Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 17 maja 2026 06:34
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

ROBILI ZAKUPY I ODDAWALI KREW

(Żarki) Po raz kolejny osoby robiące zakupy na Targowisku w Żarkach mogły skorzystać z atrakcji oferowanych przez „Kupiecki Sąsiek”. W sobotę, 2 maja, można było nabyć oferowane w nim do sprzedaży regionalne produkty spożywcze oraz wytwory okolicznych twórców ludowych. Zakupy można było połączyć z organizowaną w Żarkach po raz pierwszy szczytną akcją oddawania krwi.
Podziel się
Oceń

(Żarki) Po raz kolejny osoby robiące zakupy na Targowisku w Żarkach mogły skorzystać z atrakcji oferowanych przez „Kupiecki Sąsiek”. W sobotę, 2 maja, można było nabyć oferowane w nim do sprzedaży regionalne produkty spożywcze oraz wytwory okolicznych twórców ludowych. Zakupy można było połączyć z organizowaną w Żarkach po raz pierwszy szczytną akcją oddawania krwi.

 

- Wielu z nas nie zna zapachu chleba pieczonego w domu, który robiła mama lub babcia. Chleb pieczony za pomocą drożdży nie ma w sobie nic wspaniałego, poza wyglądem. To  zakwas daje wspaniały zapach podczas pieczenia chleba, wyjątkowy smak, którego nie odnajdziemy już w wypiekach z nowoczesnej piekarni – zachwalała „prawdziwy chleb na zakwasie swojej produkcji” Izabela Szewczyk z Zagrody „Maciejówka” z Ostrowa.

 

Tajemnicą wypieku pani Izabeli jest właśnie wykonany własnoręcznie zakwas, który w połączeniu z dużą dawką cierpliwości i spokoju nadaje jej wyrobom wszystkie wymienione wyżej przymioty.

 

- Chleb żytni powinien dojrzewać po upieczeniu jeden dzień. Wtedy dopiero można docenić jego smak i aromat – tłumaczyła I. Szewczyk, która na „Sąsiek” przywiozła także m.in. wiejski smalec i żurek na gorąco.

 

„Dodatkiem” do jej chleba była jajecznica ze strusiego jaja, którą zafundowała dla odwiedzających „Sąsiek” Małgorzata Dudek z „Zagrody Strusiej” z Przybynowa.

- Jednym jajem może do syta najeść się dziesięć osób, ale ponieważ nasze porcje były nieco mniejsze to myślę, że jajem nakarmiliśmy około 50 osób – mówiła pani Małgorzata. Na jej stoisku można było prócz jaj kupić także różnokolorowe strusie pisanki.

 

Tu warto wspomnieć, że wymienione wyżej „zagrody” wchodzą w skład Szlaku Edukacyjnych Zagród Agroturystycznych, nagrodzonego trzy lata temu w tej kategorii II miejscem na targach rolniczych POLAGRA.

 

Ciekawie promował swe wyroby także Emil Kałuża, pszczelarz z Suliszowic, który do Żarek prócz miodu wielokwiatowego i lipowego przywiózł... żywe pszczoły wraz z ich „królową”.

- To tylko jedna ramka z całej rodziny, bo cały ul trudno byłoby przetransportować. W ten sposób, każdy może zobaczyć jak to w środku ula wygląda – tłumaczył pan Emil, przed którego stoiskiem zatrzymywało się sporo osób ciekawych pszczelich obyczajów.

 

„Kupiecki sąsiek” połączono ze zorganizowaną w Żarkach po raz pierwszy akcją oddawania krwi. Przed targowiskiem zaparkował specjalny ambulans z Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Katowicach. Jego wizyta to efekt, opisywanego w GM spotkania, jakie z inicjatywy gminnego radnego Henryka Świerdzy odbyło się pod koniec listopada ur. w żareckim magistracie. Ustalono wtedy, że obecność ambulansu w wybrane dni targowe może zachęcić odwiedzających targowisko do oddawania krwi. Honorowi krwiodawcy z Żarek i najbliższych okolic podczas ubiegłorocznego spotkania zapewniali, że organizacja podobnych akcji będzie dla nich dużym ułatwieniem w spełnianiu tej szlachetnej misji.

 

Pomysł akcji chwaliła także Małgorzata Zyśko z RCKiK. – Jak na pierwszy raz to odzew na akcję jest naprawdę spory. Na pół godziny przed jej zakończeniem zgłosiło się do nas 16 osób, z których po przebadaniu 13 oddało krew. Wielu innych odwiedzających nasz ambulans pytało o szczegóły związane z oddawaniem krwi, z czego można wnioskować, że w przyszłości odzew będzie jeszcze większy – mówiła M. Zyśko. W czasie akcji oddano ok. 6 litrów krwi. (rb)


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama