Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 16 maja 2026 23:04
Przeczytaj!
Reklama Biuro Podróży MAXIM Travel
Reklama
Reklama

NOCNE PO MUZEUM BUSZOWANIE

(Złoty Potok, Janów) Wcielający się w Jana Aleksandra Koniecpolskiego dyrektor muzeum w Złotym Potoku Andrzej Kuźma oraz pracownice muzeum odziane w suknie „z epoki” witali wszystkich chętnych, którzy zdecydowali się odwiedzić dawny dworek Krasińskich w pierwszą majową, niedzielną …noc. Choć początkowo obawiali się o frekwencję – nocne zwiedzanie muzealnych sal organizowane były po raz pierwszy – chętnych nie brakowało. Muzeum w Złotym Potoku odwiedziło tylko tej jednej nocy ponad ćwierć tysiąca zwiedzających, a ostatni opuścili placówkę grubo po północy.
Podziel się
Oceń

(Złoty Potok, Janów) Wcielający się w Jana Aleksandra Koniecpolskiego dyrektor muzeum w Złotym Potoku Andrzej Kuźma oraz pracownice muzeum odziane w suknie „z epoki” witali wszystkich chętnych, którzy zdecydowali się odwiedzić dawny dworek Krasińskich w pierwszą majową, niedzielną …noc. Choć początkowo obawiali się o frekwencję – nocne zwiedzanie muzealnych sal organizowane były po raz pierwszy – chętnych nie brakowało. Muzeum w Złotym Potoku odwiedziło tylko tej jednej nocy ponad ćwierć tysiąca zwiedzających, a ostatni opuścili placówkę grubo po północy.

 

Na dwa tygodnie przed ogólnopolską akcją otwierania muzealnych sal dla „nocnych Marków” pomysł taki wcielili w życie pracownicy Muzeum Regionalnego im. Zygmunta Krasińskiego w Złotym Potoku. Nocne zwiedzanie, które odbyło się w niedzielę 2 maja br. było jednocześnie otwarciem sezonu muzealnego 2010.

 

- Obawialiśmy się czy pomysł chwyci, czy będą chętni na nocne zwiedzanie muzealnych sal.

 

Zainteresowanie przeszło jednak nasze najśmielsze oczekiwania. Jesteśmy z tego powodu bardzo szczęśliwi – nie krył radości dyrektor muzeum Andrzej Kuźma, który na uczestników muzealnej nocy oczekiwał na rynku w Janowie.

 

- Uzasadnieniem powitania w tym miejscu jest zwarta historia tych dwóch sąsiadujących ze sobą osad jakimi były Janów i Złoty Potok. Janów miał wspomagać ordynację koniecpolskich i oczywiście dobra złotopotockie – tłumaczył dyrektor muzeum Andrzej Kuźma.

 

Mieszkańcom gminy oraz przybyłym z tej okazji do Janowa majówkowym turystom przedstawił Janów jako przykład miasta prywatnego, którego korzenie sięgają XVII wieku. Odegrano także kilka scenek przedstawiających życie mieszkańców ówczesnego Janowa.

 

Po takim „wprowadzeniu” zebrani na rynku usadowili się w konnych zaprzęgach i przejechali do złotopotockiego muzeum. Tam czekały na nich opowieści o okolicznych włodarzach i sąsiadujących z Janowem i Złotym Potokiem miejscowościach.

 

Uczestnicy „Nocy muzealnej” mogli zwiedzać zarówno wystawę stałą: „Pamiątki po Krasińskich i Raczyńskich” jak i sezonową wystawę: „Kronika rodzinna Raczyńskich. Z życia polskiej arystokracji”. Grupy zwiedzających w stylowej sukni oprowadzała m.in. szefowa działu sztuki w Muzeum w Złotym Potoku Aleksandra Kowalska.

 

- Strój koleżanki uosabia ród Krasińskich, zaś mój Koniecpolskich, założycieli Janowa, prywatnego miasta magnackiego – tłumaczył dobór garderoby dyrektor Andrzej Kuźma.

 

Nie wyklucza, że skoro pomysł chwycił, imprezy tego typu nabiorą cyklicznego charakteru. Już teraz zaprasza wszystkich na, podobne do majowej, wrześniowe imprezy.

 

- Z okazji Europejskich Dni Dziedzictwa Narodowego chcemy zorganizować dwa tzw. wieczory historyczne. Jeden chcemy zorganizować pod hasłem: „Wieczór sarmacki w dobrach złotopotockich, a drugi zatytułowany będzie: „Złoty Potok i okolice w dobie napoleońskiej”. Zorganizowane będą w salach muzealnych oraz na terenach przyległych do muzeum i będą mieć bardziej charakter rekonstrukcji historycznej – wyjaśnia Andrzej Kuźma, już teraz zapraszając na nie wszystkich czytelników gazety.

 

Podczas majowego weekendu muzeum odwiedziło blisko tysiąc osób, a z zaproszenia na „Noc Muzealną w Muzeum Złotopotockim” skorzystało ok. 250 zwiedzających. Ostatnia grupa zwiedzających opuściła dworek po północy.

 

Dużym zainteresowaniem odwiedzających muzeum cieszyły się także zlokalizowane w jego sąsiedztwie dwa stoiska etnograficzno - historyczne prezentujące regionalne przysmaki oraz ekspozycję przedmiotów twórczości ludowej, które przygotowało Jurajskie Stowarzyszenie Artystów i Twórców Ludowych. Razem z Gminną Biblioteką Publiczną w Janowie, Towarzystwem Przyjaciół Żarek Letniska oraz F.T.G „OAZA” stowarzyszenie było współorganizatorem „Nocy Muzealnej”. Imprezę honorowym patronatem objął wójt Gminy Janów Adam Markowski, który również odwiedził muzeum w tę niepowtarzalna noc. Patronat prasowy nad „Nocą Muzealną” objęła Gazeta Myszkowska.

Robert Bączyński

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama