Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 30 marca 2026 00:24
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

POLSKO ŻYDOWSKI MISZ - MASZ

(Żarki) W piątek 17 września na teren dawnego cmentarza żydowskiego w Żarkach uroczyście powróciła stara macewa. Fragment żydowskiego nagrobka z 1793 roku jest najstarszym materialnym śladem kultury grzebalnej w Żarkach, pochodzącym z wcześniejszego cmentarza żydowskiego, z przełomu XVII i XVIII wieku. - Jego wartość historyczna jest ogromna i wymaga trwałego zabezpieczenia i wyeksponowania – uważa inicjator przedsięwzięcia Wojciech Mszyca. Odsłonięcie tego miejsca pamięci było jednym z wydarzeń zorganizowanego w Żarkach Festiwalu Polsko - Żydowskiego Misz-Masz.
Podziel się
Oceń

(Żarki) W piątek 17 września na teren dawnego cmentarza żydowskiego w Żarkach uroczyście powróciła stara macewa. Fragment żydowskiego nagrobka z 1793 roku jest najstarszym materialnym śladem kultury grzebalnej w Żarkach, pochodzącym z wcześniejszego cmentarza żydowskiego, z przełomu XVII i XVIII wieku. - Jego wartość historyczna jest ogromna i wymaga trwałego zabezpieczenia i wyeksponowania – uważa inicjator przedsięwzięcia Wojciech Mszyca. Odsłonięcie tego miejsca pamięci było jednym z wydarzeń zorganizowanego w Żarkach Festiwalu Polsko - Żydowskiego Misz-Masz.

 

17 września przy ul. Górki w Żarkach miała miejsce niezwykła uroczystość. Przy Starym Kirkucie zostało odsłonięte miejsce pamięci. Składa się na nie fragment nagrobka - macewy, który w to miejsce powrócił po około 270 latach. Inicjatorem tego przedsięwzięcia był Wojciech Mszyca, który wsparty pomocą wielu żarczan i burmistrza Klemensa Podlejskiego doprowadził do powrotu macewy na teren dawnego cmentarza żydowskiego, po którym został już tylko pusty plac. - Przed mniej więcej rokiem, na jednej z sąsiednich posesji natrafiono na ten jedyny, niezwykle cenny ślad po Starym Kirkucie - Kierkowie. Państwo Weronika i Zdzisław Balikowie oczyścili go. Z kolei ja skonsultowałem znalezisko ze specjalistami z Żydowskiego Instytutu Historycznego oraz Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie. Od dr Marcina Wodzińskiego z Uniwersytetu Wrocławskiego uzyskałem tłumaczenie ocalałego fragmentu inskrypcji - wyjaśnia Wojciech Mszyca, znawca kultury żareckich Żydów. - Nie zachowała się część mówiąca kim był pochowany, ale z reszty można było wyczytać, że „odeszła dusza jego święta i czysta, we wtorek 16 adar riszon roku 499 według skróconej rachuby. Niech dusza jego związana będzie w węzełku życia”. Więc był to mężczyzna, który zmarł, w „przeliczeniu” na nasz kalendarz 24 lutego 1739 roku. Ta data mówi, że mamy do czynienia z najstarszym materialnym, oryginalnym, udokumentowanym śladem kultury grzebalnej w Żarkach, pochodzącym z wcześniejszego cmentarza żydowskiego, z przełomu XVII i XVIII wieku! Jego wartość historyczna a zarazem jako zabytku sztuki sepulklarnej jest więc ogromna, toteż wymaga trwałego zabezpieczenia i wyeksponowania – dodaje. Wojciech Mszyca przeznaczył na stworzenie miejsca pamięci stypendium Marszałka Województwa Śląskiego w dziedzinie kultury. Gmina Żarki pomagała zaś przy sprawach organizacyjnych.

 

Odsłonięcie miejsca pamięci przy ul. Górki była jednym z wydarzeń w ramach zorganizowanego w Żarkach Festiwalu Polsko - Żydowskiego Misz - Masz. W ramach festiwalu przez dwa dni odbywał się rajd Szlakiem Kultury Żydowskiej dla gimnazjalistów. Szlakiem przeszło około 100 gimnazjalistów z miejscowej szkoły. Byli to uczniowie wszystkich klas trzecich, w sumie cztery grupy. - Szlakiem chodzą goście z USA, Izraela i Niemiec, ale okazuje się, iż nasza młodzież nie zawsze ma orientację, gdzie tak naprawdę w Żarkach znajdują się ślady i pozostałości po kulturze żydowskiej – wyjaśnia Katarzyna Kulińska – Pluta z Urzędu Miasta i Gminy w Żarkach. – A przecież, gdyby cofnąć czas, to przed II wojną połowę każdej klasy stanowili mieszkańcy żydowskiego pochodzenia - dodaje.

 

Ostatnim akcentem festiwalu była impreza na Starym Rynku. W jej programie znalazły się m.in. pokazy walk i tańców dawnych przygotowanych przez Drużynę Rycerską Miasta Żarki, przejażdżki powozem konnym po Szlaku Kultury Żydowskiej oraz koncert piosenek żydowskich. Prezentowali je aktorzy Iwona Chołuj, Irina Gajewaja, Wojciech Pyda i Maciej Półtorak. Podczas festiwalu można było skorzystać także z warsztatów szczudlarskich, nauczyć się puszczania wielkich baniek mydlanych i chodzenia po linie. Pomagali w tym aktorzy z Teatru Ulicznego z Krakowa. Na zakończenie wszystkich zaproszono do „kina pod chmurką”. Zaprezentowano trzy filmy: „Żareckie Jarmarki”, „Księgi Józefa” w reżyserii Krzysztofa Zygalskiego oraz „Dzień, w którym zostałem rozstrzelany” w reżyserii Wioletty Weiss.

 

Gościem specjalnym wieczoru był Krzysztof Zygalski, reżyser pochodzący z Żarek, obecnie mieszkaniec Katowic. - Kilka miesięcy spędziłem na rozmowach z Józefem Morawcem, mieszkańcem Leśniowa. Spisywał swoje wspomnienia do zwykłych zeszytów, potrafił również opowiadać o przeszłości, o sąsiadowaniu z Żydami w niezwykle przejmujący sposób. Stan zdrowia nie pozwolił mu zobaczyć ostatecznej wersji filmu. Pan Józef nie doczekał również premiery, zmarł 30 grudnia 2009 r. – wspominał bohatera swego filmu Krzysztof Zygalski. (rb, NP)


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: SąsiadkaTreść komentarza: Znam tą rodzinę mieszkam niedaleko tej patologi pomimo zgłoszeń powinni dawno ratować zwierzęta mało tego dzieci są tam jeszcze w tej patologi gdzie opieka społeczna na skargi sąsiadów jak córki przyjeżdżają z dziećmi piją i nogi rozkładają na widoku dzieci nikt nie reagujeData dodania komentarza: 27.03.2026, 22:48Źródło komentarza: BIŁ METALOWYM PRĘTEM CIELNĄ KROWĘ. W OBORZE BYŁY WYCIEŃCZONE KROWY, A ZA OBORĄ TRUCHŁA CIELĄT. TO OBOK NASAutor komentarza: KobietaTreść komentarza: Proszę sobie nie drwić z tej dziewczyny, która była w depresji. Kobieta została zgwałcona najpierw przez swojego chłopaka a następnie doszło do zbiorowego gwałtu. Sprawców nie złapano. Po gwałcie zbiorowym załamała się i próbowała popełnić samobójstwo, które doprowadziło do sparaliżowania. Dwa lata walczyła o możliwość eutanazji. Nie jestem zwolenniczką eutanazji ale też nie będę oceniać jej. Nie drwij człowieku.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 20:06Źródło komentarza: ORGANISTA ZATRZYMANY NA WNIOSEK PROKURATURY!Autor komentarza: Smog zabija ludziTreść komentarza: Są dofinansowania i rodzina też może pomóc w finansowaniu starszej osobie z niską emeryturą a nie tylko czekać po spadek. Nawet łatwiej jej będzie obsłużyć nowy piec. Jeżeli starsza osoba jest sama nie ma spadkobierców to co innego. Smog zabija.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 19:48Źródło komentarza: 24 mieszkańców kontra 12 kopciuchów. Jeśli postępowania potwierdzą naruszenie przepisów uchwały antysmogowej, właściciele będe musieli wymienić pieceAutor komentarza: TomekTreść komentarza: Zabrakło jednej istotnej informacji. Sądził paleo czy neosędzia bo taki cyrk ostatnio bardzo modny w tzw. wymiarze sprawiedliwości.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 14:29Źródło komentarza: 20 LAT WIĘZIENIA ZA ZABÓJSTWO KSIĘDZA W KŁOBUCKU. PROKURATOR CHCIAŁ DOŻYWOCIAAutor komentarza: rozumnaTreść komentarza: Nie można posądzać kogoś jak nie ma dowodów w sprawie. A może dzieci sobie zmyśliły i teraz niewinna osoba ma spierniczone życieData dodania komentarza: 27.03.2026, 13:24Źródło komentarza: ORGANISTA ZATRZYMANY NA WNIOSEK PROKURATURY!Autor komentarza: TomekTreść komentarza: Mam nadzieje ze taki nakaz wymiany ogrzewania jest równoznaczny ze sfinansowaniem tej operacji przez władze. Jak ktoś ma głodową emeryturę (a takich jest większość) to już widzę jak pędzi po kredyt by być trendy. Najpierw godne dochody a potem nakazy i zakazy!Data dodania komentarza: 27.03.2026, 09:02Źródło komentarza: 24 mieszkańców kontra 12 kopciuchów. Jeśli postępowania potwierdzą naruszenie przepisów uchwały antysmogowej, właściciele będe musieli wymienić piece
Reklama
Reklama
Reklama