Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 2 listopada 2026 04:10
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

ŚMIECHOTERAPIA PIETRZAKA

(Żarki) Za nami 21 edycja Dni Żarek. Impreza, trwająca jak zwykle dwa dni w ostatni weekend czerwca, podzielona była na dwie części: dzień pierwszy, sobota 25 czerwca skierowana była dla młodzieży i była raczej luźną dyskoteką, natomiast niedziela, 26 czerwca skupiła w sobie występy gwiazd: Kasi Sochackiej i Jana Pietrzaka, dlatego bawili się wspólnie starsi i młodsi.      
Podziel się
Oceń

 

(Żarki) Za nami 21 edycja Dni Żarek. Impreza, trwająca jak zwykle dwa dni w ostatni weekend czerwca, podzielona była na dwie części: dzień pierwszy, sobota 25 czerwca skierowana była dla młodzieży i była raczej luźną dyskoteką, natomiast niedziela, 26 czerwca skupiła w sobie występy gwiazd: Kasi Sochackiej i Jana Pietrzaka, dlatego bawili się wspólnie starsi i młodsi.

 

„Gwiazdą” pierwszego dnia był popularny w latach 90., discopolowy zespół Milano, twórcy biesiadnych hitów typu „Bara, bara”, „O Tobie kochana”. Po roszadach personalnych, dziś jest to bardziej grupa taneczna, o czym świadczy fakt, że na występie w Żarkach nie widzieliśmy ani jednego instrumentu, lecz popisy taneczne panów w koszulach. Disco polo cieszy się najwyraźniej niesłabnącą popularnością, ponieważ występ Milano przebił pod względem frekwencji nawet kabareton Jana Pietrzaka. Odbywały się imprezy towarzyszące – w sobotę były to m.in. zawody wędkarskie o Puchar Burmistrza miasta i Gminy Żarki Klemensa Podlejskiego. Zwycięzcą został Leszek Starczewski, II miejsce zajął Dariusz Wyporski, III miejsce – Mariusz Pompa. Pierwszego dnia pojawili się także lokalni wykonawcy folkowi: Lira z Żarek, Kłos z Jaworznika i duet WiesJan.

 

PŁYTA SOCHACKIEJ WKRÓTCE

Drugi dzień (niedziela) przyniósł więcej artystycznych wrażeń, w tym występy Kasi Sochackiej i Jana Pietrzaka z Kabaretu Pod Egidą. Plenerowy koncert finalistki Mam Talent różnił się zdecydowanie od akustycznego występu w MDK w ramach Małgorzat. Było zdecydowanie rockowo, po raz pierwszy w zespole zobaczyliśmy perkusję i bas. Obok stałego repertuaru złożonego z coverów, wokalistka z Pradeł zaśpiewała także między innymi Son Of A Preacher Man z repertuaru Dusty Springfield, którą zaśpiewała w finale Mam Talent (ostatecznie była druga). Udało nam się porozmawiać z Danielem Surgałem, gitarzystą w zespole Kasi Sochackiej: - Zostałem polecony przez kolegę, który jest menadżerem Kasi. Akurat Kasia szukała gitarzysty. On mnie polecił i tak znalazłem się w zespole. Szybko się dogadaliśmy, znaleźliśmy wspólny muzyczny język, mamy podobną wizję drogi, którą chcemy iść – wspomina początki kariery w zespole. Muzycy i Kasia pracują właśnie nad debiutancką płytą. Daniel, pytany, na jakim etapie jest nagrywanie płyty odpowiada – Jeszcze pracujemy, wybieramy takie pozycje, które na pewno się na niej znajdą, poprawiamy, chcemy żeby to było wypieszczone, by wiedzieć, z czym wejść do studia, co nagrać. Płyta będzie całkowicie autorska, nie usłyszymy w niej coverów, które słyszeliśmy dziś w Żarkach. Każdy jest ciekaw, jakiej stylistyki możemy się spodziewać po nowej płycie…: - Będzie to mieszanka soulu i jazzu, chcemy nagrać płytę fajną, ale jednocześnie ambitną. Dziś graliśmy bardziej rockowo, ze względu na charakter imprezy – odpowiada D. Surgał. Kasia Sochacka twierdzi z kolei, że płyta powinna ukazać się jeszcze do końca tego roku, oraz że zespół planuje koncerty w kolejnych miejscach kraju. Zapewniła, że perkusja i bas będą stale towarzyszyć w repertuarze plenerowym zespołu.

