olimpii Truskolasy, która wycofała się z rozgrywek. Młodzi zawodnicy są w związku z tym mile widziani. Tuż przed gwiazdą dnia na klepisku zaprezentowała się grupa tańca estradowego „Pokusa”, pod kierunkiem Katarzyny Miklas, dając popis tanecznych umiejętności spod znaku rock and rolla. Skorzystały także dzieci, które mogły „wyżyć się”, rozbijając wypełnionego cukierkami bibułkowego konika. Pinata, czyli ludowy zwyczaj krajów latynoskich, zakończyła się wspólnym zbieraniem słodyczy, na które dzieci rzuciły się z niekrywaną radością. O prawidłowy i bezpieczny przebieg zabawy dbała Paulina Menc.

 

GWIAZDA: MARIACHI LOS AMIGOS

 

Po 19.00 na scenę wyszli Mariachi Los Amigos – grupa, która wywodzi się z Polski, jednak powstała po to, by propagować kulturę meksykańską. W ich szerokim repertuarze znajdują się rytmy z wielu różnych szerokości latynoamerykańskich, jak np. Merengue (rodem z Dominikany), cumbia (z Kolumbii). Muzycy grupy uczestniczyli w tworzeniu albumu Krzysztofa „Kasy” Kasowskiego i Los Amigos „Macho”. Na zakończenie jednak, na prośbę publiczności zaśpiewali polską piosenkę „Ładne oczy masz”, którą wykonywali w programie X Factor. Grupa pojawiała się w programach Kawa czy Herbata i Bezludna Wyspa, występuje u boku znanych artystów (Perfect). Wieczór zakończyła Dyskoteka pod Stodołami. Mimo padającej uparcie mżawki, publiczność dopisała i bawiła się dobrze, chociaż niektórzy, jak pewien pan, który najwyraźniej pomylił imprezy, próbując za wszelką cenę dołączyć do pokazu tanecznego „Pokusy, aż zbyt dobrze”. Głównym sponsorem imprezy była Sita Częstochowa. Patronat honorowy nad impreza objął burmistrz Klemens Podlejski. Kolejna impreza już za rok.

Marcin Bareła

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama