Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 16 maja 2026 19:55
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

U HRABINY NA IMIENINACH

(Żarki Letnisko) W sobotę 11 września mieszkańcy Żarek Letniska i ich goście mieli okazję poczuć klimat dawno minionych i zapomnianych lat 20-tych i 30-tych. Wszystko za sprawą Towarzystwa Przyjaciół Żarek Letniska im. hrabiny Stefanii Raczyńskiej, które w swojej miejscowości zorganizowało po raz pierwszy imieniny swej patronki. Widowisko okraszone m.in. korowodem barwnych postaci ubranych w stroje z epoki czy pokazem pirotechnicznym było formą podziękowań dla mieszkańców i miłośników Żarek Letniska za udział w opisywanej w naszej gazecie społecznej akcji „Czysty Las, Czyste Letnisko. To także wspaniały sposób na promocję miejscowości, o czym świadczą tłumy które przybyły na imprezę.
Podziel się
Oceń

(Żarki Letnisko) W sobotę 11 września mieszkańcy Żarek Letniska i ich goście mieli okazję poczuć klimat dawno minionych i zapomnianych lat 20-tych i 30-tych. Wszystko za sprawą Towarzystwa Przyjaciół Żarek Letniska im. hrabiny Stefanii Raczyńskiej, które w swojej miejscowości zorganizowało po raz pierwszy imieniny swej patronki. Widowisko okraszone m.in. korowodem barwnych postaci ubranych w stroje z epoki czy pokazem pirotechnicznym było formą podziękowań dla mieszkańców i miłośników Żarek Letniska za udział w opisywanej w naszej gazecie społecznej akcji „Czysty Las, Czyste Letnisko. To także wspaniały sposób na promocję miejscowości, o czym świadczą tłumy które przybyły na imprezę.

 

Pomysłodawczynią przedsięwzięcia była Henryka Jastrzębiec Chołdyk, ale w organizację imprezy byli zaangażowani wszyscy członkowie Towarzystwa, z inicjatorką wspomnianego programu Wioletą Kowalik na czele.

 

Imieniny rozpoczął korowód zaprzęgów konnych, który wyruszył o godz. 16.00 sprzed budynku miejscowej szkoły. Korowód poprowadzili: solenizantka, w którą wcieliła się Justyna Brzozowska oraz towarzyszący jej hrabia Raczyński, brawurowo odegrany przez …Starostę Myszkowskiego - Łukasza Stacherę. Ogromne wrażenie robił strój hrabiego – starosty, nic zatem dziwnego, że tego dnia każdy chciał sobie zrobić z nim pamiątkowe zdjęcie. Wśród gości, którzy uświetnili tę imprezę, i którzy zasiedli w pozostałych powozach można było zobaczyć również poseł Jadwigę Wiśniewską, wicemarszałka Województwa Śląskiego Mariusza Kleszczewskiego, wicestarostę Jana Kierasa czy wójta gminy Poraj Mariana Szczerbaka.

 

Barwna kawalkada przejechała ulicami Żarek letniska. W tym czasie z życiorysem związanej z miejscowością hrabiny Raczyńskiej, zapoznawał licznie zgromadzonych widzów emerytowany nauczyciel i znawca lokalnej historii Wiesław Popielak. Zanim korowód dotarł do miejscowego amfiteatru zatrzymał się w miejscach bliskich kiedyś sercu hrabiny – przy kościele parafialnym Matki Bożej Nieustającej Pomocy, który ufundowała i wybudowała, „Willi Nałęcz” – gdzie mieszkała oraz parkowej altanie.

 

Finałem parady był miejscowy amfiteatr. Tu z rąk hrabiny i hrabiego dyplomy otrzymały kluby jeździeckie „Golden Horse” z Nowej Wsi i „Leśny Konik” z Poraja. Kluby te oprócz uczestnictwa w korowodzie bawiły zebranych pokazem technik jeździeckich, który odbył się na terenie miejscowego kąpieliska. Wyróżniono również gimnazjalistki, które wykazały się aktywną i twórczą pracą, reklamując akcję sprzątania miejscowości. Prócz tytułów i nagród, tak jak wypada na prawdziwych imieninach u hrabiny, w żareckim amfiteatrze nie mogło zabraknąć części artystycznej promującej młode talenty. Na imieninach hrabiny mieli okazję zaśpiewać studenci Państwowych Szkół Aktorskich z Krakowa i Wrocławia. Młodzi artyści zaprezentowali publiczności piosenki z lat 20-tych i 30-tych, a ujmując rzecz ściślej w muzyczny sposób opowiedzieli historię pewnej miłości. Zaśpiewali m.in. utwory „Ja się boję sama spać”, „Ach, jak przyjemnie” i „Piosenka przypomni ci”. Była też i „Ta ostatnia niedziela” – ale jak podkreślała prowadząca imprezę Elżbieta Jatulewicz – To nie niedziela, tylko sobota i na całe szczęście nie ostatnia, a pierwsza.

 

Impreza była niebywałą okazją by zobaczyć ówczesną modę, na którą w latach 20-tych największy wpływ wywarła postępująca emancypacja i obyczajowe wyzwolenie. „Modne” panie zaczęły wówczas jawnie stosować wyrazisty makijaż, palić papierosy, pokazywać się w miejscach publicznych bez mężczyzn, które to wzorce propagowała słynna Coco Chanel. Aby tradycja mogła się dopełnić do końca, na imieninach nie mogło zabraknąć tortu oraz tradycyjnego polskiego poloneza, który poprowadziła hrabina wraz z hrabią. Za pierwszą parą ruszyli w tany nie tylko dorośli, ale także i dzieci. W trakcie zabawy publiczność wyróżniła posiadaczy najlepszych strojów odzwierciedlających ducha minionej epoki. Zwyciężyła Dorota Cebula – dama z pieskiem, wraz z towarzyszącym jej mężem.

 

Kilkugodzinna impreza plenerowa, mimo miejscami niesprzyjającej aury zgromadziła prawdziwe tłumy, które do późnych godzin wieczornych bawił zespól muzyczny „Diament”. Na zakończenie organizatorzy przygotowali dla biesiadników niespodziankę w postaci pokazu „lotniczo-pirotechnicznego”. Wieczór zakończył się zatem wystrzałowo.

Katarzyna Wilk

Robert Bączyński


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama