Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 16 maja 2026 18:49
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

„STARUSZEK” W SILE WIEKU

(Gęzyn) 70 rocznicę swego powstania świętowali pod koniec października strażacy ochotnicy z Gęzyna. Była uroczysta msza święta w intencji strażaków, odznaczenia dla wyróżniających się druhów i obowiązkowa zabawa taneczna.
Podziel się
Oceń

 

(Gęzyn) 70 rocznicę swego powstania świętowali pod koniec października strażacy ochotnicy z Gęzyna. Była uroczysta msza święta w intencji strażaków, odznaczenia dla wyróżniających się druhów i obowiązkowa zabawa taneczna.

 

Ochotnicza Straż Pożarna w Gęzynie swymi korzeniami sięga do czasów II wojny światowej. Została powołana do życia w sierpniu 1940 roku przez niemieckie władze okupacyjne. Zadaniem powołanej jednostki było niesienie pomocy mieszkańcom w czasie często wybuchających pożarów. Wyposażona była w ręczną sikawkę i 30 m węża strażackiego. Sprzęt gaśniczy składowany był w stodole jednego z mieszkańców, Jana Oleksiaka. Po wojnie warunki jednostki nadal były bardzo trudne. Brakowało nie tylko sprzętu, ale i odpowiedniego umundurowania. Pierwszą remizą ochotników z Gęzyna poniemiecki barak przywieziony z lotniska w Zendku, postawiony na tzw. działce „Kaczmarka”. To tu odbywały się zebrania i zabawy wiejskie. Członków straży przybywało do tego stopnia, że powołana została w Gęzynie … drużyna żeńska.

 

Fundusze zebrane z zabaw przeznaczone zostały na projekt i budowę nowej remizy. Ta ostatnia wybudowana została w 1953 roku a miejsce w niej znalazł m.in. zakupiony „Dodge”. W 1961 roku przez miejscowość przeszła, niszcząc wiele budynków, wichura. Jej sile nie oparła się i remiza, która uległa zniszczeniu. Z datków mieszkańców zakupiono materiał na nową remizę - 15 tys. sztuk kamieni i 12 ton wapna gaszonego. Remizę zbudowano w 1969 roku. Za swą działalność ochotnicy Gęzyna otrzymali od mieszkańców miejscowości sztandar.

 

W ciągu siedemdziesięciu lat jednostką w Gęzynie zarządzali komendanci: Roman Pasek, Leon Ordon, Antoni Żywiołek, Władysław Tkacz, Antoni Balwierz i Mirosław Sobota, prezesi: Antoni Waloch i Witold Pasternak oraz naczelnicy: Bogdan Sobota i Roman Balwierz. Funkcje w zarządzie jednostki z Gęzyna zajmowali także Marian Ociepka (z-ca naczelnika), Antoni Żywiołek (sekretarz), Stanisław Dudek (skarbnik) oraz Bogdan Żywiołek (gospodarz).

 

W skład obecnego Zarządu OSP Gęzyn wchodzą: Jan Podsiadlik - prezes, Tomasz Czerniak - naczelnik, Witold Pasek – sekretarz, Witold Pasternak – gospodarz oraz Bogdan Żywiołek – członek zarządu.

Na jubileusz strażaków z Gęzyna przybyli m.in. przedstawiciele władz powiatowych i gminnych, władze powiatowe OSP w Myszkowie, druhowie z innych gminnych jednostek oraz mieszkańcy miejscowości. W ich obecności resortowymi odznaczeniami uhonorowano najbardziej zasłużonych strażaków z Gęzyna. Złotymi Medalami za Zasługi dla Pożarnictwa odznaczeni zostali: Henryk Sobota i Jerzy Żywiołek, srebrnymi: Mirosław Pasek i Jan Podsiadlik, a brązowym Seweryn Żywiołek. Odznakę Wzorowy Strażak otrzymali: Marcin Żywiołek, Tomasz Siwek, Krzysztof Kukla i Tomasz Czerniak. Medale za wysługę lat otrzymali: Tomasz Siwek, Patryk Kukla, Krzysztof Kukla, Przemysław Kamiński, Tomasz Czerniak, Michał Chwist, Marcin Żywiołek, Mariusz Supież, Seweryn Żywiołek, Marek Kucia, Witold Pasternak, Jarosław Bubel, Jan Podsiadlik, Edward Florczyk, Jerzy Żywiołek, Bogdan Żywiołek i Henryk Sobota. Podczas uroczystości nie zapomniano również o druhach - założycielach jednostki oraz wszystkich druhach którzy już odeszli. Ich pamięć uczczono minutą ciszy. Uroczystości zakończyła zabawa z Kapelą „Sami swoi” z Czatachowy. (rb)

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama