Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 16 maja 2026 16:42
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

ŚMIECHOTERAPIA PIETRZAKA

(Żarki) Za nami 21 edycja Dni Żarek. Impreza, trwająca jak zwykle dwa dni w ostatni weekend czerwca, podzielona była na dwie części: dzień pierwszy, sobota 25 czerwca skierowana była dla młodzieży i była raczej luźną dyskoteką, natomiast niedziela, 26 czerwca skupiła w sobie występy gwiazd: Kasi Sochackiej i Jana Pietrzaka, dlatego bawili się wspólnie starsi i młodsi.      
Podziel się
Oceń

 

(Żarki) Za nami 21 edycja Dni Żarek. Impreza, trwająca jak zwykle dwa dni w ostatni weekend czerwca, podzielona była na dwie części: dzień pierwszy, sobota 25 czerwca skierowana była dla młodzieży i była raczej luźną dyskoteką, natomiast niedziela, 26 czerwca skupiła w sobie występy gwiazd: Kasi Sochackiej i Jana Pietrzaka, dlatego bawili się wspólnie starsi i młodsi.

 

„Gwiazdą” pierwszego dnia był popularny w latach 90., discopolowy zespół Milano, twórcy biesiadnych hitów typu „Bara, bara”, „O Tobie kochana”. Po roszadach personalnych, dziś jest to bardziej grupa taneczna, o czym świadczy fakt, że na występie w Żarkach nie widzieliśmy ani jednego instrumentu, lecz popisy taneczne panów w koszulach. Disco polo cieszy się najwyraźniej niesłabnącą popularnością, ponieważ występ Milano przebił pod względem frekwencji nawet kabareton Jana Pietrzaka. Odbywały się imprezy towarzyszące – w sobotę były to m.in. zawody wędkarskie o Puchar Burmistrza miasta i Gminy Żarki Klemensa Podlejskiego. Zwycięzcą został Leszek Starczewski, II miejsce zajął Dariusz Wyporski, III miejsce – Mariusz Pompa. Pierwszego dnia pojawili się także lokalni wykonawcy folkowi: Lira z Żarek, Kłos z Jaworznika i duet WiesJan.

 

PŁYTA SOCHACKIEJ WKRÓTCE

Drugi dzień (niedziela) przyniósł więcej artystycznych wrażeń, w tym występy Kasi Sochackiej i Jana Pietrzaka z Kabaretu Pod Egidą. Plenerowy koncert finalistki Mam Talent różnił się zdecydowanie od akustycznego występu w MDK w ramach Małgorzat. Było zdecydowanie rockowo, po raz pierwszy w zespole zobaczyliśmy perkusję i bas. Obok stałego repertuaru złożonego z coverów, wokalistka z Pradeł zaśpiewała także między innymi Son Of A Preacher Man z repertuaru Dusty Springfield, którą zaśpiewała w finale Mam Talent (ostatecznie była druga). Udało nam się porozmawiać z Danielem Surgałem, gitarzystą w zespole Kasi Sochackiej: - Zostałem polecony przez kolegę, który jest menadżerem Kasi. Akurat Kasia szukała gitarzysty. On mnie polecił i tak znalazłem się w zespole. Szybko się dogadaliśmy, znaleźliśmy wspólny muzyczny język, mamy podobną wizję drogi, którą chcemy iść – wspomina początki kariery w zespole. Muzycy i Kasia pracują właśnie nad debiutancką płytą. Daniel, pytany, na jakim etapie jest nagrywanie płyty odpowiada – Jeszcze pracujemy, wybieramy takie pozycje, które na pewno się na niej znajdą, poprawiamy, chcemy żeby to było wypieszczone, by wiedzieć, z czym wejść do studia, co nagrać. Płyta będzie całkowicie autorska, nie usłyszymy w niej coverów, które słyszeliśmy dziś w Żarkach. Każdy jest ciekaw, jakiej stylistyki możemy się spodziewać po nowej płycie…: - Będzie to mieszanka soulu i jazzu, chcemy nagrać płytę fajną, ale jednocześnie ambitną. Dziś graliśmy bardziej rockowo, ze względu na charakter imprezy – odpowiada D. Surgał. Kasia Sochacka twierdzi z kolei, że płyta powinna ukazać się jeszcze do końca tego roku, oraz że zespół planuje koncerty w kolejnych miejscach kraju. Zapewniła, że perkusja i bas będą stale towarzyszyć w repertuarze plenerowym zespołu.

 

PIETRZAK: NIE DAJMY SIĘ NUDZIARZOM

Tuż po Sochackiej, wystąpił Jan Pietrzak z Kabaretu Pod Egidą: - Bardzo wam gratuluję tego pomysłu, brawo Żarki. Moja specjalność to śmiechoterapia. Kiedy człowiek się śmieje, przepona pracuje i masuje wątrobę i krew żywo krąży po organizmie i czyści organizm z wieloletnich pokładów chamosterolu. Na służbę zdrowia nie możemy w ogóle liczyć, rozpadła się, sprzedana, sprywatyzowana. Ale leczyć się musimy, tylko ja was uratuję i wyleczę. Ja żem słynny bioenergośmiechoterapeuta. Ja kiedyś taki seans prowadziłem a po ulicy biega gość i woła: Ludzie, ja chodzę, ja chodzę!! Ktoś go pyta: co, uzdrowił pana? – Nie samochód mi ukradli – wypalił na sam początek artysta. Było między innymi o uczniach, o teściowych, góralach, dostało się także blondynkom. Najwięcej miejsca jednak kabareciarz poświęcił historii, drwiąc zarówno z czasów PRL: parafrazując kultowe słowa Stanisława Gomułki: - Jeszcze niedawno staliśmy na skraju przepaści, a dzisiaj zrobiliśmy wielki krok naprzód!, jak i okresu tuż po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku. - Nie dajcie się zastraszyć jakimś smętnym nudziarzom, w każdym towarzystwie siedzi jakaś nudna piła i nie daje ludziom żartować, co chwila mówi e to stare, to znam… No i co z tego, Szekspir też jest stary dupku jeden…Cała kultura jest stara bo ktoś ją musiał stworzyć. A ta część kultury, która nie istnieje w żadnych książkach, tylko w przekazie ustnym dlatego istnieje, bo się ją opowiada, powiela i następne pokolenia dowiadują się, jakich miały błyskotliwych poprzedników. A więc śmiać się, nie dawać się nudziarzom! – apeluje Jan Pietrzak. Artysta zaśpiewał kultowe pieśni: „Czy te oczy mogą kłamać?” i „Żeby Polska była Polską”. Show byłoby naprawdę udane, gdyby artysta nie przedłużył występu o pół godziny i nie skupił się prawie w całości na temacie historii Polski. Po prostu po pewnym czasie zmęczyło to publiczność, która reagowała coraz bardziej leniwie. Lepiej pozostawić po sobie pewien niedosyt niż zmęczyć publiczność, a wręcz ją zniechęcić.

 

PIEROGI ZA GORĄCE

Równolegle z koncertami, odbywały się konkursy towarzyszące. W Mistrzostwach Żarek w Jedzeniu Pierogów na czas, sponsorowanych przez właścicieli Karczmy Wiejskiej w Żarkach – Agnieszkę i Mariusza Cygan, najlepszy okazał się Tomasz Radosz, który po dogrywce skonsumował 21 pierogów z mięsem. Za nim znaleźli się Marcin Lech i Robert Chrostowski, sołtys Ostrowa. Ten ostatni stwierdził, że pierogi były zbyt gorące, a w farszu znajdował twarde elementy nie do zgryzienia. Główną nagrodę w losowaniu Kart Uczestnictwa ufundowaną przez Międzypowiatowy Bank Spółdzielczy w Myszkowie – kosiarkę spalinową wygrał Tomasz Żbikowski. O komentarz 21 Dni Żarek poprosiliśmy Magdalenę Brzegowską, dyrektor Miejsko-Gminnego Ośrodeka Kultury w Żarkach, wpsółorganizatora imprezy, wraz z Urzędem Miasta i Gminy Żarki: - Mamy nadzieję, że obchody święta naszego miasta podobały się wszystkim uczestnikom, o czym świadczyć może licznie bawiąca się widownia. Jak co roku przygotowaliśmy dużo atrakcji dla wszystkich grup wiekowych, tak więc bawili się i mali i duzi. Święto Żarek kontynuowane jest już od 21 lat, zawsze w ostatni weekend czerwca. Już dziś możemy zaprosić wszystkich na przyszłoroczne obchody Dni Żarek – zachęca M. Brzegowska.

 

Sponsorami imprezy byli: Międzypowiatowy Bank Spółdzielczy w Myszkowie, Agnieszka i Mariusz Cygan „Karczma Wiejska” w Żarkach, Studio Fryzjerskie Sylwia Szwej w Żarkach, Teresa i Jarosław Kumor Delikatesy JARTER w Żarkach, Grażyna Sawicka Sklep 1001 Drobiazgów, Sabina Golik Kwiaciarnia DOMINIK, Salon Fryzjerski „Iza”Izabela Nowak, Jarosław Kumor Radny Powiatowy, Janusz Garncarz Radny Gminy, dostawca internetu Multicom Paweł Kumor i Bartek Masłoń, Pasmanteria Niezapominajka, Żarki, ul. Strażacka 2, Gazeta Myszkowska, Stacja Paliw „TU” Tomasz Ullman, Hurtownia Elektryczna „Tomak” Tomasza Krzysztonia, Centrum Pięknego Ciała Slim Med i Desire24.COM.

Marcin Bareła

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama