Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 16 maja 2026 19:52
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

ZOSTANIE DĄB A Z NIM PAMIĘĆ

(Siedlec Duży) - Moja żoneczko najukochańsza Heleniu. Witam Cię moja miła serdecznie. Tak samo witam moje „roślinki” – dzieci – Zosienieczkę i Basieńkę. Całuję Was i ściskam serdecznie. Myślę o Was stale, w dzień i w nocy – co Wy tam porabiacie? Czy Zosieńko złota i Ty Basiu słuchacie mamusi? Tatuś Wasz często o Was wspomina i opowiada. Tęsknię do was strasznie. Chcę wiedzieć coś o Was, jak żyjecie? Myślę tu i modlę się o Wasze zdrowie (…) Jestem zupełnie dzięki Bogu zdrów. Jak wrócę do domu to już wszystko będzie dobrze – pisał z sowieckiej niewoli w liście do rodziny Antoni Sularz. Do domu nie powrócił. Były kierownik szkoły w Siedlcu Dużym, porucznik Wojska Polskiego został rozstrzelany w Katyniu w 1940 roku. 70 lat później, 17 września br., przed szkołą w Siedlcu Dużym posadzony został poświęcony mu Dąb Pamięci.
Podziel się
Oceń

 

(Siedlec Duży) - Moja żoneczko najukochańsza Heleniu. Witam Cię moja miła serdecznie. Tak samo witam moje „roślinki” – dzieci – Zosienieczkę i Basieńkę. Całuję Was i ściskam serdecznie. Myślę o Was stale, w dzień i w nocy – co Wy tam porabiacie? Czy Zosieńko złota i Ty Basiu słuchacie mamusi? Tatuś Wasz często o Was wspomina i opowiada. Tęsknię do was strasznie. Chcę wiedzieć coś o Was, jak żyjecie? Myślę tu i modlę się o Wasze zdrowie (…) Jestem zupełnie dzięki Bogu zdrów. Jak wrócę do domu to już wszystko będzie dobrze – pisał z sowieckiej niewoli w liście do rodziny Antoni Sularz. Do domu nie powrócił. Były kierownik szkoły w Siedlcu Dużym, porucznik Wojska Polskiego został rozstrzelany w Katyniu w 1940 roku. 70 lat później, 17 września br., przed szkołą w Siedlcu Dużym posadzony został poświęcony mu Dąb Pamięci.

 

Dębów Pamięci ma być w całej Polsce 21857. Każdy z nich ma upamiętniać jedno nazwisko ofiary zbrodni katyńskiej. Drzewo posadzone przed szkołą w Siedlcu Dużym nosi numer 3380. Inicjatorką jego posadzenia jest była dyrektor szkoły Anna Cymer, organizacją uroczystości zajęła się już jednak nowa dyrektor placówki w Siedlcu Dużym, Renata Sawicka. W inicjatywę włączył się także proboszcz parafii pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego ks. Józef Wachowski i władze gminne.

 

Uroczystość rozpoczęła się zapaleniem zniczy pod tablicą pamiątkową ku czci por. Antoniego Sularza, która znajduje się w szkole. Następnie cała szkolna społeczność oraz zaproszeni goście udali się do kościoła parafialnego, gdzie specjalną odprawiona została specjalna Msza święta koncelebrowana pod przewodnictwem biskupa Jana Wątroby. W homilii wyraził on nadzieję, że posadzony dąb będzie wskazówką, jak wychowywać młode pokolenie do miłości ojczyzny. - Kto otrzymał korzenie i skrzydła, ten zawsze wie, skąd wyrasta i pochodzi, i potrafi wrócić do ojczystych progów. Kto otrzymał korzenie i skrzydła będzie umiał stanąć w obronie ojczyzny i całego dziedzictwa, które zostało mu przekazane przez wcześniejsze pokolenie. Z tym czasem wiąże się wielka ofiara, jaką była też śmierć por. Antoniego Sularza – zwracał się do młodzieży biskup Jan Wątroba.

 

Po Mszy św. uczniowie Szkoły Podstawowej w Siedlcu Dużym oraz młodzież z Gimnazjum nr 1 w Koziegłowach zaprezentowali wzruszający montaż muzyczno poetyczny przygotowany pod okiem nauczycielek: Małgorzaty Knapik, Anny Łuszczyk, Karoliny Gawrońskiej i Magdaleny Gross. Przedstawieniu towarzyszyła prezentacja multimedialna, podczas której na specjalnym ekranie można było zobaczyć pamiątkowe zdjęcia por. Antoniego Sularza, jego żony Heleny oraz córek Basi i Zosi, a także fragmenty jedynego listu porucznika, który dotarł do jego żony z obozu z Kozielska. Przy miejscowym kościele uczczono także pamięć mieszkańców Siedlca Dużego i okolic, powieszonych przez Niemców 23 października 1943 r.

 

Dąb Pamięci poświęcony Antoniemu Sularzowi zsadzono na placu szkolnym. – Będziemy o niego dbać, bo to nasz obowiązek wobec tych którzy ponieśli dla Ojczyzny tak straszną ofiarę – deklarowała w imieniu swych podopiecznych dyrektor Renata Sawicka. W sadzeniu drzewa – symbolu uczestniczyli krewni zamordowanego Antoniego Sularza i Zdzisława Sularza, poseł Jadwiga Wiśniewska oraz burmistrz Koziegłów Jacek Ślęczka. Wspólnie odsłonili także pamiątkową tablicę. W uroczystości uczestniczyły delegacje uczniów gminnych szkół, poczty sztandarowe Związku Kombatantów i Byłych Więźniów Politycznych w Koziegłowach oraz OSP w Siedlcu Dużym, a także liczni mieszkańcy wsi, wśród których wielu to byli uczniowie wspominanego dyrektora. - Ci którzy zaplanowali tą wyjątkowo wzruszającą i piękną uroczystość byli bardzo przewidujący i mieli wyobraźnię. Data 17 września wyryta na kamieniu upamiętniającym męczeńską śmierć Antoniego Sularza, to data która będzie wyryta w sercach wychowanków tej szkoły. Bo przecież w wychowaniu chodzi nie tylko o kształcenie umiejętności, ale również, a może przede wszystkim o kształtowanie dusz - mówiła poseł Jadwiga Wiśniewska. (rb)

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama