Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 29 marca 2026 21:06
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

„ODWIEDZAJ NAS CZĘSTO, BO TU JEST TWÓJ DOM”

(Myszków) Po 27 latach posługi w parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Wniebowziętej - Królowej Różańca Świętego w Myszkowie - Mrzygłodzie pożegnał się z wiernymi odchodzący na emeryturę proboszcz, ks. prałat Zdzisław Skrzek. Po uroczystej niedzielnej mszy świętej, odprawionej 13 lutego br. długo słuchał składanych mu słów podziękowań.
Podziel się
Oceń

 

(Myszków) Po 27 latach posługi w parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Wniebowziętej - Królowej Różańca Świętego w Myszkowie - Mrzygłodzie pożegnał się z wiernymi odchodzący na emeryturę proboszcz, ks. prałat Zdzisław Skrzek. Po uroczystej niedzielnej mszy świętej, odprawionej 13 lutego br. długo słuchał składanych mu słów podziękowań.

 

- Po 9 latach pracy jako wikariusz w Parafii Świętego Zygmunta wezwał mnie do siebie biskup Stefan Bareła, który mnie wyświęcał i powiedział: „Zdzisław, czas na ciebie. Czas wysłać cię do bardziej odpowiedzialnych zadań. Czas byś został proboszczem. Masz może upatrzoną jakąś parafię?” Odpowiedziałem, że odwiedzając moje rodzinne Niegowonice przejeżdżam motocyklem – bo tak wtedy podróżowałem – przez Mrzygłód. „Faktycznie. Że też sam na to nie wpadłem. Tam jest już starszy proboszcz, będziesz mu pomagał” – odrzekł mi biskup. I tak trafiłem do Mrzygłodu. Z tym, że sprawujący tu posługę proboszcz, ks. Jan Kiwacz, był według obowiązującego wtedy Prawa Kanonicznego proboszczem nieodwoływanym, dożywotnim. Otrzymałem od biskupa dekret, wraz z zakresem obowiązków, ale funkcji proboszcza w nim nie było. Po śmierci księdza Kiwacza przyjechał do Mrzygłodu biskup metropolita. Zaprowadziłem go do kościoła, odsłoniłem obraz. Zachwycił się nim i od razu rozmiłował w wizerunku Matki Bożej Mrzygłodzkiej. I powiada do mnie: Księże proboszczu…. Ja mu przerwałem i mówię: „Nie jestem proboszczem, księże biskupie”. „Już jesteś” – odpowiedział mi. I tak to wszystko się odbyło, jak to się mówi „bez huku” – wspominał w homilii swoje początki w parafii w Mrzygłodzie ks. Zdzisław Skrzek.

 

Do swych parafian miał jedną prośbę, by jego następcę przyjęli, z taką samą życzliwością, z jaką zetknął się z ich strony on sam. – Proszę, byście okazali mu życzliwość i miłość, podobnie jak to okazywaliście mnie, byście akceptowali jego decyzje, by miał tu po mnie „miękkie lądowanie”. Spędziliśmy razem 27 lat. Bardzo wam za nie dziękuję. Za okazywaną mi życzliwość, dobroć, sympatię i cierpliwość. Nigdy nie spotkałem się tu choćby z jednym złym czy nieżyczliwym słowem w stosunku do mnie. To co udało się osiągnąć, co stało się sukcesem, razem osiągnęliśmy. Do tego wszystkiego nie doszłoby bez Waszej ofiarności. I choć rzeczy materialne są ważne, te wspólne dzieła, które nazwać by można i wiekopomnymi, to najbardziej jako kapłana cieszy mnie to co słyszałem wielokrotnie, choćby podczas ostatniej kolędy. Jedna pani powiedziała mi: „dziękujemy, że ksiądz tak pięknie dzielił się z nami swą wiarą, pobożnością, miłością do Matki Bożej”. Takie świadectwa są dla kapłana najcenniejsze. Bo kapłan ma przede wszystkim prowadzić do Boga. To jego główne zadanie – mówił nie ukrywając wzruszenia ksiądz Skrzek. Nie mniej wzruszeni byli żegnający proboszcza z Mrzygłodu. - Patrząc na tę świątynię, nie znajdzie się tu choćby małego skrawka, na który nie padł by wzrok księdza Zdzisława, którego nie dotknęłaby jego ręka. Dla wielu z nas byłeś opoką, powiernikiem, a także przyjacielem. Słowa rzymskiego filozofa: „Nie skarby są przyjaciółmi, ale przyjaciel skarbem” najlepiej odzwierciedlają, jak ważną i cenną osobowością byłeś i na zawsze pozostaniesz dla parafian i myszkowskiej społeczności – mówił starosta Leon Okraska, który później długo ocierał oczy chusteczką.

 

Żegnający swego kapłana parafianie długo wspominali jego dokonania. Wśród nich najważniejsze: podniesienie w 1986 roku przez bpa Stanisława Nowaka kościoła parafialnego do rangi Sanktuarium Matki Bożej Mrzygłodzkiej oraz koronowanie 10 lat później (25 sierpnia 1996) obrazu Matki Bożej Mrzygłodzkiej papieskimi koronami w ramach XIX Międzynarodowego Kongresu Maryjnego obradującego w Częstochowie. Dwa lata wcześniej bullę koronacyjną zezwalająca na uhonorowanie w ten sposób obrazu wydał papież Jan Paweł II. Ikonę Madonny z Mrzygłodu koronował legat papieski, kardynał Adam Maida z Detroit w obecności 5 kardynałów i 29 biskupów. Ksiądz Skrzek uroczystość tę nazwał podczas mszy najważniejszym momentem w swoim życiu. Za sprawą proboszcza kościół w Mrzygłodzie gruntownie wyremontowano (m.in. odnowiono polichromię, sprawiono nowe ławki dębowe i boazerię oraz nowy ołtarz główny z marmuru), wybudowany został ołtarz polowy i Kalwaria mrzygłodzka w ogrodzie przy plebanii oraz dom pielgrzyma.

 

- Wracaj do nas często, bo tu jest Twój dom – zachęcali kapłana do odwiedzin wierni. –Biskup chciał bym jeszcze sprawował tu posługę, ale ja wolałem by parafię powierzyć komuś młodszemu. Sam chciałbym jeszcze udzielać się misyjnie, jako rekolekcjonista. Kiedy będą mógł, będę Was odwiedzał – zapewnił.

 

Miejscowi strażacy, których był kapelanem odprowadzili go po mszy do plebanii przy dźwiękach orkiestry dętej. (rb)

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: SąsiadkaTreść komentarza: Znam tą rodzinę mieszkam niedaleko tej patologi pomimo zgłoszeń powinni dawno ratować zwierzęta mało tego dzieci są tam jeszcze w tej patologi gdzie opieka społeczna na skargi sąsiadów jak córki przyjeżdżają z dziećmi piją i nogi rozkładają na widoku dzieci nikt nie reagujeData dodania komentarza: 27.03.2026, 22:48Źródło komentarza: BIŁ METALOWYM PRĘTEM CIELNĄ KROWĘ. W OBORZE BYŁY WYCIEŃCZONE KROWY, A ZA OBORĄ TRUCHŁA CIELĄT. TO OBOK NASAutor komentarza: KobietaTreść komentarza: Proszę sobie nie drwić z tej dziewczyny, która była w depresji. Kobieta została zgwałcona najpierw przez swojego chłopaka a następnie doszło do zbiorowego gwałtu. Sprawców nie złapano. Po gwałcie zbiorowym załamała się i próbowała popełnić samobójstwo, które doprowadziło do sparaliżowania. Dwa lata walczyła o możliwość eutanazji. Nie jestem zwolenniczką eutanazji ale też nie będę oceniać jej. Nie drwij człowieku.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 20:06Źródło komentarza: ORGANISTA ZATRZYMANY NA WNIOSEK PROKURATURY!Autor komentarza: Smog zabija ludziTreść komentarza: Są dofinansowania i rodzina też może pomóc w finansowaniu starszej osobie z niską emeryturą a nie tylko czekać po spadek. Nawet łatwiej jej będzie obsłużyć nowy piec. Jeżeli starsza osoba jest sama nie ma spadkobierców to co innego. Smog zabija.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 19:48Źródło komentarza: 24 mieszkańców kontra 12 kopciuchów. Jeśli postępowania potwierdzą naruszenie przepisów uchwały antysmogowej, właściciele będe musieli wymienić pieceAutor komentarza: TomekTreść komentarza: Zabrakło jednej istotnej informacji. Sądził paleo czy neosędzia bo taki cyrk ostatnio bardzo modny w tzw. wymiarze sprawiedliwości.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 14:29Źródło komentarza: 20 LAT WIĘZIENIA ZA ZABÓJSTWO KSIĘDZA W KŁOBUCKU. PROKURATOR CHCIAŁ DOŻYWOCIAAutor komentarza: rozumnaTreść komentarza: Nie można posądzać kogoś jak nie ma dowodów w sprawie. A może dzieci sobie zmyśliły i teraz niewinna osoba ma spierniczone życieData dodania komentarza: 27.03.2026, 13:24Źródło komentarza: ORGANISTA ZATRZYMANY NA WNIOSEK PROKURATURY!Autor komentarza: TomekTreść komentarza: Mam nadzieje ze taki nakaz wymiany ogrzewania jest równoznaczny ze sfinansowaniem tej operacji przez władze. Jak ktoś ma głodową emeryturę (a takich jest większość) to już widzę jak pędzi po kredyt by być trendy. Najpierw godne dochody a potem nakazy i zakazy!Data dodania komentarza: 27.03.2026, 09:02Źródło komentarza: 24 mieszkańców kontra 12 kopciuchów. Jeśli postępowania potwierdzą naruszenie przepisów uchwały antysmogowej, właściciele będe musieli wymienić piece
Reklama
Reklama
Reklama