 

PIETRZAK: NIE DAJMY SIĘ NUDZIARZOM

Tuż po Sochackiej, wystąpił Jan Pietrzak z Kabaretu Pod Egidą: - Bardzo wam gratuluję tego pomysłu, brawo Żarki. Moja specjalność to śmiechoterapia. Kiedy człowiek się śmieje, przepona pracuje i masuje wątrobę i krew żywo krąży po organizmie i czyści organizm z wieloletnich pokładów chamosterolu. Na służbę zdrowia nie możemy w ogóle liczyć, rozpadła się, sprzedana, sprywatyzowana. Ale leczyć się musimy, tylko ja was uratuję i wyleczę. Ja żem słynny bioenergośmiechoterapeuta. Ja kiedyś taki seans prowadziłem a po ulicy biega gość i woła: Ludzie, ja chodzę, ja chodzę!! Ktoś go pyta: co, uzdrowił pana? – Nie samochód mi ukradli – wypalił na sam początek artysta. Było między innymi o uczniach, o teściowych, góralach, dostało się także blondynkom. Najwięcej miejsca jednak kabareciarz poświęcił historii, drwiąc zarówno z czasów PRL: parafrazując kultowe słowa Stanisława Gomułki: - Jeszcze niedawno staliśmy na skraju przepaści, a dzisiaj zrobiliśmy wielki krok naprzód!, jak i okresu tuż po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku. - Nie dajcie się zastraszyć jakimś smętnym nudziarzom, w każdym towarzystwie siedzi jakaś nudna piła i nie daje ludziom żartować, co chwila mówi e to stare, to znam… No i co z tego, Szekspir też jest stary dupku jeden…Cała kultura jest stara bo ktoś ją musiał stworzyć. A ta część kultury, która nie istnieje w żadnych książkach, tylko w przekazie ustnym dlatego istnieje, bo się ją opowiada, powiela i następne pokolenia dowiadują się, jakich miały błyskotliwych poprzedników. A więc śmiać się, nie dawać się nudziarzom! – apeluje Jan Pietrzak. Artysta zaśpiewał kultowe pieśni: „Czy te oczy mogą kłamać?” i „Żeby Polska była Polską”. Show byłoby naprawdę udane, gdyby artysta nie przedłużył występu o pół godziny i nie skupił się prawie w całości na temacie historii Polski. Po prostu po pewnym czasie zmęczyło to publiczność, która reagowała coraz bardziej leniwie. Lepiej pozostawić po sobie pewien niedosyt niż zmęczyć publiczność, a wręcz ją zniechęcić.

 

PIEROGI ZA GORĄCE

Równolegle z koncertami, odbywały się konkursy towarzyszące. W Mistrzostwach Żarek w Jedzeniu Pierogów na czas, sponsorowanych przez właścicieli Karczmy Wiejskiej w Żarkach – Agnieszkę i Mariusza Cygan, najlepszy okazał się Tomasz Radosz, który po dogrywce skonsumował 21 pierogów z mięsem. Za nim znaleźli się Marcin Lech i Robert Chrostowski, sołtys Ostrowa. Ten ostatni stwierdził, że pierogi były zbyt gorące, a w farszu znajdował twarde elementy nie do zgryzienia. Główną nagrodę w losowaniu Kart Uczestnictwa ufundowaną przez Międzypowiatowy Bank Spółdzielczy w Myszkowie – kosiarkę spalinową wygrał Tomasz Żbikowski. O komentarz 21 Dni Żarek poprosiliśmy Magdalenę Brzegowską, dyrektor Miejsko-Gminnego Ośrodeka Kultury w Żarkach, wpsółorganizatora imprezy, wraz z Urzędem Miasta i Gminy Żarki: - Mamy nadzieję, że obchody święta naszego miasta podobały się wszystkim uczestnikom, o czym świadczyć może licznie bawiąca się widownia. Jak co roku przygotowaliśmy dużo atrakcji dla wszystkich grup wiekowych, tak więc bawili się i mali i duzi. Święto Żarek kontynuowane jest już od 21 lat, zawsze w ostatni weekend czerwca. Już dziś możemy zaprosić wszystkich na przyszłoroczne obchody Dni Żarek – zachęca M. Brzegowska.

 

Sponsorami imprezy byli: Międzypowiatowy Bank Spółdzielczy w Myszkowie, Agnieszka i Mariusz Cygan „Karczma Wiejska” w Żarkach, Studio Fryzjerskie Sylwia Szwej w Żarkach, Teresa i Jarosław Kumor Delikatesy JARTER w Żarkach, Grażyna Sawicka Sklep 1001 Drobiazgów, Sabina Golik Kwiaciarnia DOMINIK, Salon Fryzjerski „Iza”Izabela Nowak, Jarosław Kumor Radny Powiatowy, Janusz Garncarz Radny Gminy, dostawca internetu Multicom Paweł Kumor i Bartek Masłoń, Pasmanteria Niezapominajka, Żarki, ul. Strażacka 2, Gazeta Myszkowska, Stacja Paliw „TU” Tomasz Ullman, Hurtownia Elektryczna „Tomak” Tomasza Krzysztonia, Centrum Pięknego Ciała Slim Med i Desire24.COM.

Marcin Bareła

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Aniela Treść komentarza: Bardzo przykro się patrzy na ten porzucony krzyż… Kiedyś to by było nie do pomyślenia Data dodania komentarza: 31.10.2026, 15:58 Źródło komentarza: CHRYSTUS NA ŚMIETNIKU J Autor komentarza: Redakcja Treść komentarza: Bardzo dobre uwagi, dziękujemy. Nas zastanawia jedna rzecz jeszcze. Może przeoczyliśmy, ale nie pamiętam głosu Kościoła, księży, aby kiedykolwiek apelowali o umiar, modlitwę czy zwykłą rozmowę zamiast plastikowych ozdób. Głosu refleksji w tym plastikowym szaleństwie. Jest w tym też aspekt korzystny dla parafii które są administratorami większości cmentarzy : mniej plastiku i szkła z woskiem, elektroniki która niestety trafi do śmietnika, a nie pojemnika na elektroodpady, to mniejsze koszty utrzymania nekropolii. Czyli oszczędności w kasie proboszcza, a jak wiadomo, księża umieją liczyć. Data dodania komentarza: 31.10.2026, 11:34 Źródło komentarza: CHRYSTUS NA ŚMIETNIKU Autor komentarza: Marek Treść komentarza: 300 milionów zniczy i tonu plastiku tyle zostaje śmieci po 1 listopada. Nawet 9 kg odpadów z jednego grobu po Wszystkich Świętych. W skali kraju generuje to nawet 120 000 ton śmieci. Brudne szkło od wosku uniemożliwia recykling. Nowy problem znicze LED, które są elektrośmieciem, który nie może trafić do śmietnika. Należy go oddać do pojemnika na baterie. Do tego dochodzi fakt, że te plastikowe ozdoby w większości pochodzą z Chin lub materiały plastikowe do produkcji kwiatów czyli w dużej mierze wspieramy Chiński przemysł. Data dodania komentarza: 31.10.2026, 11:14 Źródło komentarza: CHRYSTUS NA ŚMIETNIKU Autor komentarza: Czytelniczka Treść komentarza: Ludzie złoci naprawdę tego tyle trzeba nastawiać na te groby. Data dodania komentarza: 30.10.2026, 13:48 Źródło komentarza: CHRYSTUS NA ŚMIETNIKU Autor komentarza: Tadeusz Treść komentarza: Krzyż na śmietniku… Tylu katolików codziennie teraz tam śmieci i nikt go nie zauważył? Tak głośno walczą wiarę, a tutaj taki przykład. Jestem oburzony. Data dodania komentarza: 30.10.2026, 13:10 Źródło komentarza: CHRYSTUS NA ŚMIETNIKU Autor komentarza: Czerwony Dziadek Treść komentarza: Dodam że całkowita frekwencja była poniżej 33%. A wiec zadecydowała tylko trzecia cześć uprawnionych do głosowania. A więc 2/3 mieszkańców miała to referendum w nosie. I to w tej dziwnej sprawie jest przerażające. Bo przypominam Pana Matyjaszczyka póki co za nic nie skazano prawomocnym wyrokiem. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 00:31 Źródło komentarza: Referendum w Częstochowie. 97% głosujących za odwołaniem prezydenta
Reklama
Reklama
Reklama